Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 9548 komentarzy

Klub RUCH NARODOWY na NE

Marek Kajdas - "zlikwidować obozu narodowego nikt nie zdoła: nie jest on wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta on z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, on zginąć nie może"

Obywatelski Ruch Wolnościowy na NE (na razie tylko na NE)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niniejszym zaczynam lansować koncepcję nowego Obywatelskiego Ruchu Wolnościowego (ORW) jako wolnej siły obywatelskiej z aspiracjami także politycznymi, a zgodnej z oczekiwaniami większości Polaków dla ratunku i rozwoju Polski.

Oczywiście chciałbym żeby główny nurt-front był niepodważalnie patriotyczny, katolicko-narodowy, antymasoński, nieżydowski, niesekciarski, a walczący z tzw NWO; sądzę jednak iż to powinno się wyłonić naturalnie bez odgórnego narzucania. Zwykli obywatele rzadko się określają pod konkretne szyldy polityczne, światopoglądowe. Nie myślą tymi kategoriami zajęci swoim życiem, swoich rodzin. Wybory są więc zazwyczaj loterią, kto lepiej "czaruje", kto lepiej zaklina milionowe tłumy za pomocą mediów, kupując ich poparcie zadłużaniem nas wszystkich... ten wygrywa zakładając naiwnie iż fałsze wyborcze nie przesądzają o ostatecznym, ogłaszanym wyniku. Fałsze są wpisane w system polityczny, są jego fundamentem. Ciemny lud mógłby się przecież pomylić, trzeba mu wskazywać jasną drogę... np PO czy PiS. 

 
Ludzie mając prawo wyboru i wolności muszą samodzielnie dojść do tego co jest naprawdę dobre. Istotą odpowiedzialnej, PRAWDZIWEJ demokracji bezpośredniej musi być w końcu grono aktywnych, odpowiedzialnych, uczciwych obywateli tak na zdrowy rozsądek. Stąd ryzykowna koncepcja naprawdę docelowo wielkiego ruchu do którego wejdzie wiele osób, środowisk nie z mojej "bajki", np twardych liberałów. Taki ruch będzie żywym, zmieniającym się organizmem i absolutnie nie zamierzam zaczynać jego kreacji od tworzenia sztywnych ram w stylu znanego chyba wszystkim (na NE) wodzowskiego Rzbika. Nie jestem już uczestnikiem Konfederacji Blogerów - to też istotna zmiana, ale zachęcam wszystkich konkretnych do współpracy z grupą Rebeliantki. 
 
NE od początku traktowałem z nadzieją jako kolejną kuźnię dobrych idei, zbiór niepoprawnych patriotów różnie patrzących na te same sprawy. Te nadzieje dalej są. 
 
Nie mam jednak już złudzeń iż z kręgów vipów wyjdzie jakaś naprawdę udana inicjatywa społeczno-polityczna, bo już po próbach widać iż wcale nie ciemny lud tego nie "kupi". To musi być oddolna iskra zamieniająca się w wielki, płomienny ruch i będzie w nim wtedy miejsce także dla elit NE. Ruch tworzony od dołu, a nie od góry. Ruch jako nieformalny front - to podstawowa "struktura" nie do rozbicia nawet w podziemiu, zaś byty prawne (raczej stowarzyszenia) będą dodatkiem w przyszłości, także obywatelski komitet wyborczy jednoczący opozycję. 
 
Im ruch startuje bardziej profesjonalnie - tym bardziej jest podejrzany jako kolejna ustawka, zabawka systemu, dywersja, kanalizowanie obywateli, zsyłanie na manowce. Tak się dzieje np z cyrkiem Kukiza i innymi tego typu dywersjami. Tu start jest bez fanfar, ot skromny tekścik który przeleci pewnie prawie niezauważony przez NE, przez sieć. Stąd nikt mi nie może zarzucić iż działam dla kasy, z czyjegoś polecenia, jako agent, lobbysta itd itp. Lansuję to jako zwykły obywatel. Wolno chyba jeszcze?
 
Ruch wolnościowy wyobrażam sobie jako możliwość swobodnego wyrażania poglądów i próby ich realizacji, jednak wtedy z tej palety coś musi zostać wybrane, dopracowane, coś odrzucone, kolejność, priorytety. System demokracji bezpośredniej pozwoli to wyłonić. Poza tym bez dyktatury większości warto szukać porozumienia, konsensusu, złotego środka o ile jest on w danej sprawie etyczny wg chrześcijańskich norm. 
 
Nie będzie to więc "partia" o sztywnym programie. Takie inicjatywy nawet wielkości PiS nie mają szans trwałego przekonania większości Polaków do siebie. Polacy oczekiwali po 1989 iż będą się mogli w polityce i aktywności obywatelskiej samorealizować, okazało się to mrzonką dla mas. Elity znowu trefne, niekończąca się tragedia Narodu Polskiej i naszej Polski w sensie Ojczyzny, a nie wrogiego nam systemowo państwa III RP. 
 
Uważam że do parlamentu i samorządów powinni wejść po prostu NASI PRZEDSTAWICIELE o różnorodnym światopoglądzie, bogactwie pomysłów. Z ich debat wyłoni się wtedy realny program do realizacji, wcześniej jest miejsce na wolne dyskusje. Chcę upodmiotowienia Suwerena, Naród Polski powinien rządzić Polską, a nie parszywe partie polityczne, ich koalicje interesu i strachu... Wszyscy won! Pora zbudować nową scenę obywatelsko-polityczną i to jest właśnie pomysł jak to zrobić. Tygiel z którego z czasem wyłonią się, zostaną odlane w trwałe formy nowe nurty, ale startować do sejmu trzeba koniecznie całą wspólnotą razem - niepisowcy wszyscy razem. PiS nie ma monopolu na rząd dusz wszystkimi Polakami. Byłby wtedy rodzajem bożka, żeby nie powiedzieć antychrysta. 
 
Musi być alternatywa nie tylko wobec partii, sił  którym nie ufamy z powodów oczywistych, ale także wobec PiS i ich sojuszników. Żadnego monopolu! Albo tworzymy prawdziwą demokrację, albo co? Jaka inna opcja? Nie ma dobrej. Twarde rządy w dowolnej formie będą dobre tylko dla elit, beneficjentów tej władzy. Walczmy zatem o prawdziwą demokrację, o rządy bezpośrednie Suwerena.
 
DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA - to jest to, nikt zdrowy na umyśle np nie odrzuci dorobku Szwajcarii czy Islandii. To nie są utopie, to konkretne kraje. Można  to zrobić jeszcze lepiej i jeszcze głębiej. Trzeba jednak przestać myśleć stadnie schematami tzw odwróconej poprawności politycznej. Przykładowo tzw patrioci gremialnie popierają system prezydencki, gospodarczy liberalizm, JOW, to już się staje siłowym narzucaniem tego światopoglądu inaczej myślącym, a spoza partii które mają interes w utrzymaniu obecnego systemu wyborczego, politycznego. Kto nie popiera JOW to jest sekowany. Zdumiewające zjawisko na tzw prawej stronie sceny. Jeżeli Palikot zacznie wspierać JOW, to poprzecie Palikota partię?
 
Nie odrzucam w Obywatelskim Ruchu Wolnościowym zwolenników różnych wersji JOW, ale będą to nurty równoprawne obok innych całkiem odmiennych w wizjach ordynacji. Kto chętny, zainteresowany taką koncepcją? Kiedy uzbiera się nas trochę na NE, to założymy odrębny blog, dalej profile poza NE. Urośniemy jeszcze w tym roku w duży, zauważalny nie tylko na NE ruch. Nie aspiruję do roli jego lidera, ot rzuciłem pomysł, ideę, bo w tym jestem całkiem niezły.
 
Zapraszam do współpracy, póki co odnajdziemy się dzięki tagom ORW - Obywatelski Ruch Wolnościowy, uczestnicy powinni taką informację zamieścić w swoim profilu blogera. To będzie bardzo radykalny, niepoprawny, na razie całkiem nieformalny ruch. Trzeba coś nowego na miejsce całkiem nieudanego Rzbika, społeczność NE powinna się zorganizować, bo rozproszeni nie mamy sił wpływać nawet na kształt NE, a co dopiero na Polskę... To całe bogactwo tysięcy samodzielnie myślących ludzi można zebrać tylko w ruchu wolnościowym bez tłamszenia indywidualistów. 

 

KOMENTARZE

  • Panie Marku
    sam bym tego ujac lepiej nie zdolal - jestem z Toba niech ORW stanie sie faktem. Osobiscie mam juz dosc powtarzania starych bledow.
  • Popieram!
    Wziął Pan sprawy w swoje ręce i bardzo dobrze! :)

    Ja ze swojej strony dodam kompleksową propozycję innowacyjnej koncepcji państwowości - czyli KONKRETNĄ wizję państwa dla tych, którzy chcą żyć UCZCIWIE w NORMALNYM kraju:
    http://freedom.nowyekran.pl/tag/29129,polska-naszych-marzen


    http://m.nowyekran.pl/8da7427dcb08a73b61695b2ba3a1b19e,0,0.jpg

    Zapraszam do zapoznania się z tym programem budowy zdrowego państwa - który sukcesywnie uzupełniam o kolejne obszary państwowości - zgodnie z fundamentalnymi ZASADAMI:

    1. Intencją prawa (i podstawowym celem państwa) jest zagwarantowanie uczciwości i dobrowolności w relacjach między ludźmi.
    2. Uczciwość zawsze ma prawo po swojej stronie. Kto postępuje uczciwie zawsze jest chroniony przez prawo.
    3. To uczciwość ma popłacać i być nagradzana – a nieuczciwość potępiana i karana.
    4. Dobrowolność relacji między ludźmi oznacza, że nikt nie może nikomu uczynić nic wbrew jego woli. Dobrowolność opiera się na uczciwości – a tym samym jakakolwiek nieuczciwość (oszustwo, podstęp, manipulacja, wprowadzenie w błąd, niedopowiedzenie, zatajenie, itp. nieuczciwe praktyki) wyklucza dobrowolność.
    5. Intencją kary jest aby była większa i dotkliwsza, niż potencjalna korzyść z występku. Niedopuszczalne jest aby występek czy nieuczciwość – nawet po ukaraniu – nadal się opłacały.
  • @autor
    >Oczywiście chciałbym żeby główny nurt-front był niepodważalnie patriotyczny, katolicko-narodowy, antymasoński, nieżydowski, niesekciarski, a walczący z tzw NWO;

    Po piersze -antymasoński, nieżydowski, niesekciarski, a walczący z tzw NWO, a jednocześnie katolicki. Jedno drugiemu zaprzecza. Kakolicyzm nie jest narodową religią, został nam narzucony siłą i jego wpływy są co raz mocniejsze, więc nie ma o co walczyć.

    Po drugie -Jeśli jest Pan w stanie wykazać, że taki ruch może doprowadzić do uwolnienia się od dyktatury banków i wprowadzenia lokalnie funkcjonujących pieniądzy, to będzie Pan miał moje poparcie. To jest bowiem podstawowe narzędzie NWO. Jestem jednak co do tego bardzo sceptyczny.
  • @Freedom 13:50:29
    Nie zamierzam wykluczać żadnego pomysłu, także Twoich idei. Tak brakuje nam uczciwości w każdym aspekcie, także międzyludzkim. To się przenosi na nieuczciwy system pełen nieuczciwych kadr.

    Przeanalizuję to w wolnej chwili dokładnie, ale kurs korwinowski w rozumieniu wolności uważam za błędny przynajmniej w części. Etyka kary jest złożona, to proste tylko dla ateuszy ;) czy zwolenników pomsty, odstraszania bliskiego starożytnym, średniowiecznym metodom.

    Nadajesz się znakomicie do tego ruchu mając już swoje idee.
  • Marek Kajdas - brawo!
    Dodam jeszcze, że priorytet, ten jeden wspólny cel na początek wydaje się oczywisty:

    Odsunąć od władzy wszystkich pookrągłostołowych polityków.

    WSZYSCY WON! - jak mawia Cejrowski :)

    A priorytetem dla Ruchu Wolności wydaje się, że powinno być ROZPOWSZECHNIANIE tej informacji, że taka inicjatywa się rodzi i ISTNIEJE!

    Że normalni, uczciwi ludzie organizują się po to, aby odsunąć polityków od władzy.
    Wszystkich obecnych i znanych polityków - podkreślam.

    Jestem pewien, że dobrzy ludzie jak Pan Szeremietiew się nie pogniewają - i przyłączą się wręcz do nas, oferując swoją radę i doświadczenie - ale NIE PCHAJĄC SIĘ nachalnie PO STANOWISKA.

    Społeczeństwo Przeciw Władzy - WSZYSCY WON!

    Ja już wskoczyłem na ten statek, Panie Marku :)
  • @Marek Kajdas 14:06:59
    > kurs korwinowski w rozumieniu wolności uważam za błędny
    > przynajmniej w części

    Ja też! Nie jestem Korwinistą!

    Zapewniam Pana, że moje blogowanie i koncepcje są moimi własnymi poszukiwaniami i rozważaniami !!!
    I wierzę, że tak zwani korwiniści - zauważą w mig, że to jest prawdziwa WOLNOŚĆ - i niekoniecznie trzeba iść za Korwinem, żeby walczyć o PRAWDZIWĄ WOLNOŚĆ.

    (tym bardziej, że Korwin łapie się do kategorii: wszyscy won, mimo wszystko - i wierzę, że jego sympatycy z czasem przemówią mu do rozsądku, że można stworzyć normalny, wolny kraj BEZ KORWINA :)
  • @ssak 13:58:51
    "Po drugie -Jeśli jest Pan w stanie wykazać, że taki ruch może doprowadzić do uwolnienia się od dyktatury banków i wprowadzenia lokalnie funkcjonujących pieniądzy, to będzie Pan miał moje poparcie. To jest bowiem podstawowe narzędzie NWO. Jestem jednak co do tego bardzo sceptyczny."
    ===============

    Tu się zgadzam, ale to są oczywistości które osobiście popieram i są moimi priorytetami, niemniej w ocenie państwa katolickiego mamy rozbieżne zdanie. Kościół walczył w niektórych okresach czynnie z lichwiarską bankowością, to był złoty okres pod tym kątem i nie tylko pod tym. NWO jest w ofensywie i w Watykanie, ale czy to moja, nasza wina?

    Wielki ruch łatwo może wprowadzić najpierw między sobą alternatywne waluty i tego typu niesystemowe nowinki. Natomiast fundamentalne podważanie systemu wymaga pełni władzy, nawet większości konstytucyjnej i uwolnienia się od wpływów zagranicy. Jestem za tym, byłbym pierwszy do likwidacji np TK, który będzie zawsze bronił systemu, więc MUSI POLEC żeby dało się go zmieniać. To samo z opuszczeniem UE.

    NWO ma wiele narzędzi, np media i system prawny dają im straszną przewagę, nie tylko panowanie nad ekonomią, pieniądzem, gospodarką. Trzeba stworzyć alternatywne media i co nawet ważniejsze systemy selekcji z nich wartościowych informacji. Wchodzę na taki Onet i czytam że gdzieś w Rosji 17 latek zabił 15-latkę nożem. Tak straszne, ale czy to jest dla nas istotna informacja, albo ten cyrk stadionu Tuska zamienionego w jezioro? Za dużo temu poświęcamy uwagi. Na NE dobór informacji też jest tabloidalny za często.

    Będę zwalczał jednak w ruchu postawy skrajnie jadowicie antykatolickie, bo to nie jest normalne, uczciwe. Takich odsyłam do SLD, Palikota czy do piekła. Może Pan wierzyć i nie wierzyć, ale trzeba szanować tych co wierzą. To nie podlega negocjacji.

    Ruch może namawiać Polaków do bojkotu banków, przynajmniej niektórych. Wszędzie są SKOK-i, są banki spółdzielcze, może powstaną też projekty obywatelskie na miarę XXI choć wg wzorców niekoniecznie najnowszych. Snułem rozważania o instytucjach finansowych non profit, właśnie takie były kiedyś np kasy prowadzone przez zakony, fundacje.

    Czy bank, kasa musi zarabiać? A jeżeli będzie działać po kosztach, a nawet na minusie (dzięki darczyńcom uzupełniającym bilans na plus) na rzecz dobrostanu uczestników projektu? Nikomu to nie przyszło do głowy? Wszędzie musi być komercja, pogoń za mamoną? Nie można dwóm panom służyć jednocześnie. Służba ludziom dla ich dobra, to służba Bogu, ale służba mamonie dla mamony... to już dla bestii na dole.

    W każdej gminie, mieście, parafii mogłyby powstać nowe instytucje obywatelskie, w tym kasy pożyczające pieniądze najlepiej w ogóle bez lichwy. Poza tym waluty lokalne, znam temat.
  • @ckhopi 13:43:39
    Dzięki za życzliwość.
    Ruch jest niepisowski, ale pisowcy mogą w nim być, to dodaje dla uzupełnienia. Poza działalnością polityczną, powinny się z niego wyodrębnić z czasem typowe stowarzyszenia, kluby, grupy realnie działające, a na kogo głosują... to ich sprawa.

    To nie będzie partia, ani typowy komitet wyborczy. To Naród Polski w pigułce, wycinek ale myślę celniej identyfikujący jacy naprawdę są Polacy, czego chcemy, co chcemy robić.
  • @Freedom 14:17:03
    JKM w końcu przejdzie na polityczną emeryturę i może wtedy ruch wolnorynkowców będzie normalniejszy. Idea wolnorynkowa nie powinna szkodzić Polsce, wtedy nie da się takich ludzi nazwać patriotami, ale najwyżej lobbystami określonych koncepcji.

    Nie może być tak że komitet wyborczy JKM pod dowolną nazwą... będzie jedyną niepisowską alternatywą, bo SP, PJN nie liczę jako pisowców w rozkroku chwilowi poza PiS.

    Liczę że takie pomysły jak mój przynajmniej obudzą, zachęcą Polaków do politycznej aktywności, do jednoczenia się, do startu wyborczego. Wiem że jest Ruch Wolności, ale to za wąska siła, zbyt hermatyczna. Otwierać się trzeba znacznie szerzej i poza partie, stowarzyszenia polityczne, środowiska wokół mediów.
  • @Marek Kajdas 14:24:30
    >NWO ma wiele narzędzi, np media i system prawny dają im straszną przewagę, nie tylko panowanie nad ekonomią, pieniądzem, gospodarką. Trzeba stworzyć alternatywne media i co nawet ważniejsze systemy selekcji z nich wartościowych informacji

    Zatem są już zarysy pewnego programu. Ruch powinien skupić się na celach i dać szansę również niekatolikom.

    >Będę zwalczał jednak w ruchu postawy skrajnie jadowicie antykatolickie, bo to nie jest normalne, uczciwe

    OK, ja nie jestem skrajnie jadowicie antykatolicki. Jeśli ktoś wierzy w święte jeże, to też nie jestem przeciwko niemu. Po co zatem jakiś ruch ma spychać niekatolików na margines? Czy wolny człowiek ,nie klękający przed krzyżem, nie może tu żyć?

    >Natomiast fundamentalne podważanie systemu wymaga pełni władzy, nawet większości konstytucyjnej i uwolnienia się od wpływów zagranicy.


    I tu jest trudność. To naród jest władzą. Działania konstytucjyjne, to działania w obrębie obecnego systemu. Nie wierzymy tym, którzy obejmą władzę. Oni powiedzą później, że nie da się przeprowadzić, bo coś tam...
  • @lju 14:15:36
    Katolicko-narodowy to jest mój ulubiony nurt, każdy może lansować swój, a już sama proponowana nazwa ruchu wskazuje że idea tym razem jest dużo szersza właśnie dlatego żeby CHWYCIŁA, żeby była atrakcyjna dla wszystkich. Państwo to coś więcej niż tylko wspólnota katolicko-narodowa i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni bez totalizmu, ten zaś odrzucam stanowczo, aż tak nie jestem radykalny.

    Rozumiem iż Polacy nie są wstanie ruchu katolicko-narodowego masowo poprzeć, zresztą za taki uważają... PiS o zgrozo. Ruch wolnościowy poprą o ile będzie działał czynnie, wiarygodnie, uczciwie dla ich dobra. Zresztą to sami ludzie mają działać, także ci najbardziej w potrzebie - wykluczeni, pokrzywdzeni.

    To można UDOWODNIĆ poprzez realne struktury w miastach, gminach i czynną działalność, docelowo także w samorządach. Długi marsz... Tylko takim jak Palikot udaje się wskoczyć magicznie do sejmu od razu mocno ponad próg 5%, a sile naprawdę obywatelskiej, do tego jawnie antysystemowej będzie pod górę wielką jak Himalaje.

    System woli już dać władzę PiS-owi, ale zabezpieczając się dealem na tzw rząd bezpartyjnych (czyt niepisowskich, ale uwolskich, udeckich itd) fachowców, pod tym warunkiem PiS wygra, tzn dostanie koncesję na dobry wynik wyborczy w stylu 2005.
  • @Freedom 14:10:14
    Elity zaprosimy kiedy będzie już nas bardzo wielu i będziemy coś znaczyć nie tylko na NE. Zbieramy póki co zwykłych ludzi z kręgów użytkowników NE, będzie jednak otwarcie szersze poza NE, będą maile kontaktowe, komunikatory, profile na FB, twitterze, zajmę się tym w kolejnych dniach.

    Elity widzę raczej w radzie programowej, etycznej, patriotycznej. Na czoło trzeba młodych, rzutkich, przebojowych, ale jednak o czystej karcie życiowej, jest nadzieja że coś dobrego z nich "wyrośnie" i nie mają negatywnego elektoratu, przeciwników potężnych w systemie. Trzeba jednak uważać nawet na młodych bolków, bo do każdej takiej inicjatywy pchają się jako pierwsi... i nie tylko na czoło, także na tyły siać dywersję, czekać jak krety w PiS na właściwy czas do ataku...
  • @Marek Kajdas 14:28:38
    Powiedzmy cos jak - Agencja Bialego Wywiadu i Kontrwywiadu, ktorej strategicznym celem (na poczatek) moze byc rozpoznawanie i przeciwdzialanie wszelkim wrogim zabiegom wobec Polski i jej Narodowi.
    Musimy najpierw zdemaskowac wszystkich 'wrogich agentow wplywu' szczegolnie tych ktorzy dzialaja w 'sasiednich' kregach - oni stanowia pierwsza linie frontu (Winnicki slusznie zdjagnozowal sytuacje mowiac - chron nas Panie od przyjaciol, z wrogami poradzimy sobie sami)
    Oczywiscie wszelkie podejmowane dzialania od poczatku do konca musimy wspierac intensywna kampania medialna - wszedzie tam gdzie to mozliwe
  • @lju 14:15:36
    Ruch mający np 10 tys ludzi i sympatyków... jest w stanie zrobić niesystemowe referendum realnie, fizycznie we wszystkich gminach (2500) i wykazać reprezentatywnie czego Polacy oczekują. Myślę że właśnie tego - wszyscy won na dobry, nowy początek. Ludzie są zmęczeni III RP w takim kształcie, ale nie kupią trefnego "ruchu oburzonych" który rodzi się i wychodzi na ulicę z liceum Kuronia... jesteśmy mądrzejsi niż w 1968, 1980, 1989, 2007.

    Zwykły Polak chce np tańszej benzyny o połowę i osobiście jestem zwolennikiem zmniejszenia rządowych haraczów w cenie paliw do minimum na wydatki celowe związane z drogami, wypadkami, edukacją poruszania się na nich, szkoleniami. Taki program zdobędzie uznanie Polaków. Tego nigdy nie podejmie PiS.
  • @
    Rodzi sie coraz wiecej ruchow spolecznych i to jest budujace, lecz wciaz jeszcze to za malo, aby widziec Suwerena wladza w Polsce.
    Prosze przyjrzec sie Ruchowi Wolnych Ludzi, ktory w grudniu bedzie mial pierwszy kongres:
    http://niezaleznatelewizja.pl/kongres/
    Pozdrawiam.
  • @lju 14:58:47
    Telewizja naprawdę dalej kłamie :) Na płotach można już pisać to śmiało, byle nie niszczyć elewacji budynków, zabytków.

    PiS niech robi swoje, a my swoje, rzecz w tym żeby zajęli się swoją misją, a nie czepianiem się niepisowskiej opozycji patriotycznej, obywatelskiej. Chyba że to ich główna misja...

    Jeżeli połączenie-zjednoczenie takich ruchów jak ten kreowany tutaj (plus inne już mające status partii, stowarzyszeń, konwentów) znajdzie się w sejmie, to czy jesteśmy wstanie dogadać się z PiS dla dobra Polaki i Polaków? Oto jest pytanie i to będzie dla PiS punkt przełomowy zależny od tego co wtedy uczynią... To może być dla nich krytyczna chwila, czy Polacy wierzący w PiS wybaczą PiS-owi odrzucenie koalicji i władzy z siłami patriotycznymi, obywatelskimi o ZACNYM PROGRAMIE, doskonałych kadrach na zapleczu?

    Poseł "nasz" może być zwykłych człowiekiem, ale będzie miał za sobą ruch, profesorów itd, całe sztaby eksperckie w każdej dziedzinie. Taki poseł będzie bardziej przedstawicielem, trybunem, rzecznikiem ruchu. Ma nas słuchać, instrukcje wyborcze akurat naszych mają obowiązywać niezależnie od prawa III RP, albo won ;)

    My się dostosujemy do sytuacji, zawsze wygodniej być opozycją czy parlamentarną, czy pozaparlamentarną i czekać aż Polacy zmądrzeją czując niedolę na swoich plecach, rozczarowanie systemowymi siłami, które błądzą od samego 1989...

    Istotnie Giertycha mogą wskrzesić, ma dosyć starych kadr na nową partię, wzmocni go PO, rozłamowcy z PiS, ale kto to kupi? Polacy nie są aż tak naiwni. Może to wszystko połączą w coś nowego, ale tym bardziej musi to wtedy zrównoważyć PRAWDZIWY RUCH OBYWATELSKI, nieprawni patrioci spoza systemu. Cały czas trwa szukanie systemowej formuły politycznej która Polaków zauroczy. Znaleziono Palikota, ale gorzej im idzie w klimatach znanych z PJN, a to taki pomysł na POPIS przecie. Szukają dalej. My też :):):)
  • @prof. Czejna 15:11:40
    Bo odpowiednio wcześnie przed wyborami trzeba się zjednoczyć i działać razem. Bolesne jest że tylko wybory mogą nas zjednoczyć, a gdzie codzienna współpraca? Jest chyba więcej "ruchów" niż gmin w Polsce.

    "Na I Kongresie Wolnych Ludzi zostaną przedstawione m.in. :

    Najważniejsze alternatywne technologie energetyczne i przemysłowe.
    Zasady nowej ekonomii, w tym mechanizm działania pieniądza bez odsetkowego i lokalnych walut.
    Nowy model ustroju politycznego opierającego się o zasady demokracji bezpośredniej.
    Podstawowe sposoby żywienia i zachowania zdrowia łączące zdobycze współczesnej nauki z medycyną naturalną.
    Całkowicie nowy model edukacji i wychowania.
    Integralną częścią Kongresu będą imprezy towarzyszące: warsztaty, koncerty, wystawy, medytacje, wizualizacje.
    Szczególnym momentem będzie symboliczne przywitanie w nocy z 21 na 22 grudnia 2012 roku Nowej Cywilizacji"
    http://niezaleznatelewizja.pl/kongres/

    Cenię tematykę, działalność środowisk i osób jakimi zajmuje się Janusz Zagórski o ile nie wchodzą w sekciarstwo, de facto w okultyzm, bajki ufologiczne w sensie takiej pewności że coś wiadomo na 100% Nic nie wiadomo tak jak o Smoleńsku. Myślę że ruch będzie się wypowiadał na łamach tej telewizji w przyszłości. Jest naprawdę antysystemowa.

    Łączenie w jeden mix całości jednak negatywnie wg mnie rzutuje na tematy najpoważniejsze, oraz dla katolików zmuszonych do unikania takiej tematyki z oczywistych powodów. Jak widzę masa elementów z kongresu to i mój program, np demokracja bezpośrednia, czy lokalne waluty, kreacja pieniądza, ale po co to skoro będzie "koniec świata" w grudniu po południu ;) Mam nadzieje będą wykłady, dyskusje nagrywane z interesujących tematów niesekciarskich. Wiem że tam bywa np Dariusz Brzozowiec z barteru i inni.

    Byłem kiedyś w Sobótce schodząc czy wychodząc na Ślężę.

    Mam nadzieję że się Polacy zjednoczą jedni przy PiS, inni wokół obywatelskiego ruchu ruchów, bo to konieczne żeby brać skuteczny udział w wyborach. W starciu z partiami tylko wielki komitet ma szanse.
  • @
    "W każdej gminie, mieście, parafii mogłyby powstać nowe instytucje obywatelskie, w tym kasy pożyczające pieniądze najlepiej w ogóle bez lichwy." I o to chodzi, bez lichwy. Niech przykladem bedzie to, co powiedziala mi znajoma o Arabach zamieszkalych we Francji. Formuja wlasnie takie grupy z rodzin, przyjaciol, znajomych i robia systematyczna sciepe do wspolnej kasy z ktorej pozniej pozyczaja sobie nawzajem wcale nie male sumy (nawet po 20-30tys euro) bez lichwy. Islam zabrania lichwy. To tylko przyklad samoorganizacji poza systemem, ktory istnieje realnie i dziala; inna sprawa sa te cale manewry religijne, ale tutaj nie o tym.
  • @Marek Kajdas 15:38:01
    Tak myslalem, ze znajdzie Pan wiele wspolnego z owym ruchem. Jak znam ich dzialalnosc, to na pewno wszystko bedzie nagrywane. Co do roznic, to nie zamierzam je komentowac, mysle ze z czasem bedziemy wiedziec coraz wiecej i kazdy bedzie mial okazje zmienic swoje zdanie, a juz na pewno po tej dacie, ktora tak rozpala umysly wielu i u wielu budzi wielki lek. Zycze dobrej kondycji, bo widze, ze wlasnie cos sie zaczyna rodzic na mych oczach. Pozdrawiam. :)
  • @Marek Kajdas
    Albo katolicki, albo Polski.

    Tak na dobrą sprawę to może Pan też optować za ruchem narodowo-judaistycznym, narodowo - turańskim, czy narodowo-bizantyńskim.

    Ruch ma mieć oparcie w wartościach a nie tworach myśli ludzkiej.

    A na nazwę proponuję "KOŃ Polski" - Konfederacja Odbudowy Niepodległej Polski.
  • @prof. Czejna 15:53:58
    Co ma być to będzie, nieszczęścia nie omijają ludzkości, nietrudno przewidzieć kolejne katastrofy naturalne, możliwość katastrof kosmicznych i nieco "podrasowane" przez ludzi ingerujących w przyrodę także w sensie nowych rodzajów broni, kolejne wojny, kryzysy, pandemie. Polska mogłaby być do tego z obywatelami lepiej przygotowana, przecież nas wykończy jeden rok kryzysowych wydarzeń, ba co ja gadam... miesiąca nie przetrwamy bez dostaw z zagranicy wszelakiego dobra, a przecież krajowe mogą zostać zniszczone, zagrabione w panice i przez lodziarzy, spekulantów. Magazyny powinny być 100 metrów pod ziemią, albo głębiej.

    Stanowczo zbyt łatwo zdestabilizować Polskę i uderzyć tym samym w obywateli, w podstawy bytu, w perspektywy. Myślę i będę to radził w mailach Januszowi Zagórskiemu żeby oddzielali niektóre tematy od siebie dla dobra, dla powagi. Nie można zapominać że to katolicki kraj i narracja krańcowo sprzeczna z kanonem będzie przez większość katolików bez dyskusji odrzucana, wtedy ucierpią ważne alternatywne propozycje. Byłoby źle gdyby takie alternatywne środowisko trafiało głównie do wyborców SLD, Palikota i PO, oraz różnych małych środowisk.
  • @Marek Kajdas 14:36:14
    Życzę pomyślnych wiatrów i nosa w nawigacji. Może kiedyś spotkamy się w jakiejś tawernie i powspominamy.

    Pozdrawiam
  • Dlaczego popieram osobiście system demokracji bezpośredniej, a nie modne JOW?
    Mały przyczynek.

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/finanse-publiczne/demokracja-bezposrednia-pomaga-zmniejszyc-wydatki-publiczne/

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/finanse-publiczne/reuven-brenner-demokracja-bezposrednia-kryzys-w-europie-referendum-grecja/

    Oczywiście Obywatelski Ruch Wolnościowy będzie skupiał zwolenników różnych ordynacji, wizji państwa, ale trzeba dostrzegać zalety odpowiedzialnej demokracji bezpośredniej i nie zbywać tego lekko. Jaki wpływ na politykę swojego kraju ma obywatel USA? Mają JOW i cóż z tego? Nic. Obie partie są do siebie bardzo podobne, a różnice sztucznie wyolbrzymiają media.

    http://idb.nowyekran.pl/post/76818,nowe-narzedzie-dla-demokracji-bezposredniej
  • -------------- dla Pana -P. Marku
    ---- jak musi się bać nas ! mrówka na naszym bucie --jak postrzega nas motyl ?? kim ?? jesteśmy dla psa ??? itd

    ---KOLUMB wierzył / miał przekonanie -skąd ono się w nim brało ???

    http://iluminaci.com/blog/
  • @t-rex 21:41:40
    Trzeba wyjść prędzej czy później poza NE, używanie nazwy marki nie jest dobrym pomysłem, podobnie z obywatelskim komitetem wyborczym, chyba że ma to być forma reklamy... Jednak zawsze można podkreślać gdzie ruch ma główny matecznik, skąd się wywodzi, kto pomógł ruszyć. Słowem ORW z NE :)

    To że NE przyklaśnie ruchowi który się w końcu wybije na NE... to oczywista oczywistość, na razie takiego nie ma. Może nam się uda. To mi daje poczucie pewności siebie, wiem że będą się temu przyglądać. Zatem zapraszam do współpracy, w Rzbiku nie masz czego szukać :)

    O błękitnym niebie śpiewał także zespół Pink Floyd i inni :) Gdyby naszym problemem były tylko nawet twarde chemtrailsy, to spałbym spokojnie. To akurat można ukrócić bardzo szybko przynajmniej na terenie Polski i starannie monitorować. W ogóle martwi mnie tak potężny ruch lotniczy, to samo w sobie jest złe w tendencji, bo dokąd nas to zaprowadzi? Do nieba pełnego smug... a ja nie życzę sobie żeby mi spaliny leciały na łeb choćby "nieszkodliwe". Kursowe ok, reszta spadać.
  • @t-rex 21:21:43
    Ja także mam w głowie swoją wiodącą narrację, ale z wiekiem uczę się iż narzucanie ludziom na siłę swoich poglądów daje marne rezultaty. Lepiej spowodować okrężnie żeby ludzie spojrzeli na sprawę od swojej strony i sami się przekonali. Stąd nie ruch katalicko-narodowy, ale wolnościowy jednak rozumiany uniwersalnie, a nie jako ruch liberałów, czy anarchistów.

    ORW kiedy urośnie zacznie proces jednoczenia społeczności NE i Polaków, bytów zorganizowanych w sensie ogólnym. Niekoniecznie pod tym szyldem, ORW będzie tylko jedną ze stron, ale można wylansować zjednoczeniowy kongres, konwent, front, konfederacje, coś podobnego co inni zaakceptują i będziemy zjednoczeni, gotowi do walki o Polskę wszelkimi metodami jakie będą potrzebne. Wszelkimi.

    PiS to będą pisklaki przy takim ruchu zjednoczonych Polaków. Rozczarowałem się PiS. Można by się jeszcze z dekadę łudzić, ale szkoda czasu, może za dekadę byłoby już za późno? Kto by przypuszczał co na spotka w 2010 kiedy np cieszyliśmy się w 2005 że nadszedł kres władzy SLD, Kwaśniewskiego. Kilka lat, a takie zmiany.

    Taka partia jak PiS powinna mieć z 500 tys członków, tysiące organizacji-klubów-stowarzyszeń-media, a ile mają czynnych naprawdę? Parę lat temu szukałem członków PiS u siebie, podano mi iż jest ich trzech w gminie 7 tys mieszkańców. Jakim prawem oni aspirują do rządzenia Polską, jaki mają do tego mandat poza przywilejami systemowymi? To się tyczy oczywiście wszystkich partii, w tym sensie całkiem mocny jest PSL na wsiach, w gminach miejsko-wiejskich.

    Nie wiem czy wymyśliłem dobrą nazwę dla ruchu, ale jakby co to się ją zmieni. Ruch ma być masowy i dopiero wtedy nasycany elitami, inaczej odstraszymy zwykłych ludzi, onieśmielimy. Trochę profesorów, doktorów, znanych nazwisk mogę mieć od ręki, ale po co? Przyjdzie na to czas.
  • @t-rex 21:04:02
    Nie chcę pisać o Konfederacji Blogerów i ich aktywie, byłoby to uznane za wrogi akt w tej sytuacji, dywersję, rozbijactwo, próbę werbowania wybranych do nowego ruchu. Niemniej muszę bronić misji Rebeliantki, ta grupa "sądowa" jest ważna i potrzebna, zauważalna w systemie. Tam jest masa ciekawych osób. Niech robią swoje i absolutnie schodzę Im z drogi. Jeżeli mam rację i to się uda, to sami kiedyś nawiążą współpracę z ruchem, z ruchem nie ze mną. Mnie może poniesie wtedy już na nowe fronty...

    Zamierzam przeformowywać myślenie liberałów na patriotyczne idee wolnorynkowe, to nie jest to samo. Żyjemy w konkretnym Narodzie, w Polsce i mamy swoje interesy które lekceważy liberalizm utopijny zakładając dobre intencje tych uczciwszych. Popieram społeczną gospodarkę rynkową zgodną z KNS.

    Osoby i środowiska wspierające idee ruchu można określić mianem SYMPATYKÓW, to na razie wystarczy. Zrozumiałem w końcu że nie da się narzucić jednej narracji, nie wcielajmy się w rolę Boga, arbitra.
  • @nikander 20:56:23
    Zapraszam do współtworzenia ruchu tak jak i innych, całą społeczność NE, spełnię rolę tonującego moderatora żeby nie było za ostro, bo wiem jakie są emocje w debatach, każdy ma rację, a moja racja najmojsza ;) Bywałem w różnych knajpach Bieszczadów i Beskidu Niskiego, najprędzej spotkamy się na jakiejś imprezie ruchu, NE.

    Zamierzam na skype organizować minidebaty po kilka osób, także chaty.
  • ------- do znudzenia -można !! przekonywać już przekonanych
    --- na parafie NIE liczyłabym !! -parafianie czują się STERRORYZOWANI przez innych parafian --Pan żyje w wyidealizowanym świecie -lub zakłamanym --NIE OSIĄGNIE Pan sukcesu / ludzie są różni / od wieków Polacy mają 2 twarze ---TAK PRZETRWALI !!!!!!!!!
  • @Marek Kajdas 21:47:23
    Odnośnie JOW - podzielam Pana zdanie - to chwytliwe hasełko - ale wyobraźmy sobie, że w każdym okręgu głosy pokrywają się mniej więcej z wynikami ogólnopolskimi wyborów parlamentarnych 2007 i 2011 - czyli, że w każdym okręgu kandydat firmowany przez Przestępczą Organizację (PO) ma 1,2 albo 3% przewagi nad wszystkimi innymi...

    ...przecież mielibyśmy wtedy 100% platformy w sejmie przy "super fajnych" JOW-ach !!!

    Dlaczego nikt nie widzi takiego zagrożenia???
  • @Freedom 23:09:04
    Popieram demokrację bezpośrednią, to nie JOW, ale referenda, współtworzenie budżetu itd Silny ruch mógłby już teraz zamieszać w samorządach bazując na wymuszanych referendach, można zmienić rady, włodarzy na obywatelskich, a na pewno wylansować nowe idee, przedstawić je społecznościom lokalnym.

    Zagrożenia z JOW widzę, nie widzą ich najbardziej zajadli lobbyści tej ordynacji i to nawet z tytułami profesorów. Taki skrajny brak obiektywizmu, szczerej analizy... aż zatyka i zastanawia. O co naprawdę chodzi, no właśnie, dobre pytanie. O co chodzi nawróconemu Kukizowi dla przykładu kiedy odwaga potaniała? Gdzie był w 2005-7, czy w 2010? Teraz wajchowy pozwolił wybranym celebrytom kopać PO...
  • ----------- zagrożenie i JOW
    --------- Polska praktycznie NIE ISTNIEJE -system wyborczy MAFIJNY -a tu !! 2 Panów -martwi się IRRACJONALNIE --jakie JOW / nie istniejące !! / stanowić może zagrożenie --- zapytam !! dla czego i kogo zagrożenie
  • @ninanonimowa 23:43:12
    Mnie nie martwią JOW - mnie martwi ilość energii zjednoczona i ZMARNOWANA dla tak marginalnego celu - który może NIC NIE ZMIENIĆ.

    Dużo lepsze efekty dałoby zniesienie progów wyborczych - albo zmiana sposobu głosowania na taki, w którym nie ma czegoś takiego jak "zmarnowany głos" czy głosowanie na "mniejsze zło"

    Pozdrawiam :)
  • @t-rex 00:41:14
    > czy słowo "obywatelski" jest konieczne?

    :) Nazwa najmniej ważna w tej chwili - ale też mam podobne odczucia.
    Może np. "Wolnościowy Ruch Społeczeństwa Polskiego"

    Myślę, że to byłaby dobra lekcja demokracji bezpośredniej - gdybyśmy za jakiś czas w formie zabawy przetestowali alternatywną metodę głosowania na NAZWĘ dla tego ruchu.
  • @t-rex 00:41:14
    Ostateczna nazwa ruchu będzie musiała być w końcu ustalona, ale naprawdę teraz nie ma się co tym martwić, tak jak grafikami typu logo. Skrócona nazwa w formie "ruch wolnościowy", "ruch wolnościowców" (Ruch Wolności już istnieje) jakoś mi nie podchodzi. Sam nie wiem, na razie niech będzie ORW. To będzie forma leczenia mniej zdegenerowanych Polaków z PO :) Taki leming znajdzie tu miejsce w nurcie skruszałych lemingów :) bo przecież nie poleci głosować na PiS, wspierać Kaczyńskiego, Macierewicza, prędzej mu serce pęknie :):):) Obawiam się iż byłych wyborców PO ściągnie do siebie SLD, Palikot, ewentualnie też jakaś nowa hybryda o której np Giertych wzmiankuje.
  • @Freedom 23:57:17
    "Dużo lepsze efekty dałoby zniesienie progów wyborczych - albo zmiana sposobu głosowania na taki, w którym nie ma czegoś takiego jak "zmarnowany głos" czy głosowanie na "mniejsze zło"
    ==============

    Zdecydowanie jestem za zniesieniem progów wyborczych, przecież tak było na początku III RP, jedyny wolny sejm do 1993 i faktycznie można to wywalczyć zmuszając do tego partie chyba ulicą, strajkiem generalnym z 460 taczkami pod sejmem, bo jak inaczej? Szkoda sił w tym przypadku na obywatelskie inicjatywy referendalne, ustawodawcze, bo je oleją. To musi być w praktyce projekt rządowy, koalicji sejmowej i tyle. Można bojkotować też wybory do PE, myślę nad tym. Inna opcja to startować waląc w UE, zwolenników UE jak w bęben, a w razie uzyskania mandatów... demonstracyjnie z nich zrezygnować. To zrobi WRAŻENIE na Polakach. Start daje korzyści, obecność w mediach, ruch zostanie rozpoznany przez Polaków. Nie mówię o tym ruchu, ale ogólnie o ruchu antyunijnym po zjednoczeniu wielu środowisk.

    Głos alternatywny w ordynacji też jest ciekawą opcją. Dlaczego mam glosować tylko na jednego być może marnując swój głos i czując później niedosyt? Tak bo tak? Dawna ordynacja z senatu pozwalała oddawać tyle głosów ile było mandatów senatorskich w okręgu, to nie było głupie o ile jest możliwe wybieranie ich z różnych list. W praktyce która partia dominowała, to wyborca skreślał wszystkich, niezależni nie mieli szans.

    Bez progu wyborczego istotnie zmieni się sejm, wejdzie masa niezależnych posłow z małych środowisk, które mogą razem utworzyć kluczowy KLUB naruszający równowagę partii, ale samo zniesienie progów to mało, za ciężkie są pozostałe wymogi, partie mają przywileje które należy im zabrać, albo zrównać z siłami obywatelskimi bez statusu partii.
  • @Marek Kajdas
    Znów następuje przeinaczanie i psucie słów! Socjaldemokraci już zepsuli słowo "liberalizm" czy "liberalny", bo tak ich się nazywa, teraz będziemy nazywać socjaldemokratów pokroju pana Marka Kajdasa wolnościowcami. Ja protestuję! Musi Pan nam kraść słowa? Nie może Pan nazwać swojego ruchu zgodnie z Pana poglądami np: Obywatelski Ruch Socjaldemokratyczny? To będzie dużo bardziej adekwatne!
  • @GPS 11:24:36
    Myślałem, że się przyłączysz Grzegorzu - a Ty tu ferment siejesz na dzień dobry. Nieładnie w Twojej strony.

    Pora zrozumieć, że dużo więcej nas łączy niż dzieli - a to co nas dzieli wynika często z nieporozumień. Czas się jednoczyć i rozmawiać.

    Z pewnością łączy nas wszystkich znajomość tych podstawowych zasad - i to jest kwintesencja wolności jeśli chodzi o gospodarkę:

    Zasada nr 1: "Bez pracy nie ma kołaczy"
    Zasada nr 2: "Ziarnko do ziarnka - a zbierze się miarka"
    Zasada nr 3: "nie kradnij, nie oszukuj, nie pożądaj rzeczy bliźniego swego"
  • @Marek Kajdas 09:39:58
    Panie Marku. Gratulę koncepcji i popieram całym sercem. Właśnie tak trzeba teraz myśleć - nie zajmować się szczegółowymi różnicami tylko skupiać wszystkich wogóle zatroskanych o Polskę. Będziemy się na pewno spierać nieraz "jaka ma być Polska" ale nie zastanawiamy się "czy wogóle ma być Polska". I to nas łączy. Natomiast co do JOW. Też mam mieszane uczucia ale pamiętajmy, że tam są ludzie, którym przede wszystkim nie odpowiada to co jest teraz czyli w praktyce wyznaczanie posłów przez władze partii. Raczej więc traktowałbym ten ruch jako jedną z idei łączących przeciwników obecnego systemu. W każdym razie nadają się do wielkiego ruchu proponowanego przez Pana. poza tym Na pewno łatwiej się będzie z nimi porozumieć co do modyfikacji w zakresie JOW niż z obecnymi ..... co do likwidacji obecnego systemu. Kukiza bym nie pomijał bo robi moim zdaniem bardzo ważną robotę. Nie wiem czy jego "nawrócenie" jest szczere, choć osobiście wydaje mi się, że tak. W każdym razie jest jednym z pierwszych i to co robi nadal wymagają dużej odwagi, oczywiście, w środowiskach, w których on się do tej pory obracał. To bardzo ważne bo taka postawa pozwoli być może odzyskać dla Polski przynajmniej część lemingów. Oni muszą mieć możliwość odwrócić się od PO zachowując twarz.
  • @Freedom 12:03:42
    No to spytaj pana Marka Kajdasa czy popiera obowiązek szkolny, emerytalny, czy godzi się na prywatyzację wszelkich szpitali i szkół, czy zaakceptowałby konkurencję walutową, czy uważa, że przemysł ciężki, banki, telewizja, energetyka, to powinny być przedsiębiorstwa państwowe, czy też mogą być całkowicie prywatne itd...

    Moim zdaniem on jest stuprocentowym socjaldemokratą, o ile nie komunistą. Można tworzyć wspólny ruch z socjaldemokratami w jakichś taktycznych celach, ale nie nazywajmy go ruchem wolnościowym, bo psujemy tym słowa, zmieniamy im znaczenie. Takie połączenie wolnościowców z socjaldemokratami najlepiej byłoby nazwać po prostu platformą obywatelską.
  • @Paragraf 12:07:13
    Ruch będzie otwarty dla nawróconych lemingów wierzących kiedyś w PO, oraz dla wolnorynkowców którzy jednak nie odlecieli całkiem jak np tu:

    http://gps65.nowyekran.pl/post/77189,granice

    Czy to jest dla Polski, Polaków bardzo dobra, niezbędna propozycja? Otwarta Rzeczpospolita? Gdzieś to już słyszałem... zdumiało mnie to.

    Istotnie ruch wolnościowy widzę bardziej w sensie wolnej Polski, niż w "wartościach" anarchistów liberalnych kapitału bez granic, narodowości. Globalizmu nie będę wspierał i niszczenia już Polski całkiem.
  • @GPS 12:13:49
    Sam go zapytaj, Grzegorzu.

    Ja ci odpowiem tak: trzeba upaść na głowę, żeby się domagać jakiś wyrwanych z kontekstu zmian w obecnym układzie III RP - i mieć pretensje do ludzi, że się wzdrygają na takie propozycje POJEDYNCZYCH zmian w sytuacji, kiedy żerują na nas bandyci zorganizowani w państwo - którzy tylko szukają okazji jak tu nas jeszcze bardziej wydusić!

    To jak powinien wyglądać normalny kraj - to jedno.
    A to jak zmienić III RP w normalny kraj - to zupełnie co innego.

    Państwo to nie gra komputerowa, że wciśniesz "start new game" - i wszystko zacznie się od nowa.

    Twoje pytania powinny więc raczej brzmieć: czy Pan Marek zdaje sobie sprawę, że edukacja wcale nie jest "darmowa" - jak okłamuje nas medialna propaganda?
    A nie "czy popiera prywatyzację wszystkich szkół, najlepiej jutro..."

    ROZMAWIAĆ I SZUKAĆ DROGI DO ZROZUMIENIA trzeba !!! a nie stawiać ludziom absurdalne warunki, których nie mogą zaakceptować żyjąc w III RP...
  • @GPS 12:13:49
    Ruch wielonurtowy nie wymaga zgodności w światopoglądzie, ale od idei niekatolickich i szkodzących Polsce trzymam się daleko, dystansuję się więc od komunizmu, socjalizmu totalnego, bezbożnego.
  • @Freedom 12:29:47
    No to spytaj pana Marka Kajdasa czy poparłby takie moje kompromisy edukacyjne:

    http://gps65.nowyekran.pl/post/16218,kompromis-w-kwestii-obowiazku-szkolnego
    http://gps65.nowyekran.pl/post/16274,druga-propozycja-kompromisu-edukacyjnego

    Albo czy przynajmniej poparłby upeerowską koncepcję bonu oświatowego - czyli wszystkie szkoły prywatne, ale finansowane z budżetu poprzez bony oświatowe.

    Jak widzisz takiego prostego i wolnościowego pomysłu by znieść cła i kontrolę na granicach nie popiera - choć to w ramach umowy z Schengen już działa i działa bardzo dobrze.

    Ja od dawna czytam komentarze pana Marka i jego odpowiedzi na moje notki i jestem pewien, że z nim żadnych kompromisów wypracować się nie da. On jest ortodoksyjnym socjaldemokratą i nie zrezygnuje ze swoich najważniejszych komunistycznych, zamordystycznych, etatystycznych postulatów.
  • @Marek Kajdas 12:23:00
    > ruch wolnościowy widzę bardziej w sensie wolnej Polski,

    Tylko prosze pamiętać, że Polska to ludzie, Polacy!
    ...a nie jakiś osobny twór istniejący poza ludźmi.

    Wolna Polska - to wolni Polacy - nie istnieje coś takiego jak wolna Polska, w której mieliby żyć zniewoleni Polacy.

    PS. Choć w XXI wieku można z ludźmi zrobić wszystko za pomocą mediów.
    Przecież są ludzie, którzy dziś uważają, że są wolni w wolnej Polsce.
    Albo patrz np osatni wymysł marketingowych oszustów: "pożyczka BEZZWROTNA" (to oksymoron, jakby ktoś nie zauważył, coś jak "mokra susza")
  • @GPS 12:41:23
    Bo najtrudniej dogadać się właśnie z korwinowcami, monarchistami (acz z Braunem mi po drodze), skrajnymi liberałami, anarchistami widzącymi polskie państwo (o ile w ogóle) w jakiejś utopijnej, szczątkowej formie bez brania pod uwagę całokształtu, sąsiedztwa jak z tymi granicami. Praktycznie wszyscy te pomysły skrytykowali, także wolnorynkowy Andarian.

    Kiedy spotyka się grono biegunowo sobie przeciwnych radykałów, to kompromisem może być chyba tylko wybór alkoholu do imprezy żeby się lepiej dyskutowało ;) Niemniej mój pomysł na ruch wolnościowy umożliwi nam bycie razem, mimo wszystko. Mimo braku zgody w 99% kwestii. Nie będę wodzem Kaczyńskim, nie musi być moja racja zawsze na górze, może z czasem w ogóle nie będę w tym ruchu, a on będzie trwał i dołączy do innych, zjednoczymy się.
  • ----;;;;;))))))))))))))) TALIB = Marek Kajdas
    ----- ten tekst -- to jest najzwyczajniej --WARIANT---B----taliba M.Kajdasa
    ---WATYKAŃCZYK wręcz -OPUS DEI
  • @night rat 21:06:27
    Lepiej pomóc przez
    http://www.caritas.pl/caritas-w-diecezjach
    albo osobiście, przecież można się zorientować kto w okolicy jest w potrzebie, jaka rodzina, czy osoba samotna, chora.

    http://www.caritas.pl/dzialania-caritas

    Obywatelski Ruch Wolnościowy na pewno będzie pomagał, nie przewiduje statusu partii, a ewentualne kiedyś stowarzyszenie z celami pożytku publicznego pomoc ma w misji statutowej. Ze zbieraniem kasy nieformalnym bardzo ostrożnie ;) właśnie w TV mówili jak ktoś zbierał do czapki na jakąś akcję, był donos i sąd... 500zł grzywny, cud że nie siedzi gość, bo pełno taki spraw gdzie ludzie siedzą za byle co (w tym za niewinność literalnie!!!) zna Rebeliantka.

    @nina
    Nie trolluj :) bo ban będzie i kasowanie.
  • ------ bannn -- a ja !! się popłaczę :))))))))))
    ----SPADAJ -!! ty mnie !! -SPADKOBIERCZYNI -Ojczyzny Polska -chcesz / banować ?? a bo to ja mam mózg --z 1 zwojem i to -wyprostowanym ??!!
  • Igora Janke instytut NWO
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/38803-nasz-wywiad-igor-janke-instytut-wolnosci-bedzie-docieral-do-opinii-publicznej-by-ta-naciskala-na-politykow

    Tym bardziej z NE musi wyjść jakaś odpowiedź i nie taka odgórna. Widać po co wierchuszkom w ogóle blogosfery, za tym zawsze jest drugie, trzecie dno, gdyby chodziło tylko o kasę to ok, ale nie tylko o to chodzi. Zatem o co? Zaklinanie tłumów. Nigdy nie miałem złudzeń co do środowiska Igora. Pieprzona michnikowszczyzna, lewacy, pedalstwo, ale z czasem się wycwanił, nowe znajomości, teraz to prawicowy konserwatysta... znajomości z całego świata. Są groźni, bo masa ludzi nadal pisze na Salonie24, już dawno powinien być bojkot tego portalu przez kręgi jako tako patriotyczne, antysystemowe.

    Nie ufam mu za grosz.

    Utwórzmy ruch o jakim piszę i będzie on spełniał także rolę narodowego think tanku.
  • @Marek Kajdas 15:26:14
    Pisze Pan wiele słusznych rzeczy z którymi się absolutnie zgadzam Panie Marku. Aż szkoda, że jest Pan zwolennikiem opiekuńczego państwa, do którego czuję obrzydzenie, bo ono zabija naturalne ludzkie odruchy. Szkoda że nie wierzy Pan w ludzi, którzy sami są w stanie o wiele lepiej wypełniać różne role, które przejmuje od nich siłą "opiekuńcze państwo".

    Szkoda, bo nawet jako znienawidzony korwinista bym Pana pomysły popierał.
  • @imran 19:30:29
    Imranie - przecież prawda jest po naszej stronie - nie ma się czego bać!

    Przyłącz się razem ze mną do inicjatywy Pana Marka - przecież ludzie zrozumieją prostą prawdę, że państwo opiekuńcze (w sensie ekonomicznym) prowadzi do biedy i niewoli swoich obywateli - tylko jak do tej pory nie miał KTO im tego spokojnie i rzeczowo wyjaśnić !!!

    (za to ktoś skutecznie im tą prawdę obrzydza od 20 paru lat swoją niewyparzoną gębą, agresywnością, pieniactwem i chamstwem ukrytym pod muszką)

    Ty jesteś wspaniałym "tłumaczem" - nie zmarnuj tego tylko na blogowanie :)
  • @Marek Kajdas
    Panie Marku - pozwalam sobie skopiować odpowiedź na Pana pytania do mnie (zadał mi je Pan w innym wątku, po przeczytaniu linkowanego tekstu o tygrysach azjatyckich)

    ----

    Oj, Panie Marku, Panie Marku..
    Bardzo bym się chciał z Panem kiedyś spotkać - wtedy wyjaśniłbym Panu to wszystko w parę minut. Przez internet to o wiele trudniejsze - ale spróbuję mimo wszystko:

    Najważniejsze, że widzi Pan chociaż to:
    > Państwo zdrowsze będzie tańsze od III RP, tak należy stawiać sprawę.

    Zwiększanie wydatków to prosta droga do jeszcze większej biedy Polaków.
    300 mld budżet III RP - jest zdecydowanie za duży - i cieszę się, że to Pan zauważył.
    I ja oczywiście piszę o zdrowym kraju - a nie o III RP - budżet normalnego kraju powinien być jak najmniejszy - ale nie powierzyłbym tego żadnemu z obecnych polityków!

    > Nie poprawisz sytuacji biedaka zabierając mu publiczne świadczenia,
    > będzie już całkiem wykluczony i skazany na żebranie, jałmużny.

    Panie Marku - niech Pan mi wskaże biedaka, który żyje z publicznych świadczeń !!!
    Inaczej to nie jest poważna rozmowa...

    Ja widzę wokół siebie biedaków, którzy NIE DOSTAJĄ żadnych świadczeń - A I TAK ZDZIERANY JEST Z NICH PODATEK!

    Nie mają gdzie mieszkać, sprzedają znalezione butelki i złom - żeby kupić chleb i wódkę - A RZĄD JESZCZE ZDZIERA Z NICH PODATKI (VAT i akcyza)
    ..NIE DAJĄC NIC W ZAMIAN: "darmowej" opieki medycznej niet - bo nie są ubezpieczeni w NFZ, chorobowego niet - bo nie mają umowy o pracę, emerytury niet - bo nie mają umowy o pracę...

    To jest Polska rzeczywistość !!! A nie dobry wujem premier, który rozdaje biednym świadczenia z kapelusza!


    > Co właściwie proponujesz konkretnie? Komu zabrać, co przyciąć
    To jest dopiero demagogia, Panie Marku.
    Ja właśnie proponuję NIE ZABIERAĆ !!!

    Co przyciąć: pensje i odprawy prezesów i dyrektorów instytucji państwowych i spółek skarbu państwa - na dobry początek!!
    Co jeszcze? 100 mld samych kosztów obecnego systemu podatkowego - też dobre na pierwszy ogień by było!

    Proszę o odpowiedzi na pytania - żebym wiedział od czego zacząć, kiedy się spotkamy:
    1) Czy Pan uważa, że jakakolwiek złotówka wydana przez rząd spada z nieba?
    2) Czy zdaje Pan sobie sprawę, że każda złotówka wydana przez rząd MUSI zostać wypracowana (sfinansowana) przez podatników, społeczeństwo - nie ma innej możliwości.
    3) Czy zdaje Pan sobie sprawę, że wszystkie podatki zawsze płacą ostatecznie zwykli, szarzy ludzie - bo każdy podatek jest kosztem - a każdy koszt jest wkalkulowany w cenę.
    4) Czy zdaje Pan sobie sprawę, że "państwo" to pojęcie abstrakcyjne, za którym kryją się ludzie zorganizowani w jakąś strukturę - i kiedy mówimy o wydatkach państwa, to mówimy de facto o pieniądzach jakie ci LUDZIE wydają - a które nie są ich, po prostu: jedni ludzie wydają to, co zebrali przymusem od innych ludzi.


    > Co właściwie proponujesz konkretnie?

    Proponuję powrót do normalności - czyli szanowanie i stosowanie podstawowych zasad - a nie próbę oszukania praw fizyki kreatywną księgowością i zaklinaniem rzeczywistości!

    Zasada nr 1: "Bez pracy nie ma kołaczy"
    Zasada nr 2: "Ziarnko do ziarnka - a zbierze się miarka"
    Zasada nr 3: "nie kradnij, nie oszukuj, nie pożądaj rzeczy bliźniego swego"



    > Ten artykuł faktycznie jest bardzo dobry, wszędzie państwa są
    > aktywne

    Przeczytałem - bardzo interesujący artykuł - potwierdza WSZYSTKIE MOJE SŁOWA.

    Pozwolę sobie zacytować przykłady:
    > We wszystkich tych krajach występuje mieszanka wolnego rynku
    > i państwowego interwencjonizmu

    > Tygrys pierwszy, „konfucjański” – Korea Płd
    > (...) biedę szybko pożegnano, korzystając nie tylko z amerykańskiej
    > POMOCY wojskowej i gospodarczej, ale przede wszystkim z
    > BEZWZGLĘDNEJ EKSPLOATACJI własnej siły roboczej, a także:
    > zagranicznych kredytów

    > Tak urodził się oligopolistyczny kapitalizm

    > Tygrys drugi i „prawdziwie chiński” – Singapur
    > (...) premierzy (...) zdefiniowali podstawowy katalog promowanych
    > przez siebie wartości. (...) paternalizm, hierarchię społeczną,
    > szacunek dla władzy, ład i porządek, harmonię społeczną, opartą
    > jednakże na surowej dyscyplinie (za drobne przewinienia grożą
    > grzywny, a np. za narkotyki – kara śmierci).

    > Tygrys trzeci, wolnorynkowy – Hongkong
    > (...) charakteryzuje go „pozytywna nieinterwencja” ze strony władz.
    > Innymi słowy, jakże często każdy musiał sobie radzić sam.

    To jest idealne podsumowanie mojego wpisu:
    albo ludzie pracują - bo chcą (Hongkong) - i wszyscy się bogacą jako wolni ludzie.
    albo trzeba ich ZMUSIĆ do roboty (Korea, Singapur) - i państwo się bogaci, a ludzie są "bezwzględnie eksploatowani" i pełni "szacunku dla władz" opartego na "surowej dyscyplinie"


    Różnica między III RP a Koreą czy Singapurem jest taka, że u nas rządzą gnidy, zdrajcy i złodzieje - a tam może i despoci ale za to przedsiębiorczy wizjonerzy.

    Zwykli ludzie żyją podobnie, w sensie ekonomicznego poziomu życia - z tym, że patrząc na wskaźniki ekonomiczne Korea i Singapur to tygrysy - a Polska to "tonąca zielona wyspa"


    Czego Pan nie rozumie, Panie Marku, proszę pytać. Z chęcią odpowiem.



    PS.
    > piszesz u mnie że nie jesteś korwinowcem, który właśnie chce
    > państwa minimum.

    Patrzy Pan na Korwina tak samo jak korwinowcy - nie odróżnia Pan osoby od poglądów polityczno-gospodarczych, które reprezentuje.
    Korwin to idiota - jako osobowość, "polityk" - co wcale nie oznacza, że poglądy gospodarcze, które reprezentuje są idiotyczne. To po pierwsze.

    Nie jestem w żadnym wypadku korwinowcem - bo korwinowiec to fanatyczny zwolennik OSOBY Korwina-Mikke - który swoje poglądy czerpie z blogu Korwina.
    Dla korwinowca Korwin ma zawsze rację - i to jest pierwsze przykazanie.

    Ja uważam Korwina za największego sabotażystę zdrowych poglądów wolnorynkowych - i jest wiele kwestii, w których uważam, że bredzi jak potłuczony, mówiąc krótko.
  • @imran 19:30:29
    Nie zamierzam nikogo na siłę nawracać na moją wizję państwa i nie dbam czy będzie to nazywane "państwem opiekuńczym", czy inaczej, byle mnie obrażano socjalizmem, komunizmem, socjaldemokracją, bo płynie to z katolicko-narodowych pobudek, z dobrej intencji, z troski o ludzi, z miłości do ludzi. Mam nadzieje że to nie brzmi nieszczerze jak u Tuska, a pamiętam to z 2007 roku jak czarował przed wyborami, majstersztyk NLP.

    Nie róbmy z reguł społecznych bezlitosnej dżungli gdzie sukces odnoszą tylko drapieżniki bez skrupułów, najbardziej odporni. Nie jesteśmy zwierzętami, nasz świat ma być inny. Ludzie są różni, czy naprawdę mamy mieć taki ład, gdzie odnosimy się z pogardą do tych co sobie gorzej radzą w tych niełatwych realiach? Nawet w zamożnych społeczeństwach roi się od problemów, samobójstw, po co taka cholerna presja.

    Są na pewno kwestie które mam zgodne ze skrajnymi korwinistami.

    Przykładowo zamierzam przypuścić szturm na UE, z tego syfu musimy wyjść, jeżeli nie będzie stałej, zauważalnej walki, to Naród się w tej UE rozpłynie, a tu trzeba stałej gotowości do natychmiastowego wyjścia przy pierwszej okazji. To nas może łączyć.
  • @Marek Kajdas 22:33:35
    Wizja katolicko-norodowa jest mi bliska, ale dla mnie coś może być dobre albo złe, przynosić złe lub dobre skutki niezależnie z jakich pobudek i intencji wynika.
    Zinstytucjonalizowanie pomocy społecznej jest złe. Zarówno dla tych, którym się gorzej wiedzie, jak i dla całej gospodarki.

    Błędem jest patrzenie na to co się dzieje w gospodarce, w społeczeństwie jako na sytuację statyczną.
    Przy takim podejściu oczywiście można dojść do wniosku, że nie stanowi problemu zmniejszenie rozmiaru biedy i bezrobocia przez zebranie odpowiedniej ilości pieniędzy i przekazanie wszystkim poniżej pewnego poziomu dochodów.
    Można te środki pobrać nie od wszystkich a tylko od pracodawców ustalając odpowiednie przepisy; warunki zatrudnienia, płace minimalną itd.

    Ale ponieważ sytuacja nie jest statyczna takie czy inne decyzje władzy wpływają na jej zmianę. Ilość biednych, bezrobotnych, nie jest dana, ona się zmienia tak jak wiele innych czynników. Pomoc instytucjonalna powoduje wzrost ich ilości. Natomiast pomoc organizowana spontanicznie przez ludzi nie.
    Tak samo jak afirmacja homoseksualizmu powoduje wzrost liczby ludzi odkrywających w sobie te skłonności.
    Tak samo jak zapewnienie przez państwo emerytury powoduje spadek dzietności.
    Tak jak kreacja pieniądza powoduje spadek chęci oszczędzania, a wzrost konsumpcji.
    Tak samo jak przyjęcie jako standard pomocy przez państwo powodzianom i innym ofiarom klęsk powoduje zwiększenie się liczby tych ofiar poprzez zmniejszoną chęć zabezpieczania się, wykupywania ubezpieczeń, podejmowania decyzji o miejscu budowy domu...
    Tak samo jak wszelkie zdjęcie z ludzi konsekwencji popełnionych błędów prowadzi do ich nasilenia.

    Można dyskutować jaki będzie wpływ danych decyzji na zmianę tej dynamiki, można twierdzić błędnie iż nie ma takiego wpływu, ale najgorsze jest przyjęcie takiego stanowiska, iż chcemy dobrze, mamy dobre chęci, efekty krótkofalowe są korzystne, poprawiamy los ludzi, więc nie ma co się rozwodzić nad tym co będzie, jakie będą tego skutki za lat 10, 20, 50. Tym bardziej, że skutki pewnych działać podjętych wiele lat temu widać.
    Państwo od wielu dziesięcioleci zajmowało się tym wszystkim, i efekty tego widać i sam je Pan krytykuje.
  • @Freedom 22:24:06
    >Nie jestem w żadnym wypadku korwinowcem - bo korwinowiec to fanatyczny zwolennik OSOBY Korwina-Mikke - który swoje poglądy czerpie z blogu Korwina.
    Dla korwinowca Korwin ma zawsze rację - i to jest pierwsze przykazanie."

    A ja wręcz przeciwnie. Jestem korwinowcem, dałbym się za szefa poćwiartować. Nie muszę chyba dodawać, że jak każdy korwinowiec mam pokój wytapetowany jego zdjęciami, a w przedpokoju wisi ogromna muszka przed którą przechodząc zawsze się pochylam i wypowiadam deklarację wierności i posłuszeństwa.

    Dlatego niejako z obowiązku muszę zwrócić uwagę na pewną sprzeczność w tym co na ten temat piszesz.
    cyt."trzeba być idiotą albo sabotażystą - żeby od 20 paru lat co roku gromadzić wokół siebie tysiące NOWYCH młodych ludzi - i zamiast kumulować to poparcie przez 20 lat - to ciągle być marginesem życia politycznego."

    Gromadzenie i zarażanie poglądami wolnorynkowymi "tysięcy młodych ludzi" trudno nazwać sabotowaniem tych poglądów.
    Kumulowanie poparcia i przekładanie tego na wynik wyborczy to zupełnie inna sprawa.

    Kiedyś już dość dawno trafiłem na taki filmik ze spotkania Korwina w jakimś oddziale UPR. Na samym końcu, być może już zapomniał o tym, że są kamery i trzeba prowokować, mówić tfu geje, Hitler i Białoruś odpowiadał na pytanie młodych aktywistów; co by im radził jaką taktykę przyjąć co robić aby zdobywać większe poparcie w wyborach, jak przekonywać ludzi...
    Powiedział coś, co ich pewnie zaskoczyło, mianowicie; trzeba czytać, dużo czytać co tylko się da, uczyć się języków, bo wiele książek czy informacji nie jest dostępnych w Polsce, szukać wiadomości w internecie, myśleć, zamiast bezkrytycznie łykać informacje z telewizji...
    (nie pamiętam dokładnie ale taki był sens)

    Problem w tym, że gdyby tego typu rzeczy mówił cały czas, to byłby nikomu nieznanym publicystą i na pewno nie przyciągałby tysięcy ludzi.
    Przyciąganie tysięcy ludzi, którzy zarażają się chęcią zdobywania wiedzy i krytycznego myślenia a potem odchodzą i nawet stają się przeciwnikami samej osoby Korwina to jest w moim i pewnie też jego, rozumieniu sukces a nie porażka.

    Dla korwinowca na prawdę nie jest ważne, czy rządził będzie Korwin czy Pan Kajdas, czy ktoś inny. Ważne jakie będzie państwo. Wolnorynkowe czy interwencjonistyczne, opiekuńcze...
    Gdyby po odejściu Korwina z UPR ta partia zaczęła działać w sposób dający jakieś nadzieje na większą skuteczność od Korwina, to z pewnością korwinowcy by się tam przenieśli. Dlatego opowiadanie że gdyby jego nie było to.... ho ho, jest dla mnie nieporozumieniem.

    Niech ktoś głosząc poglądy wolnorynkowe zdobędzie chociaż procent poparcia.

    Przekonując ludzi, mówiąc spokojnie, rozsądnie itd. (tak np. jak my na NE) można Fridomie dotrzeć do garstki, ale żeby dotrzeć do tych tysięcy, w dzisiejszych czasach, trzeba mówić tfu geje, Hitler i Białoruś, bo inaczej nikt nawet w stronę mówiącego by nie spojrzał.
  • @imran 13:05:06
    :) jeśli przyciąganie tysięcy młodych ludzi jest sukcesem - pomimo, że za chwilę odchodzą - to niech przykład Nikandera będzie miarą tego sukcesu - czyli milionów ludzi PRZERAŻONYCH i nienawidzących Korwina do tego stopnia, że wolą klepać biedę, niż mu zaufać...

    Spróbuję jednak spokojnie i rozsądnie dotrzeć do rodaków - choć wierzę, że to dłuższa droga będzie - oby skuteczniejsza :)
  • @Freedom 14:16:04
    Tu nie chodzi o czas tylko o skalę. Aby przekroczyć pewną skalę działalności (poza NE, internet) trzeba się dostać do mediów. Głosząc poglądy przeciwne tym, co trzymają media (i władzę) za mordy nie dostaniesz się tam. Korwin wymyślił metodę na przynajmniej śladowe uczestnictwo w mediach, dlatego przekracza pewną skalę.
    A że są też ujemne strony, cóż zraził sobie Nikandera i innych zwolenników SGR. Zraził też pewnie niektórych wolnościowców, którzy nie mogą zrozumieć, że inaczej się nie da, ale wolnościowiec-antykorwinista, to nic złego.
  • @imran 14:37:23
    > Korwin wymyślił metodę na przynajmniej śladowe uczestnictwo w
    > mediach, dlatego przekracza pewną skalę.

    Fakt. Ale czy nie zauważyłeś, że miedia tylko po to go wpuszczają na wizję, żeby przed wyborami przypomnieć "wyborcom", żeby czasem na Korwina nie głosowali !!!
    Właśnie korzystając z efektu skali - te kilka tysięcy młodych ludzi, których "zauroczy" - nie ma wówczas znaczenia wobec MILIONÓW, które ODRZUCI od idei wolności i wolnego kraju sporadycznym "pojawieniem się" w mediach.

    I Korwin tańczy jak mu zagrają, niestety... wpadając w zastawione sidła jak mucha w g...

    Wierzę, że istnieją inne metody dotarcia z prawdą do ludzi.
  • @Freedom 15:14:03
    Ależ niech ludzie będą odrzucani od idei wolności, ale niech rozumieją od czego są odrzucani.
    Niech mówią;
    - odrzuca nas taka wolność, że moglibyśmy nie zapinać pasów
    - odrzuca nas wolność mówienia, że Unia jest gorsza od Hitlera
    - odrzuca nas wolność nazywania geja gejem, murzyna murzynem, złodzieja złodziejem, mordercy mordercą

    CHCEMY WOLNOŚCI MÓWIENIA TEGO CO JEST ZAAKCEPTOWANE JAKO POLITYCZNIE POPRAWNE.

    Majstersztyk układu polega na tym, że ludzie będąc za zniewoleniem uważają, że są za wolnością, będąc za złodziejstwem uważają, że są za uczciwością, będąc za laickim światopoglądem uważają, że są za neutralnością światopoglądową itd...

    Korwin właśnie z tym walczy prowokując i nazywając rzeczy dosadnie. Jeśli ludzie zaczną być świadomi przeciwko czemu są, to już połowa sukcesu.
  • @imran 15:33:56
    Na JKM nie można absolutnie liczyć, całkowicie... przewidywalny i zgasi poparcie dla swego czy szerszego ruchu nawet podczas ciszy wyborczej jakąś akcją, rewelacją. Idealny dywersant i cokolwiek się o nim mówi, to jest zgodne z prawdą. Jest wszystkim. Musi zejść ze sceny w końcu, bo szkodzi ideom normalnego państwa mniej więcej jak to widzą wolnorynkowcy, wolnościowcy.

    Ludzi mogą przekonać drobni przedsiębiorcy, pracowici Rodacy żyjący ze swojej pracy bez łaski systemu, bez pensji z korporacji i budżetówki... mający firmy rodzinne. Zobaczą odbicie samych siebie, albo takich jakimi CHCIELIBY BYĆ.
  • @Marek Kajdas 10:34:50
    Ja nie mogę zrozumieć tego typu podejścia.
    Przecież Korwin prezentuje kompletnie inny nurt niż pański. Pan jest bliżej SGR, Pana Wawro, Rossakiewicza, Nikandera, przy wszystkich różnicach między Wami oczywiście.

    U JKM podstawą jest wolność jednostki ograniczona jedynie wolnością innych jednostek. Z tej wolności wynika prawo do wyłącznego dysponowania swoją własnością, efektem swojej pracy, przedsiębiorczości. (czyli absolutnie wykluczona funkcja dystrybucyjna podatków)
    Człowiek wolny sam o sobie decyduje i ponosi konsekwencje tych decyzji. Nie może przy tym naruszać wolności innych. Ne może jej naruszać również państwo, przeciwnie; ma jej bronić.

    U JKM nie ma dążenia do naprawy tego systemu drogą demokratycznego uzyskania wpływu na władzę, bo uważa to za niemożliwe i niewykonalne. Jest jedynie dążenie do przygotowania gruntu do budowy zupełnie nowego państwa po upadku, bankructwie obecnego. Przy czym zasadą ma być nie pomaganie w tym bankructwie. Nie wyklucza uczestniczenia w naprawie, podejmowania działać konstruktywnych, cząstkowych zmian w kierunku wolnego rynku, więc wspieranie pozytywnych działań ktokolwiek by je nie prowadził.

    W czym więc taka ideologia może przeszkadzać pańskiej? Jak JKM może torpedować czy zniechęcać do tego co Pan robi skoro to są zupełnie rozdzielne działania. Jak przygotowanie się do budowy nowego państwa gdyby przypadkiem sprawdziły się przewidywania o kompletnym bankructwie tego systemu, może przeszkadzać w pańskich próbach naprawy tego co jest?
    On mówi jakie państwo by widział gdyby okazało się (czego jest pewny), że wszelkie próby naprawy tego co jest w ramach demokracji, czyli również jego wysiłki, ale przede wszystkim różnych sił, takich jak pańska powstająca propozycja, okażą się porażką.

    Jego próby przekonania ludzi, że po niechybnym bankructwie i kompromitacji systemu opartego na interwencjonizmie należy zbudować nowe wolnorynkowe państwo a nie zmodyfikowany interwencjonizm, w niczym nie przeszkadzają działać różnym nurtom wierzącym, że obecny system można zmienić ewolucyjnie na bazie demokracji.
    Co więcej nawet ludzie wciągnięci przez JKM w politykę, zainteresowani wolnym rynkiem odchodzą od niego i zasilają owe nurty, więc raczej JKM pomaga im a nie szkodzi. Przecież on wcale temu nie przeciwdziała i się tym nie przejmuje.
    To już np. Freedom nie będąc jego zwolennikiem bardziej się tymi odejściami przejmuje niż sam JKM.
  • @imran 09:18:17
    JKM startując zawsze zabiera 1-2% i z uwagi na szczupłość sceny alternatywnej do przekroczenia 5% zawsze coś brakuje innym siłom. W dużej mierze to ten sam zbuntowany, wkurzony elektorat niepokornych. To się nie może bez końca powtarzać. Po co startuje skoro nie uznaje demokracji? Niech zorganizuje pucz albo co.

    Liczę że kolejne wybory będą udane dla alternatywnej sceny, byle się zjednoczyć i byle daleko od JKM.
  • @Marek Kajdas 15:02:08
    Po pierwsze Palikot zabrał kilkanaście procent (zdaje się) z tej szczupłej sceny, po drugie JKM dostaje więcej niż wszystkie pozostałe siły na prawicy (wolnorynkowej, antysystemowej), więc jak można powiedzieć, że to on komuś zabiera uzupełnienie do 5%. Bądźmy poważni.

    Te 1%-2% to twardy elektorat wolnorynkowy i jako taki nigdy nie zagłosuje na propozycje gospodarki społecznej, interwencjonistyczne.

    >Po co startuje skoro nie uznaje demokracji? Niech zorganizuje pucz albo co.

    Jak to nie uznaje? Uznaje, tylko uważa, moim zdaniem słusznie, że dopóki jest demokracja nie ma szans na wprowadzenie wolnego rynku, na odejście od interwencjonizmu. Ale to nie znaczy, że nie można, mając jakąś siłę w sejmie wymusić chociaż częściowo korzystnych rozwiązań. Blokować działań bardzo szkodliwych, jak choćby wprowadzenie Euro.
    Większość Pana postulatów NP by w sejmie popierała.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej