Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 9557 komentarzy

Klub RUCH NARODOWY na NE

Marek Kajdas - "zlikwidować obozu narodowego nikt nie zdoła: nie jest on wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta on z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, on zginąć nie może"

Spike NLOS "Non Line of Sight" o zasięgu do 25 km

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niezwyciężona (bo nikt nas na razie nie atakuje) armia POLIN - III RP jako kolonia, kondominium, wasal m.in Izraela kupuje coraz więcej ich uzbrojenia na jakże "korzystnych" (nie dla nas) warunkach. Afera Spike.

Kupujemy np. przeciwpancerne pociski SPIKE, tzn rzekomo je "produkujemy" na "licencji", a naprawdę częściowo składamy, polonizacja około 20% zaledwie. Nie możemy ich eksportować, zresztą sami ich potrzebujemy wielokrotnie więcej, ale nie dla 100 tys nieboraków udających teraz armię, a dla armii powołanej do obrony Ojczyzny w obliczu wojny. Armia zawodowa w końcu będzie miała więcej sprzętu niż szeregowców do ich obsługi. Może najmą podwykonawców do wojny, jakiś przetarg? 
 
MON zapowiedział oficjalnie wieloletnią, dalszą współpracę z Izraelem (cóż za niespodzianka, a własną zbrojeniówkę mają głęboko w d... bo co to za interes), z korporacją Rafael w kwestii rakiet Spike, zapewne zakupimy w końcu wersje przeznaczone dla pojazdów, a kiedyś nawet dla śmigłowców szturmowych, mamy takie mieć coś za 10 lat. To już raczej po wojnie, za II RP też kluczowe inwestycje miały być po 1940... Sądzę że do dekady zaliczymy poważną wojnę, mówi się nawet o tajemniczym roku 2018 i jeszcze wcześniej w 2015 ostatnio, może przesunęli 3 lata, terminy gonią ;) 
 
Jaki sens ma ppk o zasięgu 2-4 km np na Rosomaku, kiedy z 3-4 km rozwali go każdy czołg choćby miał 50 lat? Idioci i zdrajcy to planują. Istotna jest przewaga nad przeciwnikiem, trzeba mieć szansę na skuteczny atak jako strona pierwsza. Na pojazdach muszą być wersje przynajmniej ER o zasięgu 8km, tylko czy w ogóle warto się trzymać rakiet Spike i Izraela? Nie ma nadziei na pełną polonizację jak armatohaubicy Krab. My tych rakiet nie będziemy produkować, ale najwyżej składać dodając parę śrubek od nas. MON kłamie, a GW w ostatnim artykule o modernizacji czaruje ile wlezie, bardziej niż sam MON. Należało szukać takiego partnera, który pozwoli nam pełną polonizację, ale to oczywiście nie wszystko, liczy się zasięg, skuteczność, cena, technologia ODPORNA na zakłócenia, ta kwestia jest zagadką. Czy izraelskie rakiety są odporne na rosyjskie systemy aktywnej obrony, na systemy zakłócające i antyrakietki z pojazdów? 
 
Pomińmy dywagacje nad skutecznością bojową tych rakiet, bo to zależy od niezwykłej ilości zmiennych, ale dobrze byłoby bojowo je przetestować w różnych warunkach, na interesujących nas czołgach podstawowych (niemieckie, rosyjskie-WNP), bo uzbrojenie powinno być sprawdzone! Najlepszy byłby do testów... Hamas, Hezbollah, także bojownicy w Afganistanie, rebelianci-najemnicy w Syrii, niedługo alkaida w Mali, także chyba w końcu i Iran ;) Generalnie im mniejsza rakieta, czyli wersje o krótkim zasięgu, czyli wersje dla piechoty, to co mamy na uzbrojeniu niestety... tym ma słabszą niestety przebijalność, poza tym wtedy rakieta nie spada na pojazd aż tak ostro z góry (im bliżej cel tym gorzej) i może to być za mało na przedni pancerz, przód wieży współczesnego czołgu zwłaszcza... niemieckiego. Przy naszej historii nie możemy zakładać wiecznej przyjaźni z IV Rzeszą Niemiecko-Unijną sprzymierzoną znowu z Rosją, acz ponoć jest już ich faza skłócenia, czyli mam rok 1933 znowu? 
 
Najlepiej jeśli SPIKE uderzy w wieżę z góry gdzie nie ma silnego pancerza i to dla pewności w czołg stojący bokiem, a jeszcze lepiej tyłem, bo w razie czego walnie w tył-bok wieży, czy tył-bok czołgu, albo w sklepienie niewątpliwie powodując poważne uszkodzenia, zabicie załogi. Nie widać jednak na filmach uszkodzeń totalnych, typu oderwanie, rozłupanie wieży, czy całego ciężkiego czołgu. To dosyć słaba rakietka tak naprawdę, ma wniknąć do środka i coś wskórać, pewnie gdyby doszło do detonacji amunicji w czołgu... to co innego...  
 
Wcale nie jestem pewien czy tak się dzieje; na filmach widać raczej jak te najprostsze wersje, oprócz mocnej i średniodystansowej ER, uderzają zbyt płasko między wieżę, a kadłub. Widać czujniki szukają głównego ogniska ciepła, ale nie mogą tam trafić z przodu, bo silnik jest z tyłu i walą w przód tam gdzie najpotężniejszy pancerz! To jest wskazanie do atakowania czołgów od tyłu, ale to teoria. Tylko izraelskie czołgi mają silniki z przodu, zatem... będą łatwym celem dla własnych rakiet... ale tylko najmocniejszych wersji. W praktyce może nie być okazji na optymalne ustawienie się do celu w stosunku do naszej pozycji; albo my wroga, albo wróg nas wykryje i zniszczy pierwszy. Zasadzki i dywersja na tyłach, ataki śmigłowcami, samolotami od tyłu formacji wroga, to inny temat. Mówimy jednak głównie o wojsku regularnym, zawodowej naszej mikro-armii w permanentnym upadku. 
 
Być może zatem kupiliśmy... masę ZŁOMU izraelskiego po 100 tys $ sztuka, które nadają się do niszczenia lżej opancerzonych celów wartych niejednokrotnie mniej niż ta rakieta. WNP (oś Rosji) ma przecież mnóstwo pojazdów opancerzonych o wieku 40-50 lat podobnie jak... my. Ile są warte? Na pewno nie 100 tys $ 
 
Wg mnie, przy założeniu że MON nieodwołalnie (póki co, póty Izrael... istnieje...) stawia na Izrael i rakiety Spike należy zdecydować się na masową produkcję rakiet SPIKE ER o zasięgu 8 km i SPIKE NLOS o zasięgu 25 km. To jest wreszcie uzbrojenie o bardzo dobrych osiągach. Na pewno ER ma wersje dla piechoty na trójnogu, bo... europejska jej wersja jest właśnie na fotografii  ilustrującej ten tekst :) Takimi rakietami można wygrać wojnę na lądzie, ALE (w wersji ER) nie mogą kosztować 100 tys $, czy nawet znacznie więcej, bo nasze dużo prostsze o zasięgu do 4 km niby tyle kosztują. Ile kosztują w Izraelu dla ich armii? Dobre pytanie. ILE RAZY przepłacamy wraz z lichwą i gratyfikacjami, korupcją obecną przy każdym wydatku, zakupie? 
 
Czy zatem jestem za tym żebyśmy do dystansu 4 km nie mieli żadnych kierowanych rakiet przeciwpancernych? Ależ skąd! Tylko czy to muszą być zbyt drogie pociski Spike? A jeżeli agresor znajdzie sposób żeby je unieszkodliwić, ogłupiać, niszczyć? Lepiej mieć alternatywę. 
 
Po pierwsze już mamy takie produkcji radzieckiej  plus nagromadzone Spike. Więcej jednak nie kupujmy Spike o zasięgu do 4 km, są za drogie, nadają się do warunków miejskich, gęsto zabudowanych bardziej, gdzie piechota ma się gdzie ukryć. Na tym dystansie można zakupić masę innych rakiet sprawdzonych w boju niekiedy, zaś na najkrótszym dystansie poniżej 500 m wcale nie trzeba rakiet kierowanych, bo można zniszczyć czołg (ale nie z przodu) nawet używając karabinka i granatu nasadkowego. 
 
Jest cała masa broni przeciwpancernej, niezwykle skuteczne mogą być samoloty F16, ale widać wolimy je uzbrajać w bomby na żelbet. Może Rosjanie mają teraz czołgi z betonu? Trwa też rozwój przeciwpancernych (niestety u nas raczej kasetowych na razie, ale świat poszedł do przodu) granatów moździerzowych 120mm, pocisków haubic 155mm i armat (w czołgach, pojazdach) 90-105-120mm, plus bardzo interesujące morskie armaty. Sądzę że morską armatę uniwersalną (zastosowania przeciwlotnicze!) 127mm dałoby się zmieścić w nowym, ciężkim czołgu, ma pieroński wykop taka L64 z bardzo długą lufą. Jednak realnie mówimy o tym co już jest. To jest. Przyszłość,  dla USA teraźniejszość - kierowany w końcowej fazie lotu granat moździerza i pocisk armaty, czy haubicy, także rakiet katiuszy naszej podrasowanej Langusty. Mamy wtedy zasięg 15-40km i więcej w przyszłości, przy korzystnej cenie, bo nie będzie to kosztowało 100 tys $ sztuka. Mowa o zastosowaniach przeciwpancernych. Nie martwi mnie piechota i transportery, nadal czołgi są podstawą agresji, dosyć trudno zniszczyć, nawet spowolnić, zatrzymać ich wielkie masy. 
 
Mało kto wie że rakietami przeciwpancernymi można zestrzelić też śmigłowce, drony nisko nad horyzontem, bardzo nisko nad ziemią. Warto popróbować jak się w tym spisują różne wersje SPIKE, także w opcji dla śmigłowców :) Wtedy mamy bonus, bo rakieta powietrze-ziemia zamieni się w powietrze-powietrze. Wersja NLOS (nowość i najcięższa z serii SPIKE) używana jest także jako rakieta precyzyjna do celów niepancernych. Może przywalić w budynek, w konkretne jego miejsce, w bunkier niezbyt mocny. Można zmienić głowicę na termobaryczną itd 
 
Postuluję żeby MON kupił pełną licencję i dokonał 100% polonizacji (wiem że to niemożliwe, więc po cholerę kupujemy w tym przeklętym Izraelu, ale wytłumaczyłem dlaczego, plus inne brudy za których sugerowanie miałbym pozwy, więc zamilczę) rakiet SPIKE ER i NLOS. Produkujmy je na razie w wersji dla piechoty, oraz dla pojazdów (zwłaszcza dla Rosomaków na początek, bo są żałośnie "uzbrojone" na razie), a docelowo dla śmigłowców, może też nawet okrętów, samolotów jeżeli to możliwe. Zasięg 25 km wersji NLOS to potęga, przełom! Okręt nimi uzbrojony mógłby z 20 km trafić precyzyjnie we wrogi czołg, pojazd, cel na naszym wybrzeżu. 
 
Wiem że rakiety SPIKE NLOS są trochę przyciężkie dla piechoty na trójnóg i nie ma takiej wersji w ogóle w planie (chyba), ale w tym przypadku chodzi o wersję przewożoną na dowolnym pojeździe i składaną stosunkowo szybko przez dwóch żołnierzy. Odkąd to obecna piechota XXI wieku jest piechotą poruszającą się piechotą? Jest zmotoryzowana, wystarczy bardzo lekki pojazd terenowy od roweru poczynając (wzór szwajcarski do niedawna), do obrony miast nawet na dwukołówce ręcznie ciągnionej na stanowisko. To jest przełom, zniszczyć czołg z odległości 25km? Niezłe co? To jest niezłe nawet do niszczenia artylerii wroga, zwłaszcza moździerzy które nie mają dużego zasięgu, ale do około 12-15 km maksymalnie. Mogą podjechać też inne jednostki artylerii za blisko i oberwą. Byle było dobre rozpoznanie i namierzanie, w tym też problem, właściwie to kwestia nr 1. Podstawa. 
 
Tyle że to niestety kosztuje... za dużo to kosztuje. Trzeba masowej produkcji i eksportu także co obniży nam ceny dla naszej armii, ale na to Rafael nigdy nie pójdzie z nami, bo z Niemcami współpracują, jest przecież euroSpike licencyjny... i mają już w produkcji wersje ER... ale jeszcze nie mają NLOS. Słowem rynek NATO zajęty raczej, a byle gdzie umowa nie pozwoli nam sprzedawać takich rakiet, chętnie by kupił np Hamas ;)
 
Wyobrażam sobie przynajmniej ponad milion obrońców Polski w obywatelskim pospolitym ruszeniu Narodowej Obrony Terytorialnej i mających na uzbrojeniu także zaawansowane technicznie rakiety przeciwpancerne (plus możliwość trafiania nimi śmigłowców, wskazane cele punktowe) o zasięgu także do 8 i 25 km. Brzmi nieźle co? Pomarzyć można. Poza zasięgiem ich armat, nie oddadzą nawet strzału do obrońców! Trzeba takich rakiet  jednak wiele tysięcy, bo atak na Polskę nie będzie też małymi siłami, a brygadami-dywizjami. Trzeba wroga wręcz zasypać precyzyjnym ogniem z dużej odległości zanim jest daleko, a nie czekać aż podejdzie na 1-4 km... właśnie takie nasze nierządy kupiły rakiety SPIKE, zamiast od razu postawić na wersję ER o zasięgu 8km także w opcji dla piechoty na trójnogu, teraz na nową o zasięgu 25 km. 
 
Inaczej nie będzie to miało znaczenia tak jak z karabinami przeciwpancernymi w 1939, czy nawet dobrymi działkami przeciwpancernymi, przeciwlotniczymi używanymi także niekiedy do walki z czołgami. Było ich za mało w 1939 na każdej linii walk, Niemcy nas zalali jak szarańcza lekko opancerzonymi pojazdami, które trudno nawet nazwać czołgami. Kilkaset (300-400) wyrzutni rakiet SPIKE o zasięgu do 4 km nas nie uratuje i znowu klęska!!! W ogóle jestem zdziwiony że  operacyjna, zawodowa armia stawia na taką broń piechoty... to trochę KABARET. Dwóch żołnierzy gdzieś w lesie z taką rakietą... przecież to brzmi żałośnie, zginą zanim ją rozłożą. 
 
Rakiety powinny być na pojazdach i w systemach strzelających w razie potrzeby (czyli w praktyce zawsze) salwami po 4-8 na raz w niezależne cele... mało tego, salwy bateriami, dywizjonami jednocześnie, czyli kilkadziesiąt, 100-200 rakiet kierowanych wali w jednej sekundzie na brygadę pancerną wroga... Rakiety piechoty o krótkim zasięgu tylko dla formacji specjalnych, oraz dla OT... której nie ma i nie będzie póki oni (nie)rządzą, bo ci ZDRAJCY nie chcą OT, także PiS!!! Dlaczego wszystkie partie nie chcą realnej siły i systemu obronnego zdolnego naprawdę obronić Polskę, zapobiec trwałej okupacji, może ludobójstwu? Ano właśnie dlaczego, może chcą klęski udając "usilne starania" niczym sanacja? Zmarnują każde pieniądze, nawet bilion złotych. Sanacyjni też nie słuchali krytyki, rad, mieli monopol na rację, doskonały plan, założenia, niezwyciężoną armię, genialną kadrę i super marszałka, szkoda że nie tego pierwszego, wtedy może byłoby nieco lepiej. Historia się powtarza. 
 
Mała armia operacyjna nawet dobrze uzbrojona i wyszkolona zawsze ulegnie od zaskakującego ataku pełnoskalowego w setki punktów jednocześnie, nasza ulegnie w kilka godzin. Nie zaatakuje nas nikt słaby... nawet za Białorusią czy Ukrainą stoi Rosja, stoi cała WNP. Niemcy zaś... to zawsze Niemcy, zwykle też w sojuszu z Rosją... to się może powtórzyć. Nigdy nie atakowali na niby, zawsze na full. A taki atak np zjednoczonego islamu z Chinami na Europę, na NATO, UE? Kto ich i czym zatrzyma w III RP? Rosomaki stawią im zacięty opór jeszcze bez dozbrojenia w rakiety Spike.... samym działkiem 30mm? 
 
Zdrajcy wszyscy won! Pora na RUCH NARODOWY i rozsądnie budowaną armię sensownie uzbrojoną, koniecznie OT :)
 
 
Foto.
 
 
 

KOMENTARZE

  • Spike ER o zasięgu 8 km
    http://youtu.be/XdDOHgcLGRI

    http://pl.wikipedia.org/wiki/9M119_Refleks
    Zasięg 5 km, czyli Rosomaka ze zwykłem SPIKE rozwali spoza zasięgu.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/9K112_Kobra
    Zasięg 4 km.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/T-90
    http://pl.wikipedia.org/wiki/T-80

    Czy pociski Spike poradzą sobie z poniższymi systemami? Rosja na pewno je rozwija.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Arena_(system_obrony)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/1030M_Drozd
    http://pl.wikipedia.org/wiki/TSzU-1-7_Sztora

    Coś dla naszego Kraba 155mm
    http://pl.wikipedia.org/wiki/M712_Copperhead

    Może zamiast Spike ER należy jednak postawić np na
    http://pl.wikipedia.org/wiki/AGM-114_Hellfire
    Zasięg 9 km
  • @zwyczajnie normalny 02:04:04
    Zastrzyk 130 mld w POLSKĄ ZBROJENIÓWKĘ, to byłoby coś, ale oni zmarnują kasę, rozkradną, zmarnują, większość pójdzie zagranicę. Nie zapominajmy że część zbrojeniówki już sprywatyzowano, przejmowane są zakłady składające śmigłowce, samoloty. Z nich zyski też idą zagranicę.

    Jeden wielki wałek i trochę gadżetów tak naprawdę bez znaczenie w razie wielkiej wojny. W 1939 brakło dosłownie karabinów nawet i poborowych, bo gówniana jest taka mobilizacja. To musi być alarmowy system przynajmniej jak w Izraelu, albo jeszcze szybszy. W czasie pokoju armia to może być nawet zaledwie 50 tys, ale po godzinie wojny ma być 500 tys w miejscu zamieszkania i co godzinę więcej. Tego się nie da wg mnie zrobić w armii operacyjnej, to musi być obywatelskie, pospolite ruszenie Narodowej Obrony Terytorialnej. Skoro taka OSP działa, to NOT też zadziała równie szybko w razie POŻARU WOJNY.

    Na samym początku liczy się OPL, dyżurni i pierwsi ochotnicy pobierają broń przeciwlotniczą, kryją nią resztę, która się nobilizuje. Wyobraźmy sobie dyżur plutonów OPL w 2500 gmin, wróg na pułapie do 2-3 km niewiele zdziała. Rakiety Piorun będą lepsze od Grom-ów, ale trzeba masowej produkcji. OT mogłaby zamawiać, mogłaby gdyby istniała...

    Nie tylko ja sądzę że ocalałe F16 zostaną w razie wojny... EWAKUOWANE zagranicę i tyle. Zostawią nas na pastwę agresora.
  • do programu SPIKE podłączony
    jest tajny jeden z programów spłaty żydom ( specjalnie dobrana grupa osób) ich niby majątków pozostawionych w POLSCE ...dlatego to tak wygląda jak studnia bez dna
  • Wracając do spike, to dość szokujący był wybór akurat tego pocisku dekadę temu
    Widać mamy tradycję po pierwsze w kupowaniu w Izraelu, po drugie broni której oni wtedy w zasadzie jeszcze nie używali. Kupiliśmy wersję która ma spełniać także funkcje w zakresie celów poniżej 2500 metrów, nawet poniżej 1000 metrów jednocześnie w zakresie 2500-4000m, to jak strzelać ze złotej armaty (cena) do złomu. Inne kraje kupują, czy produkują, składają kilka systemów różnych firm. Rosja, każdy agresor może się łatwo przystosować do przeciwdziałania JEDNEMU typowi pocisków przeciwpancernych.

    I najbardziej szokuje iż od razu nie było wersji do zastosowania w pojazdach, śmigłowcach choćby w tych naszych ostatnich MI-24. Jak to możliwe. Wszędzie na świecie każdy śmigłowiec przenosi takie pociski, a nasi kupili sobie wersje naramienne, a raczej trójnożne, bo rzadko się widzi żeby żołnierze odpalał spike z ramienia np z pozycji siedzącej. Widać ta wersja już za bardzo kopie, są przecież lżejsze do tego celu.

    Każdy Rosomak, wszystko co jeździ powinno przenosić pociski przeciwpancerne, ale oczywiście jeżeli takowej wersji nie trzeba np na misjach typu Afganistan (ale czy nie trzeba? Ile razy naszym uciekali bojownicy cywilnymi autami po ostrzale moździerzowym itd? Gdyby były rakiety SPIKE ER, to można by w nich walnąć) to się je zdejmuje. To oczywiste, ale chodzi o przystosowanie KAŻDEJ wersji Rosomaka do tego, te pojazdy będą użytkowane długie dekady jeszcze, a maszyn przenoszących spike ma być coś sto tylko. Kiedy będą i jaką wersję spike dostaną? Obecną? Nie żartujmy, trzeba dać ER albo NLOS-a nawet także. Wtedy Rosomak pokaże pazury i może rozwalić nowoczesny czołg z daleka będąc bezpiecznym przynajmniej od jego armaty i oraz jego ppk z niej wystrzeliwanych o zasięgu 3-4 km co do Rosji, WNP.

    Każdy przetarg w MON to cuda, afera, w założeniach praktycznie rodzaj subtelnej zdrady, bo to obniżanie obronności przez złe priorytety, specyfikacje, ocenę potrzeb i sytuacji Polski. Poza tym stosunek wyrzutni spike do samych rakiet wynosi 1 do 10. To mnie też razi, zła proporcja. Najpierw kupuje się więcej wyrzutni np kolejnych 300 wersji ER i NLOS, do nich powiedzmy 600 rakiet na JUŻ i dopiero wtedy uzupełnia się zapas pocisków do żądanej proporcji, ale na pewno nie 1 do 10, może 1 do 5, czy 1 do 3-4. W praktyce to bowiem kamikaze, raczej jednorazowe strzały w wojnie regularnej. Zostanie akcja namierzona i niestety będzie reakcja agresora wiadoma, ucieczka, zmiana stanowiska to zawsze szansa, ale najwyżej pół na pół... zatem nie liczmy że 300 operatorów wyrzutni ppk spike obroni Polskę przed np 10 tys czołgów i pojazdów opancerzonych.

    Pole walki jest tak przejrzyste obecnie dla nowoczesnego agresora jak plansza szachownicy. Jedynie masy obrońców, ich zasobów, olbrzymia ilość danych-celów daje nam szansę. Wróg nas nie zdoła w tej samej chwili wszędzie zniszczyć, zaatakować. Tylko trzeba mieć nie 300 wyrzutni ppk, ale 3 tys na dzień dobry.

    Obawiam się też ze spike będą tak głęboko w magazynach, że wyciągnie je dopiero okupant po wojnie... albo zniszczy je nalotami, ostrzałem zanim zostaną pobrane. W ilu miejsca w Polsce są składowane? Najwyżej w kilkunastu, w ogóle zasoby naszej armii to robota na godzinę nalotów i ostrzału. Tak się kończy redukcja armii, zasobów, budynków, ziemi, garnizonów, baz, magazynów, schronów. To wszystko należało ZACHOWAĆ, oddać OT, organizacjom paramilitarnym, albo po prostu pilnować, mieć. Odpowiednia ustawa wyłączyłaby to z opodatkowania, bo przecież brać podatek od wojska to chore, najwyżej MON może coś tam odpalać samorządom, jeżeli wojo jest uciążliwe, ograniczające rozwój.

    Dlaczego kupiliśmy spike za SLD? Bo spike produkuje Izrael, to jeden powód, drugi że to broń droga i niesprawdzona (towarzysze z Rosji nie sprzeciwiali się), po trzecie ktoś coś na tym zarobił jak zawsze. I dalej tak jest, w końcu zostaliśmy skazani na spike aż do zmiany rządów na RUCH NARODOWY. Wtedy opracujemy albo polskie konstrukcje, albo nastąpi 100% polonizacja konstrukcji licencyjnych i raczej nie spike, nie z Izraela.

    "Według dziennika Haaretz, Republika Korei kupiła nieznaną liczbę wyrzutni i 67 pocisków Spike NLOS za 43 mln USD. "

    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=6678&q=spike

    Zatem NLOS są już w linii.
  • @Marek Kajdas 02:29:32
    Kajdas, bredzicie jak pijany..W obecnej sytuacji żadna, nawet najsilniejsza i najnowoczesniejsza armia Polski nie obroni bo motłoch nasz lubi być okradany, oszukiwany i skrytobójczo mordowany..Dlatego aby tak mogło byc, motłoch masochistycznie wybiera sobie juz od 20 lat z małymi przerwami na przywódców ruskich,chazarobolszewickich to znowu szkopskich agentów..A ostatnio POwstał w Polsce specyficzny trumwirat Putin-Michnik-Merkel..Mają do dyspozycji prawie całe media i internet z NE na czele..Instytucje państwa z wojskiem na czele są naszpikowane przede wszystkim ruskimi szpionami i innymi matrioszkami..
    Dlatego też, zanim Kajdas zaczniecie zbroić Polskę, to najsamprzód trzeba Polske wyczyść z WSIowych skoorwysynów i różnych kremlowskich śpiochów..Dopóki Jaruzelski, Kiszczak, Dukaczewski, Michnik, Urban, Komorowski, Tusk i reszta zamiast w więzienu będą dzierżyć wadze, wasza gadka nie ma sensu!!
  • @Marek Kajdas 01:55:27
    Current

    Operators of Spike :

    Army. Azerbaijan
    Total 100 Spike-LR missiles.[20]
    Belgium
    Total 60 Spike-MR/LR missiles.[citation needed]
    Chile
    Total 2,200 Spike-MR/LR missiles.[20]
    Colombia
    Total 15 Spike-ER missiles.[20]
    Croatia
    Croatia has reportedly ordered about 30–60 Spike launchers for its Patria AMV armored vehicles.[21]
    Ecuador
    Total 244 missiles, delivered October 2009.[22]
    Finland
    Total 700 missiles, breakdown being 300 Spike-MR with the remaining 400 being Spike-ER.[20] 100 MR (Panssarintorjunta-ohjus 2000) launchers plus an option for 70 more, and 18 ER (Rannikko-ohjus 2006) launchers for coastal anti-ship use.[23]
    Germany
    Total 4,000 Spike-LR missiles,[20] 311 LR launchers on Puma vehicles.[24]
    Israel
    In 1997, Israel became the first county to acquire the Spike ATGM. Unknown numbers of MR (Gil), LR (Gomed), ER (Perakh Bar) and NLOS missiles with associated launchers.[13]
    Italy
    Total 1,155 Spike-MR/LR missiles.[20] The Italian Army has ordered: 65 Infantry Launchers, 36 LR launchers for the VBM Freccia, 20 LR launchers for the Dardo IFV, 26 indoor and 37 outdoor training systems. The Italian Navy has ordered 6 Infantry Launchers, 2 indoor and 2 outdoor training systems. The initial contract is worth 120 million Euros.[23]
    Latvia
    Unknown number/variant reported in service.[25][26]
    Netherlands
    Total 2,400 Spike-MR missiles, 297 launchers.[23]
    Peru
    Total 516 Spike-LR missiles, 48 launchers.[20]
    Poland
    Total 2,675 Spike-LR missiles, 264 launchers.[20] Some will be on KTO Rosomak and Anders vehicles.[23]
    Portugal
    Total 20 Spike-MR/LR missiles.[20]
    Romania
    Total 1,950 missiles, breakdown being 1,000 Spike-ER with the remaining 950 being Spike-LR. For use on IAR 330 SOCAT attack helicopters and MLI-84M IFVs.[20]
    Singapore
    In 1999, Singapore became the second country to acquire the Spike ATGM.[27] Total 1,000 Spike-LR missiles, with associated launchers.[20]
    Slovenia
    Spike MR/LR has been in operational use in the Slovenian Armed Forces since 2009.[28] Total 75 missiles. Some will be on Patria AMVs.[citation needed]
    Republic of Korea
    A South Korean government deal concluded on 6 September 2011 has confirmed the procurement of unspecified numbers of Spike NLOS, of which about 50 missiles will be forward deployed to the South Korean islands of Baengnyeong and Yeonpyeong, close to the Northern Limit Line with North Korea.[15][16]
    Spain
    Total 2,800 missiles, breakdown being 2,600 Spike-LR with remaining 200 being Spike-ER.[20] 236 Spike LR launchers (option for 100 more), 2,360 missiles for Spanish army, 24 Spike LR launchers and 240 missiles for Spanish marines. Spike ER on Eurocopter Tiger attack helicopters (Spanish army).[23]
    [edit] Evaluations
    Czech Republic
    In February 2006, the Czech Republic selected the Spike-ER as part of a package to arm its newly ordered Pandur II vehicles. A total of 234 Pandur II were ordered at a cost of $1.02 billion with delivery in 2007–2010. A portion of the fleet was supposed to be fitted with the Samson Remote Controlled Weapon Station which has provisions for the Spike missile launcher. In December 2007, the Czech government canceled the program, so presumably the missile order will be canceled as well.[21]
    France
    Spike is a contender along with Javelin.[29][30][31]
    India
    Defense News reports that the Indian Army is about to order Spike missiles and peripheral equipment in a $1 billion deal. Indian Ministry of Defence officials told the magazine that the order is for 321 launchers, 8,356 missiles, and 15 training simulators, and peripheral equipment.[32] Israel has upstaged the US in the ongoing race to bag the huge deal to supply third-generation anti-tank guided missiles (ATGMs) to the Indian Army, in a project which could well be worth $1 billion eventually.[33]
    Thailand
    Spike-MR is a contender along with Javelin.[34]
    Turkey
    In January 1998, a partnership arrangement was announced between Israeli Aerospace Industries and Kamov to market the Kamov Ka-50-2 attack helicopter in Turkish competition. One of the optional armaments being offered for the Ka-50-2 was the Spike-ER missile.[21] Eventually Ka-50-2 lost to TAI/AgustaWestland T-129. Turkey has also examined the use of Rafael Overhead Weapon Station with Spike for its Otokar Cobra light armored vehicles.[21][35]
    United Kingdom
    In February 2001, the British MoD awarded two contracts valued at $8.8 million for a yearlong assessment of the Javelin and Spike-MR. The Spike was being offered by Rafael Advanced Defense Systems teamed with Matra/BAe Dynamics while the Javelin by a team of Lockheed Martin and Raytheon. The UK would like to field a light weight antitank missile system for its Joint Rapid Reaction Force by 2005. In February 2003, the British MoD selected the Javelin.[21]
    United States
    The Spike was offered by Rafael Advanced Defense Systems as a possible contender in the US Army JAWS missile program in 1996, now called FOTT (Follow-On-To-TOW). The offer was rejected but there have been suggestions that the missile might be tested as part of US Foreign Comparative Trials.[21] Spike has also been test fired from an unmanned surface vessel precision engagement module (USV PEM) operated by the US Navy as part of a project to evaluate unmanned surface combat capabilities.[21][36]
  • Na bardzo krótkie dystanse trzeba tańszej broni i bardziej uniwersalnej
    Carl-Gustaf M3 - to jest hit dalej nr 1 chyba w NATO i poza WNP


    http://pl.wikipedia.org/wiki/RPG-75
    Czeski granatnik z pociskami termobarycznymi ma nasze jednostka GROM, dlaczego nie cała armia? Nie bo nie?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/AT-4
    Kolejne szwedzkie cacko użytkuje nawet armia USA, a my? Za nowocześni, tylko spike i niczego więcej nam nie trzeba? Jak tu nie wierzyć w agenturę w MON, w wojsku.

    Dlaczego polskie konstrukcje nie są rozwijane?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Granatnik_RPG-76_Komar

    Można kupić licencje od Niemców
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Panzerfaust_3

    Hiszpański
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Alcot%C3%A1n-100

    Itd, ale szczególnie popularny jest
    http://en.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustav_recoilless_rifle
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=9201
    http://www.saabgroup.com/land/weapon-systems/support-weapons/carl_gustaf_m3_weapon_system/

    Iskra nadziei? Polski granatnik, czy raczej działo bezodrzutowe?
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=8657

    http://www.altair.com.pl/files/news/photos/8/8657/gran1.jpg

    To jest dobre i typowe dla III RP.
    "90 tys. jednorazowych RPG-76 Komar ze względu na brak zapalnika z samolikwidatorem wycofano z uzbrojenia i zmagazynowano. "

    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=8938
    "US Navy przeprowadziła próby strzelań ppk Spike z łodzi bezzałogowej."
    Zgodnie z tym co rozważałem - SPIKE na okrętach, w tym na dronach bezzałogowych.

    Nie wyśmiewajmy wreszcie klasycznych armat... ale takich jak ta 127mm :)
    Otobreda 127/64 Lightweight Gun System
    http://www.altair.com.pl/files/news/photos/9/9269/i-i12-12-040bergami.jpg
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=9269

    Ma niesamowite możliwości, perspektywy, żal żeby była tylko w wersji morskiej. Chyba napiszę do producenta żeby rozważyli wersje lądowe, choćby jako stałe baterie, wersje kolejowe, może gąsienicowe, bo dlaczego nie? To doskonała armata!
  • @Rekin 10:38:46 - SPIKE JEST NAJLEPSZY i TO WŁAŚNIE NIEPOKOI KACAPÓW :))))
    .
    Rekin:
    ".........Boże co za brednie!
    1.Głowica jest taka sama w każdym z pocisków nie zależnie od zasięgu.
    2.Spike to najlepszy system przeciwpancerny.Drogi ale najlepszy.Kupowanie
    zza granicy musi być drogie by producent zarobił na kosztach
    opracowania.Takie są koszty wieloletniego zaniedbania własnej
    zbrojeniówki............
    Gówno mnie obchodzi że pociski są żydowskie
    ważne że są najlepsze i koniec kropka.........
    Najskuteczniejszym czynnikiem odstraszającym nie jest masa ludzka tylko
    możliwość kontruderzenia na głębokie zaplecze wroga.Powinniśmy zakupić
    od Amerykanów technologie produkcji Tomahawków ......."
    ==============================================

    Twoje uwagi są słuszne ! - Ale musisz też zrozumieś tow. Kajdasowa,

    który jako "maskirowszczik" Nr. 1 na NE ma na polecenie kremla

    określoną misję do spełnienia :)) - Musi straszyć Polaków Izraelem i

    "żydowskimi" Stanami, wprowadzać jeszcze większy chaos w głowach

    lemingów i POlactwa, oraz w "podprogowym przekazie" promować

    "niezwyciężoność" dziadowskiej, matuszki rassiji :))))
  • @antysowiet 12:31:53
    Toteż pisze nie tylko o armii, OT, ale o politycznej konieczności odsunięcia nierządów III RP. Alternatywą jest Ruch Narodowy, dla części Polaków jeszcze PiS, ale PC też miał kiedyś poparcie... miał, to samo AWS.

    Partie przemijają, a RUCH NARODOWY będzie trwał, bo jest czymś naturalnym wprost z Narodu Polskiego.

    Same pryncypia bez odwołań do USA, Izraela, UE, NWO. PiS liczy np na NATO, czy po 2008 wpadły do nas setki technologii, licencji ich broni żebyśmy mogli ją produkować? Wręcz mamy ZAKAZ na niektóre systemy, traktat rozbrojeniowy bardzo nas skrzywdził, nas ofiarę II wojny i agresji sowieckiej po 1945, okupacji po 1993.

    Nie możemy liczyć na NATO, USA, Izrael, nie może wierzyć Niemcom, zaś Rosja jest przewidywalnie nieprzewidywalna. Trzeba się zbroić, ale nie marnując 130 mld na pierdoły.
  • @Zbigniew-Grzymski 13:22:11
    Dokładnie tak Panie Zbigniewie!! To jest jedyne przesłanie tego moskiwskiego pieska tak samo jak śpiocha Wrzodaka..Aby zadać kłam matrioszce Kajdasowowi, zacytowałem po angielsku jak to jest z tym Izraelskim Spikiem..Dziwie się tylko Panu Szeremietiewowi że wdaje się w tą ruska propagande tu na NE! Parę dni temu, na NE wypisywano bzdury na temat Rosomaka..Pamiętam co ta kremlowska hasbara kilka lat temu wypisywała w internecie jak Polska zakupiła F-16!! A tak się składa, że tak jak F-16 był świetnym wyborem samolotu dla Polski, tak samo było z Rosomakiem i tak samo jest ze Spikiem..A że kremlowska agentura swoje macki ma nie tylko w Warszawie ale też w Helsinkach i Rzymie, to zdarzaja się rózne zawirowania i nieporozumienia w programie Rosomak i ich uzbrojeniu..
    To samo się stało z Izraelskimi BSLami..Wyszło kiepsko bo agentura kremlowska dopowiednio zadziałała..A NE i Kajdasow to tylko mały element kremlowskiej propagandy skierowanej własnie w WP!!
  • @Rekin 10:38:46
    ".Głowica jest taka sama w każdym z pocisków nie zależnie od zasięgu."
    ===================

    Bzdura. W wersji ER i NLOS jest wyraźnie mocniejsza, ma większą przebijalność rzędu 900mm, a nie 700mm.


    ".Spike to najlepszy system przeciwpancerny.Drogi ale najlepszy"
    ==================

    Nie był najlepszy kiedy się na niego de facto zdecydowano w 2002. Prototypy, gdzie jakaś historia tej broni, czy użyto jej bojowo w tamtych latach w Iraku w 2003, albo gdziekolwiek? Dopiero teraz rusza jej eksport tu i tam. Dekadę temu wszyscy byli zaskoczeni że decydujemy się na prototypy. To samo było z Rosomakami. Poza tym tłumaczyłem już;

    - warto zapłacić więcej za duży zasięg i wysoką przebijalność, to wersje AR i teraz (niby od 2009, ale w sprzedaż komercyjna to nowość) wersję NLOS. Natomiast na krótkim dystansie zwłaszcza do 2500 metrów systemów ppk jest od cholery do wyboru tańszych. Jesteśmy zbyt prymitywni technicznie (dostęp do danych, namiaru celu) żeby używać ppk bez optycznego namierzenia celu? Chyba juz nie.

    Poza tym dlaczego nie ma 100% polonizacji? To by znacząco obniżyło koszty. Produkcja 100% w kraju całego systemu, oszukano nas. Tego nie ma.


    "Nie popieram wizji wojsk OT.W dzisiejszych czasach to się nie sprawdzi.Porównanie nas do Szwajcarii jest co najmniej nie poważne."
    ==============

    Niepoważna to jest ta opinia właśnie.


    "Powinniśmy zakupić od Amerykanów technologie produkcji Tomahawków i tyle.Później samemu najwyżej rozwijać"
    =============

    Kolejna niepoważna opinia. Nie mamy zasobów do rozwijania nawet prymitywnych systemów granatników przeciwpancernych, a co dopiero do rozwoju starych już faktycznie Tomahawków. Poza tym Amerykanie NIGDY nie nam sprzedadzą nie tylko licencji do produkcji Tomahawków, ich polonizacji, ale nawet ich nam nie sprzedadzą z wolnego rynku po cenie rynkowej razy 3. Nie bo nie, zadrażnienia z Moskwą się boją. Będziemy mieli rzekomo pociski manewrujące do F16, ale o żałosnej wersji z zasięgiem tylko 370km. To może wystarczy żeby np rozwalić radary przy granicy itd Kiedy to jednak będzie, nic pewnego zresztą. Będziemy mieli kiedyś MLRS, taktyczne rakiety tam są niby 100 km zasięgu, ma być więcej. Kiedy to jednak będzie, po wojnie raczej...

    Pewne jest to co mamy, a mamy trochę morskich pocisków zdolnych osiągać cele lądowe także. Niby ziemia-woda i woda-woda, ale w praktyce także ziemia-ziemia, woda-ziemia, to wszystko o zasięgu około 200km i mniej. Na Królewiec z okolicami od biedy, czy... niemieckie nabrzeże.

    Tomahawki STARYCH WERSJI moglibyśmy mieć jedynie w razie kupna okrętów wraz z nimi, to można rozważyć, jakiś niszczyciel rakietowy, nawet stary krążownik rakietowy... czemu nie, byle za garść dolarów i po remoncie, modernizacji na koszt USA.

    To co Pan pisze spotka właśnie nas, zostaniemy znienacka kiedyś nad ranem np w święta zimą ostrzelani pociskami manewrującymi, rakietami, zbombardowani i dalej wiadomo. My możemy odstraszać jedynie gotowością do zaciętej obrony, w tym OT. Poza tym sojusznikami spoza NATO wokół zagrażających nam państw. Dogadajmy się na początek ze Szwecją i Finlandią, oczywiście Norwegia też, ale jest w NATO.
  • @ Autor
    Mamy własne bardzo dobre, ostatnio sprawdzone na potencjalnym przeciwniku rakiety przeciwlotnicze.

    http://www.youtube.com/watch?v=_9wkFww9RVQ

    Nie można do nich zrobić pocisków przeciwpancernych, może są? Widziałem na filmie, jak w Afganistanie Stingerami niszczono czołgi.

    Co do czołgów, to ich niszczenie na taki dystans to chyba raczej sprawa lotnictwa. Na krótki wystarczą, obserwując wojnę w Syrii, na starsze modele zwykłe RPG a na każde najlepsza metoda to IED.

    Podstawa to i tak Obrona Narodowa.
  • @Rekin 13:51:19
    Dokładnie tak..Spadek po LWP to oprócz tempych trepów wychowanych na ruskim diectwie to również badziewiasty sprzęt który 13 grudnia 1981 zaraz po opuszczeniu koszar prawie cały sie rozkraczył!
    Masa złomu made in USSR wcisnieta nam za ciężkie pieniądze albo zbudowana na ich siermiężnych technologiach..To wszystko co mamy po PRL nie nadaje się do uzytku i musi być prawie w 100% wymienione..To cena przyjaźni z Moską za która płacimy starszna cenę, ale chyba dużo wieksza jest ta ukryta, ta cała masa Wrzodaków, kajdasowów i innych matrioszek..
  • @Marek Kajdas 13:27:20
    Jaki ruch narodowy!! Tych byłych trepów LWP niegdyś skupionych w skrzydle PZPR zwanych "komuchami chamami" nazywasz ruchem narodowym? Tych rusofilskich doopków wychowanych na samogonie i prisjudach podkraszonych Giertychem, Kotlinowskim i jeszcze kilkoma LPRowcami to ma byc ruch narodowy?! Może to i jest ruch narodowy ale na pewno nie polski!!
  • @R.Zaleski 14:33:31
    Za mały pułap tych Gromów, koniecznie są potrzebne cięższe wersje na trójnóg i na wszelkie pojazdy, w razie czego szybko zdejmowane, chowane do środka czy na specjalne wozy. Jeżeli samoloty agresora trzymalibyśmy gdzieś na 5-6km, to byłoby dobrze. Natomiast 2-3km to trochę mało. Nawet nas z działek mogą posiekać i zdążą uciec.

    Chyba że będą to systemy AUTOMATYCZNE, a takie też mamy. Strażnicy z działkami 23-35mm i rakietami GROM. Tylko zamawiać, a MON czeka i czeka.. odwleka, czekają na wojnę chyba.

    Tych rakiet niesłychanie mało MON zamawia, nowa wersja PIORUN, ponoć prace się ślimaczą. Brak kasy, wytycznych?

    "na każde najlepsza metoda to IED."

    Na to trzeba nie żałować kasy, ale nie chodzi o narzutowe miotacze min, które czołgu nie zniszczą, najwyżej gąsienicę zerwą. Minami może OT wygrać nawet z armią lądową XXII wieku. Jeżeli kolumna pojazdów zatrzyma się na drodze zaminowanej, to są celem jak nieruchoma tarcza. Wtedy można walić np kasetową artylerią, bombami szybującymi, a OT co tam ma.

    "Widziałem na filmie, jak w Afganistanie Stingerami niszczono czołgi."

    Nie przebije taka rakieta pancerza T80-90, a nawet starych T72, do tego te nowsze czołgi WNP mają inne, aktywne zabezpieczenia. Natomiast lżej opancerzone pojazdy i owszem, uwierzę, przeróbka zapalnika, już to gdzieś pisałeś o tym. Może widziałeś jak stinger rozbija bwp1 czy coś pozornie przypominającego czołg, ale o znacznie słabszym pancerzu? Z drugiej strony gdyby udało się zapalić zewnętrzne zbiorniki paliwa...

    Lepiej jednak stingery zachować na śmigłowce i samoloty, bardzo trudno dostać taką broń, nawet jak widać nasza armia ma tego zaledwie coś ze 300 sztuk, bo chyba nie więcej. Za to kasę znajdą na modernizację niemieckich czołgów.
  • @Rekin 13:59:47
    "Idea OT kończy się zawsze tak samo-bezsensowną danina krwi-niczym więcej."
    =============

    Jakoś tak się nie stało ani w USA, ani w Szwajcarii, ani w Szwecji. Za to nasze armie regularne zbierają baty od XVIII wieku z małymi wyjątkami. Powstanie Listopadowe? Armia głównie regularna. 1939? Wiadomo i ON w kształcie systemowym, to nie było TO.
  • I redakcja NE dziwi się, że narodowcy się do niej nie przyznają.
    Dość typowy fragment na tym forum:

    "W obecnej sytuacji żadna, nawet najsilniejsza i najnowoczesniejsza armia Polski nie obroni bo motłoch nasz lubi być okradany, oszukiwany i skrytobójczo mordowany".

    Piszą tego typu obelgi regularnie, to pewna stała grupa osób podobno bardzo kochająca Polskę, ale bez wątpienia bardziej USA, Izrael, GB, Niemcy, Francję, czego nawet nie kryją. Pozują na wielkich patriotów polskich, a w rzeczywistości prowadzą bardzo PRYMITYWNĄ psychomanipulację. Mamy koniecznie iść na wojnę z Rosją, my brudasy ciemne przeciw tamtym jeszcze ciemniejszym. Inni (żydzi, niemcy) wtedy obrobią nam elegancko dupę i z Polski nic nie zostanie, to jest oczywiste nawet dla 10 latka. Jest to tak jawne podpuszczalstwo że głupi by zrozumiał, ale redakcja NE nie rozumie.
    Czytuję często Pakistańskie Forum Militarne, teraz dla przykładu ten wątek

    http://www.defence.pk/forums/world-affairs/224038-north-korea-launches-icbm-test-appears-success-second-stage-drops-near-ph-14.html

    Bardzo ciekawe forum, wiele ciekawych informacji, piszą ludzie z całego świata, często zajadli wrogowie (Hindusi, Chińczycy, Pakistańczycy, Izraelczycy, Persowie, itd.), ale dobrze się to czyta i warto. Ale tam admini nie śpią, może być ostra dyskusja ale merytoryczna i w temacie, ale BEZ TROLLOWANIA. Natomiast gdy admini się orientują że ktoś wykorzystuje to forum tak naprawdę dla propagandowych podsrywajek, siania swojej propagandy i manipulacji , to go wywalają na zbitą mordę. I koniec, i śladów po takich wywalonych jest tam sporo, ale to tylko podnosi poziom tego forum. Oczywiście admini szczególnie przyglądają się takim co to chcieliby sobie (nawet tak niby taktownie) porobić jaja z Pakistańczyków i Pakistanu, tych kasują w ekspresie. A takie jawne obelgi i wyzwiska jak wskazany powyżej przykład to w ogóle w grę nie wchodzą - bo oni są Pakistańczykami i się szanują po prostu. Ja bym był za tym, aby jednak brać przykład, jak ktoś wali tekstem że Polacy to motłoch, to go na zbitą z punktu.

    A tak przy okazji, powtarza się stary schemat. W okresie przed Sejmem Wielkim Prusy robiły za wielkiego przyjaciela Polski, przeciw Rosji (ich agenci dwoili się i troili, ciężko pracowali nad obróbką Polaków, jak ten choćby antysowiet, Grzymski i paru innych). Nawet mieli nam pomóc zbrojnie w ewentualnej wojnie z Rosją, takie magiczne wieści rozsiewali ci agenci. To oczywiście ośmieliło wielu polskich patriotów do radykalniejszych akcji. A wtedy Prusacy powiedzieli Rosjanom - a widzicie co oni wyrabiają, szaleją, jak długo jeszcze mamy się z nimi męczyć, już dawno mówiliśmy, że to państwo trzeba zlikwidować. I zlikwidowali, i Prusy rzeczywiście wysłały do Polski swoje wojska, tyle że nie z pomocą dla Polaków. en prosty schemat ewidentnie ma być powtórzony, to widać.
  • @vortex 16:05:31
    Zasada braku zaufania do sojuszników i sąsiadów jest bardzo ważna, inaczej będzie jak zwykle, jak zawsze. Co do NE i forum, to zasady są dwie, albo wolność, albo cenzura taka czy siaka, np merytoryczna.

    Powyżej człek gada o Tomahawku, a jest to realne jak lot Polski na Marsa za dwa lata, nie bardzo jest z czego je wystrzeliwać zresztą, może z fregaty po modernizacji. Za to jakieś przesłanki MON ma do chwalenie się staraniami o pozyskanie kiedyś tam w odległej przyszłości

    http://pl.wikipedia.org/wiki/AGM-158_JASSM
    pocisk manewrujący powietrze-ziemia do F16 zapewne w wersji o zasięgu 370km

    AGM-158B (JASSM-ER)
    Zakres: > 926 km

    Nikt normalny nie chce wojny, w tym z Rosją, ale są takie lata 17 września 1939, czy 1920 i nie ma wyboru. Wtedy za późno na lamenty że mogliśmy się dobrze przygotować. Silna armia umocni nas politycznie także i gospodarczo, bo zazwyczaj silne armie mają silne państwa, acz niekiedy nawet takie jak Korea Północna.

    Sytuacja uspokoi się kiedy będziemy mieli wysokonakładowy tygodnik, w nim dyskusje będą cywilizowane. Narodowcy prawdziwi powinni być z tego zadowoleni.
  • Do Autora
    Spike jest podobno wolny, ale poza tym nie ma z nim problemów,poza ceną.Polonizacja postępuje podobno całkiem nieźle.

    "Nie zaatakuje nas nikt słaby... nawet za Białorusią czy Ukrainą stoi Rosja, stoi cała WNP." Białoruś właśnie wycofała SU-27, więc jeden przeciwnik, który tylko czekał by nas znienacka zaatakować,nam właśnie odpadł...

    http://www.defence24.pl/bialorus-wycofala-su-27/
  • @Vortex 16:05:31
    Dobry wieczór.

    "Czytuję często Pakistańskie Forum Militarne"

    Muszę przyznać, że czuję się zaskoczony. Czym jest to spowodowane? Dla mnie takie forum jest tak samo egzotyczne jak jakieś z Ameryki Południowej lub Afryki i na kompletnie dowolnie wybrany temat.

    Ukłony i podziękowania za namiar na coś bardzo ciekawego.
  • @ Autor
    "...Spike należy zdecydować się na masową produkcję rakiet SPIKE ER o zasięgu 8 km i SPIKE NLOS o zasięgu 25 km."

    Rany Julek! 25 km... ale mi Pan smaku narobił. Jej... Zamówiłbym i z milion, żeby i na treningi wystarczyło. Ale to nie ta bajka.
    W sumie to wygląda na dość prostą konstrukcję. Trochę stali, elektroniki, chemii. W sumie to wyprodukowanie powinno być dość tanie. Stali i chemii można mieć na tony (cztery tony np... he,he,he.... ;-/) Elektronika, jak się już wpadnie na pomysł, to jej produkcja jest jak wyciskanie keczupu z tubki... na moje oko to sztuka powinna być za kwotę pomiędzy 5-10 pln... a tu taka heca. A jak jeszcze Val ma rację z Eskimosami i zwracaniem majątków... W sumie nieuprzejmie byłoby sądzić, że racji nie ma.
    5*
  • @Jasiek 17:20:02
    "Mała" poprawka - chodziło mi o cenę 5-10 tysięcy pln. Przepraszam
  • @Rekin 17:07:33
    "Żołnierz nie opróżniający kilku magazynków miesięcznie nie ma prawa mówić że umie strzelać.Wyobraża Pan sobie koszty kilku magazynków amunicji x kilka mln karabinów x 12msc w roku?"

    W sumie to bardzo prosto sobie to wyobrazić, gdy się założy, że kasa w ilości kilkudziesięciu miliardów złotych nie rozchodzi się na lewo jak ma to miejsce w Polsce. O ile to nie są setki miliardów.

    Pozdrawiam
  • @Marek Kajdas 16:50:35
    "Zasada braku zaufania do sojuszników i sąsiadów jest bardzo ważna"

    My jako jednostki też powinniśmy się wystrzegać "sojuszników", żeby nie było jak z Brunonem K. Tajniacy wpadli na pomysł, zrobili plan, zaoferowali wykonanie, a siedzieć poszedł naukowiec... jej :-(
  • @mrx 16:58:27
    "Spike jest podobno wolny"
    ========

    Nadźwiękowy na pewno nie jest i to jest raczej wada przy pełnej automatyce, ale ma swoje plusy, pole walki to zweryfikuje. Wolne pociski poprzednich generacji sterowane np kablem dawały szansę operatorowi na skorygowanie i trafienie. Zatem jeżeli wchodzimy w ręczne sterowanie, to lepsze wolniejsze. Szybkie pociski np Hellfire

    http://pl.wikipedia.org/wiki/AGM-114_Hellfire

    nadają się lepiej do śmigłowców, a także ze stanowisk samobieżnych mają większą szansę zniszczenia celu zabezpieczonego w systemy aktywne. Zanim to zadziała... to w sekundy już czołg oberwie. Ile poleci spike NLOS te dajmy 20 km? Widziałem taki film, leciał chyba ze dwie minuty :):):) W sieci go nawet chwycą rybacy ;)

    "AGM-114L Longbow Hellfire
    W pełni dostosowana do specyfikacji wystrzel i zapomnij wersja pocisku przeznaczona do niszczenia czołgów i pojazdów opancerzonych. Wyposażenie naprowadzające stanowi głowica naprowadzania wstępnego i system radarowy pracujący na falach radiowych o długościach milimetrowych o dużej odporności na zakłócenia. Zasięg pocisku 9000 metrów. Głowica kumulacyjna typu HEAT tandemowa o masie 9 kg. Masa całego pocisku 49 kg, a długość 176 cm."

    Nie skreślałbym Hellfire w zakresie 4-9 km zasięgu, bo musimy pamiętać o tym, poza tym Hellfire jest ciężka i nie ma wersji na trójnogu, ale nie trzeba aż Rosomaka żeby ppk wozić, to polska aberracja! Lekkie pojazdy, nawet motocykle, różne terenowe czterokołowe, skutery.

    To są sprawdzone rakiety, rozłupują T-72 jak robactwo. Poradzą sobie zapewne z nowszymi modernizacjami także, ale... element niespodzianki jest. My mamy naprawdę przerąbane, kraje islamu nie mają najnowszej broni rosyjskiej, acz mogą kupić, np taka Syria. My zetkniemy się w razie wojny z tym co Rosja ma najlepsze, to test dla USA, dla nas ponad siły.

    Spike niepokoi mnie też pod kątem klimatycznym, czy wytrzyma mróz -30 stopni, wilgotność większą niż na pustyni Negev? Izrael raczej nie przewidywał takich warunków, kupowanie od nich naraża nas na takie niespodzianki. Zdaje się że będziemy brnąć w uzbrojenie izraelskie kolejne długie lata. Drony bojowe na pewno mają lepsze Amerykanie i są przystosowane do jakich rakiet? Spike? Nie, HELLFIRE rzecz jasna, własne.

    SU-27 to fajne samoloty, zawsze można wymyślić dobre zastosowanie dla słabszych maszyn, w tym dla naszych SU-22. Dobre i takie. Zapewne dostaną od Rosji inne maszyny, inny typ, pewnie używane na atrakcyjnych warunkach i nie zdziwię się jeżeli już w 2013. Dla mnie Białoruś to w sensie wojskowym cześć Rosji, to samo Ukraina, pozory, gry, zwodzenie mnie nie interesują. Są w WNP, w razie wojny Rosji z Polską, a już na pewno z całym NATO... to WNP musi stanąć po stronie Rosji. Nie ma wyboru, MUSI. Zbuntują się kiedy Rosja osłabnie, a tylko wojny mogą to spowodować.

    http://www.defence24.pl/%E2%80%9Erosyjskie-nato-sie-wzmacnia-czy-stanie-sie-elementem-unii-eurazjatyckiej/

    "19 grudnia odbędzie się szczyt Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) w Moskwie."

    Jak widać związek sowiecki kwitnie ze stolicą w Astanie, to coś więcej niż WNP tu nam bardziej znana :) Widać Moskwa w razie wojny nie do ocalenia, bo jednak blisko do niej m.in z Bałtyku.
  • @Rekin 17:07:33
    "To silna gospodarka czyni silną armię a nie odwrotnie."
    \==============

    Zbrojeniówka to część gospodarki i jeżeli to jest samowystarczalny system jak w USA, to wpływa dodatnio na gospodarkę poczynając od wydobycia surowców, przez huty, wszelkie zakłady, naukę, uczelnie. Technologie z czasem trafią do cywila, zarabia się na eksporcie broni. Nie potrzebujemy tysięcy Krabów, ale możemy je sprzedawać, to samo Raki. Niech eksport zarabia na uzbrajanie naszej armii. Trzeba jednak produkować taką broń jak samochody, wielkoseryjnie jak ruskie składały T-34, czy my dawniej T72. Dlaczego mamy takie małe moce rocznej produkcji, czy to manufaktury jakieś, kowale tam są?

    40 mld zł idzie rocznie na odsetki, bo nas zdrajcy zadłużają, byłoby za co postrzelać. Poza tym OT jak dawniej służba w pospolitym ruszeniu nie będzie dla biedoty, ale dla tych których stać na wystrzelanie paru magazynków. Mnie tylko chodzi o to żeby system państwa nie przeszkadzał w tworzeniu obywatelskiej OT, a przeszkadza, nie trzeba kasy budżetowej, acz przydałaby się, zawsze się przyda każdy grosz.

    Nowy czołg? Niemiecki a jakże. Nie dadzą nam go spolonizować, a później będą dranie zarabiać kokosy na częściach, modernizacjach. Sami opracujmy czołg, wreszcie coś polskiego jak śp czołg Anders. Czemu nie stawiamy na polskie uzbrojenie? Możemy się wzorować na najlepszych czołgach świata, wg mnie kluczem są systemy aktywnej obrony, a nie pancerz, uzbrojenie bardziej wszechstronne, tu wzorce są niezłe z Izraela.

    Jakoś do czołgów nie mam już przekonania, to nie jest broń w zasadzie do obrony, ale to ATAKU, zatem bardziej cenię artylerię i to niekoniecznie samobieżną na podwoziu gąsienicowym. Do obrony miast nie trzeba tak kosztownej broni, mogą być działa stacjonarne, ciągnione, samobieżne w sensie mechanizmu do manewrowania tylko na stanowisko ogniowe. Z Raka da się zdjąć więżę z automatycznym moździerzem 120mm i postawić gdziekolwiek. Może być nawet bezzałogowa. To samo katiusze, widzimy co wyrabia Hamas, Hezbollah. Po co nam Jelcz, podwozie, cały ten szajs zaplecza. To się nie uda, nie będzie komfortu wojny spokojnej, logicznej gdzie można wszystko przestawiać jak klocki, a wojska jak ołowiane żołnierzyki.

    Czy Spike obecnych wersji rozwali nowy rosyjski czołg? WĄTPIĘ, prędzej Hellfire amerykański. W takie maszyny trzeba będzie walić z rakiet i bomb F16. Może do tego czasu będą pociski 155mm kierowane do Kraba.

    Zastanawiam się nad celowością czołgów, samolotów F16, okrętów nawodnych zwłaszcza do rozminowywania... co za absurd, ale one są głównie do misji zagranicznych, Zatoka Perska itd wokół Izraela szlaki. Neguję zakup śmigłowców wielozadaniowych zamiast szturmowych w pierwszej kolejności. Za dużo dronów niebojowych, małokalibrowe uzbrojenie strzeleckie, brak rakiet powietrze-powietrze będących odpowiednikami S300-S400, brak rakiet taktyczno-operaycyjnych, ech długo by mówić. Słabo się znam na radarach, rozpoznaniu, sieciowym polu walki, ale wiem że to też potrzebne, ale łatwo będzie sparaliżować te systemy.

    Czy w razie wojny z Rosją jesteśmy w stanie rozwalić im radary, instalacje nasłuchowe, zbierające dane i satelity, oraz samoloty w tych funkcjach? Nie. Będą się nami bawili jak kot się bawi myszką, albo nas od razu ukatrupią, kwestia tego co geopolitycznie chcą osiągnąć. Raczej chcą nas oddać Niemcom, ale wtedy muszą być dobre stosunki Rosja-Niemcy. Są dobre czy nie? Szeremietiew twierdzi że się pogarszają, no cóż, w 1939 też sądziliśmy że nie są tak zbratani.

    Czołg.
    Jedzie sobie osiem czołgów, wchodzą w zasięg baterii Hellfire, czy Spike ER, salwa 8 rakiet i nie ma nowoczesnych czołgów. Więc nie stawiajmy na czołgi, to jest broń ofensywna, zamierzamy iść na Moskwę, Berlin, a może Pekin?
  • Jak rozmieścić rakiety żeby nie obejmować okręgu Królewca w całości
    http://www.rp.pl/artykul/68342,949394-Nowe-rakiety-dla-Polski.html

    NSM (Naval Strike Missile) - dobre raczej, norweskie pociski manewrujące, dosyć uniwersalne, są też wersje okrętowe, nie tylko ziemia-woda, także będzie powietrze-woda-ziemia
    http://grafik.rp.pl/grafika2/949394,1019071,16.jpg

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Naval_Strike_Missile

    "System obsługiwać będą polskie radary Bumar Elektronika S.A. TRS-15M o skutecznym zasięgu w wykrywaniu i śledzeniu celów morskich do 50 km oraz do 200 km w wykrywaniu celów powietrznych."

    Zobaczcie na kretynów z MON, wojsk, z PO. Pociski mają imponujący zasięg 200 km, a radar morski w TEJŻE BAZIE ile? 50 km. Nawet jeżeli są inne radary na Helu i na samym wybrzeżu, to marnie to wygląda, tam są zresztą narażone na zniszczenie w pierwszej minucie wojny. Te baterie także będą celem nr 1 i nie dojadą bliżej granicy żeby np rozwalić ruskie radary, choć są przeciwokrętowe, ale czarujmy się, da się nimi walnąć w cel lądowy i BARDZO DOBRZE.

    Potrzebne nam także radary dalekiego zasięgu tak z 1000 km wokół żeby spod Warszawy mieć obraz sytuacji i bliżej granic o zasięgu nie 50 km, ale 500 km. Bumar do roboty ze zbrojeniówką, albo coś kupimy z zagranicy. Z Ukrainy :) albo z Rosji :):):)

    http://www.rp.pl/artykul/68342,960828-Armia-potrzebuje-wiecej-rakiet.html

    http://www.rp.pl/artykul/68342,960128-Inteligentne-rakiety-juz-na-Wybrzezu.html

    Zatem do blokady Królewca i morskich, lotniczych PODEJŚĆ do Królewca od strony Rosji... daleko. Baterie będą na środku wybrzeża czekały na wybuch wojny, po czym albo zostaną zniszczone przez agresora, albo odjadą za Odrę. Po coś ta nam MOBILNOŚĆ dosłownie wszystkiego jest potrzebna, mobilność za Odrę. Może nawet na dzień przed wojną.
  • @Jasiek 17:09:40
    To tak naprawdę forum międzynarodowe i dobrze prowadzone. Piszą ludzie chyba z całego świata. I wielu pisze kompetentnie. I poprawność polityczna (ta nasza) nie obowiązuje. No i zajmują ich głownie sprawy które się dzieją od Izraela do Korei, a tam dzisiaj dzieje się dużo.
    Najczęściej odwiedzam dział World Affairs.

    http://www.defence.pk/forums/world-affairs/
  • @vortex 19:30:17
    Tak dokładnie to powinno być "od Izraela do Japonii".

    No i warto zauważyć, że Pakistan graniczy z Indiami, Chinami, Afganistanem i Iranem, czyli jest niejako w środku gry.
  • @Vortex 19:47:35
    Wielkie dzięki - rejon bardzo ważny - zwłaszcza jeśli chodzi o reperkusje jakie mogą dla nas wystąpić, gdy tam coś się zacznie dziać - raz już ruscy byli zajęci w Afganistanie, kiedy w sumie mogli próbować włazić i do nas...
  • @Marek Kajdas 15:17:27
    9 na 15 samolotów zestrzelonych w Gruzji - fakt.

    Zwykłe RPG rozwala spokojnie ruskie czołgi. Filmów z Syrii na yutube jest multum. Z zasady rozbijają je z odległości do 500 m, czasem mniej niż 50. W mieście czołgi są raczej bezradne.

    http://www.youtube.com/watch?v=D8tlqlq39Ho&feature=youtu.be
    czołg źle zaparkował, na IED
    http://www.youtube.com/watch?v=hLZ8mDJaCgU&feature=player_embedded
    BWP i bomba
    http://www.youtube.com/watch?v=d5KUnd-fqeI&feature=youtu.be
    co może zrobić paru facetów z RGP


    "Partia Boga wystawiła do walki ok. 500-600 bojowników (na ogólną liczbę ok. 4 tys. swych żołnierzy w południowym Libanie) przeszkolonych w obsłudze najnowocześniejszego uzbrojenia ppanc. Hezbollah uformował tych "niszczycieli czołgów" w drużyny liczące 5-6 ludzi, uzbrojonych w 5-8 kierowanych rakiet ppanc. (ATGM) każda"

    http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/67850,obrona-narodowa-doswiadczenia-z-wojny-izraela-z-hezbollahem-z-2006-roku
  • @Rekin 17:07:33
    Żołnierz nie opróżniający kilku magazynków miesięcznie nie ma prawa mówić że umie strzelać.

    Moja koleżanka z liceum jak poszła na strzelnicę, bo wtedy jeszcze było przygotowanie obronne w liceum, wystrzelała same 10 tki.

    Co do umiejętności strzelania to wystarczy wprowadzić wolność w posiadaniu broni. W takiej Finlandii czy Szwajcarii każdy ma ją w domu. A jak ma to strzela.

    ON nie potrzebuje koszar, emerytur, czołgów, samolotów. Wojny w Afganistanie, Syrii wygrały i wygrywają formację paramilitarne w walce z regularnymi armiami.
  • @antysowiet 15:03:34
    o! jest tu sowiecki łgarz dla zgrywy nazywający się antysowietem.
    Pisałeś łgarzu niedawno ,że w URze publikować będzie obok Rolickiego także Nałęcz.
    Gdzie załgany szmaciarzu masz tego Nałęcza?
  • @Marek Kajdas 01:55:27
    Fajnie , tylko że u nas to nie pustynia czy step ale 1/3 terenu to lasy.
  • @R.Zaleski 21:47:29
    "Fajnie , tylko że u nas to nie pustynia czy step ale 1/3 terenu to lasy."
    ===============

    W zasadzie ppk powinien lecieć nad drzewami, później wzbija się w górę i spada na czołg. Spike może dadzą radę w lesie, najwyżej ręczne sterowanie. Chodzi najbardziej o tryb bez widoczności celu przez obsługę, chyba że później obrazu z kamery pocisku bliżej celu, czy w podczerwieni.

    Potrzebna taka broń żeby np radar trójwymiarowy podał pozycję czołgu, rakieta to otrzymuje i leci, koryguje lot wg danych posyłanych, albo nawet dostaje namiar w trakcie lotu, zmianę celu. Nie będzie przy każdym czołgu stał ktoś do podświetlania go laserem. Nowe czołgi mają liczne zabezpieczenia, na pewno takich Syria nie ma.

    Mówimy o kilku kwestiach na raz. PPK dalekiego zasięgu, średniego i krótkiego, oraz najkrótszego już niekierowane rusznice wszelkiego typu granatniki, niektóre też dosyć zbajerowane, to pozwala na 500 metrów zasięgu, inne mniej. Ideałem byłoby bronić miast i rozwalać wrogowi czołgi nie tylko na ulicach, ale nawet 25 km od wyrzutni. Taka taktyka mnie nęci. To wymaga wskazania rakietom celu, to samo artylerii, samolotom i co tam będzie do dyspozycji. Nie będzie tych czołgów widać, oświetlanie laserem i inne znaczniki są coraz bardziej ryzykowną sprawą, nie te czasy, pojawiły się czujniki, zabezpieczenia.

    Bierne radary niemożliwe do namierzenia (inaczej ich żywot będzie krótki, nawet mobilnych mocno, wykrycie i strzał pociskiem manewrującym, słowem radar pożyje 10 minut) i nowoczesna transmisja danych. Do tego przydałby się dostęp do satelitów, z tym kłopot, sam wiesz jak nam pomagają sojusznicy po 2010. Nie widzimy tych danych w CNN. Co się naprawdę wydarzyło, kto i jak dokonał Zamachu Smoleńskiego? Mam wrażenie że wie to cały świat poza nami.

    Drony, może MIKRODRONY szpiegowskie, obserwatorzy? Wielkość małego ptaka, nawet owada. Chodzi o namiary, bez tego te zabawki, cała ta artyleria będzie ŚLEPA. Ewentualnie wysyłamy jednego spike na zwiad w ciemno :)
  • @prawi co wiec 21:31:53
    a co? zrezygnował? Piński zmienił taktykę? Nie nerwujsa kacapski trepie...najsamprzód musza się uwiarygodnic...a potem WSIowi dokoptuja do Urze kogo trzeba..
  • Zawsze głoszę iż popieram bardzo artylerię, dla OT ciągnioną, stacjonarną
    Wielkie armie mocarstw mają nadal na uzbrojeniu ciągnione armaty przeciwpancerne, ewentualnie z wlasnym pomocniczym napędem, co jest bardzo przydatne, to ciężkie działa 120mm (chińskie) i 125mm - rosyjskie.

    http://en.wikipedia.org/wiki/File:Sprut.gif
    http://en.wikipedia.org/wiki/Sprut_anti-tank_gun

    http://www.specops.pl/vortal/technika/wachowski/dziala_ppanc/ciagnione_dziala_ppanc.htm

    Licencja więc z Chin na 120mm, albo gadać z Iranem o 125mm :) Lepiej mieć natowski kaliber, ale amunicję i pociski kierowane musimy produkować u siebie. Z tych dział, znaczy z rosyjskich na pewno... można wystrzeliwać ppk o zasięgu 4-8km. Zasięg dział w trybie haubicy to 12 km. Sporo.

    http://www.specops.pl/vortal/technika/wachowski/dzialo_106mm/dzialo_106mm.htm

    http://en.wikipedia.org/wiki/M40_recoilless_rifle
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzia%C5%82o_bezodrzutowe_M40

    działo bezodrzutowe 106mm (chińskie 105mm) i być może będzie do nich ppk z.... Izraela.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzia%C5%82o_bezodrzutowe_B-11
    podobne radzieckie 107mm


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Granatnik_SPG-9
    Dla OT starczy do zwalczania sił lekko opancerzonych, albo czołgów z tyłu, z góry np z budynków w miastach.

    Temat rzeka. Nasza armia zachowuje się jakby mieli budżet biliona dolarów i ambicje bycia najnowocześniejszą na świecie. O co tu chodzi? Ano to co zwykle, zdrada, złodziejstwo, głupota. Czy Chiny, Indie iitd nawet USA stać na lepszą broń? Owszem, ale jest miejsce na wszystko.
  • @night rat 15:17:44
    Jak najbardziej w temacie, zresztą pod tekstami zawsze dyskutujemy całościowo o wojsku, nawet o polityce, BO PRZEZ ZDRAJCÓW,AGENTÓW, ZŁODZIEI I IGNORANTÓW W POLITYCE MAMY BEZBRONNY KRAJ, ARMIĘ W UPADKU, BRAK OBRONY TERYTORIALNEJ. Nie mam pretensji, sam to prowokuje. Trzeba rozmawiać o armii.

    Takimi mikrodronami kamikaze można przecież rozwalać i czołgi, muszą jednak być wtedy o wiele większe, ale jeden do plecaka wejdzie na pewno. Na skupiska piechoty dobry jest ładunek termobaryczny, tudzież zamiast zwykłego kartacza odłamkowego kasety przeciwpiechotne, to jest zabójcze na dużą odległość.

    Nawet mały dosyć dron może przecież zasypać wroga ogniem lekkiego km-u 5.56mm, granatami odłamkowymi i termobarycznymi. Można też podwiesić lekkie działko 20mm, czy też właśnie granatnik automatyczny 30-40mm

    Jednak załóżmy że dron jest rozpoznawczy bez uzbrojenia i wielokrotnego użycia.

    Oznacza cel i ci z gazika powinni przywalić np czymś w rodzaju mikroSPIKE, pracuje nad tym Rafael. Oczywiście zawsze można dać namiar siłom powietrznym, artylerii, w tym ciężkiej 155mm, rakietowej która walnie że hohoho.

    Jednak mówimy o opcji lekkiej i na miejscu. Kierowana rakieta walnie w znacznik, albo przesłane koordynaty cyfrowe, czy też będzie ręcznie kierowana na obraz kamery jak tu. Mogłyby też być kierowane granaty moździerza 60mm, czy naszego 98mm, ale on już jest dosyć duży, nieporęczny. To jednak projekty eksperymentalne, nie słyszałem jeszcze o czymś takim poniżej kalibru 120mm z moździerzach.

    Może granatnik 40mm, ale tym bardziej trudno o sterowane takie granaciki, mają jednak już zapalniki programowalne, to może wystarczyć, a może nie. Wybuchałyby nad napastnikami. Okop i inne osłony nie pomogą.

    Poza tym gówniany ten pojazd, obrońcy z patrolu powinni mieć coś w stylu Rosomaka i z niego rozwalić tych w zasadzce. Chyba że faktycznie mina czy środek przeciwpancerny użyty uszkodziłby mocno pojazd i musieliby wyjść na zewnątrz. W praktyce zasadzka skończyłaby się źle dla zaatakowanych. Po zatrzymaniu pojazdu zostałby obrzucony ogniem granatników, czy ręcznych granatów gdyby było to blisko. Nie mieliby szans. Krycie się za pojazdem terenowym... który ma BARDZO DUŻY prześwit naraża ludzi na kule od spodu i to nie tylko w stopy, nogi, przecież kucają, więc w uda, może nawet do bioder.

    Strzelcy wyborowi po obu stronach gdzie? Nawet do kałacha każdy może dokręcić celownik optyczny i na 500 metrów ma niezłą broń.
  • @antysowiet 12:53:16
    A najgorsze że faktycznie oferowano nam faktyczną licencję, produkcję i zbyt na cały świat ale oszołomy w polityce wycofały się z kontraktu pozdrawiam ówczesnego decydenta niekiedy się produkującego w NE. Może jakaś samokrytyka
  • @antysowiet 14:57:50
    ?????? To czemu "wolny świat" tak tego sprzętu się obawiał że POlskę miał pokryc dywan wybuchów taktycznej broni atomowej?
    A rozumiem ..... z obrzydzenia
  • @antysowiet 15:03:34
    Coby nie mówić za Sowietów braliśmy tylko w jednej interwencji w Czechosłowacji, Bliziutko.

    Teraz za wolnej i niezależnej interweniowaliśmy znacznie więcej razy.
    Co więcej armia terytorialna LWP zamieniana jest na model wysoce ekspedycyjny- ostatnie plany zakupów MW.
    To wbrew naszym narodowym interesom
  • @gnago 19:08:00
    "Co więcej armia terytorialna LWP zamieniana jest na model wysoce ekspedycyjny- ostatnie plany zakupów MW.
    To wbrew naszym narodowym interesom"
    ===============

    O tym warto rozmawiać, jednak ppk serii SPIKE są sprzętem generalnie do obrony Polski. Na razie nie mamy wersji ofensywnych na pojazdach i śmigłowcach, które na zagranicznych misjach bojowych będą potrzebne, ale spoko - BĘDĄ. Pójdzie na to masa szmalu. Oczywiście zastosowanie zależy od polityki, można siedzieć w kraju i wtedy będzie to obrona. Tylko jaka partia nam to obieca? Na pewno nie PiS, prędzej Palikot, bo dla niego skłamać to nic.

    Dlaczego mamy niecałe 300 wyrzutni SPIKE? Czy najedzie nas 300 czołgów tylko w razie czego? Sąsiedzi licząc Niemców, WNP z Rosją mają czołgów z 10 tys plus jakieś rezerwy zakonserwowane, albo i rdzewiejące :)

    Tworzenie armii pod misje to ZDRADA i głupota. Podobnie w jakiejś mierze było w 1939, zakładano że zapewne przyjdzie nam atakować Niemców, bo ruszy Francja, albo Niemcy na Francję. Zawsze mamy całkowicie błędne założenia! To nie może być zawsze przypadek, mamy kretów, agentury, zdrajców, głupców, lodziarzy i to się sumuje. Ostatni katolicki kraj na celowniku NWO. Skurczybyki planują naszą klęskę i dalej kto wie... transformację we wzorowych obywateli NWO, UE, IV rzeszy, euroazjorosji, albo zagładę-selekcję w ten czy inny sposób.

    Musimy opracować jakieś zdrowe założenia obrony narodowej i kształt nowej armii. Racjonalność wydatków jest ważna. Jednak nie może to być z drugiej strony pułapka uniemożliwiająca unowocześnienia armii, wymianę sprzętu, podążanie za trendami tymi mającymi sens.... Zatem chodzi o dobranie proporcji.

    Jeżeli np na ppk SPIKE ci durnie chcą wydać kolejny miliard, to okroić to do 500 mln, a 500 mln włożyć w inne, ale TANIE środki przeciwpancerne, nawet całkiem przestarzałe i krótkiego zasięgu skutecznego, oraz w szkolenia żeby wojo potrafiło faktycznie z tego korzystać. Poza tym kasa dla OT, dla formacji paramilitarnych żeby nie ganiali z samymi pukawkami.

    Są np granaty przeciwpancerne do granatników automatycznych 40mm, przecież to świetna broń uniwersalna o sporym zasięgu. Każdy gazik, każdy pojazd powinien mieć taki granatnik, a nie tylko jakieś km-y, zresztą można by to sprzęgnąć. Na cele lekko opancerzone znakomite. Chciałbym widzieć czy Rosomak przetrzyma ostrzał serii takich pocisków. Może z przodu da radę... mowa o wersji afgańskiej, bo krajowe są jak z tektury.
  • @Marek Kajdas
    odnośnie elektroniki , to nigdy nie bedzie gwarancji czy ten który sprzedał rakiety nie sprzeda stronie przeciwnej kodów . Taki przypadek miał miejsce podobno w Gruzjii.
    A odnosnie offsetów to wszyscy nas rolują dokładnie..
  • @Hobo 08:25:34
    Też mam takie obawy, jak się nie ma pełnego panowania nad sprzętem, to niespodzianki mogą być zawsze. Na pewno Rosja nad tym pracuje, ich wywiad (z naszą filią) zawsze dobrze działał wykradając technologie, cenne informacje z NATO. Poza tym ładnie to wychodzi w czasie pokoju, ćwiczeń, założeń sieciocentrycznego pola walki, w praktyce nie wierzę żebyśmy nie wpadli w chaos, zabawki przestaną działać, dane spływać, dowodzenie centralne szlag trafi jak zawsze to się dzieje i zostanie rozproszone wojo (właśnie dlatego popieram masowe OT) sprawny NAJPROSTSZY sprzęt bez elektroniki.

    Dlatego każdy sprzęt powinien mieć tryby pracy można powiedzieć optyczne, manualne, ręczne, bez utopijnego założenia że wojna nie spowoduje żadnych przeszkód. Nie ma radaru, nie ma sterowania, obrazu, to niech spike wali w źródło ciepła, hałasu, a nawet w trybie niekierowanym z bliska jak zwykły granatnik. Awaryjna sytuacja. Napęd przecież zadziała od "zapałki" ;)

    A co jeżeli pociski SPIKE jednak zostaną obezwładnione przez zakłócanie, aktywne systemy obrony, albo wielkie impulsy elektromagnetyczne choćby od eksplozji atomówek w powietrzu nawet? Są już takie systemy, każda armia nad tym pracuje, no może poza naszą, ale to rozumiemy. Taniej będzie to kupić za parę miliardów kiedyś. Ktoś zarobi itd Najpierw nam wyparują nasze durne władze detonując atomówkę nad sejmem (skoro ABW nie dało rady wysadzić), a dalej parę dywizji pancerno-zmechanizowanych z silnym wsparciem wszystkich rodzajów wojsk zrobi swoje w kilka godzin. Nasi wyciągają spike i... zabawki nie działają. Buuuu :(

    Na ile elektronika zadziała, przecież jest teraz wszędzie, następny karabinek będzie zapewne bez trybu mechanicznego, nie można do tego dopuścić. To obłędna droga. Pamiętamy strzelców wyborów z Finlandii z Wojny Zimowej. Mieli proste karabiny i spore sukcesy. To ludzie o wszystkim decydują, a nie broń. To już nie zacięcie drobne, ale awaria, blokada której nie da się usunąć w sekundy, minuty. Wszystko na baterie... jak to zimą zadziała w terenie, tygodnie, miesiące mrozu... w końcu baterii braknie, nie będzie można ich naładować, znaczy akumulatorków.

    Gdyby nas zaatakowali Zulusi, to może byłoby tak jak sobie to planują planiści. Przed dzidami może byśmy się obronili. Na każde 100 wyrzutnik ppk, powinniśmy mieć tysiąc sztuk innej broni przeciwpancernej, sporo wskazałem w komentarzach, ale to tylko wstęp w temat. Misje zagraniczne wykazują iż dalej liczą się MINY, a bardziej pułapki odpalane zdalnie, czy czujnikami. Przy czym kabla nie da się zakłócić, ani mechaniki dosłownie za pociągnięciem sznurka, czy odpaleniem lontu. Na nic zakłócanie metod sprzed wieków.

    Miny to ciekawy temat, są pojazdy kołowe wytrzymujące 20 kg TNT warunkowo. Jaką moc mają nasze miny armii regularnej? I co mogą wysadzić, jaki współczesny czołg, a raczej jego... gąsienicę. Czy miny można zakłócić? Im nowsze... tym to łatwiejsze, zresztą na czoło puszczą trał i zrobi przejazd w try miga po prostu je detonując bezpiecznie. Elektronika staje się czynnikiem X przez który można wygrać i PRZEGRAĆ wojnę. Zaawansowana bardziej armia agresora może sprawić nam niejedną niespodziankę.

    Powtarzam, na armię agresora o wyższym poziomie technicznym będą dobre tylko nieszablonowe metody powszechnej, obywatelskiej, NARODOWEJ OBRONY TERYTORIALNEJ. Mina produkowana seryjnie za słaba? To improwizować, a 2-4 złączone? A beczka trotylu pod przepustem? A kombinowanie z artyleryjskimi pociskami przeciwpancernymi używanymi jako miny. Tylko nie będzie chętnych do opracowywania takich metod, bo nikt do więzienia nie chce trafić w reżimie III RP jako "terrorysta", czy "rebeliant".
  • Przypuszczam że
    w Polsce 38-39 roku "fachowcy" od militariów prawdopodobnie prowadzili podobnie wsteczne dyskusje: a jaka kasztanka najszybsza, a jaka szabelka najlepiej tnie. ...
    A prawda jest taka że jeżeli dojdzie do 3 globalnego konfliktu kluczowe będzie posiadanie sieci satelitów i baz na księżycu, które już prawdopodobnie istnieją. USA, Chiny, Japonia, Rosja będą smażyć czołgi, samoloty i wszystko co zechcą z orbity i wszelkie RPG, Spiki, Gromy będzie sobie można w d..pe wsadzić i odpalić.
    Izrael utylizuje w Polsce swój złom a wy się podniecacie. Dorośnijcie panowie. Jeżeli do tak spenetrowanego przez sowiecki wywiad kraju jak Polska trafia jakiś sprzęt z USA lub Izraela to musi być to mocno przestarzały złom.
  • @Madara
    Nie namawiam do ataku na rzekome bazy na Księżycu, ale na satelity trzeba znaleźć jakieś "lekarstwo". Niewątpliwie czołowe kraje rozpatrują wojnę także w przestrzeni kosmicznej, czy też z celami na orbicie, bo to nie to samo. Nie musimy mieć tam wahadłowca szturmowego jak USA żeby rozwalić parę np niemieckich satelitów wojskowych głównie do szpiegowania Polski.

    Satelitami, także samolotami, rakietami nie da się okupować pobitego kraju, ani zmieniać jego władz, prawa, eksploatować.

    Muszą przyjść siły lądowe, policyjne i wojsko-żandarmeria w pojazdach gorzej opancerzonych od Rosomaków. Już 70 lat temu były karabiny i pociski które przebiją takie samochodziki od góry przynajmniej z zasadzki. Np sowiecka amunicja 14.5mm, mamy tradycje w produkcji takim wkm-ów.

    Ta wysoka technika agresorów nie jest wstanie namierzyć wszystkich, ma określoną pojemność, moc przetwarzania danych, śledzenia "celów" równolegle. Masowy opór sprawi że siły lądowe agresora będą w opałach. Ceną będą straty obrońców, ale więcej straciliśmy ludzi na drogach w III RP, niż podczas zbrojnego oporu we wrześniu 1939 roku. To samo z przemysłem, Niemcy po II wojnie były mniej zdewastowane co do przemysłu, (szybko się odbudowali) od III RP AD 2012. Taniej byłoby zaliczyć parę Hiroszim, ale mieć wolny kraj.

    SPIKE to ciekawa sprawa. Wybór firmy Rafael był niewątpliwie M.IN polityczny, zapewne SLD zabiegało o poparcie kół żydowskich, bądź płaciło za wygrane wybory. Oni sobie Polską sfinansowali spokojne prace i rozwój technologiczny tej prototypowej wtedy broni. Zawsze to kilkaset milionów DOLARÓW zaoszczędzone. Goje z Polin zapłaciły. Sprzęt przestarzały nie jest, ale cholernie drogi i niewiele wiadomo o skuteczności, niezawodności, odporności na zakłócenia, systemy aktywne, mroźną pogodę.

    Lepiej było kupić coś taniego i sprawdzonego w boju w ostatniej dekadzie. Poza tym myśleć, teraz wszystko będzie z Izraela sprowadzać? Drony choćby, wieże do podwieszenia SPIKE? Polonizacja daleka od 100%. Poza tym odkąd to biedny kraj stawia na najdroższe systemy, to chore. Znowu nie będzie nasycenia w broń przeciwpancerną, to samo co w 1939.
  • @Marek Kajdas 22:36:44
    Oczywiście że broń konwencjonalna wciąż będzie ważna ale decydujący będzie kosmos, tak jak Blitzkrieg i "zagony pancerne" były decydujące podczas II WW, kiedy nasi wojskowi wciąż fascynowali się kawalerią. Mam wrażenie że pewne rzeczy się nie zmieniają i nie wyciągnęliśmy żadnej nauki z przeszłości. Tym bardziej jest to bolesne że mamy absolutnie zdolną a biorąc pod uwagę warunki - genialną młodzież w zakresie programowania i nowoczesnych technologii absolutny czub światowy (Polska, USA, Chiny, Rosja) który powinien również służyć skutecznej obronie kraju. Ale kto myśli u nas tymi kategoriami?

    llink:
    http://www.computerworld.pl/artykuly/380816/Idealny.programista.znad.Wisly.html


    pozdrawiam
  • @Madara 23:05:53
    "mamy absolutnie zdolną a biorąc pod uwagę warunki - genialną młodzież w zakresie programowania i nowoczesnych technologii absolutny czub światowy (Polska, USA, Chiny, Rosja) który powinien również służyć skutecznej obronie kraju. Ale kto myśli u nas tymi kategoriami? "
    ================

    Co do tego PEŁNA RACJA. To jest właśnie droga do względnie taniej wojny cyfrowej, elektronicznej. Tylko że hacker programista musi dostać możność działania. Konieczna zaawansowana infrastruktura, wsparcie i krycie takich ludzi, bo będą zabijani, werbowani, zastraszani-szantażowani np życiem rodziny.

    Trzeba przechwycić strumień danych i podszyć się pod nadawanie, albo ewentualnie (co łatwiejsze) zakłócić, zmylić, zawirusować. W ten sposób można załatwić satelity właśnie kierując je w atmosferę gdzie spłoną, czy inaczej trwale... tak można załatwić, nawet przejąć drony wszelakie i każdą broń z elektroniką sterującą, np rakiety, pociski samosterujące. Na pewno będę to wspierał, to także moduł dla obywatelskiej OT, ale jednak nie wystarczy podłączenie się do internetu, to coś zupełnie innego.

    Poza tym programista zdolny, to moc do ulepszania broni. Wywalić generałów na emerytury, do rezerwy, a przyjąć programistów do woja na ich pensje sowite.
  • @Marek Kajdas 09:51:14
    Żebym nie był gołosłowny:
    Niektóre ujawnione amerykańskie systemy militarne i wsparcia w kosmosie:

    Evolved Expendable Launch Vehicle (EELV)
    Anti-satellite weapons (ASAT)
    GPS Block IIIA, or GPS III is the next-generation of GPS (Navstar Global Positioning System )
    Advanced Extremely High Frequency (AEHF)
    National Polar-orbiting Operational Environmental Satellite System (NPOESS)
    The Space-Based Infrared System (SBIRS)

    http://abundanttruth.files.wordpress.com/2012/08/space-warfare.jpg

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/de/9/9e/Man-Made-Threats-of-Objects-In-Space_DoD_1-800x485.jpg
  • @Madara 18:35:55
    Amerykanie mają nad nami przewagę techniczną jak nad plemionami z Amazonii, niewielka różnica. Jednak konfrontacji może nie będzie z nimi za naszego życia :) Kiedyś wolnym państwom będzie jednak groziła armia NWO czy jak się tam to NATO nazwie. Tylko czy wtedy hegemonem będą USA nadal? Zwłaszcza wokół nas. Są inni chętni poczynając od naszych sąsiadów. Niestety Rosja i Niemcy też mają sporo takich zabawek, a będą ich mieć coraz więcej. Powinniśmy mieć własne satelity i rakiety do ich wynoszenia, wtedy otworzą się całkiem nowe możliwości. Już nie tylko hackerzy, ale i opcja niszczenia satelitów jednak w przestrzeni, wystarczy mieć mikrosatelity, które uderzą w te wyznaczone, to najtańszy sposób. Wysyłamy matkę kwokę, ta rozdziela się na 100 kurczaków kamikaze i robią swoje. To nie kosztowałoby nawet dużo :)

    http://wpolityce.pl/artykuly/43032-nowa-jalta-gotujmy-sie-na-strategiczny-koszmar-zawsze-bedziemy-obiektem-ekspansji-rosyjskiej

    Świetny tekst, ale za bardzo prounijny i nieco za lekko podchodzący do zagrożeń ze strony Niemiec, oraz właśnie UE której bronią jako mniejszego zła od uwolnionych ze smyczy unijnej Niemiec. Jałta. Mam takie wrażenie cały czas od nadejścia Putina, od wejścia do NATO, od porzucenia PiS-u i Kaczyńskich gotowych stopy całować Amerykanom, żydostwu, masonom, sekciarzom NWO. Smoleńsk to już przychyla czarę goryczy. Pozamiatane i zdecydowane.

    Natomiast polityka Niemiec jeszcze bywa zaskakująca i niełatwo przewidzieć jak to rozegrają nie tyle z nami (bo to oczywiste), co z Rosją, co z USA, co z Chinami i Europą rzecz jasna. Dawniej zachód potrafił ich jednak powstrzymywać, acz z pomocą USA jako NIEZBĘDNĄ. Także podczas I wojny bez USA zachód miałby spory problem. W razie klęsk tylko USA mogły zachód wspomóc w zasadzie już wtedy w DOWOLNEJ skali, kwestia czasu, kilku lat kolejnych.

    Dobrze Autor radzi z Międzymorzem, ale to bardzo aktywna, odważna polityka, wymaga patriotów światłych w rządzie i w ogóle w systemie państwa, oraz jednak gotowości na ewentualne wojny. Konieczne jest zbudowanie wielkiej armii, nasuwa się jej kształt sam - komponent masowej OT do obrony i wojska operacyjne przystosowane do operacji ofensywnych w obronie SOJUSZNIKÓW MIĘDZYMORZA na ich terytorium, zatem doktryna mimo wszystko obronna, bez wizji ataku w terytoria agresorów, oczywiście wojna to zweryfikuje, to plan na czas pokoju, ale jakże inny od Rosji, która wręcz GROZI "prewencyjną" agresją głównie z myślą o Polsce, trochę grożą też Niemcom żeby nie wywinęły im "numeru" znanego z I czy II wojny. Za Napoleona wojska z Niemiec także były w Moskwie...

    Takiej wizji nie ma, nie to pokolenie co za II RP. Stawiając na Międzymorze idziemy na konfrontacje z zachodem i wschodem, trzeba wtedy postawić zatem na mocarzy zewnętrznych, w tym na CHINY. Nie będzie innego wyjścia, potrzebni są nam NOWI gwaranci naszej niepodległości i w razie czego (np klęski, wojny, nowego ładu) prawa do własnego państwa, inaczej skończymy jak w XVIII wieku, albo po 1945 jako sowiecka kolonia, czy GG niemiecka wcześniej w zależności od rozwoju sytuacji.

    Fundacja Republikańska publikuje na NE, ale nie widziałem tego tekstu, czyżby olali NE? Szkoda by było.
  • @Marek Kajdas 00:09:59
    Zrobiles olbrzymie postepy od kiedy sie poznalismy w rozumieniu pola walki, ale (wybacz) mysle, ze jestes tak w polowie, no moze na 3/4. Dyskusji nie podejme z kilku powodow. Najlatwiej mi sie wylgac wskazujac na atmosfere tworzona przez niektorych dyskutantow.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej