Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 9557 komentarzy

Klub RUCH NARODOWY na NE

Marek Kajdas - "zlikwidować obozu narodowego nikt nie zdoła: nie jest on wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta on z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, on zginąć nie może"

Klub Ruch Narodowy na NE - doktryna narodowa na podstawie myśli Jana Pawła II

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bliski jest mi katolicki ruch narodowy i dobrze jest się oprzeć na klasykach z najwyższej półki wręcz światowej. Opieram się na książce "Pamięć i Tożsamość" z 2005 roku.

Moim zdaniem Jan Paweł II wystarczająco klarownie wyraził poparcie dla klasycznych wartości narodowych miłych każdemu Polakowi i nie ma żadnych przeszkód żeby budować taki NARODOWY APOSTOLAT ŚWIECKICH, także w formie ruchu politycznego - jako katolicki (prokatolicki) ruch narodowy. Jedno zastrzeżenie. Papież specyficznie i wyraźnie negatywnie rozumie pojęcie nacjonalizmu. Czy ma rację, a może nie sugerując to samo co cała michnikowszczyzna, cały system, którym bliższe wszelkie mniejszości, inne narody od etnicznego Narodu Polskiego? To nie jest kwestia racji, ale operowania na pojęciach które dla nas znaczą coś innego, niż dla Niego znaczyły. Według mnie na pewno myślał o szowinizmie, ale niestety mówił o nacjonalizmie... co może nieco Polaków zmylić, wprowadzić mętlik pojęciowy w głowach. Wiarygodność przeprowadzających ten wywiad z Papieżem i wydawnictwa ZNAK jest jaka jest... tzn jej nie ma za dużej. Czy coś ośmieliliby się "ulepszyć" na "bardziej papieskie"? Nie wiem. Niech pokażą nagranie tej rozmowy. 
 
Umiarkowany RUCH NARODOWY, w tym klasyczna, oryginalna endecja Romana Dmowskiego nie była szowinistyczna, a nacjonalizm rozumiemy po prostu jako głębszy patriotyzm narodowy. 
 
Zwykły patriotyzm propaństwowy i obywatelski (Polska z Polakami w mniejszości i jako masy zwykłych niewolników bez wpływu na państwo będzie nadal Polską?) jest zbyt płytki=naiwny; nie jesteśmy zniewolonymi, dożywotnimi, kosmopolitycznymi sługami państwa, zwłaszcza kiedy jest reżimem jak teraz, czy za PRL, a nie ciepłym domem dla narodowej rodziny z której bylibyśmy dumni. III RP sprawia nam fizyczny i duchowy BUL. Nie możemy takiego systemu zaakceptować, nie tak sobie wyobrażamy naszą Ojczyznę. Nie tak miało być, nie tego chcieliśmy wychodząc z PRL po 1989. Bezwarunkowe oddanie się państwu jest czymś groźnym, przecież nazizm na tym także bazował. Hitlerowi służyli nie wszyscy ze strachu, wielu naprawdę z przekonania, to samo było z komunistycznymi państwami, to samo jest teraz z państwami totalitarnymi osi NWO. Papieża bolało ludobójstwo aborcyjne w UE, wspomniał o tym. Sugerował że UE idzie w nowy rodzaj zła... co racja to racja i dlatego z UE trzeba wyjść. Przekonaliśmy się wsadzając ręce do ognia Sodomy unijnej... że ogień parzy. 
 
Patriotyzm w  prawdziwej, wolnej, dojrzałej, odpowiedzialnej demokracji to wieczna debata i praca ustawiczna nad państwem, to opieka nad żywym organizmem Katolickiej Polski Narodu Polskiego. Kiedy jest źle, to mamy jako obywatele prawo do krytyki, wyrażania niezadowolenia i zmiany władz, reguł systemu państwa, podważamy układ międzynarodowy także. Skoro nie działają mechanizmy demokracji, która stała się już całkiem fasadą po 2007, to w końcu reżim PO odsuniemy sposobem jaki będzie adekwatny, możliwy w realizacji. Mamy nową komunę, ludzie dali się oszukać fałszywym elytkom z niby opozycji rzekomo niepodległościowej. PO dalej wspierają, zacięcie bronią beneficjenci korzyści i strachu przez alternatywą, może rozliczeniem brudów. Najbardziej boją się... nie PiS i dajmy na to rządu technicznego prof. Glińskiego z  sobie podobnymi uwolami (czyli sami swoi), ale niepokornego, antysystemowego RUCHU NARODOWEGO! 
 
Katolicki patriotyzm Papież wielokrotnie pochwala i snuje teologiczne rozważania, analogie. Myślę że należy lansować pojęcie właśnie KATOLICKIEGO PATRIOTYZMU NARODOWEGO (i katolickiego ruchu narodowego) rezygnując stopniowo w kolejnych latach z określania się jako ruch nacjonalistyczny, nawet Dmowski nie przepadał za słowem nacjonalizm. To słowo tak zagubiło znaczenie, poszło to tak głęboko w świadomość, że nawet rozsądni ludzie definiują je znaczeniowo bezrefleksyjnie, automatycznie pod szowinizm, jakąś aberrację, skrajność, negatywne przesłanie, praktycznie znaczy to faszyzm, czyli w sowieckim ujęciu nazizm, narodowy socjalizm. Tego się nie da odczarować, wyprostować, więc po co tracić na to energię. 
 
Piękna definicja Ojczyzny autorstwa Jana Pawła II. Cytuję:
 
"Wyraz „ojczyzna” łączy się z pojęciem i rzeczywistością ojca. Ojczyzna to jest poniekąd to samo
co ojcowizna, czyli zasób dóbr, które otrzymaliśmy w dziedzictwie po ojcach. To znaczące, że wielokrotnie mówi się też: „ojczyzna-matka”. Wiemy z własnego doświadczenia, w jakim stopniu przekaz dziedzictwa duchowego dokonuje się za pośrednictwem matek. Ojczyzna więc to jest dziedzictwo, a równocześnie jest to wynikający z tego dziedzictwa stan posiadania - w tym również ziemi, terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych, jakie składają się na kulturę danego narodu.
Widać z tego, że w obrębie pojęcia „ojczyzna” zawiera się jakieś głębokie sprzężenie pomiędzy
tym, co duchowe, a tym, co materialne, pomiędzy kulturą a ziemią. Ziemia odebrana narodowi przemocą staje się niejako głośnym wołaniem w kierunku „ducha” narodu. Duch narodu się budzi, żyje nowym życiem i z kolei walczy, aby były przywrócone ziemi jej prawa."
 
Właśnie budzi się nasz Polski Duch Narodu, lepiej późno niż wcale. I dalej cytuję:
 
"Jeśli się przyjrzeć uważnie obu terminom, istnieje ścisła łączność znaczeniowa pomiędzy ojczyzną i narodem. W języku polskim - ale nie tylko - termin „naród” pochodzi od „ród”, „ojczyzna” natomiast ma swoje korzenie w słowie „ojciec”. Ojciec jest tym, który wraz z matką daje życie nowej istocie ludzkiej. Ze zrodzeniem przez ojca i matkę wiąże się pojęcie ojcowizny, które stanowi tło dla terminu „ojczyzna”. Ojcowizna, a w dalszym ciągu ojczyzna są więc treściowo ściśle związane z rodzeniem. Również słowo „naród” z punktu widzenia etymologu jest związane z rodzeniem.
 
Termin „naród” oznacza tę społeczność, która znajduje swoją ojczyznę w określonym miejscu
świata i która wyróżnia się wśród innych własną kulturą. Katolicka nauka społeczna uważa zarówno rodzinę, jak i naród za społeczności naturalne, a więc nie owoc zwyczajnej umowy. Niczym innym zatem nie można ich zastąpić w dziejach ludzkości. Nie można na przykład zastąpić narodu państwem, chociaż naród z natury pragnie zaistnieć jako państwo, czego dowodzą dzieje poszczególnych narodów europejskich i polska historia. Stanisław Wyspiański w Wyzwoleniu napisał: „Naród musi istnieć jako państwo...”.
 
Tym bardziej nie można zamienić narodu na tak zwane społeczeństwo demokratyczne, gdyż
chodzi tutaj o dwa różne, chociaż wiążące się z sobą, porządki. Społeczeństwo demokratyczne bliższe jest państwu aniżeli narodowi. Jednakże naród jest tym gruntem, na którym rodzi się państwo. Sprawa ustroju demokratycznego jest już poniekąd dalszym zagadnieniem, należącym do dziedziny polityki wewnętrznej."
 
Zasadniczo Papież i KNS wspiera rządy systemu demokratycznego (z wartościami chrześcijańskimi), ale trzeba demokracje stale chronić od totalizmu, od uciekania od prawdziwych wartości, trzeba prowadzić do cywilizacji życia, to przekonanie ugruntowało się stopniowo w XX wieku. Trzeba system demokratyczny doskonalić ku chwale Bożej i dla dobra ludzi. Naród jest jak rodzina strukturą naturalną, niezbędną. Naród Polski kształtował się naturalnie o czym Papież na końcu wspomni i jest narodem prawdziwym, a nie tzw obywatelskim z umowy społecznej jak w USA z ich utopijnym multikulti. Rzadko definiuje się powstanie Narodu Polskiego na moment zjednoczenia plemion słowiańskich po 966 roku. Budzi to podziw, odważny pogląd i niepoprawny, wręcz nacjonalistyczny ;) 
 
Narodów nie można NICZYM NIGDY zastąpić i sam Jan Paweł II to powiedział, jasne???
I mamy kolejną przesłankę do uzupełnienia, czy zmian w konstytucji. Jest tam pojęcie Suwerena jako narodu obywatelskiego, czyli zgromadzenie wszystkich obywateli niezależnie od tego kim są, ale jest jeszcze etnicznie, duchowo Katolicki Naród Polski - póki my żyjemy. Nie staniemy się mniejszością w Polsce! Nie pójdziemy drogą zachodu. Poza tym jest w tych słowach Papieża między wierszami krytyka beznarodowej drogi do nienaturalnego NWO. Musi być miejsce dla cywilizowanego, Bożego ładu globalnego z zachowaniem narodów i niepodległych państw. Oczywiście z Bogiem na pierwszym planie, bo to jest najważniejsze. Cytuję dalej do finału na końcu :) 
 
"W moim przemówieniu w UNESCO odwołałem się do doświadczenia mojej ojczyzny, a zostało to szczególnie dobrze zrozumiane przez przedstawicieli społeczeństw, które znajdują się na etapie kształtowania własnych ojczyzn i tworzenia swoich narodowych tożsamości. Na takim etapie my, Polacy, znajdowaliśmy się na przełomie X i XI wieku. Przypomniało nam to Millenium, czyli Tysiąclecie Chrztu Polski. 
Mówiąc bowiem o chrzcie, nie mamy na myśli tylko sakramentu chrześcijańskiej inicjacji przyjętego przez pierwszego historycznego władcę Polski, ale też wydarzenie, które było decydujące dla powstania narodu i dla ukształtowania się jego chrześcijańskiej tożsamości. W tym znaczeniu data chrztu Polski jest datą przełomową. Polska jako naród wychodzi wówczas z własnej dziejowej prehistorii, a zaczyna istnieć historycznie. Prehistorię tworzyły poszczególne plemiona słowiańskie. Najważniejsze dla powstania tego narodu, z punktu widzenia etnicznego, jest chyba zespolenie dwóch wielkich plemion: Polan na północy, a na południu Wiślan. Nie były one jednak wyłącznym tworzywem narodu polskiego. Tworzywo to stanowiły również takie plemiona jak Ślężanie, Pomorzanie czy Mazowszanie. 

Od momentu chrztu plemiona te zaczynają bytować jako naród polski."
 
Jan Paweł II - Pamięć i Tożsamość
 
 
Cóż tu jeszcze dodać i po co. Wszystko jasne. 
Budujmy zatem śmiało wielki KATOLICKI RUCH NARODOWY, nową Solidarność.
Na razie fraktalny w formie autonomicznych inicjatyw, klubów, innych bytów i projektów. Oczywiście będziemy patrzeć co się dzieje z głównymi graczami, inicjatorami nowej odsłony RN, czyli obecnie MW, ONR i liderami Marszu Niepodległości, oraz tzw gabinetem cieni. Dajemy oczywiście im szansę, ale ufamy tak sobie, trzeba zachować należytą ostrożność, dystans. MW założył jednak Roman Giertych i to mnie niepokoi. Tam nadal muszą być jego ludzie, dalej są mu wierni. Krety, śpiochy w oczekiwaniu na wytyczne. To może być jakaś przebiegła gra dworu Giertycha, ale tego nie przesądzam. Ci nieco starsi politycy z niejednego pieca jedli już chleb, nie dajmy się ograć zawodowym politykierom, a jeżeli są tam dywersanci? Będą się starać i... nic z tego nie wyjdzie. To krecia robota właśnie w białych rękawiczkach. Musimy być ostrożni, stąd mądrzej będzie mieć 1000 niezależnych podmiotów po 50-100 ludzi w każdym od jednego spędu pod wpływem kilku ludzi tak naprawdę. 
 
Na wielkie zjednoczenie przyjdzie czas, zresztą jest potrzebne tak naprawdę tylko do wielkiej polityki, do wyborów trzeba koniecznie startować razem. To będzie zasadniczy test, chyba że wynikną wcześniej inne kryzysowe wydarzenia... o co nietrudno w tym niestabilnym świecie. Polska rzadko ma długie okresu pokoju i spokoju. Nadchodzi na pewno wielki kryzys gospodarczy, demograficzny, ludzie wpadają w biedę, bezdomność, chorują i umierają, bo służba zdrowia źle działa. Emigracja, patologie, samobójstwa, przestępczość, zaburzenia psychiczne u setek tysięcy, nałogi, kryzys wiary, kryzys wartości. 
 
Czy potrafimy się zjednoczyć? Nie trzeba wspólnej, wielkiej, jednej partii narodowej w typie LPR, wystarczy konwent, kongresy wyborcze, honorowa struktura organizacyjna obywatelskiego komitetu wyborczego RN. Mówi się o narodowej federacji, jeżeli sensu stricto, to ma gromadzić TYLKO osoby prawne? To będzie błąd, nie wolno od RN odcinać milionów rozproszonych Polaków. Tym bardziej więc niezrzeszeni powinni zakładać nowe narodowe stowarzyszenia, inicjatywy docelowo z osobowością prawną żeby do takiej narodowej federacji móc przystąpić... kiedy powstanie. Zapewne już powstaje, ale sądy nierychliwe... rok minie zanim się to stanie... 
 
O ile byłem jeszcze jesienią przeciwny zakładaniu partii narodowej, czy wolnościowej, to jednak teraz tego już tak nie wykluczam. Klimat się do takiego projektu poprawił :) Prokatolicka partia ruchu narodowego byłaby programowym think tankiem odwołującym się do Jana Pawła II, do Prymasa Tysiąclecia, do Romana Dmowskiego i innych klasyków, mogłaby działać w internecie, to by ożywiło jej działanie. Byłaby rzecznikiem środowiska RN w mediach, na kongresach itd Załóżmy taką partię, niech jest postrachem dla systemu, układu III RP, dla republiki okrągłostołowej, ale najpierw potrzebny jest Klub Ruch Narodowy na NE. Jest tu dosyć narodowców żeby to uczynić oddolnie, ale zapraszając jednocześnie vipów NE przynajmniej do wspierania honorowego. Niech to będzie początek czegoś nowego na NE na Nowy Rok 2013. 
 
Mówiliśmy dawniej o sejmie obywatelskim na NE. Były prawybory, odrębna witryna. To świetny pomysł, wszyscy jako społeczność jesteśmy posłami - takie przyjmijmy założenie, może nas być więcej niż 460, albo dużo mniej, od nas zależy czy działamy aktywnie czy nie. Trzeba jednak podzielić się na kluby polityczne, światopoglądowe. Można należeć do kilku jednocześnie, nie obowiązują nas reguły znane z realnego sejmu III RP. Klub sejmowy może być u nas rodzajem też zespołu parlamentarnego, komisji. Gdyby to chwyciło...  lepiej niż inne inicjatywy wcześniejsze, to byłoby wspaniale. Należałoby obrać pierwsze rotacyjne prezydium sejmu i inne organy, ustalić prosty regulamin, reguły. Sejm Wielki w XVIII wieku de facto był rządem Rzeczypospolitej. O coś takiego mi chodzi. Wyłonimy rząd, marszałek sejmu będzie głową rządu dla uproszczenia, nie będzie mógł nas unikać :) Szukajmy sposobów na ożywienie NE i społeczności NE. Jest tu kilkuset ludzi, którzy mają na tyle czasu żeby w to wejść na serio. 
 

 

KOMENTARZE

  • Warto poczytać i posłuchać, to jest w temacie szeroko, więc tym bardziej
    http://circ.nowyekran.pl/post/83591,mlodzi-narodowcy-szkola-sie-na-nowe-sluzby-panstwowe

    I dalej linki w moim komentarzu poniżej
    http://circ.nowyekran.pl/post/83591,mlodzi-narodowcy-szkola-sie-na-nowe-sluzby-panstwowe#comment_712897

    http://www.ruchwolnosci.org/index.php/2012/12/robert-winnicki-katolicyzm-spoleczny-w-zyciu-publicznym-a-ksztaltowanie-mlodego-pokolenia/
  • No cut, mniut, malina
    JP II i ekonomiczna myśl Romana Rybarskiego czy Adama Heydela! To ci będzie dopiero cymes.
    Panie Marku. Rozsądku trochę, nie dużo, trochę.
  • Poszerzone horyzonty życia
    Pański tekst jak zwykle głęboki, ale obawiam się że nie docenia Pan skutków poszerzenia i przyśpieszenia naszego życia. Skutków rewolucji w przesyłaniu informacji i materii. To zmienia znaczenie granic, zmienia zasady organizacji administracji państw. Bez przemyślenia sposobów wykorzystania sieci do integrowania wspólnot, bez zaproponowania nowego modelu wykorzystania administracji do ochrony naszych wolności, do wspierania mechanizmów samorządności, cała praca jest wlewaniem nowego wina w stare bukłaki.

    Myślę, że Jana Paweł II miał dużo szerszą perspektywę. Że widział przemiany ról granic w życiu europejskich narodów i ich państw. I że dlatego namawiał nas do pozytywnego udziału w referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej w 2003 roku.

    Nie powinno się pomijać tego głosu, odwołując się do Jego nauki i przewodnictwa.
  • Marian Kowalski: 13 grudnia - Manifestacja Antykomunistyczna
    http://www.youtube.com/watch?v=ZUsADIvg48o
  • @Andrzej Madej 09:06:48
    Jednak nieprawdą jest że Jan Paweł II nie widział żadnych wad, zagrożeń z UE, widział i jest to w tej książce wyraźne... ale widać tak być musi, Polska ma doświadczać coraz to nowych totalizmów, to nas hartuje, kształtuje, prowadzi do Boga (jak trwoga to do Boga, ale nie tylko o strach chodzi), bo czymże jest UE? Tu mam bardzo utwardzone stanowisko, do końca życia swojego albo UE będę postulował jej opuszczenie. Nie da się jej naprawić, jak nie dało się naprawić komunizmu którego jest przedłużeniem, czy III Rzeszy skąd też mają wzorce.

    Przemiany widział, globalizację, ale tego nie można zostawić w rękach tych co to kreują. Naiwność że jakieś gremia NWO będą służyć ludziom. To istne demony i co oni mogą dla ludzkości zrobić? Powyżej wykłady KSIĘŻY, czy wiedział o tym Jan Paweł II? Skąd miałby wiedzieć przy takim swoim otoczeniu... będącym w istocie częścią NWO. Kardynała Dziwisza bardzo surowo i negatywnie oceniam.

    To co jak postuluję to naprawdę droga pod prąd NWO. Będziemy wyspą, oazą w NWO, nadzieją dla ludzkości, wskazaniem.

    Mechanizmy organizacyjne ruchu to co innego, znam Pana kwalifikacje w tej materii. Nie postuluję tylko tworzenia RN na NE i w Polsce. Nam potrzebna jest nowa scena obywatelska, pomyślmy jak to ma wyglądać najpierw na NE. Kilka środowisk już jest jako tako wyodrębnionych, zorganizowanych, ale mnie chodzi o nurty bardziej wyraziste politycznie, bo cóż znaczy taki Klub Inteligencji Polskiej? Czymże jest Rzbik, czy Konfederacja Blogerów. Niech to będzie czytelniejsze, także w sejmie Polacy nie potrafią się połapać kto jest kto.

    Zawsze było miejsce dla RN, był przed I wojną, był za II RP, był w trakcie wojny, dobijany po 1945 przez doBermanów. Musi powstać i teraz, bo jest ruchem naturalnym, jedynym naturalnym prądem politycznym, światopoglądowym. Naród jest strukturą naturalną jak rodzina. PIS jest tworem sztucznym. Nie ma przyszłości, jest mierzonym życiem swojego lidera, chyba że Córka śp Lecha Kaczyńskiego przejmie schedę, ale wtedy będzie marionetką jak wujaszek w rękach takich numer 2 i kolejnych.

    To co mnie martwi, to ściąganie odłamów RN w kierunki niekatolickie, nawet pozachrześcijańskie. To było i przed wojną, endecja wywodzi się z okolic masonerii także, ale był czas żeby zrozumieć jak to ma wyglądać. Katolicyzm jest częścią polskości, jej kluczową istotą.
  • @Skanderbeg 10:25:38
    "Można też boleć nad tym, że w Polsce nie ma niepodległościowej lewicy, dla której promowanie zboczeń, nie byłoby priorytetem. Jest tylko Bugaj ze znanych nazwisk."
    ==============

    Bugaj był aż nazbyt lewicowy w UP, a teraz ma poglądy dosyć liberalne gospodarczo, punkt widzenia zmienia się. Narodowcem nie będzie nigdy :) Można go jednak zapraszać jako eksperta wszechstronnego do polemik. A środowisko w którym dobrze czują się Gwiazdowie, czyli OBYWATEL, teraz chyba Nowy Obywatel, takie czasopismo, portal? Są dosyć patriotyczni, ale jednak lewicowi, to już coś więcej niż centrowy solidaryzm prozwiązkowy, wyraźnie na lewo przekręceni.

    Niestety (np sam Andrzej Gwiazda) publicznie ODŻEGNUJĄ się od narodowców, tak było w tym roku przed MN, zapewne z uwagi na obecność żydostwa jak w GP gdzie pisuje też, albo inną poprawność. Zatem lewą stronę powinien stanowić jednak TAKŻE Ruch Narodowy, ale po prostu ze środowisk które nie są zbyt prokatolickie, byle nie były jadowicie antykatolickie, w tym problem. Neutralność wskazana, życzliwe status quo chociaż. Duży problem dla RN wg mnie. Nurty antykatolickie mogą osłabiać RN, będą tworzyły zły pijar, KK będzie odmawiał współpracy z CAŁYM RN mając taki pretekst na tacy. Dywersja zatem.

    Katolicki ruch narodowy może spełnić rolę masowej akcji katolickiej, tego nie zapewni organizacja AK. Już dyskutowałem o tym z CIRC, ASADOWEM. To mogłaby być duża rzecz w parafiach. Połączenie ruchu narodowego z ruchem katolickim, patriotyzm, aktywizm obywatelski, wysokie wartości. Genialny ruch.

    Istotnie w poglądach gospodarczych narodowcy bardzo sie różnili i niech tak pozostanie, nic nie zmusza nas do sztucznego ujednolicenia programu jak u PiS, niech to jest BURZA MÓZGÓW. To ma być ruch wolnościowy, nie narzucajmy ludziom poglądów gospodarczych, trzeba jednak tonować zajadłych liberałów, wiele się zmieniło od czasu II RP. Inne realia, trzeba chronić Polskę i Polaków, zaś gadanie o ekspansji gospodarczej, eksportowej to UTOPIA.

    Słusznie co do nacjonalizmu, po co się tak określać. Mamy też niezłe określenie kwestii judaiki, czyli judeorealizm i judeosceptycyzm. Nie jesteśmy antysemitami, to jest wynalazek zachodu, Niemców, nawet samych żydów niekiedy.

    Pozostaje kwestia Rosji. Nie rozumiem ciągot niektórych narodowców do Rosji. Tu także trzeba realizmu i sceptycyzmu ze zdrowej ostrożności, historia niczego nie nauczyła? Geopolityka nie może być pretekstem do takiej jednostronnej miłości bez wzajemności z Kremla.
  • @Skanderbeg 11:04:38
    "Takim narodowym ruchem robotniczym może być NSZZ Solidarność. Ale liderzy musieliby tego chcieć."
    ===================

    Jestem za stworzeniem CAŁKIEM nowego, narodowego związku zawodowego, były takie przed wojną, były centrale nawet. Jednak można iść krok dalej także i pomyśleć nad ujęciem KORPORACYJNYM, czyli pracownicy i pracodawcy z rodzinami swoimi wreszcie RAZEM.

    Dialog, współpraca bez komunistycznej konfrontacji. Wspólny interes, dobro nie tylko własne, ale Polski, Narodu Polskiego, oparcie o Katolickie Nauczanie Społeczne, przecież to myśl także Prymasa Tysiąclecia sprzed wojny. Dobry pomysł co? Wtedy nie musi to być związek zawodowy, ale stowarzyszenie o takich cechach czy federacja. Nie wiem na ile status związku zawodowego jest elastyczny pod taki projekt.

    Siedziby narodowego związku poza zakładami pracy, żadnych kosztów od strony pracodawcy. To zawsze toksyczne klimaty. Jak chcą wspomóc, to w INNY sposób. Żadnych etatowców, przywilejów, związkowcy jako zwykli pracownicy.
  • @night rat 10:53:36
    "dodaj i narodowy ruch robotniczy, nawet socjalistów, co dziś nie do pomyślenia"
    =============

    To widziałbym w sojuszu, ale raczej poza katolickim RN, niech to będzie zaczyn nowej, prawdziwej, narodowej lewicy patriotycznej bez zapatrzenia na Rosję, Brukselę, Berlin. Bez powiązań które by nas niepokoiły.
  • @Marek Kajdas 11:04:01
    Proponuję pozostawić sprawę przywództwa Jana Pawła II na trudnej drodze Polaków do Niepodległości, do sprawy warunków w jakich On czy kardynał Stefan Wyszyński pełnili rolę depozytariuszy honoru Polaków, pełnili rolę naszych interrexów, do odrębnej debaty :)

    Co do praktyki odpowiedzialności obywatelskiej za wartości narodowe, to myślę, że musimy się zdecydować w którym miejscu naszej Ojczyzny mają następować integracje działań samorządowych (wiejskich, osiedlowych, dzielnicowych, gminnych, powiatowych, wojewódzkich). Ja uważam, że powinien to być powiat, że w tym wymiarze powinno się wesprzeć debatę cyfrowymi informacjami. Tu powinien być społeczny węzeł weryfikacji treści potrzebnych do narodowego współdziałania, w tym węźle narodowi powinna pomóc administracja państwa.

    Mam wrażenie, że wiele osób lekceważy problem efektywności nowych platform komunikacji. Że zagadują go w myśl zasady, "my z synowcem na przedzie i jakoś to będzie". RzBiK jest tego klarownym i smutnym przykładem.

    Cyberpolis Panie Marku, Cyberpolis,
    Bruksela czeka na odsiecz, nie na barbarzyńców gaszących światło.
  • Marek Kajdas
    Zarzucił mi Pan ostatnio, że pisząc o ustroju gospodarczym wg "Nowej wizji państwa" pominąłem zjawisko tworzenia się Ruchu Narodowego
    http://freedom.nowyekran.pl/post/83547,polska-naszych-marzen-nowa-wizja-panstwa-gospodarka-i-pieniadz

    :) Przyznam, że nie rozumiem tego "zarzutu"
    Na swoim blogu przedstawiam innowacyjną wizją państwa na miarę XXI wieku dla uczciwych, normalnych ludzi.

    Jest to konkretna koncepcja organizacji państwa wolnych ludzi, w zgodzie z nauką Jezusa Chrystusa - a więc etyką chrześcijańską.

    Oczywiste jest, że aby myśleć o urządzeniu własnego państwa po swojemu - my, Polacy musimy najpierw to państwo odzyskać z rąk zdrajców i obcych wpływów oraz grup interesów.
    Dlatego Ruch Narodowy jest dla mnie jakby sprawą zupełnie nadrzędną i oczywistą - a proponowana przeze mnie Nowa wizja państwa jest skierowana do moich rodaków, Polaków - a nie do zdrajców mówiących po polsku bo na nich nie mamy co liczyć, że zrobią coś dla naszego dobra, dla dobra Narodu.

    Stąd też jakby naturalnym adresatem "politycznym" koncepcji "Nowej wizji państwa" - jest dla mnie tworzący się Ruch Narodowy, z którym się utożsamiam, bo żeby odzyskać Polskę, trzeba obalić wrogą republikę okrągłego stołu - czyli IIIRP.

    Dopiero potem można myśleć o Polsce naszych marzeń - czyli zupełnie innowacyjnej względem obecnego ustroju, nowej wizji państwa - i ja się właśnie zajmuję na swoim blogu opracowaniem takiej propozycji:
    http://freedom.nowyekran.pl/tag/66591,nowa-wizja-panstwa

    Pozdrawiam! I zachęcam do propagowania tego innowacyjnego pomysłu na państwo

    http://m.nowyekran.pl/8da7427dcb08a73b61695b2ba3a1b19e,0,0.jpg
  • Takich stowarzyszeń,ruchów,akcji,lig,platform itd.
    są w Polsce tysiące jeśli nie setki tysięcy,cały pic polega na tym,aby dotrzeć z tą ideą do szerokich mas,szerokie masy oglądają TVN-y i inne Polsaty,więc będzie trudno się tam pokazać z czymś, co może nie pasować do obecnej linii przekazu medialnego.Gdyby jednak jakimś cudem, większość polaków dowiedziała się o Ruchu,należy tedy bezwzględnie przedstawić punkt po punkcie, jak odsunąć zło od rządzenia i jak naprawić to, co to zło popsuło,należy również powiedzieć o przykładnym i sprawiedliwym osądzeniu szubrawców i kłamców.Ponoszenie całego trudu w budowę jakiegokolwiek Ruchu,który nie będzie miał możliwości wpływania na decyzje polityczno-gospodarcze nie ma sensu.
  • @Bibrus 13:13:35
    Moim zdaniem ma sens, Przyjacielu - bo może się okazać, że będziemy zmuszeni stworzyć Polskę podziemną - czyli przenieść się masowo do szarej strefy ze swoją zawodową (i nie tylko) aktywnością - a wówczas jakakolwiek forma zorganizowania się będzie doświadczeniem na wagę złota
  • @Andrzej Madej 11:36:15
    Błagam, tylko nie powiaty. Nie mamy ludzi do tego. Nie da rady, nie na starcie. Sieć daje możliwości działania, komunikacji na każdym poziomie od rozsianych po świecie Rodaków, przez kraj do naszych sąsiadów nawet w tym samym bloku, na tej samej ulicy, bo czasy teraz takie. Powiaty wg mnie nie mają racji bytu, będą musiały być zlikwidowane, albo bardzo mocno skomasowane do 1/3 stanu.

    Ruch Narodowy i równolegle całościowo obywatelski (patriotyczny, katolicki) mógłby w realu powstać w oparciu o kilka miast wojewódzkich szczególnego znaczenia dla Polski. Powiedzmy 4 ćwiartki kraju; Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań. Od tego zacząć w realu. Stopniowo 16 województw, dalej większe miasta, w końcu wszystkie gminy, a w nich nawet niżej na poziom osiedli, sołectw, parafii, poszczególnych środowisk, ale to już sprawa struktur gminnych.

    O Rzbiku nie chcę pisać, bo mnie Prezydent znowu obsobaczy ;) Problem z nim jest taki, że nie zajmuje spokojnie niszy jak Konfederacja Blogerów i inni, ale uzurpuje sobie mandat do rządu dusz nad społecznością NE, a nawet wszechświatowych bików. To już poważne nadużycie i nas sparaliżowało. Niech będzie po prostu jednym z klubów, środowisk na NE i tyle, znać swoje miejsce w kącie.

    Cyberpolis to nasz Nowy Ekran, sieć, a nie powiat aws-owski. Nie potrafi Pan sobie wyobrazić Polski bez powiatów, przecież nikt nie zabroni gminom dobrowolnych związków. W pełni dobrowolnych, bo UE potrafiła narzucać różne deale np w programie LEADER, na siłę tworzone regiony z gmin. Do tego podział systemu NUTS.

    Nam tu trzeba parlamentu ne-onatów. To na nowy start. Tego się nie da zrobić bez narzędzi, bez powiązanego portalu jak te PRAWYBORY z 2011. Na NE postuluję podwieszać codziennie jeden tekst jako FORUM DYSKUSYJNE, salę obrad. Przed południem odklejać i nowy czysty. Będzie miejsce na ogłoszenia, pogaduszki i poważne też dyskusje, to można zrobić już.

    Może to forum dyskusyjne wreszcie NE zainstaluje. Są skrypty naprawdę wypasione z CZATEM, głosowe komunikatory których nam brakuje żeby pogadać, ale testowo niech będzie cokolwiek byle zintegrowane technicznie z NE. Osobno logowanie się będzie uciążliwe, ale i to przełkniemy jakby co. Gdyby się miało coś stać... to może nawet lepiej osobne logowanie. Tylko hasła dajcie inne niż do NE.
  • @Freedom 13:35:10
    Z państwem podziemnym w XXI wieku widzę trzy problemy.

    Po pierwsze to nasze II-go wojenne, wcale nie powstało bo się tak narodowi akurat zachciało, tylko dlatego że "dwójkarze" sprawnie przewidzieli scenariusz porażki na dwóch frontach i korzystając z doświadczeń Powstania Styczniowego, przygotowani kadry, do tego co kilka lat później uzyskało romantyczną nazwę Polskiego Państwa Podziemnego. Prawda o tym wysiłku intelektualnym i organizacyjnym II Rzeczpospolitej, nie jest powszechnie znana, uznawana i nauczana, ale warto o niej pamiętać szukając historycznych analogii.

    Po drugie rola "baby z mięsem". Oazy wojennej wolności utrzymywały się m.inn. dzięki pokątnej aprowizacji w żywność. Obawiam się wobec współczesnej koncentracji i kontroli produkcji rolnej, nie ma już miejsca na taki bufor samoaprowizacji społeczeństwa.

    Po trzecie przejrzystość cyfrowej informacji.

    Biorąc pod uwagę, że największą siłą społeczeństwa sieci jest interaktywna komunikacja, prowadzona w formie całkowicie kontrolowanej przez rząd, uważam, że jesteśmy skazani na działania otwarte.
  • @Skanderbeg 11:47:22
    Takich nauczycieli jak Pan nie ma. Kiedyś u nas chciałem zmienić patrona którym jest miejscowy nauczyciel, okręgowy sekretarz PPR w Krakowie zamęczony przez rzekomo gestapo, to nawet PiS nie dał poparcia, nauczyciele siedzą cichutko, wójt z SLD, ZNP... Nauczyciele to misja arcytrudna, należy wyłuskać tych co mają odwagę, ale chronić ich żeby nie tracili pracy w szkołach jak Pan, należało być nieco stonowanym dla DOBRA MISJI.

    Do nauczycieli podszedłbym miękko od strony ruchu apolitycznego, patriotycznego, katolickiego, obywatelskiego, bliżej p. Madeja, nowe metody nauczania itd "Nie straszyć" ich twardym ruchem narodowym, tematami judaiki, bo są przerażeni i absolutnie w to nie wejdą. My możemy, oni nie. Nie te czasy co przed wojną...

    Do narodowych partyjniaków mam życzliwe podejście, zaczynam rozumieć że dobrze się stało iż byli tacy ludzie, taki nurt w sowiecko-żydowskim PRL. Moskwa grała nimi wszystkimi, werbowali ich na agentów, ale dzięki dlatego żydokomuna masońska nie dała rady zdominować Polaków w całości. Dlatego zawsze komentuję teksty p. Poręby, cenię umysł Kosseckiego itd. To na pewno nasi wyborcy, nawet ateiści o ile nie dali się zaczarować w twardy antyklerykalizm będą wspierać katolicki ruch narodowy, jestem tego pewien. Nie byli wstanie PiS-u zaakceptować, wielu dlatego głosowało na PO, SLD, albo mam nadzieję wcale, ale gdy będzie alternatywa....

    PSL to wyzwanie. Tu trzeba lat wysiłku. Są umocowani instytucjonalnie, mają w swoich rękach dosłownie wszystko na wsi, łącznie z plebanem, którym nie przeszkadza jakoś ich koalicja z SLD (aborcje itd), czy PO (to samo docelowo, albo gorzej), czy np umowa Pawlaka z Gazpromem i inne takie kwiatki. Ludzie widzą pożytki z UE, nie widzą jeszcze wad, kasa zaćmiła umysły. Siła propagandy. Trzeba na wsiach wykreować nowe organizacje, zastąpić to co ma PSL, dać alternatywę i przekonać dzieci, młodszą młodzież. Wtedy wygramy... za 10-20 lat... wojnę o wieś.

    Co do wsi, to nawet gdyby RN miał krajowe poparcie w miastach na poziomie 20%, to nie przełoży się tak na wsiach zdominowanych przez PSL. To oznacza że trudno będzie walczyć w samorządach o władzę, o wójtów. Wylansowanie kogoś młodego to 2-3 podejścia nawet.

    W ogóle trzeba sobie zdać sprawę że RN to stały projekt, misja CIĄGŁA na kolejne dekady, pokolenia cokolwiek się będzie działo. To nie może być projekt wyborczy jak AWS, żadne tam chwilowe pospolite ruszenie parcia na stołki. RN jako stała siła odnowy i budowy Nowej Polski. Długi Marsz do Niepodległości, powszechnego dobrobytu. W razie czego jak pod zaborami... ruch ratujący substancję narodową, przetrwalnik do lepszych czasów.
  • @Freedom 13:06:14
    Teraz ok, chodzi o to co zresztą podkreślił sam Jan Paweł II żeby państwo Polaków miało narodową duszę. To nie może być technokratyczne państwo prokatolickie (katolickiego to nie chce chyba nawet Episkopat, brak im odwagi na taki postulat!) tylko polskojęzycznych (i ile, bo trendy są niepokojące) obywateli wszystkich ras, kolorów, kultur, taka UE, USA.

    Polska ma być państwem Narodu Polskiego. Naród ma się zorganizować, PIS nie spełnia tej roli, odżegnuje się od RN, od Dmowskiego, od endecji. Zatem naszym zadaniem jest zorganizować Naród, upodmiotowić na realnego Suwerena, wtedy reszta tej bandy będzie wieczną opozycją, nie zdoła wygrać uczciwych wyborów do końca świata. Jak mniejszość może wygrać z 90% Polaków? Mam nadzieję że te szczególne łajzy wyemigrują do światłej UE, czy gdzieś. Niektórym to chyba trzeba pomóc w tej decyzji. Nie każdy zasługuje na zaszczyt polskiego obywatelstwa i przywilej życia w Polsce. Musi być elementarna lojalność, kara banicji jest bardzo wychowawcza.

    Nie ma kresu narodów, to określone gremia to lansują pokazując czerwoną podpaskę jako jedyny rodzaj krwi jaką zamierzają przelewać w III RP. Plus nasza krew - bydła - bo za bydło nas mają, strzelają jak do kaczek na polowaniu na razie plastikiem, ale spoko, dopiero się reżim rozkręca.

    Nie chcę dyktatury, jakiegoś systemu autorytarnego, twardego. Nie ma takiej potrzeby. Polaków jest większość i demokracja poradzi sobie z mniejszościami. Trzeba tylko zbudować nową scenę polityczną, przeorientować osie podziałów. Zasadnicza nowa oś, to ruch narodowy kontra ruchy nienarodowe, ruch katolicki kontra niekatolickie, czy w rozkroku jak PiS. Nowe osie to ruch prounijny kontra antyunijny, globalizm-nwo kontra my.
  • @Bibrus 13:13:35
    Ruch jest niezbędny lokalnie, telewizję można mieć swoją, w tym kierunku wszyscy idą, PiS, GP. Jeżeli jak FIDESZ mielibyśmy realne struktury wszędzie, to siła oddziaływania będzie olbrzymia, to zrównoważy zaczadzanie mainstream-owymi mediami. Sam start w wyborach daje okazję do pojawienia się w krajowych mediach. Tylko musi to być poważny start. Skoro mogła Samoobrona, to dlaczego nie nowy RN?

    Aha, można wykreować w RN taki poprawny nurt, przecież przed takimi jak Artur Zawisza nie są media zamykane. Takich ludzi, profesorów, autorytetów musimy mieć coraz więcej. Trzeba się przebić, to jasne. Uda się to w części, bo potraktują nas jako antypis, tyle że my jesteśmy "jeszcze gorsi" :):):)

    PiS za dużo straszy reżim PO, tym samym ich wygrana nie jest demokratycznie możliwa, jaki reżim zgodzi się na osądzenie? To nakręca też nieuczciwych Polaków do głosowania na PO, boją się rozliczenia, lustracji majątkowej itd
  • @Marek Kajdas 14:11:05
    Za Ruch Narodowy trzymam kciuki, może kiedyś coś więcej.
    Dziś boli mnie deficyt publicznej refleksji o skutkach zmian w postrzeganiu czasu i przestrzeni, martwi deficyt szukania szans w cyberprzestrzeni dla samoregulacji, dla demokracji bezpośredniej, to se piszę ...

    Włączyłem się, bo słusznie Pan podniósł że Jan Paweł II to dobro narodowe a więc nie można na skróty :)

    Ps. powiatów jest u nas za dużo !
  • @Marek Kajdas 14:52:15
    Wśród całej masy niebezpieczeństw czyhających na młody Ruch narodowy,najgorszym i najpodlejszym byłoby pójście trasą wyznaczoną przez PSL,jedna z najbardziej szkodliwych formacji politycznych w Polsce,to właśnie ta partia, wykorzystuje bez skrupułów swoją "moc"w terenie,by potem móc tłusto walczyć na "salonach",ustami pełnymi frazesów o dobru rolnika, żeruje na społeczeństwie utrzymując sztuczny twór jakim jest KRUS,zasilając toto miliardami z naszych kieszeni.To właśnie dzięki szerokiemu frontowi "swojaków" w regionach, co kadencję zamula polską scenę polityczną.Mam nadzieję,że po tym małżeństwie z PO,PSL znajdzie w końcu swoje miejsce na śmietniku politycznym,poza jakimikolwiek możliwościami wpływania na losy tego kraju.Rozgadałem się.Pozdrawiam.
  • Marek Kajdas
    Dałem "5". Panie Marku tu można tylko przyklasnąć. Ogrom krzywd jakie spada na Polaków musi wyzwolić działanie. Ważne by nie stracić z pola widzenia celów strategicznych, nie stanąć w połowie drogi. Trzeba wyciągać wnioski z naszej historii, analizować uwarunkowania bieżące i mądrze, odważnie wytyczać kierunek działania na przyszłość. Niezwykle ważny jest też dobór przywódców - liderów. W działaniu najważniejszy jest interes narodowy Polaków, wola suwerennego istnienia Narodu Polskiego tu na naszej ziemi. Pozdrowienia.
  • @Andrzej Madej 15:20:42
    Moja idea samorządowa to przede wszystkim ZAWSZE bardzo mocne gminy, być może więcej gmin, ale za to może całkiem bez powiatów, a nawet w XXI wieku sens województw jest dyskusyjny z punktu widzenia zwykłego mieszkańca. To czasy e-administracji, zawsze może być odpowiedni urząd rejonowy na obszar danego wykazu gmin, także jakiś tam wojewoda, ale czy z tak potężnym urzędem? Jeżeli chcemy taniego państwa, mniej biurokracji, to trzeba tak właśnie zrobić. To rozbudowany samorząd namnożył biurokrację, upolitycznił wszystko, nie ma etosu technokratycznego, patriotycznego urzędnika, są najemnicy partyjni, osoby podwiązane pod daną partię, sitwę.

    Gmina nie musi być duża i ludna, bogata, zasadniczym wyzwaniem jest stworzenie prężnej społeczności, kapitału społecznego, aktywizmu obywatelskiego, zatem zwartość, gminy bliżej odpowiednika parafii na wsi, w miastach zaś peryferyjne dzielnice, osiedla mogłyby iść secesjami na własny, nowy los.

    Takie coś, taka zmiana rewolucyjna ożywia, to jakby nowa forma osadnictwa, dlaczego nie buduje się u nas całkiem nowych miast, nie buduje na surowym korzeniu fajnych miasteczek, gdzie mają, do czego mają wracać Polacy z zagranicy, gdzie się ma przenosić młodzież z zapadłych, nadal przeludnionych wsi bez żadnych tam perspektyw? To możliwe przecież, tworzą się przedmieścia, to zwykle zamożni ludzie, czy to muszą być sypialnie dużych miast, czy nie mogą być zaczynem czegoś nowego? Nowa Huta ponoć chce się oddzielić od Krakowa i MAJĄ RACJĘ, niech to drążą, może mieszkańcy do tego kiedyś dojrzeją.

    U mnie np jestem zwolennikiem podziału stosunkowo małej, biednej raczej gminy na dwie, akurat to dwie odrębne parafie, sołectwa o długiej dosyć historii. Bez tego moja gmina nie ożywi się, nie nabierze własnej, swojej pierwotnej tożsamości matecznika magnackiego rodu Myszkowskich, unikalności, wolności od tych SITW, UKŁADÓW, dealu podziału kasy, władzy, syfu i malarii stagnacji, skłócenia.

    Proszę pisać swoje dalej i działać. Wiele tych pomysłów popieram, np demokrację bezpośrednią. Proszę pomyśleć jak zintegrować społeczność NE. Tu nie chodzi tylko o stworzenie Klubu Ruch Narodowy na NE, to jest dosyć proste na poziomie oddolnym, są chętni pierwsi, ale ja chciałbym żeby wierchuszka NE także w to weszła, więc dlatego na razie sygnalizuję temat, niech dojrzewa spokojnie zimą. Nie wolno tego spalić. Tak się składa że z NE jest część organizatorów Marszu Niepodległości i klub narodowy tutaj, to nie będzie BYLE CO. Tylko że te osoby także powinny się poczuwać do tego, w końcu po co MN, tak żeby sobie pospacerować po mateczniku PO? Nawet flag mieszkańcy nie wyciągają, a może mają ochotę na flagi czerwone, tęczowe, albo vaterlandu Tuska.

    Toczą się gry, które są ponad głowami szeregowych blogerów, byle się nasze nowoekranowe vipy nie zakiwały w tych dryblingach. Ludzie chcą takiego klubu, ale na poważnie z udziałem vipów choćby person wspierających, honorowych, obserwatorów. Wstydzą się ludu blogerskiego MIAST I WSI ? :):):)

    Jeszcze wspomnę demokrację na poziomie województw. Kogo reprezentują wybrani radni sejmiku? Partie i siebie, kliki interesów. Przecież to powinien być konwent włodarzy, przewodniczących rad gmin i sołtysi. Są wybrani demokratycznie? Nie czuję żadnej sympatii do sejmików i marszałków, tej całej biurokracji III RP narosłej po AWS. Mnie wystarczy pani w gminie i ewentualnie odpowiedni e-urząd spoza gminy.
  • @Bibrus 16:18:29
    Przecież nie odbierzemy PSL tego co ma, to praktycznie niemożliwe, będą ostrożni. Trzeba wartości dodanej, czegoś nowego co przekona do RN społeczności lokalne, rolników, cały ich elektorat, nie tylko młodzież. KRUS to tanie ubezpieczenie, bez tego setki tysięcy ludzi zrezygnują z ubezpieczenia, jeżeli będzie przymus to wpadną w długi, kłopoty. Jeżeli nie będzie przymusu, to problemy zaś innego rodzaju z braku ubezpieczenia.

    Tu żadna metoda liberalna nie pomoże, BIEDA. A nie boli Pana że połowa budżetu MON to koszty osobowe, albo afera OFE, przywileje innych grup i sam ZUS? Jakieś powszechne ubezpieczenie narodowe powinno być, to nie ulega wątpliwości dla dobra Narodu Polskiego (biedoty najbardziej), ale jedno i uproszczone, bez tej całej biurokracji, możliwe że finansowane z budżetu, słowem bez ściągania składek. To nieefektywne. Ludziom zostawić pieniądze i tak system je ściągnie podatkami, a gospodarka się ożywi konsumpcją.

    Wtedy ani ubezpieczyciele nie będą potrzebni, ani NFZ, kasę rozdzielą ministerstwa właściwe.
  • @Marek Toczek 17:18:09
    Chodzi mi o to żeby Klub Ruch Narodowy na NE (czy Nowego Ekranu) tworzyli nie tylko zwykli blogerzy jak ja, ale także tacy jak Pan Admirał, elity. Wtedy inicjatywa stanie się konsolidacyjna, poważna, znacząca.

    Wg mnie Polacy oczekują nowych prądów politycznych i obywatelskich, ale dobrze byłoby osadzić je na solidnym fundamencie. Mamy być prawą stroną sceny, tych od lewej nie braknie niestety...

    Ruch Narodowy (poza kilkoma niezależnymi jako tako ekspertami i think tankami raczej związanymi z ośrodkami spoza Polski...) jest właściwie teraz jedyną szansą na artykułowanie kwestii obronności Polski, wojska w sposób nieszablonowy. Po partiach jak PiS wiemy czego się można spodziewać, żadna siła nie chce popierać tworzenia Obrony Terytorialnej i zamówień (platforma Anders itd) dla zbrojeniówki, wolą zagraniczne zakupy! Jak to o nich świadczy? PO nawet jeżeli przeznaczy 130 mld zł (ile z kredytu) to i tak będą niesłychane luki, marnotrawstwo. Znikąd nadziei? A może RN, gdyby tak udało się wejść do sejmu, do komisji obrony narodowej, do MON choćby na mniej eksponowane od ministra pozycje.

    PiS może być zmuszony brakiem większości do koalicji z RN i wtedy cóż, trzeba podjąć decyzję.

    Liderzy. Rozumiem Pana podejście jako Admirała, czyli lidera, ale jednak są potrzebni i żołnierze prawda, a nawet służby pomocnicze, zaplecze? Zatem sami liderzy, bez szerokich warstw animatorów, aktywu niewiele zdziałają. Ruch Narodowy ma być masowy jak I Solidarność, bo co to byłby za RN bez wielkiego poparcia Narodu Polskiego? Fikcja, kolejna kanapowa siła uzurpująca sobie prawo do rządzenia Polską, Polakami.

    Taki PiS. Jest ich zaledwie 20 tys, ilu realnie? 5-10 tys. To nie tak powinno wyglądać, bez kilku zaprzyjaźnionych mediów byliby NICZYM nawet mimo etosu smoleńskiego, mitu nowego, symboliki która przestaje przyciągać. Sprawa będzie przypominała zamach na gen. Sikorskiego, nigdy tego nie wyjaśnimy mając pewność na 100% co się wydarzyło, kto jest winien bezpośrednio.

    Media można mieć, mając setki tysięcy zwolenników i miliony... można mieć i wiernych czytelników, widzów, słuchaczy. Przed wojną media narodowe, organizacje i partie narodowe były BARDZO PRĘŻNE. Co się z nami stało w III RP, pora się przebudzić, może narodzić na nowo symbolicznie.
  • @Marek Kajdas 17:43:41
    Ja mam inne doświadczenia od Pana. Mieszkam w dużym mieście (750 tys.), z kilkunastoma dzielnicami, po kilka specyficznych osiedli każda.
    Od kilkunastu lat działam w grupach pasjonatów jakości publicznych przestrzeni i widzę jak cenna jest współpraca pomiędzy "osiedlowymi" organizacjami. Przymierzamy się do tej współpracy od różnych stron, tworzymy doraźne koalicje, stowarzyszenie stowarzyszeń, wszystko słabe, bez osadzenia w kulturze politycznej, bez środków, bez mediów. Lichota, lichotę, lichotą pogania. Ale ducha nie gasimy.

    W cyberprzestrzeni jest nadzieja. Dzięki niej jesteśmy członkami wielu społeczności równocześnie, możemy multiplikować relacje, ogniskować środki. Aby to owocowało trzeba ustalić poziom ośrodka integracji. Powiat to dla mnie takie miasto z przyległościami. POLIS. Z polis wioska, osiedle więcej może.

    Znam cienie powiatowej, rządności. Trudno usłyszeć na ten temat coś dobrego.
    Ale powiat jest w Polsce organiczny. To ośrodek usług społecznych okresu do-maturalnego i po-zawodowego. Pomiędzy, mamy europejczyka skazanego na znomadyzowane poszukiwanie miejsca pracy.
    Też mi się to nie podoba.
    Ale "se la żyzń" - jak mawiali starożytni marksiści.
  • Negatywne rozumienie przez JPII nacjonalizmu ...
    ... nie jest przypadkowe. JPII nieraz zachowywał się tak, jak by bliżsi jemu byli Żydzi niż Polacy. Nie pisze o tym przypadkiem, ponieważ to Żydzi najbardziej starają się niszczyć polski nacjonalizm, co widać po pro żydowskiej partii zwanej PiS i wyskokach Lipińskiego czy porównywaniu narodowców do antysemitów przez Kaczyńskiego we Wrocławiu.
  • @Andrzej Madej 09:06:48
    Szanowny Panie a co będzie jak nam wyłaczą internet, jak to juz zapowiadają (albo bardzo ograniczą dostęp, np opłatami). To co nam wtedy pozostanie? Ta propagowana przez Pana Międzynarodówka, po prostu na dłuższą metę się nie sprawdza. Grecy chcą byc Grekami, Hiszpoanie Hiszpanami a Polacy Polakami itd, itd... i wmawianie tym wszystkim jakieś kosmopolityczne brednie po prostu jak widac nie łapią.
  • @Marek Kajdas 18:17:12
    Przed Ruchem Narodowym Polaków (nie przesądzam samej nazwy), to robota na pokolenia. Więc działanie to musi mieć taki wymiar czasu, a nie tylko najbliższe wybory. Budowa sztafety pokoleń w gronie liderów (na początku trochę w przyśpieszonym tempie), to konieczność. Osobiście nie mam nic przeciwko osobom młodszego pokolenia, wręcz przeciwnie. Istotą jest by kiedy brakuje wiedzy (to nie wstyd) umieli słuchać, wiedzieli kogo słuchać i w końcu umieli podjąć decyzję aby ją wdrożyć. Dzisiaj zbyt bolesny jest u nas brak dyscypliny, odpowiedzialności i szacunku dla samego siebie. Podejmujemy wspólnie jakieś działanie, umawiamy się, planujemy szczegóły i raptem wszystko się rozsypuje bez słowa wyjaśnienia. Ktoś coś usłyszał, coś sobie wymyślił i nie ma świętości danego słowa. Kiedyś nazywano to zdradą dzisiaj chyba już nie. Dyscyplina i odpowiedzialność to podstawa. Naród Polski jest podzielony, Naród trzeba mądrze połączyć, bez tego nie będzie dostatecznej siły by zwyciężyć. Wiem, że to arcy-trudne zadanie. Na początek organizujmy Kluby Ruchu Narodowego (NE, Inteligencji polskiej, ...) wszędzie gdzie tylko to możliwe. Konieczna jest też publiczna dyskusja o naszych polskich sprawach, bo wiedzy tej ciągle za mało i zbyt mało Polaków jest świadomych stanu rzeczy. O sprawach organizacyjnych nie mówmy teraz publicznie. Pozdrowienia.
  • @Andrzej Madej 11:36:15
    Panie Andrzeju, znowu nie mogę się z Panem zgodzic. A to dlatego że w tym pokręconych juz do granic czasach, prawdziwe pozostały juz tylko prawdy uniwersalne w sposób prosty, jasny dla każdego, głoszone przez Jana Pawła II. Nie ma innej SOLIDNEJ BAZY na której możnaby oprzec ten rodzący się Polski Ruch Narodowy.
  • @Jan Paweł 19:14:24
    Poruszył Pan dwa problemy.
    (i) Jak wyłączą Internet, to trzeba będzie czekać aż włączą. Albo włączyć nowy Internet.
    (ii) W Rzeczpospolitej Wielu Narodów Tatarzy byli Tatarami, Żydzi, Żydami a Polacy, Polakami. A sąsiedzi zazdrościli im wszystkim wolności.
    Rozpadło się, dlatego że egoizmy oligarchów, a nie dlatego, że trzeba się było kłócić.

    Nigdy nie miałem wątpliwości że "człowiek nie może być cywilizowany na dwa sposoby". Nie widzę sprzeczności z doświadczeniami polskiego unionizmu, a nawet wprost przeciwnie.
    Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej.
    Tak trudno spamiętać ...
  • Przemówienie Jana Pawła II w polskim Sejmie (11 czerwca 1999)
    Panie Prezydencie, Panie Marszałku Sejmu, Pani Marszałek Senatu, Panie Premierze, Przedstawiciele władzy sądowniczej, członkowie korpusu dyplomatycznego, Przedstawiciele Kościołów i Wspólnot wyznaniowych w Polsce, Panie i Panowie, Posłowie i Senatorowie,
    1. Proszę przyjąć ode mnie słowa serdecznego pozdrowienia i zarazem podziękowania za to zaproszenie. Pozdrawiam również cały naród polski, wszystkich moich drogich rodaków.

    Dwadzieścia lat temu, podczas mojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, razem z rzeszami zgromadzonymi we wspólnocie modlitwy na placu Zwycięstwa, przywoływałem Ducha Świętego: "Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!" (2 czerwca 1979 r.). Prosząc ufnie o tę odnowę, nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, jaki kształt przyjmą polskie przemiany. Dzisiaj już wiemy. Wiemy, jak głęboko sięgnęło działanie Bożej mocy, która wyzwala, leczy i oczyszcza. Możemy być wdzięczni Opatrzności za to wszystko, co udało się nam osiągnąć dzięki szczeremu otwarciu serc na działanie Ducha Parakleta. Składam dzięki Panu historii za obecny kształt polskich przemian, za świadectwo godności i duchowej niezłomności tych wszystkich, którzy w tamtych trudnych dniach byli zjednoczeni tą samą troską o prawa człowieka, tą samą świadomością, iż można życie w naszej Ojczyźnie uczynić lepszym, bardziej ludzkim. Jednoczyło ich głębokie przekonanie o godności każdej osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boga i odkupionej przez Chrystusa. Dzisiaj zostało wam powierzone tamto dziedzictwo odważnych i ambitnych wysiłków podejmowanych w imię najwyższego dobra Rzeczypospolitej. Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja.

    2. Spotkanie dzisiejsze posiada wieloraką wymowę symboliczną. Po raz pierwszy Papież przemawia do połączonych izb polskiego Parlamentu, Papież Polak, w obecności władzy wykonawczej, władzy sądowniczej, przy udziale korpusu dyplomatycznego. Trudno w tej chwili nie wspomnieć o długiej, sięgającej XV w. historii polskiego Sejmu czy też o chlubnym świadectwie ustawodawczej mądrości naszych przodków, jakim była Konstytucja 3 maja z 1791 r. Dziś, w tym miejscu, w jakiś sposób szczególny uświadamiamy sobie zasadniczą rolę, jaką w demokratycznym państwie spełnia sprawiedliwy porządek prawny, którego fundamentem zawsze i wszędzie winien być człowiek i pełna prawda o człowieku, jego niezbywalne prawa i prawa całej wspólnoty, której na imię naród.

    Zdaję sobie sprawę z tego, że po długich latach braku pełnej suwerenności państwowej i autentycznego życia publicznego, nie jest rzeczą łatwą tworzenie nowego, demokratycznego ładu i porządku instytucjonalnego. Dlatego na samym wstępie pragnę wyrazić radość ze spotkania właśnie tutaj, w miejscu, gdzie poprzez stanowienie prawa budowane są trwałe podwaliny demokratycznego państwa i suwerennego w nim społeczeństwa. Chciałbym też życzyć Sejmowi i Senatowi, aby w centrum ich wysiłków ustawodawczych zawsze znajdował się człowiek i jego rzeczywiste dobro, zgodnie z klasyczną formułą: Hominum causa omne ius contitutum est. W tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Pokoju napisałem: "gdy troska o ochronę godności człowieka jest zasadą wiodącą, z której czerpiemy inspirację, i gdy wspólne dobro stanowi najważniejszy cel dążeń, zostają położone mocne i trwałe fundamenty pod budowę pokoju. Kiedy natomiast prawa człowieka są lekceważone lub deptane i gdy wbrew zasadom sprawiedliwości interesy partykularne stawia się wyżej niż dobro wspólne, wówczas zasiane zostaje ziarno nieuchronnej destabilizacji, buntu i przemocy" (n. 1). Mówi o tym również bardzo wyraźnie Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską w preambule: "fundamentem rozwoju wolnego i demokratycznego społeczeństwa jest poszanowanie godności osoby ludzkiej i jej praw".

    Kościół w Polsce, który na przestrzeni całego powojennego okresu panowania totalitarnego systemu wielokrotnie stawał w obronie praw człowieka i praw narodu, także i teraz, w warunkach demokracji, pragnie sprzyjać budowaniu życia społecznego, w tym również regulującego je porządku prawnego, na mocnych podstawach etycznych. Temu celowi służy przede wszystkim wychowanie do odpowiedzialnego korzystania z wolności zarówno w jej wymiarze indywidualnym, jak i społecznym, a także - jeśli zachodzi taka potrzeba - przestrzeganie przed zagrożeniami, jakie mogą wynikać z redukcyjnych wizji istoty i powołania człowieka i jego godności. Należy to do ewangelicznej misji Kościoła, który w ten sposób wnosi swój specyficzny wkład w dzieło ochrony demokracji u samych jej źródeł.

    3. Miejsce, w którym się znajdujemy, skłania do głębokiej refleksji nad odpowiedzialnym korzystaniem w życiu publicznym z daru odzyskanej wolności oraz nad potrzebą współpracy na rzecz dobra wspólnego.
    Niech nam w tej refleksji pomoże przywołanie na pamięć jakże licznych w ciągu ostatnich dwu stuleci heroicznych świadectw polskiego dążenia ku własnemu suwerennemu państwu, które dla wielu pokoleń naszych rodaków istniało jedynie w marzeniach, w przekazach rodzinnych, w modlitwie. Mam tu na myśli przede wszystkim czasy rozbiorów i związaną z nimi walkę o odzyskanie utraconej niepodległości Polski wykreślonej z mapy Europy. Brak tej podstawowej struktury politycznej kształtującej rzeczywistość społeczną był zwłaszcza podczas ostatniej wojny światowej tak dotkliwy, iż w warunkach śmiertelnego zagrożenia samego biologicznego istnienia narodu, doprowadził do powstania Polskiego Państwa Podziemnego, które nie miało analogii w całej okupowanej Europie. Zanim tu przyszedłem, poświęciłem pomnik upamiętniający to Państwo Podziemne oraz Armię Krajową. Było to dla mnie okazją do głębokiego wzruszenia.

    Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to dzisiejsze spotkanie w Parlamencie byłoby niemożliwe bez zdecydowanego sprzeciwu polskich robotników na wybrzeżu w pamiętnym sierpniu 1980 r. Nie byłoby możliwe bez "Solidarności", która wybrała drogę pokojowej walki o prawa człowieka i narodu. Wybrała także zasadę, jakże powszechnie wtedy akceptowaną, że "nie ma wolności bez solidarności": solidarności z drugim człowiekiem, solidarności przekraczającej różnego rodzaju bariery klasowe, światopoglądowe, kulturowe, a nawet geograficzne, czego świadectwem była pamięć o losie naszych wschodnich sąsiadów.
    Konsekwencją wyboru takich właśnie pokojowych metod walki o społeczeństwo wolnych obywateli i o demokratyczne państwo, były - mimo cierpień, ofiar, upokorzeń stanu wojennego i lat następnych - wydarzenia r. 1989, które zapoczątkowały wielkie zmiany polityczne i społeczne w Polsce i Europie. Jeszcze niedawno wspominaliśmy o tym z kanclerzem Helmutem Kohlem podczas odwiedzin przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie.
    O tych wydarzeniach nie wolno nam zapominać. Przyniosły one nie tylko upragnioną wolność, ale w sposób decydujący przyczyniły się do upadku murów, które przez niemal półwiecze oddzielały od wolnego świata społeczeństwa i narody naszej części kontynentu. Te historyczne przemiany zapisały się w dziejach współczesnych jako przykład i nauka, iż w dążeniu ku wielkim celom życia zbiorowego "człowiek krocząc swym historycznym szlakiem, może wybrać drogę najwyższych aspiracji ludzkiego ducha" (przemówienie w siedzibie ONZ, 5 października 1995 r.). Może i powinien przede wszystkim wybrać postawę miłości, braterstwa i solidarności, postawę szacunku dla godności człowieka, a więc te wartości, które wtedy zadecydowały o zwycięstwie bez jakże groźnej konfrontacji atomowej.

    4. Pamięć o moralnych przesłaniach "Solidarności", a także o naszych, jakże często tragicznych doświadczeniach historycznych, winna dziś oddziaływać w większym stopniu na jakość polskiego życia zbiorowego, na styl uprawiania polityki czy jakiejkolwiek działalności publicznej, zwłaszcza takiej, która jest sprawowana na mocy społecznego wyboru i zaufania.
    Służba narodowi musi być zawsze ukierunkowana na dobro wspólne, które zabezpiecza dobro każdego obywatela. Sobór Watykański II wypowiada się na ten temat bardzo jasno: "Wspólnota polityczna istnieje (...) dla dobra wspólnego, w którym znajduje ona pełne uzasadnienie i sens i z którego bierze swoje pierwotne i sobie właściwe prawo. Dobro zaś wspólne obejmuje sumę tych warunków życia społecznego, dzięki którym jednostki, rodziny i zrzeszenia mogą pełniej i łatwiej osiągnąć swoją własną doskonałość. (...)

    Porządek zatem społeczny i jego rozwój winien być nastawiony nieustannie na dobro osób, ponieważ od ich porządku winien być uzależniony porządek rzeczy, a nie na odwrót. (...) Porządek ów stale trzeba rozwijać, opierać na prawdzie, budować w sprawiedliwości, ożywiać miłością; w wolności zaś powinno się odnajdywać coraz pełniej ludzką równowagę" - to są cytaty z Gaudium et spes, konstytucji Vaticanum II (n. 74. 26).
    W polskiej tradycji nie brakuje wzorców życia poświęconego całkowicie dobru wspólnemu naszego narodu. Te przykłady odwagi i pokory, wierności ideałom i poświęcenia wyzwalały najpiękniejsze uczucia i postawy u wielu Polaków, którzy bezinteresownie i z poświęceniem ratowali Ojczyznę, gdy była ona poddawana najcięższym próbom.
    Jest oczywiste, że troska o dobro wspólne winna być realizowana przez wszystkich obywateli i winna się przejawiać we wszystkich sektorach życia społecznego.

    W szczególny jednak sposób ta troska o dobro wspólne jest wymagana w dziedzinie polityki. Mam tu na myśli tych, którzy oddają się całkowicie działalności politycznej, jak i poszczególnych obywateli. Wykonywanie władzy politycznej, czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo, powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego narodu.
    Pragnę przypomnieć w tym miejscu Kazania Sejmowe ks. Piotra Skargi i jego żarliwe wezwania skierowane do senatorów i posłów I Rzeczypospolitej: "Miejcie wspaniałe i szerokie serce. (...) Nie cieśnijcie ani kurczcie miłości w swoich domach i pojedynkowych pożytkach, nie zamykajcie jej w komorach i skarbnicach swoich! Niech się na lud wszytek z was, gór wysokich, jako rzeka w równe pola wylewa! (...) Kto ojczyźnie swej służy, sam sobie służy; bo w niej jego wszystko się dobre (...) zamyka" (Kazanie drugie, O miłości ku Ojczyźnie).
    Takiej postawy, przenikniętej duchem służby wspólnemu dobru, Kościół oczekuje przede wszystkim od katolików świeckich. Oto cytat z dokumentu Christifideles laici: "Nie mogą oni rezygnować z udziału "w polityce", czyli w różnego rodzaju działalności gospodarczej, społecznej i prawodawczej, która w sposób organiczny służy wzrastaniu wspólnego dobra" (n. 42). Wraz ze wszystkimi ludźmi mają przepajać duchem Ewangelii rzeczywistości ludzkie; wnosząc w ten sposób swój specyficzny wkład w pomnażanie dobra wspólnego. Jest to ich obowiązek sumienia wynikający z chrześcijańskiego powołania.

    5. Wyzwania stojące przed demokratycznym państwem domagają się solidarnej współpracy wszystkich ludzi dobrej woli - nieżależnie od opcji politycznej czy światopoglądu wszystkich, którzy pragną razem tworzyć wspólne dobro Ojczyzny. Szanując właściwą życiu wspólnoty politycznej autonomię, trzeba pamiętać jednocześnie o tym, że nie może być ona rozumiana jako niezależność od zasad etycznych. Także państwa pluralistyczne nie mogą rezygnować z norm etycznych w życiu publicznym. "Po upadku w wielu krajach ideologii, tak napisałem w Encyklice Veritatis splendor, które wiązały politykę z totalitarną wizją świata - przede wszystkim marksizmu - pojawia się dzisiaj nie mniej poważna groźba zanegowania podstawowych praw osoby ludzkiej i ponownego wchłonięcia przez politykę nawet potrzeb religijnych, zakorzenionych w sercu każdej ludzkiej istoty: jest to groźba sprzymierzenia się demokracji z relatywizmem etycznym, który pozbawia życie społeczności cywilnej trwałego moralnego punktu odniesienia, odbierając mu, w sposób radykalny, zdolność rozpoznawania prawdy. Jeśli bowiem "nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm"" (n. 101).

    Dzieląc radość z pozytywnych przemian, jakie dokonują się w Polsce na naszych oczach, winniśmy sobie również uświadomić, że w wolnym społeczeństwie muszą istnieć wartości zabezpieczające najwyższe dobro całego człowieka. Wszelkie przemiany ekonomiczne mają służyć kształtowaniu świata bardziej ludzkiego i sprawiedliwego. Pragnąłem życzyć polskim politykom i wszystkim osobom zaangażowanym w życiu publicznym, by nie szczędzili sił w budowaniu takiego państwa, które otacza szczególną troską rodzinę, życie ludzkie, wychowanie młodego pokolenia, respektuje prawo do pracy, widzi istotne sprawy całego narodu i jest wrażliwe na potrzeby konkretnego człowieka, szczególnie ubogiego i słabego.

    6. Wydarzenia w Polsce sprzed dziesięciu lat stworzyły historyczną szansę, by kontynent europejski, porzuciwszy ostatecznie ideologiczne bariery, odnalazł drogę ku jedności. Mówiłem o tym wielokrotnie, rozwijając metaforę "dwóch płuc", którymi winna oddychać Europa zespalając w sobie tradycje Wschodu i Zachodu. Zamiast jednak oczekiwanej wspólnoty ducha dostrzegamy nowe podziały i konflikty. Sytuacja ta niesie dla polityków, dla ludzi nauki i kultury i dla wszystkich chrześcijan pilną potrzebę nowych działań służących integracji Europy.
    Pielgrzymując po ścieżkach czasu, Kościół właśnie z naszym kontynentem związał swą misję tak ściśle, jak z żadnym innym. Duchowe oblicze Europy kształtowało się dzięki wysiłkowi wielkich misjonarzy i dzięki świadectwu męczenników. Kształtowano je w świątyniach wznoszonych z wielkim poświęceniem i w ośrodkach życia kontemplacyjnego, kształtowano je oczywiście w humanistycznym przesłaniu uniwersytetów. Kościół powołany do troski o duchowy wzrost człowieka jako istoty społecznej, wnosił w europejską kulturę jednolity zbiór wartości. Zawsze trwał w przekonaniu, "że autentyczna polityka kulturalna powinna ujmować człowieka w jego całości, to znaczy we wszystkich jego wymiarach osobowych - bez pomijania wymiaru etycznego i religijnego" (Orędzie do Światowej Konferencji UNESCO poświęconej polityce kulturalnej, 24 lipca 1982 r.). Jakże uboga pozostałaby kultura europejska, gdyby zabrakło w niej chrześcijańskiej inspiracji!

    Dlatego Kościół przestrzega przed redukowaniem wizji zjednoczonej Europy wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych oraz przed bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego modelu życia. Nową jedność Europy, jeżeli chcemy, by była ona trwała, winniśmy budować na tych duchowych wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, z uwzględnieniem bogactwa i różnorodności kultur i tradycji poszczególnych narodów. Ma to być bowiem wielka Europejska Wspólnota Ducha. Również w tym miejscu ponawiam mój apel, skierowany do starego kontynentu: "Europo, otwórz drzwi Chrystusowi!"

    7. Przy okazji dzisiejszego spotkania pragnę raz jeszcze wyrazić moje uznanie dla podejmowanych konsekwentnie i solidarnie wysiłków, których celem, od chwili odzyskania suwerenności, jest poszukiwanie i utrwalanie należnego i bezpiecznego miejsca Polski w jednoczącej się Europie i świecie.
    Polska ma pełne prawo, aby uczestniczyć w ogólnym procesie postępu i rozwoju świata, zwłaszcza Europy. Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską. Doświadczenie dziejowe, jakie posiada naród polski, jego bogactwo duchowe i kulturowe mogą skutecznie przyczynić się do ogólnego dobra całej rodziny ludzkiej, zwłaszcza do umocnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie.

    8. Przypadająca w tym roku sześćdziesiąta rocznica wybuchu II wojny światowej oraz dziesiąta rocznica wydarzeń, o których wspominaliśmy, winna stać się okazją dla wszystkich Polaków do refleksji nad darem wolności "danej" i równocześnie "zadanej". Wolności wymagającej nieustannego wysiłku w jej umacnianiu i odpowiedzialnym przeżywaniu. Niech wspaniałe świadectwa miłości Ojczyzny, bezinteresowności i heroizmu, jakich mamy wiele w naszej historii, będą wyzwaniem do zbiorowego poświęcenia wielkim narodowym celom, gdyż "najwspanialszym wypełnieniem wolności jest miłość, która urzeczywistnia się w oddaniu i służbie" (Redemptor hominis, 21).
    Wszystkim tutaj obecnym i wszystkim moim rodakom życzę, aby próg trzeciego tysiąclecia przekroczyli z nadzieją i ufnością, z wolą wspólnego budowania cywilizacji miłości, która opiera się na uniwersalnych wartościach pokoju, solidarności, sprawiedliwości i wolności.
    Niech Duch Święty nieustannie wspiera wielki proces przemian, służący odnowie oblicza ziemi. Tej nasze wspólnej ziemi!
    Jan Paweł II
    http://ekai.pl/europa/x3730/przemowienie-w-sejmie-rp/

    http://www.youtube.com/watch?v=bYCLLKrQq4M

    Myślę że ten tekst ma znacznie większą wymowę od cytatów z książki Pamięć i Tożsamość. To wręcz nasz manifest ideowy i wypomnienie politykom, partiom III RP iż zawiedli, zbłądzili, zdradzili te ideały. Pora zatem na inne środowiska, na innych ludzi, na inne idee, na RUCH NARODOWY którego wtedy w sejmie nie było w 1999 roku. Kto wtedy rządził? Balcerowicz, Unia Wolności, ale czyjej?

    "Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm"

    Niestety tego właśnie doczekaliśmy zaledwie po dekadzie i boli że to współtworzyli także ci których już nie ma wśród żywych, bo zginęli w Smoleńsku, czy gdzieś na nieludzkiej ziemi, albo odeszli w inny sposób, czas mija nieubłaganie. Niczego się nie nauczyli. Płażyński przecież współtworzył PO, czy tak wyraził swój apostolat świeckich, służbę Narodowi? Któremu??? Czy Papieżowi chodziło o utworzenie PO i PiS wstydzących się Narodu Polskiego, wstydzących się Chrystusa???

    Zgromadzeniu Narodowemu i temu czerwonemu diabłu udającemu prezydenta już wtedy było potrzebne nie dobrotliwe przemówienie jak powyższe, ale twardy rytuał o uwolnienie, bo już mnie Polonia pouczała że egzorcyzmy nie są raczej możliwe. Pokropić solidnie wodą święconą, pewnie niejednemu paliłaby skórę. Obecnie jest oczywiście GORZEJ niż wtedy, "pani" Grodzka przed Papieżem, Palikot, całe to pedalstwo walczące z krzyżem. Doczekaliśmy "Polski". Jeszcze będziemy miło PRL wspominać.
  • @Marek Kajdas 20:16:38
    Ten tekst to gotowa struktura dla nowej Konstytucji.

    Omawialiśmy to kiedyś w Krakowie, marzył nam się wtedy "Ruch 11 Czerwca". Który w konsekwencji doprowadził by do zmiany Konstytucji.
    Nas nie starczyło, ale póki co żyjemy ...
  • @t-rex 20:30:49
    Łatwo już było.

    Dlatego potrzeba wysiłku do nowej pedagogiki kultury pamięci, uspołecznienia edukacji, samokształcenia w rodzinie, partycypacyjnej doktryny ładu przestrzennego i takie tam jeszcze, ciągle pod górę ...

    Pamięci i Tożsamości.
    I gospodarki opartej na wiedzy.

    Nie ma lekko i nie będzie.
  • @Andrzej Madej 19:20:54
    Gratuluję Panu dobrego samopoczucia. Unia sypie się na wszystkie możliwe sposoby, bo to juz nie jest unia suwerennych NARODÓW a została zdegenerowana do orwelowskiego tworu (co już potwierdzają niektórzy parlamentarzyści europejscy) a Pana jej postrzeganie zatrzymało sie jakby na etapie Unii Węgla i Stali. Nie widzi Pan że narody juz nie chcą Unii, są jedynie na siłe do niej wpychani przez ludzi którzy czerpią z tego potężne konfitury (że użyje tutaj stosownej gangsterskiej terminologii). Panie Andrzeju NARODY NIE CHCĄ UNII...
  • @Andrzej Madej 19:20:54
    Zaś to o czym Pan pisze że Rzeczposposlitej było wiele narodów, było możliwe tylko i wyłącznie dlatego że RZECZPOSPOLITA BYŁA NARODEM CHRZEŚCIJAŃSKIM. Wyobraża Pan sobie taki wielonarodowy przekrój społeczny w jakimś kraju np islamskim? Wie Pan ilu ginie codziennie Chrześcijan za Wiarę? Czy Chrześcijanie w Polsce wyrżynali innowierców jak to robią innowiercy z Chrześcijanami?
    Stad W ŻYWOTNYM INTERESIE INNOWIERCÓW W POLSCE LEŻY, BY POLSKA BYŁA KRAJEM CHRZEŚCIJAŃSKIM. Więc nauki Jana Pawła II jak najbardziej powinny byc tą niejako KONSTYTUCJĄ RUCHU NARODOWEGO
  • @Jan Paweł 21:05:32
    Oczywiście, że instytucje Unii tworzą zaledwie pozory funkcjonalności.
    Ale ludzie jeszcze bardziej nie chcą granic. Przeszkadzają wolności. Granice są fajne tylko dla doktrynerów, rządzących i przemytników.

    Splatanie dwóch płuc Europy. To dzieło życia Jana Pawła II.
  • @Jan Paweł 21:11:24
    Pełna zgoda.
    Pax vobiscum ...
  • @t-rex 20:27:31
    Nie jest wielkim trudem skromny początek od ruchu de facto internetowego i to tu na miejscu w Nowym Ekranie, czy to także przekracza nasze możliwości? Mówię o starcie. Jeżeli ma nas zniechęcać troska o byt własnych rodzin, to po co tracimy czas na blogowanie? Nie każdy jest Coryllusem naganiaczem na swoje książki, czy Michalkiewiczem zbierającym datki w dziesiątkach tysięcy zł na www.

    To co powiesz na takie wyzwanie jakie postawił przed nami Papież? Misja niewykonalna, przywrócić Europę Chrystusowi. Damy radę? Najpierw jednak trzeba zacząć od siebie, od parafii, diecezji i całej Polski.

    http://www.youtube.com/watch?v=u7S1hMMt4Ns

    "Najpierw - przed Ruchem Narodowym - trzeba najszybciej, jak to możliwe, przywrócić elementarną pozycję (bezpieczeństwo, znaczenie) podstawowej komórce - Rodzinie, czyli narodowi w pigułce - a dopiero potem myśleć o stworzeniu na tej podstawie Ruchu Narodowego."

    Jak to zrobić bez realnej i nawet pełnej władzy jaka ma teraz PO? Są pewne możliwości, właśnie ruch katolicki, ruch narodowy, solidaryzm społeczny na wielką skalę, jeden drugiemu brzemiona noście. To jednak też wymaga zorganizowania się, nie wystarczy ogłosić jakąś potrzebę, akcję. Odzew będzie niski, widzę to na NE także, tzn nie wiem jaka jest skala ofiarności, ale podejrzewam nikłą.

    Od kiedy to patrioci mieli komfort działania? Nie grozi jeszcze nam wywózka, obóz, egzekucja, acz... w każdym razie na razie to jednostkowe przypadki.
  • @Andrzej Madej 21:15:08
    Panie Andrzeju, co mi z tego że Unia mi tu otworzyła granice, jak jednoczesnie spowodowała że przeszło połowy (przypuszczam ze ok 80%) Polaków nie stac na wyjazd za te granice. Unia zlikwidowała nam nasz potencjał gospodarczy a w zamian za to dała nam swoją "Kulturę handlu i logistyki"... po prostu pokazała nam nasze nowe miejsce w szeregu...
  • @Jan Paweł 21:32:14
    Obawiam się, że bez otwarcia granic było by z nami jeszcze gorzej.
    Prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie powrotu do rozgraniczania Europy. Rewolucja komunikacyjna już tu jest.
  • może coś z państwem w tle?
    A nie wciąż te boskie postaci, które mają patronować organizacji normalnego państwa? Nam potrzeba wzorców państwowotwórczych, a nie religijnych. WIększość Polaków chodzi do kościoła, a i tak robi świństwa, więc...
  • @Andrzej Madej 21:15:08
    Granice mogą także dosyć skutecznie chronić Polskę, Polaków, konsumentów, nie mówmy więc iż to same negatywy. Większość Polaków nie podróżuje zagranicę wcale, czy prawie wcale, jedna wycieczka na rok to nic, da się przeboleć i dokładniejszą kontrolę na lotnisku, a przecież można podróżować lądem. Ruch kreuje ta sama grupa nomadów, jeżdżą tam i nazad kilka razy w roku, do tego biznes itp Czy Pan wie jakie towary, jaka żywność do nas przybywa z UE, ilu imigrantów powiedzmy w tranzycie także gdzieś przez Litwę, Słowację, Czechy, ale jednak my mamy z tym kłopot, koszty.

    Wolność daje DOPIERO określony status materialny, bez tego na nic znajomość obcych języków, obycie, gotowość do mobilności i otwarte granice. Zaczyna się walka Rosji o zniesienie wiz do UE, no to cała Azja się do nas zwali za kilka lat.

    Jestem daleki od idealizowania pożytków z UE. Proszę nie liczyć że RN będzie jakoś szczególnie sympatyzował z UE niezależnie od tego co będą mówili liderzy. Oczywiście trzeba grać na dwie strony, ale o ile PiS udaje eurosceptycyzm, to my nie udajemy, ale możemy chwilowo, taktycznie czekać aż UE dojrzeje do rozpadu. Czy naprawdę Pan nie rozumie że oni odbierają nam wszystko łącznie z duszami? I co w zamian? Nasze pieniądze które najpierw tam wpływają i znaczki z gwiazdkami?

    Z jednej strony chce Pan tworzyć Ruch JPII, a z drugiej takie zachwyty nad UE bez Boga, którą Papież przecież wielokrotnie krytykował. To nie jest dla nas żaden wzorzec, poradzimy sobie bez UE, poza UE. Z Europy nas nie wyrzucą, jesteśmy w jej środku.

    Jeżeli dojdzie do referendum będę za opuszczeniem UE i namówię do tego wielu, bardzo wielu Polaków. Opłaci się nawet za cenę reperkusji, nowych zagrożeń jakie się pojawią, chwilowych strat gospodarczych. Zawsze jest jakaś cena.
  • @Muni 22:25:53
    Słowa Papieża w sejmie w 1999 są wyjątkowo czytelnie państwotwórcze. Może ktoś woli wykłady z Fundacji Batorego i grożenie NAMI radykałami?

    Jarosław Kaczyński, „O naprawie Rzeczypospolitej”. Wykład wygłoszony w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005.
    http://www.batory.org.pl/upload/jkaczynski.pdf

    "Proponujemy sieć szpitali publicznych, która nie obejmie wszystkich obecnie istniejących, finansowanych poprzez budżet państwa, oraz podstawowy koszyk usług. Prostsze usługi będę w dyspozycji wojewody, natomiast bardziej skomplikowane, a tym samym drogie procedury medyczne, w bezpośredniej dyspozycji ministra zdrowia. Nasz projekt zakłada także uporządkowanie kwestii związanej z największymi nadużyciami, czyli kwestii zakupu lekarstw. Obecnie mamy tu do czynienia z gigantycznym złodziejstwem. Polska przy udziale
    Polaków jest okradana na duże sumy.

    Nasze propozycje umożliwiają prywatyzację wszystkiego,

    co pozostaje poza określoną tutaj sferą. Czyli nie odrzucamy samej idei
    prywatyzacji, tylko komprymujemy to, co w ramach tych marnych pieniędzy - 30 miliardów złotych - można uczynić i pozostawiamy resztę mechanizmom rynkowym. "

    PiS który "nie chce" prywatyzacji służby zdrowia. Drwią sobie z nas jak reszta.

    "Kolejna sprawa dotyczy dochodów państwa. Rozważamy dwie koncepcje. Pierwsza, ryzykowna, zakłada pozostawienie dość dużej kwoty wolnej od podatków zwiększonej na dzieci. Podatek od dochodów do 70 tysięcy rocznie wynosiłby 10 procent. Dawałoby to znaczny zastrzyk finansowy, a zatem i możliwości zwiększenia zakupów, dla większości z pośród 13 milionów gospodarstw domowych (przeciętne zwiększenie dochodu o 300-400 złotych miesięcznie). Podatek od wyższych dochodów wynosiłby 35 albo 40 procent. Podstawowa zasada w tym projekcie to: rodzina, oszczędności, inwestycje. "

    Dlaczego tej opcji nie wdrożono, ale drugą znacznie gorszą dla biedoty i średniaków? To cały PiS. Zawiedli nas. Niby zagrożenia inflacją się wystraszył, to dowód jak ona jest tłumiona, fiskalizacją, biedą. Jedni wydają bez opamiętania, ale to się musi zrównoważyć nędzą reszty.

    "Podkreślam raz jeszcze: istnieje niebezpieczeństwo zdobycia władzy w
    Polsce przez radykałów. Wszystkim, którzy zalecają heroiczną drogę walki o przemiany gospodarcze w Polsce, radziłbym wziąć to pod uwagę."

    Ziszczą się te lęki wspólne dla Jarosława Kaczyńskiego, Smolara i Michnika; radykałowie przy których Samoobrona ze starym LPR to przedszkolaki... nadchodzą, nadchodzimy!!! Jest nawet wskazówka co mamy robić - POŁĄCZYĆ SIŁY :):):)
  • @Marek Kajdas 00:02:30
    Możesz mieć system mieszany, część państwowa, czy miejska, a część prywatna, tak jest w USA od pewnie 70 lat. Nie wiem, co strasznego powiedział Kaczyński? Część trzeba sprywatyzować, zresztą już to się stało.
    Ważne jest to, że państwo deklaruje w konstytucji ochronę zdrowia, więc po prostu trzeba wymyślić, albo skopiować system, który pozwoli leczyć biednych w prywatnych szpitalach. Jakieś vouchery, coś w tym stylu.
    Ja wiem tylko tyle, że zapłaciłem ZUSowi przez 10 lat około 80 tysięcy, a wychorowałem z rodziną może 30.
    Więc mnie państwowy system nie urządza.
  • @Muni 00:17:21
    A dlaczego niby Ciebie ma urządzać a innych nie?
  • pie
    Jeżeli chcecie budować Nową Polskę na fundamentach katolicyzmu, to cofnijcie się do roku 966. Ruch Narodowy ale tylko świecki, bez odchyłów w stronę kościoła. Coraz więcej ludzi odchodzi od kościoła i będzie odchodzić. Kościół to dopiero kształtuje uległość w ludziach wobec autorytetów moralnych, jedynych i słusznych. przynajmniej połowa narodu jest za aborcją, popiera związki homoseksualne i nie uważa papieża za autorytet. nie wiem w jakim skansenie tworzycie swoje ideologie, ale nie przystają zupełnie do naszych czasów.
  • @Marek Kajdas 00:02:30
    JP II to może uchodzić za autorytet na jakich zapyziałych wioskach zagubionych gdzieś w Beskidach. W swoich bardzo "ślicznych" pismach nigdzie nie odnosi się do zasadniczych kwestii związanych z elementarną uczciwością a mianowicie:
    1. Czyją własnością jest wyemitowany pieniądz (obojętnie czy w formie długu czy w oparciu o formułę Locka Ricardo)
    2. Czyją własnością jest przyrost aktywów firmy finansowany w ciężar kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa.
    Jako taki, jawi się jako kolaborant światowego złodziejstwa. Z Polakamu mu nie po drodze, bliżej z Żydami.
    Jeśli już szukać patronów to wśród Polaków, którzy oprócz ślicznego pisania pozostawili po sobie namacalne dowody dobra: Stanisław Staszic, Marian Wieleżyński, Jerzy Zdziechowski i chociażby Ksawery Drucki Lubecki.
    Polsce gospodarza trzeba a nie klechy.
  • @Marek Kajdas 23:40:14
    Fakt.
    Nie ma wolności bez własności.
    Nie ma wolności bez solidarności.

    Debata z ludźmi którzy nie rozumieją obu tych prawd, z ludźmi którzy nie rozumieją konsekwencji tych prawd dla kultury narodowej, dla mnie jest nadmierną stratą czasu.
  • @Muni 00:17:21
    "Ja wiem tylko tyle, że zapłaciłem ZUSowi przez 10 lat około 80 tysięcy, a wychorowałem z rodziną może 30.
    Więc mnie państwowy system nie urządza."
    ============================

    Bo to powinno być tak, że wszyscy mają narodowe ubezpieczenie pokrywane z naszych nie składek, ale podatków pośrednich (wszyscy je płacą), a zamożniejsi skoro ich stać... mogą mieć dodatkowo w pełni komercyjną służbę zdrowia, ale bez dojenia już budżetu. Teraz ci prywatni to właściwie tacy też państwowi, budżet doją aż furczy, gabinety w państwowych, samorządowych szpitalach, cyrk.

    Tak to widzę, poza tym jeszcze sfera pomocowa, czyli różne fundacje, lekarze za darmo dodatkowo leczący itd Misja KK, np Caritas itp
  • @czosnek 01:20:43
    Ban, pomyliłeś NE z forum SLD, Palikota, PO itd Pisaliśmy o lewicowym ruchu narodowym też, ale nie antykatolickim, tak zepsutym. To już nie jest neutralny stosunek, ale całkowite zaprzeczenie.
  • @Queseek 05:30:32
    Też ban za to samo co wyżej. Nikander także mnie człowieku nie po raz pierwszy osłabiasz tymi jazdami ANTYKATOLICKIMI, ale na razie bez bana. Cierpliwość ma swoje granice jednak. Skąd taka nienawiść do Polskiego Papieża i Kościoła Rzymskokatolickiego? Nie dogadamy się z tego powodu, nie ufam takim ludziom mimo niezłych poglądów co do gospodarki, ekonomii, PRL was zbyt zbolszewizował. Dzieci komuny.

    KK w lepszych czasach walczył z lichwą. Były bezodsetkowe kasy pożyczkowe, czy na naprawdę niewielki. Kiedy państwa monarchów miały swój lud gdzieś, to kto pomagał biedocie, chorym, bezdomnym, sierotom? Obecnie nieraz KK krytykował finansjerę, liberalizm, kapitalizm w sensie mnożenia kasy-kapitału bez pracy.

    "Jeśli już szukać patronów to wśród Polaków, którzy oprócz ślicznego pisania pozostawili po sobie namacalne dowody dobra: Stanisław Staszic, Marian Wieleżyński, Jerzy Zdziechowski i chociażby Ksawery Drucki Lubecki.
    Polsce gospodarza trzeba a nie klechy."
    =======================

    Akurat Stanisław Staszic był... klechą i takich przykładów jest bardzo dużo. Byli świetnymi gospodarzami nie tylko w skali parafii, ale znaczniej szerszej.
  • @Marek Kajdas 13:22:01
    Myślę, że Pańskie kneblujące działania są konieczne.
    Bez względu na to co jest powodem tych wypowiedzi, zbliżają nas do rynsztoka. A czy to komu potrzebne ?
  • @radosław1 00:42:29
    Dlaczego system ma mnie urządzać? Bo płacę na to. Gdyby było za darmo, to miałbym to gdzieś.
    Właśnie znów odmówili mi zapłaty za dwa tygodnie zwolnienia, (zapalenie płuc) bo spóźniłem się z wpłatą. Nie, nie że zalegam, ale za to, że się spóźniłem. Ale wzięli, skurwiele, a nie oddadzą. I to jest państwowa obsługa chorych - złodziejstwo.
  • @Marek Kajdas
    Myślę, że powinien Pan usunąć ten komentarz @nikander 16:07:43.
    Autor powiedział co wiedział i poszedł sobie. Po co zostawiać smród pod artykułem przywołującym pamięć jednego z najważniejszych momentów w historii Polski.

    Ten mój komentarz, też proszę skasować :)
    AM
  • @Muni 15:33:06
    To draństwo o którym piszesz, to nie sprawa państwowej organizacji lecz mafijnej pod płaszczykiem (z nazwy) państwowej.
    A że jest tak jak mówisz, to często się zdarza bo podmiot traktowany jest jak przedmiot.
    Tak czy inaczej, należy skończyć nie tylko z tym.
  • @Andrzej Madej 17:06:34
    Jak skasuję to nie będzie wiadomo co skasowałem, tak źle, tak niedobrze. Kiedy już innym sygnalizowałem że na NE poniewiera się Bł. Janem Pawłem II, że to może być dla kogoś postać negatywna, żaden autorytet, to mi nie wierzyli. To im się nie mogło pomieścić w głowie, mam zbierać kolekcję takich dowodów czy co? Przykre że Nikander i kilku blogerów w wieku zazwyczaj co charakterystyczne (młodzi to lewacy, tu mamy zupełnie inne zjawisko, ludzie PRL) 60-70 lat zachowuje się jakby byli ze stajni Urbana, tak nawet w NIE na ogół nie pisano. Kilka numerów czytałem.

    Polecam ten tekst, na razie jest promowany.
    http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/83739,skarbiec-narodowy-polski

    Ten pomysł gdyby cudem został zrealizowany, to także szansa dla Ruchu Narodowego i to w skali globalnej. Tak przy okazji. Wiadomo że Polaków o takich mniej więcej poglądach jest wielu, niektórzy zamożni. To mój dawny pomysł, są kwestie które same naturalnie się nasuwają, bo to jest spowodowane naturalnym brakiem. Jak człowiek spragniony wody, to łatwo chyba dojść do tego co zrobić. Siedziba takiej organizacji na początku powinna być w Polsce jednak.
  • @Marek Kajdas 19:11:10
    Tekst Ryszarda Opary czytałem z odczuciem, że tym razem podejście Syzyfa rozpoczyna się na lepiej rozpoznanych ścieżkach.

    To cieszy, potwierdza autentyczność pasji naszego gospodarza, wizję, wiarę i wytrwałość, ale jeszcze wiele wody będzie musiało upłynąć w Wiśle.

    Cieszy też, że wcześniejsze klocuszki, nawet te zabawne bursztynowe, nie są porzucane :)
  • @Andrzej Madej 20:57:35
    Ryszard Opara rozwija się, czytają (bo nie jest sam) nasze pomysły, opinie i wraz ze swoimi powstaje pakiet mający już sens, ale ciężko to nawet zacząć realizować, a co dopiero doprowadzić do fazy o jakiej mowa. Mrzonki? Jednak to zostanie dla potomnych. Swoje myśli planuję zebrać, poukładać i zamknąć w jakimś PDF, także na www w html, bo lepiej to jest skanowane wyszukiwarkami. Może i książeczka z tego moja powstanie debiutancka, takie małe marzenie na 2013 rok :)

    Przykłady zamożnych emigrantów z Ameryki wskazują iż taką organizację musi ktoś taki poprowadzić dłuższy okres czasu nie żałując na to swoich osobistych funduszy. Zatem to kandydat doskonały. Dałem tam kilka dłuższych, ale niepoprawnych, miejscami może zbyt nacjonalistycznych komentarzy, zachęcam do ich przeczytania, skomentowania tam, czy tutaj.

    Gospodarz NE ma jednak wg mnie złą rękę do nazw swoich pomysłów na organizacje, ruchy, projekty. Oby nie trzymał się ich sztywno.
  • @Marek Kajdas 23:49:46
    Życzę wytrwałości w pracy nad książką. Pan ma tak lekkie pióro, że jak tylko ustabilizuje się Panu przesłanie i plan, to pójdzie jak z płatka.

    A póki co spokojnych świąt :)
  • Ruch Narodowy na NE ruszy po świętach?
    To wydaje się być istotne, cytuję p. Oparę.

    "Szanowny Panie, Szanowni Państwo

    Macie Państwo absolutną rację. P. Winnicki to bardzo zdolny i obiecujący człowiek Ale z całym szacunkiem - on ma dopiero 27 lat, kończy studia. Niewiele do tej pory zrobił. Niczym w życiu nie zarządzał. Moim zdaniem to znakomity kandydat na polityka, ale musi się naprawdę jeszcze wiele nauczyć, zdobyć doświadczenia, okrzepnąć. A przy okazji -

    Polityka to w dużej mierze dyplomacja i gra słów. Najważniejszy jest cel, który chce się osiągnąć i nie zawsze trzeba czy też można mówić wprost.
    To kwestia oceny oczywiście.
    Mnie też się marzy Wielka Polska Międzymorza. Ale w dzisiejszych czasach jedyną drogą jaka jest możliwa - to droga negocjacji i dyplomacji w której każdy z tych krajów widzi w tym swój interes albo obronę swoich interesów. Natomiast stwierdzenie, że wejdziemy czołgami do... jest dla mnie absolutnie nie na miejscu. Wiele innych zresztą komentarzy liderów MW i ONR - świadczy moim zdaniem o ich braku intuicji politycznej.
    W ten sposób, taką drogą NIC nie osiągniemy a właśnie stracimy szanse, które stwarza NAM Polakom historia - wszystko - Niepodległość i Polskę.

    Dzisiejsze realia to Świat finansów, gospodarki, informacji i pieniędzy.
    Wojny wygrywa się nie przy pomocy armii, generałów czy najlepszej nawet technologii. Dzisiejsze wojny maja zupełnie inny scenariusz. Bronią masowej zagłady jest pieniądz (i gospodarka, finanse).
    Jeżeli się tych rzeczy nie ma - tak jak w przypadku Naszego Kraju - jedyną szansą i przeciwwagą może być Naród - połączony masowym ruchem, ideologią (informacją) - prowadzony przez odpowiednich ludzi.

    Tak jak to się dzieje w Chinach, Brazylii. Dlatego moim zdaniem to są nasi potencjalni partnerzy. I wbrew pozorom, oba te kraje też muszą szukać sojuszników. Nie mogą funkcjonować w izolacji. Rosja jest wrogiem Chin, które muszą też znaleźć partnera w Europie. Może to być UE, ale to z kolei - nie jest w interesie Niemiec.
    Federacja Krajów Europy Środkowej - to rozwiązanie obu problemów dla Chin i to może być olbrzymią szansą dla Polski - jako inicjatora/lidera.
    Takie są moje przekonania - moja wizja. Mogę to realizować ale tylko z poparciem Narodu. Sam oczywiście nie mam szans.

    Dzisiejszy "mąż stanu" - dla Polski, powinien być politykiem-menadżerem, gospodarzem, wizjonerem i negocjatorem. Musi dobrze znać świat i realia nim rządzące. Musi mieć odpowiedni zespół, ale przede wszystkim musi uzyskać poparcie Narodu.

    Zawsze byłem i jestem Polakiem, patriotą i narodowcem. Nam świat, języki. prowadziłem duże przedsiębiorstwa. Jestem doświadczony przez życie. Zawsze interesowała mnie polityka.

    Czy ja się do tego nadaje?

    A czy jest ktoś lepszy?

    Czy myślicie Państwo, że zrobi to Komorowski, Tusk czy Kaczyński ? A może Sikorski, Kalisz albo Palikot. Czy mam wymieniać dalej!!!

    Ja będę walczył. Być może nie wygram, ale nigdy się nie poddam.
    Zginę z przekonaniem, że całe życie walczyłem.

    Z Narodowym Ukłonem

    Ryszard Opara"

    Ryszard Opara 23.12.2012 10:12:56
    http://Ryszard.Opara.nowyekran.pl/post/83739,skarbiec-narodowy-polski#comment_715132

    I moja odpowiedź.

    @Ryszard Opara 10:12:56
    "Czy ja się do tego nadaje?"
    =====================

    Myślę że nie tylko mnie nurtuje kwestia nie kompetencji, które niewątpliwie są wystarczające, nawet ponadprzeciętne (plus swoboda związana ze statusem majątkowym), ale jednak NA CO się Pan ostatecznie zdecyduje, na jakiego typu projekt, jaką działalność i z kim. Opisał Pan już kilka projektów, a RUCH NARODOWY jest ruchem obywatelskim, prokatolickim (klasyczna endecja dojrzała) patriotycznym, ale jednocześnie specjalistycznym o unikalnych cechach. Nie jesteśmy zbyt zafascynowani Piłsudskim i sanacją dla przykładu, niby szczegół, ale znaczący, bo nas rani to co piłsudczycy mówią, jak traktują Dmowskiego.

    Narodowcy zostali skrzywdzeni za II RP, dalej też nie było lepiej na uchodźstwie po 1939, czy w realiach AK jako monopolu okupowanej Polski, w PRL, wreszcie w III RP, gdzie PiS się od nas odżegnuje jak od nazistów. Patriotyzm jest jak nazizm? Już Ziemkiewicz zauważył że to PiS zbliża do Michnika, do tej całej bandy układu. Wszyscy razem wspólnie zwalczają patriotyzm narodowy, narodowców.

    "Zawsze byłem i jestem Polakiem, patriotą i narodowcem"

    Skoro czuje się Pan narodowcem, skoro jest taka kolejna publiczna deklaracja, to nie mogę tego nie uznać. Zatem w takiej sytuacji proszę stanąć na czele narodowców na NE. Mamy do tego prawo, możemy powołać suwerenną, autonomiczną strukturę RN, po co mamy czekać aż nam coś MW, ONR zrobią na gotowo ;) Niech każde środowisko robi swoje na ile może i ma na to pomysł, zasoby.

    Jest Pan Gospodarzem NE, zatem tym bardziej to dosyć naturalne. Funkcja może być honorowa do czasu demokratycznego obrania, bo to powinien być wzorcowo demokratyczny klub, vipy zbratane z ludem, Jeden Naród, równe prawa. Możemy tutaj utworzyć najpierw portalowy klub Ruchu Narodowego, następnie otwarty dla internautów spoza NE, wreszcie realny ze spotkaniami, tworzeniem kilku klubów RN w większych miastach.

    Czy są inni chętni liderzy, animatorzy, uczestnicy? U mnie na blogu było wyrażane takie poparcie dla Klubu Ruch Narodowy na NE. Klimat zrobiłem zatem pod taki projekt. Pierwsze zainteresowanie jest. Myślę że z miejsca będzie nas 20-30 osób z NE, ale z komentatorami także.

    http://marekkajdas.nowyekran.pl/post/80537,klub-ruch-narodowy-na-nowym-ekranie

    http://marekkajdas.nowyekran.pl/post/80955,klub-ruch-narodowy-na-ne-jak-obalic-republike-okraglego-stolu-czyli-tzw-uklad-system-iii-rp

    http://marekkajdas.nowyekran.pl/post/83657,klub-ruch-narodowy-na-ne-doktryna-narodowa-na-podstawie-mysli-jana-pawla-ii

    Marek Kajdas 23.12.2012 19:41:01
    http://Ryszard.Opara.nowyekran.pl/post/83739,skarbiec-narodowy-polski#comment_715612

    To tyle
    Wesołych i Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim :)
  • Może coś się jednak dobrego wydarzy na NE i nie tylko na NE
    "W nadchodzącym tygodniu prowadzimy ostatnie rozmowy z kilkoma organizacjami - i zamierzamy jeszcze w styczniu zarejestrować się jako Stowarzyszenie Zwykłe: Ruch Społeczny-Porozumienie Narodowe.

    Jak wspominałem uprzednio rejestracja w takiej formie jest formalnością - wystarczy wpis z datą do Urzędu Miasta - i można zacząć funkcjonować.

    Stowarzyszenie Zwykłe jest w sumie luźną formą współpracy, gdzie wszyscy sygnatariusze zachowują swoją autonomię. Jest to próba sprawdzenia się w działaniach i do niczego nie zobowiązuje. Jeżeli po kilku miesiącach okaże się, że mamy wspólne wartości, przekonania, że możemy działać razem - stworzymy bardziej formalną strukturę, której forma oczywiście będzie zależna i uzgodniona z członkami stowarzyszenia.

    Przedstawiciele MW i ONR - nie biorą udziału w tej inicjatywie i rozmowach ale byliby bardzo mile widziani.
    Wydane przez nich oświadczenie jest zgodne z prawdą, aczkolwiek (moim skromnym zdaniem) jest ono niezrozumiałe i nie na czasie.

    Natychmiast po rejestracji Stowarzyszenia RS-PN poinformujemy o jego składzie i dacie spotkanie inauguracyjnego.

    Rozważamy również inicjatywę jednego z blogerów (P. Marka Kajdasa) o stworzeniu Klubów Narodowych NE.

    Z Narodowym pozdrowieniem

    Ryszard Opara"
    ===================

    http://nikander.nowyekran.pl/post/85653,ruch-spoleczny-porozumienie-narodowe#comment_740677

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej