Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 9557 komentarzy

Klub RUCH NARODOWY na NE

Marek Kajdas - "zlikwidować obozu narodowego nikt nie zdoła: nie jest on wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta on z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, on zginąć nie może"

Bez silnej armii stracimy Polskę za kilka lat.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Moja koncepcja Narodowej Obrony Terytorialnej, czyli budowy obywatelskich wojsk obronnych jest prosta i nie wymaga wielkich pieniędzy z budżetu. Będzie kilka komponentów tych sił i nie upieram się iż musi to tak dokładnie być. Na pewno eksperci jak Romuald Szeremietiew dopracują to w szczegółach uzupełniając naszymi pomysłami swoje autorskie koncepcje. Lobby na rzecz OT jest dosyć duże wśród generalicji, acz zwykle emerytowanej, bo temat ZAKAZANY, NIEPOPRAWNY. Ci których mamy za zdrajców, albo nie są zdrajcami, albo są "mniejszymi zdrajcami" (zawieszona dawna współpraca z Rosją) niż ci którzy nami rządzą. To taki paradoks. Nie każdy przecież jest agentem Rosji byłym czy obecnym, ale skąd mamy to wiedzieć? Po tym co mówią... wynika to tylko po części, ale może to być gra, przykrywka, a kiedy dostałby stanowisko... to szpion się aktywuje, albo poczeka na rozkaz.

Niestety PiS jak na razie w ogóle OT nie wspiera i musimy wystosować petycję do Jarosława Kaczyńskiego (może z NowegoEkranu?) żeby zmienili program "bezbronność" na OBRONNOŚĆ. Do Klicha to szkoda chodzić, kiedy wygra PiS to pójdzie po niego już odpowiednia służba, byle sobie nie strzelił w łeb po dzwonku o 6 rano, zanim mu kajdanki założą. Zatem nie dzwonić, przestrzelić strzelbą zamek i wchodzić jak przystało na kominiarzy przez wyłamane drzwi.

1. Cały naród, wszyscy obywatele są armią obronną Polski i mają obowiązek na ochotnika (nawet bez powołania) bronić Ojczyzny. Zarówno kobiety jak i seniorzy nawet po 70-tce o ile są na "chodzie", albo mogą podjechać wózkiem do okna żeby parę BWP rozwalić granatami, granatnikiem. Mamy zatem 30 mln żołnierzy plus odwody zagranicą, poza granicami III RP, a w granicach I-II RP.

2. Narodowa Obrona Terytorialna  jest nazwą całościowego systemu OT, ale ma człony: wojskowy i paramilitarny

3. Człon wojskowy OT jest: ochotniczy, z poboru warunkowego (można odmówić), oraz z propozycji kontraktowej stanowiących łącznie także uzupełnienie wojsk operacyjnych, ławkę rezerwową.

4. OT byłaby szkolona w kilku klasach "użyteczności" pod kątem wojskowym. Najkrótsze szkolenie ochotników powinno obejmować około 2 miesięcy ciągłego szkolenia, bądź weekendami w ciągu roku, np co drugi weekend, albo dwa w miesiącu. Najdłuższy człon byłby dla OT kontraktowego na okres 1-2-3 lat, ale także w systemie non profit bez wynagrodzenia poza żołdem na kieszonkowe miniwydatki np 500zł miesięcznie, albo mniej. OT kontraktowa byłaby określana przez żołnierza dowolnie, okres służby mógłby skrócić z wypowiedzeniem np 3-miesięcznym, chodzi o znalezienie następnego żołnierza na zapewne specjalistyczne miejsce, obsługę skomplikowanego sprzętu itd

5. Wszyscy odbywający służbę w OT mieliby status uprzywilejowania obywatelskiego, np różnego rodzaju zniżki, preferencje w przyjmowaniu do pracy w całej budżetówce, pomoc w kursach, szkoleniach zarówno w wojsku jak i po nim. Ułatwienie w podejmowaniu nauki w placówkach państowych dla dorosłych, nie tylko studia, ale szkoły średnie, policealne itd Także studia doktoranckie, kariera naukowa. Wcześniejsza emerytura o lata wysłużone w OT.

6. Służbę w OT mogłyby odbywać kobiety ochotniczo, oraz z poboru, na kontrakty jeżeli chodzi o zaplecze medyczne bądź inne specjalistyczne szczególnego rodzaju.

7. Dla młodzieży nieletniej będzie skauting wojskowy, wojskowe harcerstwo odpowiednie do wieku od zuchów po studentów, gdzie poziom będzie odpowiadał wojskom OT. Mamy zatem dla dorosłych harcerzy kolejny właściwie pion OT, acz mogliby też się zgłaszać do właściwych jednostek OT zamiennie. Rzecz w tym żeby stanowili kadry szkolące dla młodych kolegów w skautingu. Zatem obok ZHP, ZHR, pojawi się ZHNOT. Będzie to jednak podlegać wojsku, przynajmniej pion dorosłych harcerzy. Należy kontynuować tradycje Szarych Szeregów, Orląt Lwowskich. Wspaniałe karty harcerstwa, jest ich o wiele więcej oczywiście.

8. Garnizony OT powołane mają być w każdym powiecie w mieście powiatowym plus ewentualnie filie w terenie. Utrzymanie garnizonu przypada MON. Miejsca szkoleń, poligony mogą być dla kilku powiatów zbiorcze. Wielkie poligony są gdzie są, ale należy utworzyć kolejne, bo wojska będzie ćwiczyć rocznie kilkaset tysięcy, gdzie się to pomieści? Można będzie wysyłać wojska na ćwiczenia na poligony innych krajów NATO, oraz zaprzyjaźnionej Szwecji, Finlandii na ich koszt... jeżeli nas zaproszą.

9. Poprzez garnizon powiatowy rozumiem pełne zaplecze dla armii w powiecie nawet o łącznej sile nawet kilku brygad OT. Zatem także magazyny broni, sprzętu, zaplecze warsztatowe, produkcyjne. Tajne zbrojownie, schowki na wypadek wojny.

10. Szkolenie wojska OT nie musi oznaczać szkolenia całodobowego np przez te maksymalne 3 lata kontraktu od dwumiesięcznego minimum, ale raczej służbę 8-10 godzinną i zwolnienie do domu na noc, czy na dzień jeżeli służba była nocna. To znacznie ograniczy koszty szkolenia. Mówimy o wojsku operującym na terenie powiatu, czyli do godziny jazdy od domu.

11. Wojska OT byłyby tworzone w strukturach samodzielnych jednostek zdolnych do walki w odcięciu zupełnym lub w ramach dowodzenia w szerszym rejonie walk, ale nie wierzę w dowództwo naczelne szczerze mówiąc, czy grupy armii. Czuję że będzie chaos jeszcze większy niż w 1939 roku. Każdy ma robić swoje, należy bronić swojego miasta, wsi, powiatu, województwa i tyle. To jest realne, wykonalne. Zadać straty, powszechne, zacięte powstanie narodowe. Od ogarnięcia sytuacji w całym kraju (czy NATO) będą inne tęgie głowy i nie wierzę żeby coś wymyśliły sensownego. Kiedy wróg atakuje to trzeba się bronić po prostu. Mając miliony żołnierzy uzbrojonych także w ciężką broń nie będziemy łatwym kąskiem nawet dla zjednoczonych agresorów ze wszystkich stron. Oni po prostu zużyją swoje zasoby i stracą pierwszy impet. Nie możemy ulec szybko. Dyplomacja wymaga czasu, nieraz miesięcy czasu...

12. Czy system brygadowy jest odpowiedni dla OT? Nie. OT to samodzielne drużyny, plutony, kompanie, bataliony i dopiero w razie potrzeby należy je łączyć w pułki, brygady, a te w korpusy jeżeli atak wroga jest o potężnym natężeniu na lądzie. Na pewno należy ćwiczyć także przegrupowania dużych grup wojsk, czyli brygad-korpusów z końca kraju na drugi koniec. To wręcz na pewno będzie potrzebne! Żołnierze nawet pieszo powinni być zdolni do przejścia 1000 km po 50 km na dobę, skoro to potrafili nasi dawniej choćby w 1920 roku z Kijowa pod Warszawę... czy z Syberii do Berlina, czy z Napoleonem do Moskwy.

13. Uzbrojenie mogłoby być starsze, ale koniecznie także cięższe systemy, to powinna być armia podobna do amerykańskiej Gwardii Narodowej. Pierwsza faza wojny zmusza nas do posiadania ciężkiej, w pełnym spektrum broni, bo nas zniszczą jeżeli wyjdziemy na wroga z karabinkami niczym przed wiekami z muszkietami. Uzbrojenie można otrzymać od wielu krajów za darmo, czy parę euro, ale lepiej je produkować w naszej zbrojeniówce, oraz POWIATOWYCH zbrojowniach. Nie jest wielką sztuką produkowanie prostej broni strzeleckiej, moździerzy, granatników, należy mieć takie umiejętności, zaplecze warsztatowe tak jak to czyniono pod zaborami, okupacją niemiecką przez AK. Musimy opracować proste wzory taniej broni dla OT.

===================================

PION PARAMILITARNY

Tej opcji nikt specjalnie poważnie nie traktuje, a szkoda. Armia narodowa to sami obywatele, przecież AK to nie byli tylko żołnierze frontowi z września 1939, czy starzy weterani z lat z 1914-21. To młodzi ludzie walczyli bez żadnego przeszkolenia sprzed wojny. Otóż już teraz w różnych grupach, organizacjach paramilitarnych "służbę" pełni kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy paramilitarnych, którzy są nierzadko lepiej ostrzelani ostrą amunicją, niż koledzy z zawodowego wojska pełniący służbę gdzieś za biurkami, czy kierownicą samochodu. Najwięcej jest organizacji strzeleckich odwołujących się do tradycji PIŁSUDCZYKÓW różnych epok.

Należy powołać do życia Związek NOT najlepiej w drodze specustawy jak LGD (unijne programy), to związek stowarzyszeń lokalnych, parafialnych przy definicji parafii jako okręgu terytorialno-organizacyjnego o zwartym charakterze, zgranej społeczności. Garnizon ZNOT byłby w każdej parafii, 10 tys parafii, 10 tys garnizonów sił paramilitarnych, ale broń byłaby przechywana w powiatowych zbrojowniach NOT, przynajmniej na początku, z czasem i w parafiach kiedy powstanie tam zaplecze odpowiednie. To byłoby dopiero masowe wojsko obywatelskie, ale nie podlegałoby wojsku (MON), działałoby jak stowarzyszenia, jak OSP - Ochotnicza Straż Pożarna obecna w każdej większej wsi Polski, w małych miasteczkach.

ZNOT mógłby także działać w szkołach, uczelniach, zakładach pracy promując wartości patriotyczne, cele pożytku publicznego w pełnym zakresie jako stowarzyszenia pożytku publicznego. W razie wojny część tych sił przejdzie pod dowództwo wojska, reszta podejmie działania po swojemu tysiącami metod w sztuce wojennej. Niektórzy zostaną uśpieni żeby podjąć konspirację w razie przegranej pierwszej fazy wojny, inni przejdą nawet na stronę wroga :) chwilowo.

To jest wykonalna koncepcja. Pieniądze na to będą własne obywateli, oraz z likwidacji części zawodowego wojska, czyli np zawodowców będzie 50 tys, a reszta niestety straci etaty, ale może zostać w wojsku za "żołd" 500zł i inne przywileje wymieniane. Prawdziwą armię buduje się w ekonomii wojennej, czyli takiej w jakiej działał Związek Radziecki i USA emitując biliony rubli, dolarów z powietrza. Każde państwo wolne tak robi podczas wojny czy przygotowań do niej, finansjera jakoś potrafi się na to zgodzić pewnie nie za darmo... Zanim u nas do tego dojdzie, to trzeba chociaż zbudować zręby paramilitarnej ZNOT w każdej parafii. Szkolić ludzi można teoretycznie plus dostępne strzelnice, poligony, zamożni kupią sobie sprzęt za swoje, reszta różnymi metodami, może zamożniejsi koledzy solidarnie pomogą, może pomogą im zarobić na to, albo ZNOT ich zatrudni np przy pracach na rzecz danej gminy. ZNOT będzie zbierał fundusz narodowy także metodą WOŚP. Myślę że uzbieramy za pierwszym razem więcej, niż Owsiak łącznie przez 20 lat. Przed wojną także naród wspomagał armię, budowano nawet okręty ze składek.

Polacy chcą czuć się bezpiecznie, chcą silnej Ojczyzny, skoro władze tego nie chcą zapewnić (zdrajcy i głupcy), to sami obywatele to muszą zorganizować niejako zmuszeni koniecznością. Tego wymaga także dojrzała samoświadomość obywatelska, narodowa, państwowców patriotów. Nie chcemy przecież ulec jak w 1939 roku? Nie chcemy uciekać jak Gruzini przed sowietami? Jak Irakijczycy przez Amerykanami... Poza tym to scali naród. Podzielony naród na kilka części zacznie się scalać w NOT powiatowych pod MON, ZNOT zwłaszcza parafialnych jako organizacjach obywatelskich. To będzie aktywizacja także wykluczonych. Opieka społeczna, urzędy pracy będą mogły do ZNOT kierować swoich poddopiecznych, mogą się przydać, może się obudzą, uwierzą w siebie. 

A władza? Czy wtedy odważy się podwyższać podatki? Heheheheehehehe nie sądzę aż do końca świata i z troski chrześcijańskiej nie radzę.... zatem demokracja będzie lepsza, jakość rządzenia także w samorządach. Ludzie będą uzbrojeni w końcu i nikt się jakiegoś zomo nie wystraszy nawet jeżeli przyjadą Rosomakami :)  Odzyskamy Polskę, nie ma innego sposobu. Taki system (choć w części) może pomóc budować jedynie PiS, dlatego warto na nich głosować w tym roku, dajmy im szansę, bo zginiemy wszyscy marnie. Oczywiście związek ZNOT możemy budować już.

ZNOT - Związek Narodowej Obrony Terytorialnej

Lobbujmy w przyszłym rządzie PiS na kandydaturę ministra obrony Romualda Szeremietiewa jako bezpartyjnego fachowca od wojska, od OT, On poprze realnie niektóre z tych pomysłów na pewno. Liczę że wywołam tym dyskusję, piszcie proszę własne artykuły na takie, pokrewne tematy wojska, obrony Polski.

 

KOMENTARZE

  • AD 11
    Muszę się nie zgodzić, że będzie chaos taki jak w 1939. Błędem właśnie wtedy było, że od 1 września nie posiadaliśmy Korpusów, Grup Armii. Powstały one później (tworzenie "Przyczółku Rumuńskiego"). I właśnie konieczne jest powstanie korpusów i grup wtedy są możliwości kooperacji na szczeblu nawet oddziałów etc.
    Mogę to bardziej rozwinąć jak chcesz?
    Pozdrawiam
  • @Autor
    Najlepszą obroną jest atak. Najbezpieczniej jest wtedy, kiedy nie ma wrogów. Niech obrona terytorialna zacznie od pokonania Moskowii i gospodarczego uzależnienia prusactwa. Niech produkuje węglowodory:

    http://www.scribd.com/doc/38954583/W%C4%99glowodory-Produkcja-podziemna-ze-z%C5%82o%C5%BC-w%C4%99gla
  • @3PK
    Czułem że sprowokuję fanów 1939 do tego typu rozważań, ale mówimy o Obronie Terytorialnej, tym się nie będzie chyba dało tak dowodzić jak armią operacyjną jakby z zasady szkoloną do działań manewrowych, w tym do planu opracowanego na 1939 rok. Chodzi zatem o prostotę i bardzo boję się rozkazów typu "z bolszewikami nie walczyć", albo "z giermańcami, unijcami nie walczyć". Otóż walczyć!!!

    Rozwiń rozwiń. Pamiętaj jednak że to OT. Mogą być wojewódzkie sztaby i grupy korpusów brygad z powiatów. Zaczynamy się kłócić o dowodzenie armią której nie ma :) Nieźle jest :)
  • @Grzegorz Rossa.
    Chciałbym to wypróbować w jednej kopalni bezużytecznej najpierw, zwłaszcza w takiej którą BŚ kazał zalać i pożyczył nam na to pieniądze na 6% zapewne.

    Jak najbardziej jestem za niezależnością gospodarczą. Na mypis założyłem i prowadzę grupę Samowystarczalność Gospodarcza Polski. Właśnie rozwój przemysłu zbrojeniowego jest jednym z impulsów rozwojowych, każde państwo to rozwija, a USA nie? Ile broni będzie potrzebne dla kilkumilionowej OT? Hohoho..

    Atakować można namawiając Chińczyków żeby finansowali w Rosji secesjonistów w każdej republice. Tak się robi politykę, a nie TV Biełsatem.
  • @Marek Kajdas
    Spójrz na Gwardie Narodową USA. Ona właśnie polega na tym aby prowadzić i działać w zależności od sytuacji i miejsca, dlatego nasza też troszkę musi taką przypominać, obronę manewrową.
    A więc rozwinę tak na szybko:
    3 Grupy Armii – podlegają oficerowi wydzielonego przy głównym dowódcy sztabu WP (który oczywiście z nim współpracuje)
    Północ, Centrum, Południe (jaki podział województw to sprawa do dyskusji i zależy od obszaru strategicznie ważnego) 3 klucze lotnictwa myśliwego (nawet MIG-21) 3 Śmigłowce transportowe np. Mi-17 do rozdysponowania wedle potrzeb i sytuacji
    Każdy powiat to Korpus ( w każdym korpusie oddzielny oddziały, batalion zmechanizowany i inżynieryjny) Korpusy także odpowiadają logistycznie.
    W zależności od rejonu strategicznego w danym rejonie działania korpusu przewiduje minimalnie 2 a maksymalnie 4 pułki
    Łączność- każda możliwa (radiowa, satelitarna)
    Zaopatrzenie w pułkach amunicja max na 48 godz.
    Czas przewidziany na pełną mobilizacje 12-24 godz.
    Oczywiście współdziałanie Grup Armii, Korpusów oraz pułków w zależności od sytuacji
    To tak na szybko, można oczywiście doprecyzować co do szczegółów.
    Pozdrawiam
  • @3PK
    Doprecyzuje, że powiaty o które mi chodzi, to grodzkie
    Pozdrawiam
  • :)
    "Polacy chcą czuć się bezpiecznie, chcą silnej Ojczyzny, skoro władze tego nie chcą zapewnić (zdrajcy i głupcy), to sami obywatele to muszą zorganizować niejako zmuszeni koniecznością."

    Zarządcy potraktują to jako "zamach terrorystyczny"
    (Advocatus diaboli)
  • Polske juz stracilismy
    Teraz pozostaje kwestia jak ja odzyskac- jesli jest to w ogole mozliwe. Sprawa jest trudniejsza niz w jakimkolwiek innym okresie historii naszego kraju.
  • @kmeehow
    Człowieku Złoty!

    Lata czekałem na takie słowa. Prawdziwe.

    Przegraliśmy dlatego, że nie ma w nas potrzeby wolności.

    My nie żyjemy. My umieramy.
  • @3PK
    Niech pomyślę.
    Nie musimy mieć sił lotniczych jak GN w USA, bo to u nas na sam początek abstrakcja zupełna, może przesadzam, stare maszyny pewnie można kupić za grosze, ale ich eksploatacja, obsługa, cóż zobaczymy jak będzie. Można postawić na jakieś bezzałogowce nawet amatorskie plus wykorzystanie cywilnych maszyn. W razie wojny rekwizycja prywatnych.

    3 grupy armii toż to podział sowieckich okręgów. Dlaczego trzy? Mnie się to wydaje mało terytorialne, za duże okręgi dla grup armii. Nawet pięć może być mało, a to już ma sens, bo Warszawa byłaby tym piątym w środku, reszta szachownica 4.

    Każdy powiat to korpus - to mi pasuje, logiczne, acz niektóre będą wielkie, inne mniejsze. Struktura pułkowa zamiast brygad? Może być, w OT im mniejsze jednostki tym lepiej. Niestety nie mogę się zgodzić na mobilizację po dobie. Po dobie to my stracimy Warszawę i połowę kraju.

    Wróg uderzy z zaskoczenia pełną siłą mając różne asy w rękawie. Mobilizacja musi być alarmowa jak wezwanie strażaków do ognia, czy pogotowania do umierającego. Oczywiście pełna mobilizacja musi potrwa przynajmniej parę godzin, ale przecież tyle starczy żeby ludzie dotarli do miejsc zgrupowań we WŁASNYM POWIECIE.

    Przewiduje dyżury bojowe, albo to jest wojsko albo nie. Zatem nie będzie tak że wróg pojedzie sobie przez wioski, miasta graniczne, ale od razu pierwsze oddziałki dyżurujące ich zatrzymają. Ponadto od czego wywiad, o ruchach wojsk sąsiadów czy nawet dziwnym konwoju, ruchu samolotów mamy wiedzieć! To dziwne że nas 17 września sowieci zaskoczyli. Nie wierzę w to, jakaś totalna mistyfikacja. Wiedzieli jak o Stanie Wojennym, ale nic nie poszło w armię... to samo jak z Pearl Harbor, czy WTC 2001.

    3PK - teraz to projektujemy nie OT, ale podstawową armię zamiast tej defiladowej zawodowej ;) Podoba mi się wiele starych wynalazków wojennych, od twierdz miejskich z dalekim przedpolem żeby nas nie ciupali nawet moździerzami średnimi, przez pociągi pancerne ale przeciwlotniczo-rakietowo-artyleryjskie, przez rzeczną flotyllę też o takim charakterze, zamaskowane stanowiska dział z przemieszczaniem ich, chowaniem.

    Stare czołgi (ale nie tylko) lepiej przebudować na działa samobieżne ciągnące jaszcz z amunicją, bądź cokolwiek mieszczącego żołnierzy. Lepiej jechać niż iść. Do wszystkiego paliwa nie starczy.

    Problem z obroną przeciwlotniczą, należałoby ćwiczyć strzelanie artylerią różnego kalibru i nie mam przekonania do działek 23mm, to za mały pułap, zasięg. Należałoby wrócić do większych kalibrów, może nowe typy amunicji, trochę techniki w kierowaniu ogniem. Wróg zlekceważy systemy bez nowoczesnych radarów itd a one bedą praktycznie niewidoczne w oparciu o optykę, czy pasywne systemy naprowadzania.

    Poza im mniej elektroniki tym lepiej, będzie zdrowiej, zapewne i tak zakłócą elektronikę, impulsy itd Nie ma co liczyć na to przesadnie. Istotne jest jak zwalczać duże grupy czołgów na dodatek obstawionych. Minowanie niezbędne, one nie mogą narzucić nam walki gdzie chcą. Wpuścić w teren zabudowany, odciąć drogę, wykończyć jak w Groznym.
  • @SpiritoLibero
    Na razie mamy jeszcze trochę wolności słowa i nie namawiam przecież do obalenia władzy ZSLudowo-POpulistycznej ;) ustroju socjalistycznego, znaczy neoliberalnego. Zorganizować się w ZNOT czyli zwykłe stowarzyszenie jak LOK, Związek Strzelec zgodnie z prawem działające.
  • @kmeehow
    Nie jest trudniej niż po klęsce Francji w 1940 kiedy nadzieja umarła. Było jasne że Rosja stanie się jak podczas I wojny sojuszniczką zachodu w końcu. Nie mamy gorzej niż Niezłomni marznący w lesie nieraz po 20 lat od 1939 po lata 60-te. Inna jest sytuacja, inne mamy problemy, ten diabelski new world order opanował wszystkie siły kraju. To jest gorsze od sowieckich dywizji pancernych bez zapału do walki. Za co maja ginąć?
  • @Marek Kajdas: Chciałbym to wypróbować w jednej kopalni bezużytecznej najpierw
    Do próby wystarczy dół rozmiarów studni. W chwili, w której uzyskamy węglowodory z pierwszego dołu, w całej Polsce będzie bardzo wielu naśladowców.
  • Ochrona
    Co można powiedzieć o Polskiej armii, jeśli do ochrony magazynów wojskowych zatrudnia się agencje ochrony?
  • @Grzegorz Rossa.
    A nie ma to kopalni nieczynnych choćby w Wałbrzychu, biedaszyby były, zasypane może nie wszystkie. Bez próby to brzmi kosmicznie. Ludzie jak Tomasze... naukowo ktoś to Panu potwierdził wiarygodny? To też istotne. Podobny problem jest z systemami finansowym, to jakby Tomasz Urbaś namawiał PiS do swojego programu. Nikt nie da temu wiary, choć ja wierzę w diagnozę i nawet część tych recept. Na starej kopalni nie bałbym się spróbować, co będzie to będzie skoro i tak miałaby być zalana wodą, czy czymś zasypana.
  • @Yurko
    Owszem to jest hańba.
    Siły ZNOT powinny to zmienić oczywiście, będzie dość żołnierzy non profit pełniących służbę wartowniczą. Poza tym można uzyskać uprawnienia agencji ochrony i prowadzić działania de facto policji obywatelskiej w sensie ochrony przed bandytami, chuliganami, menelstwem, mafiami na dyskotekach.

    Mafia jest mocna, ale kiedy zmierzą się z wojskiem to nie będzie im do śmiechu. Wojsko zgubiło to podejście zawodowe, komercyjne, to stałe racjonalizowanie kosztów. Zaś agencje ochrony to wiadomo że lewe interesy, lewych ludzi nieprzypadkowych, niekiedy ze WSI, SB. Wojska zawodowego powinno być najwyżej 50 tys, reszta non profit. Na same emerytury i pensje idzie ponad 10 mld zł rocznie. I nie jesteśmy od tego ani trochę bezpieczniejsi!
  • @Marek Kajdas
    Grup Armii może być i 6 , to tylko zależy jakimi możliwościami dysponujemy. W dzisiejszych czasach zrezygnowałbym z floty kosztem zwiększenia wydatków na lotnictwo (nie posiadamy, żadnego przydatnego okrętu wojennego w chwili obecnej). Lotnictwo MUSI być, to teraz podstawowa broń od czasów II Wojny Światowej. Bez lotnictwa nie możesz się bezpiecznie przemieszczać, logistyka musi być pod stałą ochroną.
    Nie panujesz w powietrzu = przegrywasz bitwę i wojnę.
    Co do mobilizacji, to i tak krótki okres 12-24 godz. to chyba minimalny czas PEŁNEJ MOBILIZACJI. Tak jak piszesz wojska nieprzyjaciela nie przemieszczają się z dnia na dzień i bez widoczności, to zawsze daje czas na odpowiednie przygotowanie.
    Co do 17 września 1939, to sprawa jest o tyle skomplikowana, że W. Brytania wiedziała na 100% o tajnym porozumieniu między III Rzeszą a Związkiem Sowiecki (świadczyć może to, iż sojusznicy W. Brytanii USA wiedzieli o tym), Francja nie wiadomo czy wiedziała, być może, dlatego dopiero 04.09.1939 ratyfikowano porozumienie militarne pomiędzy II RP a Republika Francuską. I dopiero od 04.09.1939 po dwóch tygodniach(czyli 18.09.1939) miało nastąpić pełne uderzenie Francji na III Rzeszę. Polacy nie wiedząc przecież o tajnym porozumieniu także przecież nie rzucili wszystkich wojsk (SGO Polesie, GO Dubno), ale nie mogli się spodziewać, iż RKKA uderzy. Dodam błąd Becka , który po 17.09.1939 roku zobligował Rumunię do nie wywiązywania się z paktu wojskowego między Polską a Rumunią.
  • @3PK
    Jutro odpowiem, na dzisiaj starczy. Dziękuję za uwagę, zainteresowanie, komentarze i Adminowi za umieszczenie artykuły po wielu godzinach na SG z ładną fotką, której przecież nie dawałem, ale Admin, czy Ktoś z Redakcji Szanownej z łaski swojej. Na przyszłość proszę o podobne przysługi, strasznie nie mam głowy do grafik na dodatek takiej wielkiej dedykowanej na SG, do tego to cholerne prawo autorskie.

    Temat poruszyłem ciekawy. Z jednej strony nowe, niezawodowe, masowe, potężnie uzbrojone wojska OT, z drugiej wojska paramilitarne jako związek hobbystów, wolontariuszy-rycerzy, pasjonatów-patriotów non profit jeszcze do tego solidnie dokładających swoje pieniądze.
  • Autor
    Proponuję sięgnąć po doświadczenia szwajcarskie. Ich nawet Hitler nie ruszył. Anegdota na ten temat: Niemiec mowi do Szwajcara; mamy armię 2 razy liczniejszą niż Swajcaria liczy obywateli. Szwajcar na to; żaden problem, po prostu nasi obywatele będa strzelać 2 razy częściej.
    Przede wszystkim: broń i wyposażenie w domu.
  • @Marek Kajdas
    "Temat poruszyłem ciekawy."

    Jeszcze jak!
    Pogadamy se jeszcze, pogadamy :D)))))
  • @wszyscy
    Proponowane rozwiązanie jest romantyczną wizją, której skutkiem, w wypadku konfliktu zbrojnego będą ogromne i niepotrzebne straty w ludziach.
    Jeżeli zaś celem OT ma być integracja obywatelska ... hmm.. są zdecydowanie tańsze metody zintegrowania obywateli.
    Moim zdaniem taka formacja jest niepotrzebna na obecną chwilę. uważam, że zdecydowanie korzystniej jest mieć 1000 dobrze wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy niż 10 000 cywilbandy zebranej nawet w szczytnych celach.
  • Kałach w każdym domu, popieram
    aby tylko szkolenie wojskowe nie polegało na nauce salutowania.
  • @3PK
    Piszesz, że "wojska nieprzyjaciela nie przemieszczają się z dnia na dzień i bez widoczności, to zawsze daje czas na odpowiednie przygotowanie".
    Czyżby? jestem prawie pewny, że zakładając hipotetyczny atak z Królewca sił rosyjskich, to jeżeli Rosjanie zaczną o godzinie 5 rano, o 17 mogą w Alejach Ujazdowkich urządzić paradę zwycięstwa.
  • @SZUKAM
    Oczywiście, że mam racje, to nie gra komputerowa, zadaj sobie trud i przerzuć co najmniej 3 dywizje w tak "ciasny" region jak obwód Kaliningradzki bez widoczności. To nie dzieje się z dnia na dzień (np. odziały logistyczne). Po drugie najpierw muszą wyjść z portu ich okręty (blokada Bałtyku), to też czas. Na takim małym terenie i zagęszczenia tylu żołnierzy zdało by egzamin tylko w czasie I wojny światowej, a nie przy dzisiejszych warunkach pola walki. Wystarczy, aby nawet przez 5 minut mieć czyste niebo, a unieszkodliwienie na tak mały obszarze tylu żołnierzy nie jest żadnym problemem w dzisiejszych czasach. Nigdy nie atakuje się z jednego kierunku (to jedna i podstawowa zasada). Dlatego nasz doktryna musi być jedna, PANOWANIE W POWIETRZU, a reszta to brygady zmechanizowane. Mobilność wojska w dzisiejszych czasach to podstawowa rzecz.
    Pozdrawiam
  • Nie trzeba tych otwartych wierzei wywalać:) - istnieje taki
    zacofany kraj, jak Szwajcaria, gdzie z powodzeniem działa podobny system. Inny kraj, z którego doświadczeń można by korzystać to Izrael (i co z tego, że to "żydowskie pomysły"? jak dobre, to je brać i zamiast mamrotać, może lepiej się zastanowić, czy nie jest korzystnym uczenie się od "wroga"? hihi). Inny zmilitaryzowany moloch, to taki zaprzański i niecny kraj jak Norwegia (w każdym domu jest broń i co z tego, że myśliwska, no, wojskowa tez się znajdzie? Oni tam sobie przy ognisku opowiadają historie o "białych duchach" a z takiego sztućca na łosia, do "pałkownika" takoż strzelać się da, niestety tylko wyborowo).
    Strzelectwo jest tam popularnym, sportem. Zwody mają już dzieci w podstawówkach.
    W takiej dzikiej i nieludzkiej Szwajcarii szkolenie trwa ileś czasu przez ileś tam lat, z tym, że żadnych zbyt wielu "zbrojowni":) - Tam delikwent ma broń w domu/bagazniku auta (ładnie zabezpieczoną). - I proszę o spokój:) - nikt tam z giwerami po przedszkolach nie lata i do ludzi nie strzela. Co innego w takim Izrelu, gdzie jakimś tam szarżom wolno miec broń po prostu przy sobie (na zakupach, w teatrze itp.) ORAZ Z NIEJ KORZYSTAĆ W RAZIE ZAGROŻENIA.
    Z organizacji "para" - mamy Strzelca. Mało o nim wiem. To co wiem mi się podoba.
    Do tego: PO w szkołach (nie wysztko "za komuny" było głupie) - obowiązkowe strzelanie (oraz nauka łączności itp.) a dla zdolniejszych - możliwość szkolenia w strzelaniu wyborowym. Myśmy jeszcze mieli stare podręczniki, w których było napisane jak się kopie rowy przeciwczołgowe itp... Autentycznie mi żal, że ta książka poszła na makulaturę:(.
    Wiem, że teraz wojna będzie inna niż była II światowa, ale podstawowa wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła (strzelanie, te transzeje, łączność, "samarytanka", zasady ewakuacji itp.).
    Wystarczy więc sięgnąć do wypróbowanych i działających systemów. Tudzież zaposiłkować się dotychczasowym dorobkiem własnym.
    A młodzieżby by się może nawet podobało, że se zamiast "WOS-u" może "poszczelać".
  • @Grzegorz Rossa. - Opór ekonomiczny i paliwowy
    to jak dla mnie część wszystkich tych działań, które należy podjąć. Już ktoś tu wczoraj psiał "działajmy jak za opkuapcji". I Twój postualt i tezy MK są tu jak najbardziej na miejscu.
    Dodam do tego banalne: gromadzić środki materialne, żywność, materiały pędne, rozwijać produkcję paliw wszelakich (wierzba tez paliwo), dbać o rodziych "chłopów ze wsi" (w sensie: wspierać niezależną produkcję żywności) - oto strategiczne zadania na dziś. Tym lepsze, że wiele z nich może każdy zrobić sam, juz teraz. - Wstań od kompa i się pogimnastykuj:) (to zwrot retoryczny - nie ad personam) - zapisz się na strzelnicę, naucz się strzelać, znajdź podobnych ludzi, trenuj coś, róbcie "gry trenowe" (zwł. w mieście!), ucz się uzdatniać wodę "domowymi" metodami i rzucać nożem. Ustawa pozwala? - Kup broń I NAUCZ SIĘ Z NIEJ KORZYSTAĆ. Nie lubisz broni? Bierz się za programowanie.
    Masz możliwości? - Czep się wytwarzania estru.

    A takie "osiedlowe brygady" to na początek wystarczy by miały rozkaz: strzelania do terrorystów, stawiania się na punkt mobilizacyjny w razie alarmu, ustawicznego szkolenia się oraz niezależnej produkcji paliw i żywności, jako też pilnowania ujęć wody, amen.

    Martwienie się o struktury zostawiłabym na później.
  • @SZUKAM - a mnie się pomysł MK (stary jak świat, pomysł, nie MK!) podoba -
    jak do nas znowy przyjdą jacyś polepszacze życia, wyzwoliciele, czy inni nadludzie, to mając kaem z włąsnego balkonu im paradę zwycięstwa popsuję - straty większe będą po ich stronie niż po mojej:). Moja stara mama wyborowo kiedyś strzelała. Daj jej dziś dragunowa, posadź na strychu i po generale:).
    Każdy kto idzie na wojnę liczy sie z tym, że może zostać zabity. Cóż, takie ryzyko. Jednak wobec rozpadu naszej armii, wobec tgo, co robi tzw. rząd, obywatelu - broń się sam! Partyzantka mająca jeden rozkaz "psuć psubratów" jest jedynym wyjściem - lotne byrgady be wyraźnego centrum dowodzenia i bez stałego miejsca stacjonowania (wszędzie i nigdzie) to jedno z niewielu rozsądnych wyjść. Strzelec wyborowy w każdym bloku to jedyna gwarancja "urwania łba hydrze".
  • @SZUKAM - No i właśnie dlatego każdy Polak powinien miec broń -
    o seniorce-snajperce juz pisałam. Kilka takich osób, każda jeden strzał "po szlifach" (tych "wysokich") i od razu problem parady jakby mniejszy...
  • @autor
    Ponieważ we wpisie pa. Marka Kajdasa roi się od pobożnych życzeń i romantycznych uproszczeń pozwoliłem sobie na słowo polemiki z tezami przedstawionymi "Bez silnej armii stracimy Polskę na kilka lat."

    Uważam, że OT w chwili obecnej jest bezsensownym wyrzucaniem publicznych pieniędzy w błoto. OT nie poprawi stanu obronności, natomiast z pewnością skonsumuje nie mały procent wydatków przeznaczonych na MON wogóle. Bo nie wyobrażam sobie by OT nie podlegało MON.

    Rozważmy tezy przedstawione przez p. Kajdasa.

    Teza 1.

    " Zarówno kobiety jak i seniorzy nawet po 70-tce o ile są na "chodzie", albo mogą podjechać wózkiem do okna żeby parę BWP rozwalić granatami, granatnikiem. Mamy zatem 30 mln żołnierzy plus odwody zagranicą, poza granicami III RP, a w granicach I-II RP."

    Prosze wybaczyć, ale jedyny komentyarz jaki mi się nasuwa to taki, że autor pisał tuż po obejrzeniu któregoś z odcinków 4 pancernych czy podobnej produkcji a dodatkowo nigdy nie miał w ręku ani granatu ani granatnika. Poza tym skąd u diabła w prywatnym domu i w rękach kogokolwiek znalazł by sie granatnik i/ lub granaty? Złagodzenie ustawy o broni i amunicji - nawet daleko idące - mam nadzieję, nie będzie zezwalało na trzymanie w domu broni maszynowej, granatników, granatów i tym podobnych rzeczy. To jest absurd. W przeciwnym razie nalezy natychmiast np. zlikwidować straż pożarną, bo nie widzę sensu narażania ludzi walczących z ogniem na wybuchy o trudnej do przewidzenia skali domów prywatnych w przypadkach pożaru.

    Teza 2.

    OT jest "ławką rezerwową" wojsk operacyjnych. W jakim sensie? Czy aby nie jest to pierwszy stopień do totalnego bałaganu w razie W. Bo rozumiem, że OT jak nazwa wskazuje, jest w jakiś sposób związana z nazwijmy to lokalnym terytorium. To gdzie ma uzupełniać te wojska operacyjne? czy jako uzupelnienie rozumie autor straty w ludziach, i uzupełnienie oznacza przydział do konkretnej jednostki wojskowej? czy też do tej która będzie prowadziła dzialania na terenie lokalnej OT? Kto będzie decydował o takich uzupełnieniach? Jak dowódca OT w takim razie ma szadcowac na ile i jakich osób może liczyć?

    Tezy 3,4,5

    Kto i z czego zapłaci za ubranie, za owe kieszonkowe ? Uprzywilejowanie? z jakiej racji? Czy naukowiec prowadzący badania np. nad lekiem przeciwko nowotworom jest mniej ważny ? Nie sądzę.

    Tezy wszystkie następne.

    Trudno polemizować z tezami które są absurdalne, ale trochę spóbuję. Miejsca szkoleń ... czy autor był kiedys na pologonie? Czy zdaje sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak "własność" i nim się zrobi cokolwiek to w świetle przepisów prawa trzeba na to uzyskać zgody i pozwolenia? Skąd wezmą siępieniądze na te wszystkie tajne składy, zbrojownie i Bóg jeden wie co tam autor ma na myśli? Czy autor ma wyobraźnię co znaczy utrzymać 1 mln żołnierzy wyposazonych także w broń ciężką i co to wogóle znaczy? Czy autor generalnie zdaje sobie sprawę, co znaczy przerzucić z końca w koniec taką masę ludzką ze sprzętem?

    W tym co p. Kajdas pisze trudno dopatrzeć się czegokolwiek racjonalnego. i całość tez traktuję raczej jak materiał na "Noc kabaretów" w Opolu niż nawt próbę rozmów o obronności kraju.
  • @3PK
    ale poco okręty mają wychodzić? Spójrzmy na mapę . od granicy do Warszawy jest mniej więcej 270 km. Po drodze jest TYLKO garnizon policji - i to szkolny - w Szczytnie. Czas dotarcia do Warszawy - około 5-6 godzin.
    Podstawowym rosyjskim czołgiem jest T 90. Zasięg 650 km, średnia prędkość 50 km/ h. Śmiglowce mi 24 i Mi 28 to latające czołgi, których prędkośc przelotowa wynosi około 270 km na godzinę. W godzinę wyczyszczą pas przed wojskami zmechanizowanymi, a opancerzenie, zwłaszcza mi 28 jest odporne na broń poniżej 50 mm.
    Blokada Bałtyku nie ma sensu, bo i po co ?
  • @bez kropki
    na wspólczesnym polu walki dowództwo nie chodzi w mundurach galowych. Trudno odróznić osobe wyższą rangą. Mówię o warunkach pola walki, o natarciu a nie o zbiórce w koszarach, gdzie wiadomo kto jest kto.
  • @wszyscy
    co do 1939 to położyło nas w takiej kolejności: 1. brak łączności, 2. brak łączności, 3. lotnictwo 4. czołgi a raczej ich brak
  • @SZUKAM - Wcześniej pisałeś o paradzie, więc ja konsekwentnie też o paradzie:)
    a na polu walki, to już snajper wie do kogo ma strzelać:). Wyborowy też swój fach zna - nie ma strachu:). - Daj Polakom broń do ręki a od razu będzie ładniej słońce na niebie świeciło:). Rosjanie swoje zrobią i tak a przynajmniej większym kosztem im to przyjdzie:). Znaczy jak ma sczupak okonia połknąć, to oko się najeża ("staje okoniem") i bywa, że się wyswobodzi a jak nie, to przynajmniej szczupak się udławi i reszta okoni jest bezpieczniejsza.
  • NOT
    Polecam zapoznać się z doświadczeniami Finlandii. Będzie Pan miał więcej argumentów, bo na razie to ta notka mnie nie przekonała.
  • @Marek Kajdas & @All
    Panowie zejdźcie na ziemię !
    Jeśli jeszcze jakiś dureń napisze, że OT powinno mieć kontynentalną broń strategiczną to się chyba zastrzelę :)

    OT w polskich realiach to armia złożona z niewielkich oddziałów przygotowanych do działań partyzanckich. Do partyzantki miejskiej i terenowej. Zapomnijcie o otwartym boju !
    Z 99% pewnością można stwierdzić, że przeciwnikiem OT będzie regularna armia sowiecka, posiadająca lotnictwo i czołgi. W pierwszym uderzeniu zostaną zajęte znaczne obszary kraju i tylko oddziały działające z zaskoczenia i ukrycia mogą na tym terytorium nadal działać. Żołnierz OT to snajper i saper potrafiący minować mosty i drogi, potrafiący zakładać improwizowane ładunki wybuchowe. To żołnierz wyposażony w RPG lub rakietę PLOT, który po oddaniu strzału zniknie w lesie lub miejskiej dżungli.
    OT winno się opierać na oddziałach o liczebności drużyny, plutonu lub maksymalnie kompanii, potrafiących w razie potrzeby łączyć siły przy większych zadaniach. OT nie musi posiadać mundurów.
    Wręcz przeciwnie. Partyzant po wykonaniu zadania musi się wtopić w tłum. Broń pozostawić w ukryciu i czekać na dalsze rozkazy.
    Nie wiecie jak wygląda namiastka OT ? Popatrzcie w kierunku Afganistanu i Iraku. Talibowie i partyzanci iraccy to modelowe OT walczące z największą armią świata, przeciw najnowocześniejszej technologii przy użyciu AK47, RPG7 i IED (improvised explosive device, ang. improwizowany ładunek wybuchowy) zwanych czasem ajdik'iem lub fugas'em. OT to siła, która ma wspierać regularną armię na zapleczu wroga, a w razie klęski ją zastąpić kontynuując walkę w ukryciu.

    Obrazek sowieckiego żołnierza siedzącego na pancerzu czołgu w konfrontacji ze sprawną OT to fikcja.
    Taki żołnierz jest martwy !
    Takiego jak opisany wyżej OT baliby się i sowieci i Niemcy. Karabin w każdym domu, snajper na każdym drzewie, na każdym dachu i kominie.
    Celem działania OT winno być przerywanie dróg zaopatrzenia, powstrzymywanie konwojów, niszczenie magazynów i składów, eliminacja oficerów i specjalistów. Eliminacja sił i środków przeciwnika każdą dostępną metodą przy jednoczesnym unikaniu konfrontacji. Zawsze z ukrycia, metodą uderzenie, odskok.
    A wróg niech szykuje worki na ciała ...
  • @All cd.
    Oddziały OT winny być zdolne do wejścia do walki najpóźniej w przeciągu 1-2 godzin od rozkazu mobilizacji. Lokalny charakter oddziałów i miejsca przechowywania wyposażenia powinny to umożliwiać.
    Wyposażenie nie powinno być cięższe od tego co może przenosić drużyna. Maksimum to CKM, PPK, lekki moździerz, czy lekkie działo bezodrzutowe. Powszechna powinna być broń snajperska i RPG. Składy wyposażenia, żywności i amunicji powinny być rozproszone i tajne.
    Praktycznie jedynym ultra nowoczesnym elementem wyposażenia powinny być środki łączności.
    OT powinno używać cywilnych środków transportu, prywatnych lub pochodzących z rekwizycji.
    Inaczej mówiąc właściciel samochodu terenowego wchodzi do akcji z własnym pojazdem.
    Tak to widzę ...
  • @malibu - Dobrze prawisz!
    Kawę u mnie masz. - Snajperka i saperka + dywersja, wtapianie się w tłum i miejską dżunglę.
  • @malibu PS. I rację masz także co do tego, że
    karabiny nie po jakowychś zbrojowniach, tylko po chałupach i transport cywilny.
    Poukrywane żarcie + paliwa - wszystko rozproszone ("wszędzie i nigdzie").
  • @bez kropki
    I powiedz...
    Skoro to takie proste i tanie to dlaczego postkomuniści przez tyle lat nie zorganizowali OT w tym kształcie ?
    Bo są zdrajcami ? Bo jedynym ich interesem jest osłabianie obronności kraju, a nie jej wzmacnianie.
    Agentura PO jest kontynuatorem tej zdradzieckiej POlityki.
  • Odnośnie obronności.
    W naszym kraju istnieje od groma ludzi zrzeszonych klubach strzeleckich i w grupach ASG. Przecież ci ludzie ( ASG-owcy) trenują różne taktyki walk w terenie zurbanizowanym i nie tylko. Dlaczego MON nie zainteresuje się tymi ludźmi. Przecież można zaoszczędzić na szkoleniu, bo oni sami się wyszkolili. zdaję sobie sprawę,że bieganie z replikami prawdziwej broni na plastikowe kulki różni się od biegania z "ostrą" bronią ale nie aż tak bardzo. Pod okiem wojskowych instruktorów mogliby tylko doszlifować swoje umiejętności, "ostrzelać" się z prawdziwą bronią. A np. strzelcy sportowi którzy strzelają długodystansowo vide Nowa Dęba czy Bartoszyce. Wyszkoleni snajperzy, nauczyć taktyki działania w dwu-osoboych zespołach i gotowe. Niestety to nie Szwajcaria! A szkoda :-(
  • @bez kropki cd
    Fakt wprowadzania limitów wiekowych dla członków tworzonych NSR pokazuje niezrozumienie tematu.
    Bo czy 55 latek w OT byłby gorszym żołnierzem niż 39 latek ?
  • @kingtiger
    Gdyby agenturze zależało na obronności to by ich "dostrzegli". Zapewne agentura PO zbiera o nich informacje aby w "kluczowym" momencie przekazać je sowietom ...
  • @SZUKAM
    Jak to po co, pisałem, dlaczego wychodzą z portu, wtedy nie są narażone na szybkie zniszczenie, po drugie chyba łatwiej kontrolować niebo bliżej naszych sojuszników niż z obwodu Kaliningradzkiego? Cały czas piszę o naszym lotnictwie, to jest podstawowa rzecz w dzisiejszych siłach zbrojnych na świecie. Wkradł się błąd z Twojej strony, otóż podstawowym czołgiem FR to T-80 i T72, T90 stanowią marginalną część ich uzbrojenia (wolą sprzedawać do Indii i Chin niż posiadać). To tak jakbyś napisał, że naszym etatowym czołgiem jest TWARDY (notabene przerobiony T72).
    Naprawdę uwierz wystarczy mieć tylko dobre lotnictwo i te wszystkie ich Mi bez "ochrony" są jak bezbronne "kaczki".
    Co do 1939 roku, główną przyczyną było, BRAK PLANU WOJNY Z NIEMCAMI, plan "W" mieliśmy przygotowany, ale plan "Z" nie był w 100% przygotowany, drugi powód to centralizacja dowodzenia, brak korpusów, grup armii, później łączność.
    No cóż do wyposażenia, Francja miał więcej armat, przybliżona liczba samolotów (wraz z W. Brytanią) i co z tego wynika?
    Pozdrawiam
  • @malibu
    Co racja to racja. Widziałem kiedyś chłopaków od ASG na ichnich manewrach jak "wchodzili" do budynku. Muszę powiedzieć,że robili to w sposób bardzo profesjonalny wg formuły CQB. Mówię ci "brzytwy". Wg mnie ci ludzie się marnują!
  • @SZUKAM
    W warunkach wojennych każdy żołnierz jest na wagę złota.
    I te "1000 dobrze wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy" i te "10 000 cywilbandy".

    OT miało by być dopełnieniem sił regularnych.
    Obok, a nie zamiast.

    I nie pisz o "niepotrzebnych ofiarach" w kontekście ryzyka utraty niepodległości. Nie pisz też o cywilbandzie bo w sytuacjach kryzysowych w każdym kraju na świecie rusza "pospolite ruszenie" i pobór cywilów.
    Pisząc tak wpisujesz się w ton agentury PO, która zlikwidowała armie poborową nie dając nic w zamian.
  • @kingtiger
    Takich zapaleńców, ludzi mających wojsko we krwi są tysiące.
    Nie wybierają oficjalnej drogi kariery wojskowej bo zbyt wiele wiedzą o post ludowym wojsku i trepach nim rządzących.
    Tak jak u chłopaków z ASG, gdybym miał wybór to sam bym sobie sfinansował wyposażenie w OT. I pewnie podobnie postąpiły by tysiące. Taki prywatny FON dla OT :)
  • @Yurko
    Agencje ochrony ?
    Przypomnij sobie kto je organizował ...
    Oficerowie SB!
    Kwestia przekazywania tej ochrony ma zapewne grube korupcyjne podstawy ...
  • @SZUKAM
    "jeżeli Rosjanie zaczną o godzinie 5 rano, o 17 mogą w Alejach Ujazdowkich urządzić paradę zwycięstwa."

    I właśnie OT mogło by ten marsz spowolnić ...
  • @malibu
    OT ma wroga zatrzymać, opóźnienie jedynie na granicy samej, tam siły będą za małe. Ideą jest wszczęcie powstania narodowego w momencie wkroczenia wroga, oraz stałego dyżuru bojowego zwłaszcza w pobliżu granic, ale tak naprawdę zawsze ktoś powinien czuwać (w każdym mieście, gminie) śledząc dostępne informacje dzięki sieci, łączności także radiowej. Ile i jakie wojsko nas chroni np dni świąteczne, czy na 1 maja nad ranem. Atak z zaskoczenie KILKU DYWIZJI WYSTARCZY żeby nas pokonać w jedną noc, poranek. Nie mogę się zgodzić na mobilizację w dobę, to jest o dobę za dużo. Tak naprawdę faktycznie kliny pancerne i desanty mogą zająć Warszawę po kilku godzinach od startu wojny z dowolnej strony od zachodu, czy wschodu, północy, czy od Ukrainy nawet. Nikt nas nie będzie bronił, sądzę że wojsko zawodowe podda się na polecenie jakiegoś Klicha, Komorowskiego, albo kolejny Śmigły umysł wyda rozkaz na zlecenie z NATO żeby z bolszewikami nie walczyć... skądś to znamy.
  • @kingtiger
    ASG o takich grupach zamożnych zazwyczaj (wystarczająco) zapaleńcach myślę i setkach innych grup, klubów, organizacji. Zebrać to w ZWIĄZEK NARODOWEJ OBRONY TERYTORIALNEJ bez odbierania im suwerenności, albo będą równolegle należeć do obu struktur, ale jednak już musi być trochę uzgodnień. Takie grupy powinny być tworzone do dywersji na tyłach wroga, oraz innych działań, np oznaczanie celów. To będzie ważne, zakładam że będziemy mieli sporo artylerii, ale słabe kierowanie ogniem w sensie nowoczesności jaką mają np Amerykanie, czy każde wojsko operacyjne.

    Nie będziemy mieli dobrego rozpoznania radarowego, lotniczego, satelitarnego, ale oznaczyć cel, czy podać współrzędne zawsze może dobrze wyszkolony żołnierz na tyłach wroga, a dalej już sobie poradzimy zwykłymi katiuszami, czy armatohaubicami, brakuje niestety takich 155mm o 40 km zasięgu, to jest potęga ognia. Jestem nawet za jeszcze większymi kalibrami, rzędu 203mm. Działo Szeremietiewa może być być w wersji przecież ciągnionej, trzeba taką opracować, bo jest tania jak barszcz. Zastosowanie nowoczesnej amunicji może dać tu wyśmienite wyniki, np kasetowe przeciwpancerne, czy termobaryczne. Japonia potrafiła używać ognia pancerników YAMATO nawet do ostrzału samolotów, mowa o głównym kalibrze 460mm. Ile to odłamków może być? A jak leci eskadra bombowców, to nie byłoby zasadne ostrzelać ich czymkolwiek? Samymi rakietami OT nie uzbroimy, nie ma tego nasycenia nawet armia operacyjna.
  • @Marek Kajdas
    "wojsko zawodowe podda się na polecenie jakiegoś Klicha, Komorowskiego, albo kolejny Śmigły umysł wyda rozkaz na zlecenie z NATO żeby z bolszewikami nie walczyć"

    W chwili obecnej ten scenariusz jest pewny.
    Nie bez powodu szefem kadr MON jest człowiek po moskiewskich szkołach i nie bez powodu dymisje i agenturalne awanse w sztabie generalnym.

    Ci na których mogliśmy liczyć zginęli w Smoleńsku lub z zostali zdjęci ze stanowisk.
  • @3PK
    Widzę że bardzo chciałbyś OT podobne do GN w USA z lotnictwem, ale będzie trudno w pierwszym etapie. Mieliśmy całkiem sporo samolotów, pilotów, ale wszystko poszło na złom. To zdumiewająca ZDRADA. Nawet nasze stare samoloty jak SU-22 do niszczenia czołgów są doskonałe i jeszcze mogą się odgryź myśliwcom, śmigłowcom. Istotna jest sprawność sprzętu, a nie jego nowoczesność, poza tym kwestia wyszkolenia, planu.

    Moim zdaniem przewagę powietrzną Polska może zapewnić sobie tylko z ziemi. U mnie zatem nacisk na środki ziemia-powietrze, ale dobrze żeby były uniwersalne. Np rakietowy pocisk przeciwpancerny powinien służyć także do niszczenia nisko lecących śmigłowców. Armata powinna być zawsze uniwersalna, każdy karabin maszynowy zwłaszcza wielkokalibrowy powinien być przystosowany do celów lotniczych, zwłaszcza na śmigłowce. Być może to szalony pomysł żeby z armat większych kalibrów w XXI wieku walić w samoloty, ale przy sterowaniu radarem, kto wie, można spróbować. Chciałbym widzieć minę pilota TU-95 jak na 10 km pułapu widzi rozrywające się koło niego pociski 155mm dedykowane specjalnie na samoloty. To będzie skuteczne, może nawet bardziej od prymitywnych rakiet jakie mamy, które na pewno da się zmylić, zakłócić. Jak zmylić pocisk armaty? Nie da się.
  • @bez kropki
    Dobrze kombinujesz, ale niestety od razu ludziom broni do domów dać nie można, stopniowo. Myślę że da się jakieś szafy pancerne przez nas produkowane (od razu będzie stanowisko do walki z pancerzem :) i w nich będzie domowa zbrojownia, nawet z bronią nie tylko strzelecką. Istotne są zapasy, wróg nie atakuje po to żeby po kilku dniach oporu poddać się. To będzie rzeź jak w 1939, albo i gorsza. Oni w nas, my w nich. Albo albo.
  • @malibu - i m.in. z tego pwoodu, w obecnej sytuacji ja nie płacze nad tym, że
    MON się tymi paramilitarnymi nie opiekuje. Im mniej opieki i "opiekunów" (różnej maści i prowenienicji), tym bezpieczniej.
  • @malibu - Albo "uświetnić" tę paradę strzałami na vivat:)
    Celowanymi w odpowiednie osoby oczywiście:).
  • @3PK
    "Błędem właśnie wtedy było, że od 1 września nie posiadaliśmy Korpusów, Grup Armii."

    Proszę Pana to są jakieś bajki. Głównym wnioskiem jaki wyciągnięto z działań wojennych w czasie IIWŚ było odejście od nieefektywnej struktury armijnej . Nawet ruskie w chwili obecnej odchodzą od 4-stopniowego systemu dowodzenia na rzecz struktury 3-stopniowej (mobilność, bezpośrednie dowodzenie, uproszczona logistyka).
  • @SZUKAM
    "co do 1939 to położyło nas w takiej kolejności: 1. brak łączności, 2. brak łączności, 3. lotnictwo 4. czołgi a raczej ich brak"

    1. Bierna postawa sojuszników
    2. Bierna postawa sojuszników
    3. Bierna postawa sojuszników
    4. Lotnictwo
  • @malibu
    Lekkimi moździerzami nic nie wskórasz, już nie będzie wróg nadjeżdżał ciężarówkami z plandeką, wszystko jest opancerzone, zatem moździerze cięższe, ale ciągnione przecież za wozami cywilnymi. Nasycenie granatnikami, dużo ręcznych granatów przeciwpancernych, granaty nasadkowe na karabin. Snajperska broń ale wielkokalibrowa, oni nie będą pochodzili chętnie blisko póki będzie opór. Konieczne jest nasycenie bronią przeciwpancerną, teraz jest doskonała amunicja przeciwpancerna. Dla starych BWP itd to pogrom. Problem z czołgami, na solidny pancerz działo bezodrzutowe to może być mało, ale faktycznie te działa to nadal doskonała broń! Mobilizacja, dlatego mówię o garnizonach dosłownie w parafiach, ludzie nawet pieszo dojdą w pół godziny wszędzie.

    Poza tym oddzieliłem część wojskową OT, od paramilitarnej lżej uzbrojonej. Nie możemy zapominać o otwartym boju, bo wtedy nastawiamy się na klęskę. Po kilku dniach satelitarnie ogarną teren i będą nas wykańczać po kolei. Muszą przegrać na starcie. Trzeba ich zużyć w bitwach granicznych o każdy próg, który będzie nam twierdzą. Trzeba się bronić przede wszystkim w terenie zabudowanym, w miastach, miasteczkach, wsiach z gęstą zabudową.
    malibu - nie ma jednej recepty, to co piszesz jest dobre, ale to nie wystarczy, przegramy. Trzeba otwartej walki, wróg ma wiedzieć że ma przerąbane wszędzie nawet na pozornie zajętym terenie. I nowoczesna łączność na pewno sama nie zestrzeli samolotu. Zatem jeżeli będziemy mieli 100 tys zł do wydania to co kupimy? Krótkofalówki? Chodzi o to żeby za każdy Wieluń zostawili większość maszyn płonących na ziemi.
  • @jaćwing
    Jeżeli chodzi o fortyfikacje to jestem za, ale rzecz jasna nie Linia Maginota. Mowa o Finlandii. Oni się z Rosją naprawdę dzielnie bili, ale nie wierzę żeby ich snajperzy byli aż tak skuteczni, to zapewne narodowe mity :) Miasta, wsie są teraz twierdzami, ale gniazda oporu powinny być na szerokim przedpolu. Chodzi o ciągły ostrzał nacierającego agresora, mniej karabinów, a więcej użycia min, artylerii, drogi powinny być dla wroga jak dla nas Afganistan, gdzie nasze patrole z duszą na ramieniu jadą Rosomakiem odpornym na miny czołgowe, ale nie na ładunki talibów.

    Notabene mamy zdaje się za słabe miny na te czasy.
  • @SZUKAM
    Brak łączności nie powinien zatrzymać obrony, zawiódł PLAN w 1939, struktura armii, założenie iż dowodzi Naczelny Wódz choć było jasne że z łącznością będzie krucho. Obrona rozproszona i zadania lokalne, brak łączności nie będzie przeszkodą żadną. Lotnictwa nigdy nie będziemy mieć w III RP pokaźnego. Czołgi nie są bronią obronną, a raczej bardziej są ofensywne. Nie atakuje się przecież działami pchanymi przez żołnierzy, a broni się. Stawiam na artylerię ciągnioną cywilnym sprzętem.
  • @SZUKAM
    Blokada Bałtyku jest konieczna przynajmniej z lądu, przecież obecne okręty mogą ostrzeliwać ląd i samoloty na setki kilometrów od niego. Na Bałtyku nie może się nic takiego kręcić, rozwalić natychmiast! Na dodatek jeżeli Rosja rozbuduje flotę desantową o francuskie Mistrale, to sprawa jest tym bardziej poważna. Zanosi się na desant zapewne na Pomorze Zachodnie i klin na Warszawę od zachodu.
  • @Marek Kajdas
    "ludzie nawet pieszo dojdą w pół godziny wszędzie"

    O to właśnie chodzi :)

    Dobra łączność pozwala na synchronizacje działań, łączenie sił, przekazywanie informacji o położeniu i działaniach przeciwnika. To podstawa.

    Lekki moździerz który strzeli pociskiem kasetowym to siła większa od granatu. Ta broń pozwala atakować zza zasłony i przeszkody czyli z ukrycia co daje szansę na odskok.
    Jak mawia Robert Górski z KMN, "podskocz, przypieprz odskocz" :)
  • @malibu
    Zgadza się,że u nas w (L)WP jest jeszcze dużo trepów i to wysokich stopniem którzy zatrzymali się na etapie rozwoju w latach `70 0 `80. Pewnie tęsknią za tymi czasami! Ich problem. Ich sposób myślenia zatrzymał się na zimnowojennych doktrynach. Pamiętasz fragment Trylogii jak Wołodyjowski klarował komuś,że " siła książek trzeba przeczytać w cudzoziemskim wojsku, żebyoficerem znaczniejszym zostać" a u nas co? Dukaczewski po kursach GRU czy jakiś inny dupek po Akademii Sztabu Generalnego ZSSR! Masakra! Przecież tacy ludzie na hasło Rasija to tak ściskają półdupki w postawie "smirna",że żyletki im w d...ę nie wsadzisz Moim skromnym zdaniem zacząć trzeba od szkolenia na zachodnią modłę. Nie wiem jaką czy amerykańską, angielską,izraelską? Nie mam pojęcia! W każdym bądź razie jest skąd i z czego czerpać wzorce. Bez wyszkolenia nawet najlepsza armia na świecie to pospolite ruszenie. Odnośnie wyposażenia to zacząłem już kompletować :-))))
    Pzdr.
  • Teza
    To że OT w chwili obecnej jest nam potrzebne, potwierdzi wielu z nas. Problemem jest tylko jakie chcemy OT. Czy ma to być organizacja, która wchodzi do akcji kiedy mleko się rozleje, czy ma być formą prewencji (% przeszkolonych, zgrupowanych, etc osob w kraju)
    Wspomniano tutaj o GN USA. Z mojej wiedzy wiem, że tak naprawde ten w pewnym sensie rodzaj wojsk, nie różni się bardzo od USArmy - broń ta sama, mundury te same, podejrzewam że szkolenie rownież bardzo podobne. Ba, ichniejsza Gwardia Narodowa rowniez znajduje sie na misjach (w Afganistanie) czy innych.
    Niestety w naszych realiach mozemy miec z tym duzy problem. 1 - finansowanie 2. Położenie geograficzne (chodzi mi o rozmiar naszego kraju) 3. Dlugosc granic w porownaniu do terytorium kraju.

    Czas jaki jest potrzebny, na pokonanie z jednego konca kraju na drugi, zajmie razem z potyczkami dla potencjalnego wroga zbyt malo czasu, aby OT z cywila przeszlo od zoorganizowana bron. Nie wspominajac o tym, ze uderzenie w slabe punkty, tyko przyspieszy caly atak.

    Jaki kształt powinna przyjąć OT? Myślę iż sytuacja analogiczna do USA, jest niemożliwa w naszych warunkach. W sensie drużyny OT, które posiadają całe odpowiednie wyposażenie (mowie o mundurach, kamizelkach,wszystkich rodzajach broni (ciekaw jestem kiedy padnie propozycja rozdania OT taktycznych glowic nuklearnych : ]

    Moja propozycja.
    1. Tworzymy i szkolimy licznie, dobrze zoorganizowane małe jednostki ( skupiałbym się na drużynach które potrafią działać na terenie powiedzmy powiatu, czy plutonów potrafiacych działać w grupach na terenie województwa - przeszkolone w taki sposób, aby przemieszczenie się takich grup do wojewodztwa sasiedniego (na potencjalna linie ) obrony, nei stanowilo problemu - teraz tylko kolejna wazna kwestia czy OT ma bronic małych ojczyzn (co ma swoje plusy jak i minusy, doskonala znajomsoc wlasnego terenu, mozliwosc przygotowania roznego rodzaju rubiezy, punktów zbornych, zapasowych etc etc, ale takze, problemy z mobilnoscia w skali kraju) Czy całego kraju. Tutaj potrzebna jest glebsza dyskusja, sensowna oczywiscie.
    Oczywiscie ten rodzaj sił powinien być bardzo dobrze ostrzelany przynajmniej jesli chodzi o podstawy(bron glowna, boczna , oraz KM/RPG/ granatniki podlufowe (Pallad/M203) bo taka jednostka broni nie jest czyms specjalnym w skali druzyny ;). co do broni bardziej zaawansowanej .. mysle ze tematu nie warto rozwijac. w MONie od swieta odywa sie strzelanie z ppk. Spike(slyszalem opinie ze glowica cwiczebna to okolo 100 tys zł - ciekaw jestem ile postrzelałoby sobie OT wlasnie za to) w tej kwestii nadal brak kasy wszedzie.

    2.OT uspiona, ktora prowadzila by zoorganizowany opro po zakonczeniu ataku npla.-Czyli brak jkaichkolwiek mundurow, brak glebokiej integracji i znajomosci, aby wpadka jednej grupy nie pociagla za soba kolejnych. Walka w sposob niekonwencjonalny. Minusem takiego rozwiazania jesty niestety to ze caly kraj na tym bardzo ucierpi(wyobrazcie sobie Powstanie Warszawskie w skali kraju)

    Chyba tyle z moich przemyslen na chwile obecna ;)

    a, jeszcze jedna sprawa - Lepiej myslmy jak zachecic i zainteresowac ludzi tym tematem - wzrost liczby interestantow moze nam bardzo pomoc :)
  • @Marek Kajdas
    Kwestia lotnictwa i broni pancernej.
    Afganistan pokazał co może żołnierz wyposażony w RPG7 i Stingera.
    Przez nie płakały tysiące Rosyjskich matek.

    Niski pułap powinien być pod kontrolą OTK ...
    Tak jak jazda polską drogą czy ulicą winna budzić w sowietach bezgraniczny strach.
  • @R.Zaleski
    Proszę mnie nie rozśmieszać że Hitler przestraszył się Szwajcarii bo zająłby ich w kilka dni, a w zima sama zrobiłaby resztę z tymi w górach najwyżej. Ich obecna obrona też jest śmiechu warta, ale też są inspirujące dla nas przykłady. Są układy i UKŁADY, dlatego Szwecja, Szwajcaria ocalały. W końcu gdzieś musieli uciekać, trzymać kasę.

    Nam grozi wojna totalna, a im najwyżej islamizacja na własne życzenie zresztą... plus całe to zdziczenie nwo.

    Mniej mnie śmieszy 10 tys pojazdów pancernych jakie Niemcy mogą mieć jawnie po traktacie "rozbrojeniowym". Takiej masy nie da się zatrzymać drużynami snajperów. Trzeba wykorzystać ODRĘ, mosty powinny być zaminowane, drogi. Mamy niezłe granice, są plusy w sensie obronności. Trzeba bramy przypilnować, tam pójdzie atak, bo MUSI tam iść. Uważam że do Rosji, przyłączy się cały wschód i zapewne Niemcy też w końcu, tak się zakończy era NATO, UE. Polacy zawsze są głupi przed szkodą i po. Inna wojna zaś grozi nam ze strony UE, NWO jeżeli będziemy się chcieli z tego wyswobadzać. Może być też cyrk na tle "narodowości śląskiej". Zrobią Kosowo i będzie świat walczył o "prawa człowieka narodu śląskiego" jeżeli poślemy tam wojsko. Dokładnie jak w Serbii.
  • @kingtiger
    "Odnośnie wyposażenia to zacząłem już kompletować"

    Jest u mnie dwa granaty w swiątecznym ubraniu i karabin. Tylko zamek wylata :)
  • @BGM-109
    Wiec wszystkie centralnie dowodzone armie w czasie II wojny światowej odnosiły sukcesy? Przykład naszej armii w 1939 wybitnie pokazuje błędy centralizacji i podejmowania decyzji tylko w sztabie głównym (Śmigły-Rydz), przy rwącej się łączności kieruje dywizjami których nie ma :D. To samo nastąpiło w 1941 roku ze Związkiem Radzieckim w początkowej fazie wojny, Stalin kierował dywizjami już nie istniejącymi, wiec proszę mi nie pisać o wyższości centralnego dowodzenia. Także Hitler powielił ten błąd w ostatniej fazie wojny, kierował dywizjami nie istniejącymi. Armia USA opiera się na tym co stworzyli generałowie niemieccy, wprowadzając Grupy Armii i ich Korpusy Armijne (Erich von Manstein, Guderian i Rundstedt), także NATO ma identyczne struktury dowodzenia. A że Rosja cofa się do roku 1941 to jej sprawa. No chyba, ze uważamy to za jakiś wzór godny do naśladowania, ale po co powielać błędy z 1939 roku. Co jeśli np. stracimy łączność ze Sztabem Głównym, co wtedy, każda dywizja, brygada, ma prowadzić własną bitwę? Sytuacja na polu walki się zmienia jak w kalejdoskopie i nie można czekać "bóg" wie na decyzję, które są później nieadekwatne do sytuacji. Grupy Armii i Korpusy rozwiązują ten problem, an nich spoczywa dowodzenie i współdziałanie między nimi.
    Pozdrawiam
  • @Dante
    "2.OT uspiona"

    Z wielu przyczyn na tej opcji należało by się skupić.
  • @3PK
    Nie twierdzę że wróg będzie ostrożnie się przemieszczał, gdzie tak pisałem? Atak będzie zdecydowany, pójdą na duże miasta i Warszawę przede wszystkim, będzie odcinanie od dróg ewakuacji, ewentualnej pomocy, ale jakiej, skąd? Może Czesi i Słowacy podrzucą trochę piwa.

    Skoro atak będzie błyskawiczny, to musimy być gotowi jeszcze przed nim, a końcowa mobilizacja to inna sprawa. Musi być plan zatrzymania wroga w powiatach granicznych. Nie musimy panować w powietrzu. Kto panuje w Afganistanie? A Wietnam? Możemy sparaliżować lotnictwo wroga z ziemi, ale trzeba mieć duże nasycenie takiej broni na każdy pułap. Raczej nie atakuje się z dużych pułapów, poza tym wtedy zrzucona rakieta, pocisk, bomba sama staje się celem dla naszej obrony przeciwlotniczej i jest szansa na obezwładnienie jej zanim uczyni krzywdę nawet na końcu ogniem działek 23mm.
  • @malibu
    Jest to propozycja, ale osobiscie jestem jej przeciwny.

    Wole aby potencjalny NPL, odpuscil sobie atak wyliczajac potencjalne straty/zyski anizeli walczyc i rujnujac kraj/miasto/ziemie na ktorej sie mieszka - co koniec koncow skonczy sie zacofaniem, po dokladnym zaoraniu
  • @Marek Kajdas
    Żadna Odra nie pomorze.
    Nie mamy szans w otwartej wojnie. Możemy jedynie trwać w krwawej wojnie partyzanckiej.

    Nieprzyjacielowi nie może się OPŁACAĆ nas atakować.
    Co po podbitych ziemiach po których strach się poruszać inaczej niż w czołgu ?

    Zapomnijmy o tym, że Polska może stawić czoła Niemcom czy Rosji w otwartym boju. Nie mamy ani lotnictwa ani broni pancernej ani marynarki wojennej.

    Mamy za to miliony miejsc skąd ukryty strzelec może odpalić rakietę, wystrzelić z RPG czy ze snajperki ...
  • @SZUKAM
    Integracja obywateli jest celem pobocznym, można się doszukać i setki innych, ale celem jest obrona Polski, obrona Narodu Polskiego. Nie ma żadnej gwarancji że faza okupacji będzie dla nas lekka. Nie ma takiej u nas tradycji, to nie Francja z II wojny. Nas wrogowie chcą wymordować, to ICH TRADYCJA stała, cel dalekosiężny.

    1000 żołnierzy GROMU itp może np pomóc w obronie Warszawy, ale i tak ulegną pod gradem bomb, ostrzału. Herkules dupa kiedy wrogów kupa. To jest jakiś mit żeby komandosi wygrywali wojny, oni są potrzebni do innych celów, a teraz głównie na zagraniczne misje w interesie USA=IZRAELA co zwiększa tylko stale od 20 lat zagrożenie Polski. Już na nas islam nie patrzy tak łaskawie... jeszcze zraźmy do siebie Turcję.
    Cywilbandy w Afganistanie nikt nie może pokonać i zapewne znowu wróci tam talibstan po kilku latach wojny domowej kiedy wojska zagraniczne wycofają się na kolejną tego typu wojnę np w Iranie.
  • @3PK
    Panowie atak nie pójdzie tylko z Królewca, bądźmy poważni! Pójdą ławą jak 17 września 1939 na pewno przez Państwa Bałtyckie, zatem od strony Litwy, na pewno od Białorusi, a możliwe że też od Ukrainy, albo będzie w ODWODZIE. Poza tym desant od morza, z powietrza, dywersja, totalny terroryzm wywołujący chaos, liczne bojówki (mnóstwo jest fanów Rosji typu dawne KPP) i niejasna rola Niemiec. Tzn jasna jak zwykle, wejdą nas "ratować".
  • @Marek Kajdas
    Proponuję zacząć ćwiczyć. I proszę się nie wykręcać, że nie gdzie! :)))

    http://www.youtube.com/watch?v=nBLCrOLp4WI
  • @Marek Kajdas
    "atak nie pójdzie tylko z Królewca, bądźmy poważni!"

    W obecnej sytuacji politycznej może pójść ze wszystkich kierunków.
    Zza Odry "będą zabezpieczać" Śląsk i Pomorze.
    Kierunek kaliningradzki, białoruski, ukraiński.
    Czeski i Słowacki jest równie prawdopodobny. Bo czemu ich nie podbić przy okazji ? Odtwarzanie imperium trwa ...
  • @DelfInn
    i jeszcze: http://www.youtube.com/watch?v=-5HfBZaL12k&feature=fvst
  • @bez kropki
    Z Izraela można brać śmiało wojskowe wzorce, oni masę starej broni trzymają na wszelki wypadek wojny totalnej żeby uzbroić KAŻDEGO i stopniowo broń wymieniają na nowszą, mają za co... To jest kraj dla nas właściwie będący odpowiednikiem położenia. Im także grozi eksterminacja, ale mniejsza o to dlaczego, a dlaczego nas sąsiedzi chcą wytrzebić, albo inni gracze? Bo jesteśmy - uwaga - INDIANAMI mającymi cenną ziemią. Tak właśnie jest, taki jest główny powód wojny która nam grozi, poza tym zawsze będziemy klinem między Rosją, a Europą. Mają tego dosyć... Niemcy, bo czują że dzięki Rosji znowu panowanie nad światem przybliża się, staje się znowu realne.

    Do broni trzeba przywyknąć, dlatego na początku najwyżej oficerowie, kadry sprawdzone mogłyby mieć ją w domach. Jak znam Polaków inaczej masakry murowane, w końcu ten o mordowania miał "za małą broń na Kaczyńskich". A gdyby miał M60 i granatnik rewolwerowy?

    Strzelectwo należy promować, nasz NOWY NARODOWY SPORT, podobnie jak rzut granatem, dyskiem czy oszczepem, łucznictwo. Sam rzucałem piłeczką na 45m. Jest portal strzelecki, tam odnośniki do poszczególnych organizacji strzeleckich, niektóre bardzo ZACNIE wyglądają.

    Gorzej z LOK, ale mają zaplecze, kadry, strzelnice itd

    W szkołach PO powinno wrócić. Można je łączyć z WOS i WF, nawet z historią, tzn na każdym z tych przedmiotów odpowiednie ściezki interdyscyplinarne. Podręczniki są w sieci. Widziałem np TAKTYKA, książek nie zbieram, ale broń zapalająca jest, znalazłem :) Bardzo zacna broń, na czołgi, pojazdy pancerne bardzo dobra!
  • @Marek Kajdas
    Odpowiedz sobie, co da np. zajęcie Warszawy, Olsztyna, Gdańska, co to da? Po pierwsze, jest to żelazną zasadą od II wojny światowej (zapoczątkowała to Armia III Rzeszy), zniszczyć lotnictwo i łączność, druga faza drogi zaopatrzenia i całą logistykę, sztaby dowodzenia, a trzecia ostatnia dopiero uderzenie znaczącymi siłami na punkty oporu. I taki obrońca bez zaopatrzenia, możliwości wykonania manewru, odcięty od reszty grupy sam się poddaje, bez zbędnych i minimalnych strat z własnej strony pozbywamy się np. kilkunastu tysięcy żołnierzy. Zajęcie od razu np Warszawy (np. desant jednostek specjalnych), to jest tylko przewaga PSYCHOLOGICZNA a nie strategiczna, bo Warszawa w czasie wojny, nie jest żadnym punktem strategicznym, to nie GRA komputerowa, że zajmujesz jakiś obszar, miasto np stolicę i już wygrywasz bitwę lub wojnę. To nie jest tak, uwierz.
    Pozdrawiam
  • @Marek Kajdas - chyba wiadome, że
    na tym etapie abstrakcji, stosujemy skróty myślowe. - Bo nie ma sensu, w tym momencie (teoretyczna dyskusja o czymś, czego jeszcze nie ma), wdawać się w zbytnie szczegóły - wiadomo, że nie każdemy broń, nie każdy w te struktury, nie od razu itp.
  • @Marek Kajdas - Narodowe mity... Rosjan;)
    Gdzieś mi dawno temu mignął rosyjskojęzyczny tekst o tych potworach z Finlandii. Zwł. jeden był krwawy - wytłukł tych Krasnoarmiejców, już nie pomnę ile, ale jakąś dużą liczbę. Sami Sovieci (zakładam, że to był ich tekst) o nim pisali:).
  • @SZUKAM
    http://marekkajdas.nowyekran.pl/post/1846,bez-silnej-armii-stracimy-polske-za-kilka-lat#comment_8799

    Tu sporo zarzutów, ale przecież nie jestem ekspertem od wojskowości i jest to blogerskie ujęcie tematu. Może niektóre kwestie są naiwne, nie przeczę.

    Proszę jednak uważnie jeszcze raz przeczytać. NOT będzie składał się z wojsk OT podległych MON, oraz pionu paramilitarnego, którego podpinać pod MON ściśle raczej nie ma sensu. Obecne organizacje mają odpowiednie pozwolenia, umowy i to działa, wystarcza. Może być np oficer łącznikowy z armii.

    Fundusze na to powinny tak naprawdę pochodzić z emisji pieniądza narodowego, ale jeżeli mówimy o realiach to wskazałem obcięcie etatów zawodowego wojska do 50 tys. Ponadto rzecz jasna ruch będzie się samodzielnie finansował jak PTTK, LOK i inne organizacje już czysto paramilitarne czy związane z wojskowością choćby przez zabawę w "kulki".
    Granaty w domu znajdą się już po mobilizacji, tudzież inna broń cięższa o ile takie będzie zadanie. Miałem w ręku granat na PO w technikum i nawet rzucaliśmy do obrysu czołgu :) Dmowski też nie był wojakiem, ale potrafił organizować armię we Francji i Rosji wcześniej.

    Obecne wojska operacyjne nie mają realnych rezerw, zatem OT je ustanowi z najlepszych żołnierzy, cóż w tym głupiego? Sama racjonalność. Co do baz w powiatach, to one BYŁY, ale stopniowo je III zlikwidowała. Teraz jednostek wojskowych i terenów wojskowych jest coraz mniej i będzie trzeba miejsce kupować. To nie moja wina przecież!

    Panie SZUKAM. Zatem lepiej nic nie robić i czekać aż sowiecie przyjdą? Przyjdą. Zawsze przychodzą o świcie.
  • @Dante - jak dla mnie takie OT powinno robic obie rzeczy - tj.
    i "stróżować" i wkraczać, gdy już "mleko sie rozleje".
    Co z dawną OC? To byłby dobry punkt wyjścia ("okazja" do ćwiczeń + przykrywka) w przypadku każdej klęski żywiołowej. Na początek - tylko małe drużyny. "Śpiochy" - to nie na forum publiczne;). Ale dla "śpiochów" raczej dywersja mała i duża (w tym netowo-programistyczna!!!) niż partyzantka.
  • @Marek Kajdas
    "Jak znam Polaków inaczej masakry murowane"

    A znasz mieszkańców stanu Texas ?
    Nie opisuj czegoś co nie istnieje.
    Broń w domu może mieć równie dobrze Teksańczyk jak Polak.

    Pierwszym krokiem, który można wykonać ( nawet za 15 minut) jest prawna liberalizacja przepisów o dostępie do broni palnej. Powiem więcej. Ten krok TRZEBA wykonać i to jak najszybciej.
    Wraz z nim powinny ruszyć szkolenia i treningi strzeleckie. To będą podwaliny pod nowe kadry dla OT.
  • @Marek Kajdas - Odra - też. ALE
    myślałeś o wejściu przez Cieszyn?:)
    A ze bram trzeba pilnować - toś słusznie rzekł. Jednakowoż - cały czas to tylko gdybanie.
  • @bez kropki
    Znowu ruszą Czesi na Gniezno? :) W każdym razie historia pokazuje że wróg atakuje z niespodziewanych stron, ale to nas nie rusza - 10 tys garnizonów w 10 tys parafii. Nie będzie wioski bez choćby plutonu wojska. Wystarczy żeby zaminowali teren itd opóźnili wroga.

    @malibu - musi być struktura, musi być organizacja, żadnej liberalizacji posiadania broni nie będzie, bo politycy się nas boją wszystkich opcji :):):) Jeżeli ktoś nie rozumie że system nas nie chce, to niczego nie rozumie. Polska (tzn ci co rządzą) nie chcą OT w żadnym kształcie. Zacznijmy od nowego LOK - Ligi Obrony Kraju, wtedy ruszymy z miejsca. Mógłby to prowadzić Szeremietiew, albo jakiś zacny generał, może gen Skrzypczak?

    http://www.skrzypczak.blog.interia.pl/

    http://szeremietiew.blox.pl
  • @bez kropki
    OC będzie wchłonięte przez OT, ale to wymaga ustaw żeby samorządowcy nie marudzili i inni podlegający pod OC. Bardzo dobrze że poruszono kwestię OC. Poza tym OT powinna wzmocnić straż pożarną i ratownictwo medyczne.
  • @3PK
    Jeżeli zaczniemy wchodzić do debaty od celów wojny, to się zagadamy na śmierć wcześniej. Moim zdaniem jeżeli stracimy Warszawę, to marnie będzie z nami, zwłaszcza jeżeli władze zginą. To podłamie Polaków podobnie jak w 1939 i wiele razy poprzednio. Warszawy należy bronić i to na szerokim przedpolu, szerszym niż w 1939 o wiele. Mam wrażenie że nie piszesz chwilami o OT, ale o całej strategii wojny i to wojsk OPERACYJNYCH. My nimi nie jesteśmy, nie będziemy mieli rakiet S-200 i innych zabytków znacznie gorszych. Nie będziemy mieli samolotów zapewne odrzutowych, bo paliwo na to kosztuje tyle co całe wagony broni, amunicji, a silniki nie są wieczne i inne części. Obawiam się właśnie tego co piszesz, zajmą stolice, wymordują władze i będziemy w chaosie także w sektorze dyplomacji.

    Moim zdaniem należałoby podzielić ośrodki władzy między kilka czołowych miast Polski. Np prezydent urzęduje w Warszawie, senat w Krakowie itd To nie może być tak że jedna bomba atomowa paraliżuje nas, a nawet oddział specnazu. Nigdy nie wybaczę odpowiedzialnym za lot do Smoleńska że usadzili razem całe dowództwo armii, tylu ważnych VIPów. To już jest niesłychana zdrada i to raczej z naszych szeregów otoczenia PiS i kancelarii, nie tylko MON, rząd PO, podległe im służby. To nie powinno się wydarzyć.

    Mnie strata Warszawy nie przerazi, ale Polaków tak. Poza tym kwestia jakie siły będziemy mieli tam w ewentualnym ruchu oporu, to musi być przygotowane wcześniej i utajnione w porozumieniu z władzami rzecz jasna jako ściśle tajne. Acz czy można im wierzyć? NIE. Magazyny AK też wpadały.

    Kwestia obrony lotnisk. To może być ważne zadanie OT przecież te F-16 są bezbronne w hangarach z blachy falistej, niepojęte, stoją jak na STRZELNICY TARCZE. Kto liczy że te samoloty przetrwają pierwszą godzinę wojny? Co w ogóle będziemy mieli po kilku godzinach intensywnej wojny? Wieluń w każdym mieście?

    Najgorsze jest zaskoczenie. Słabość naszej armii jest na tym tle straszna. Nikt się niczego złego nie spodziewa. Luz blues.

    Aha. Kawaleria konna, jak najbardziej, to zgodne z naszą tradycją, mogą być ułani itd
  • @Marek Kajdas
    Oczywiście, że trzeba to robić, i ciesze się bardzo że temat który Pan powołał cieszy się duzym zainteresowaniem.
    Nie sztuką jest dać każdemu karabin w dłoń i posłać go na śmierć.
    Chcę zwrócić uwagę, że Blitzkrieg w porównaniu z wojną współczesną był wojną statyczną. Mowa jest o mobilizacji w przeciągu 12-24 godzin. tyle, ze tyle czasu potrzebuje Armia radziecka, żeby stanąć na linii w wersji "nie spieszymy się". Bo jak się będą spieszyć, to od Królewca i Białorusi wejdą nie 3 dywizje ale 30.
    W związku z tym OT już nie będzie istniała na terenach zajętych przez Armię Rosyjską (bo jej atak tu rozważamy). Polska nie ma rzeźby terenu jak Afganistan. Z militarnego punktu widzenia przypomina raczej Irak. prosze sobie przypomnieć, jak została rozjechana armia iracka przez armię USA.
    Można założyć z prawdopodobieństwem bliskim pewności, że Armia Rosyjska jest zdecydowanie bardziej skuteczna niż amerykańska z prostego powodu. Armia rosyjska nie liczy strat własnych a z pewnościa nie liczy strat przeciwnika. Nie będzie cesarskich cięć rakietami TOMAHAWK ale przyleci ławica takich rakiet na potencjalne środki dowodzenia, zgrupowania wojsk, dowództwo wojskowe i cywilne. Nie opadnie dym po tych rakietach jak nad głowami będą wisiały śmigłowce bojowe a radzieckie dywizje zmechanizowane będą już 50 km wgłąb terytorium Polski. jednocześnie oddziałyu specnazu sparaliżują łączność naziemną co trudne nie jest. Nasze 4 F16 jeżeli neie zostaną rozbite na lotnisku to zostaną związane walką powietrzną w relacji sił 5:1.
    Potencjalnie do jakiejkolwiek kontry ruszą garnizony południowe i zachiodnie. Wrocław, Kraków, Poznań Szczecin. W obliczu braku łączności z dowództwem naczelnym być może podejmą walki o lokalnym znaczeniu. Być może, bo rakiety ziemia - ziemia, naprowadzane laserem mogą bez problemu zdezorganizowac jakikolwiek wysiłek na około 6-12 godzin a wtedy jest za późno, bo Rosjanie własnie kończą przeprawy przez Wisłe pod Tczewem, Świeciem,Toruniem, Włocławkiem, Płockiem i Warszawą. Zostają zajęte bez problemu bazy z zapasami strategicznymi materiałów pędnych które można zając w pierwszych 6 godzinach, a pozostałe zostaną zniszczone przez żołnierzy specnazu.
    Drugie uderzenie wychodzi jednoczesnie z Brześcia nad Bugiem. W ciągu 6 godzin jesteśmy odrzuceni za Wisłę.

    po godzinie od ataku zbiera się sztab NATO. Po następnej godzinie zostaje zebrane cywilne dowództwo , które próbuje dowiedziec się co się stało. Dyplomacja Rosji mówi, że to nie wojna a tylko ochrona interesów gospodarczych: czytaj Nord stream i Rurociąg przyjaźń.
  • @Marek Kajdas
    Niemcy w tym czasie uspokojone że to nei wojna a gospodarka, robią krok 100 km do przod , by stworzyć bufor przed swoją granicą. Mają na to błogosławieństwo Parlamentu Europejskiego, bo może oni i lewicowcy ale Rosji się jednak trochę boja. Jak wspomniałem jednocześnie dyplomacj arosyjska uspokoaja zapewnia, że za miesiąc się wycofają i proponują negocjacje. W związku z tym NATO NIE podejmie rzadnych działań odwetowych.
    Każdy złapany z bronią w ręku za linią wroga będzie traktowany ... no zgadnijcie jak.

    troche długo tego pisania, ale jeszcze raz mówię. Nie marnujmy pieniędzy bo jestesmy za biedni na takie fanaberie jak OT. najpierw trzeba zająć się armią której na dzień dzisiejszy pilnują fiirmy ochroniarskie. technologią wojskową. No tym co jest ważne. I nauczcie się panowie nie przelewać bez potrzeby krwi, bo jej juz wyleliśmy za duzo a bohaterów mamy pełne cmentarze. Bo bez technologii nawet ta nasza nieliczna armia która by stanęła do walki znowu by walczyła tylko o honor. Po kolejnej hekatombie juz byśmy się nie podniesli jako naród. Pomyslcie o tym kreśląc wizje "twierdza nam będzie każdy próg".
  • @SZUKAM
    "nauczcie się panowie nie przelewać bez potrzeby krwi"

    Właśnie dlatego pisałem o armii "ukrytej".
    Ta jawna przestanie istnieć w pierwszych godzinach.
    Nie będzie miesiąca jak we wrześniu 39 ...
  • Trzeba sobie najpierw zadać parę pytań, jesli chce sie budować nowe siły
    zbrojne w Rzeczypospolitej.
    1. Kto i jakimi siłami nam zagraża?
    2. W jaki sposób bedziemy bronic kraju?
    3. Jakie siły i srodki przeznaczymy na obronę.
    4. Jakie mamy mieć siły zbrojne (ofensywne, defensywne, mieszane, zawodowe, pospolite ruszenie)?
    5. W jaki sposób bedziemy finansować nowe siły zbrojne.
    6. Na jakie metody walki skupiamy szkolenie wojska.
    7. Jakim sprzętem walczymy?
    8. Jakie struktury dowodzenia i podział wojskowy armi zastosować?
    Pewnie jest jeszcze kilka pytań, które powinny w tu paść, ale nic mi teraz do głowy nie przychodzi.
  • @Marek Kajdas
    I bardzo dobrze mnie kolega zrozumiał, jaki sens ma OT jeśli nie posiadamy odpowiedniej zorganizowanej i nowoczesnej Armii Wojska Polskiego. Najpierw trzeba zająć się modernizacją Armii. Armia powinna zmienić się w armię mobilną. Bo jak dzisiaj patrzymy, 80% to piechota, która w obecnych czasach nie ma prawa bytu na polu walki, chyba, że rozważamy wojnę partyzancką to i owszem. Nawet OT nie mają prawa bytu oparte o stałą linie obrony w dzisiejszych czasach. Wtedy OT mają jakikolwiek sens jeśli posiadamy w miarę sensowną Armię. Te dwie "grupy" muszą się wzajemnie wspierać i uzupełniać. Najpierw trzeba się zająć unowocześnianiem naszej Armii, a później możemy tworzyć coś na wzór OT, aby OT była uzupełnieniem profesjonalnej Armii.
    Pozdrawiam
  • @3PK
    "Najpierw trzeba się zająć unowocześnianiem naszej Armii"

    Mrzonki ...
    Nie mamy 100 miliardów dolarów na wejście w temat ...
  • @Marek Kajdas: A nie ma to kopalni nieczynnych
    A ma Pan na tyle rudy i resztę podsadzki oraz na robociznę dla ludzi? Im stanowisko mniejsze, tym łatwiej. Choćby tylko z tego powodu, że taniej i łatwiej się konspirować. Pędzenie wachy ze złoża węgla trochę jest podobne do pędzenia bimbru. Próbę przeprowadziła natura. Chyba Pan wierzy w istnienie ropy naftowej i gazu ziemnego. One w tej postaci nie istnieją od stworzenia świata. Powstały z węgla pochodzenia organicznego zdeponowanego w skałach osadowych na skutek podgrzania ciepłem geotermalnym. Dziwne byłoby raczej, gdyby tego procesu naturalnego nie dało się powtórzyć.
  • @malibu
    Nieprawda z tymi 100 mld dolarów. Ale musimy jasno określić rolę naszej armii. Jeśli tylko wyłącznie ma być obronną
    trzeba zrezygnować z dywizji typowo pancernych. Jak wiadomo czołg nie sprawdza się w obronie, więc niepotrzebny wydatek. Z Marynarki Wojennej można całkowicie zrezygnować, następne dość bardzo duże zaoszczędzone pieniądze. Następnie siły specjalne, także nie mają zastosowania w obronie (można zostawić jedynie GROM). Zaoszczędzone pieniążki przeznaczyć na unowocześnienie armii, zmniejszenie jej do typowo mobilnych bardzo dobrze uzbrojonych i wyszkolonych oddziałów obronnych. A wręcz w szczególności zwiększyć nacisk na rozwój ilościowy i jakościowy lotnictwa oraz obrony przeciwlotniczej i rakietowej. To tylko niektóre przykłady "oszczędności".
    Pozdrawiam
  • @SZUKAM
    Dobrze napisane, ale nie będzie wielkiej armii operacyjnej, czy to wreszcie do Panów (i Pań?) dotrze? Każdy rząd od Mazowieckiego armię REDUKOWAŁ, jest jakaś zmowa która musi być zdradą, bo czym? Zatem mrzonką wydaje się być wszystko, ale jednak kiedy ktoś robi dobry geszeft, to znajduje się (pożycza) parę miliardów dolarów na nowy program jak F-16, czy Rosomaki. Im nie chodzi o zdolności obronne Polski.


    Zatem w poczucie zdrady przez władze, przez elity, sfery wpływu NARÓD POLSKI musi wziąć sprawy obrony w swoje ręce, a to wymaga zorganizowania się, łożenia na taki czy inny kształt OT. Nie będziemy mieć jak w XVIII wieku czy nawet w 1939 roku wystarczająco mocnej armii rządowej, operacyjnej, ale możemy stworzyć ZNOT, nasze siły paramilitarne, wielomilionowe licząc bardziej cywilne struktury OC obywatelskiego, ratownictwa. To będzie także ruch społeczny ponad podziałami. Czy geje czy dewoty, to wszystkich posiekają sowiety.

    Struktury po ewentualnej przegranej (ale dlaczego ją zakładać) to inna sprawa. Ja chcę zapobiec przegranej, chcę żeby Naród Polski był wstanie się obronić i zmusić wroga do zaniechania próby podbicia kraju, oraz eksterminacji. Wróg nie da rady przy powszechnym oporze, nie ma tylu żołnierzy, zwłaszcza środków walki nawet połączona Rosja z Niemcami, Ukrainą, Białorusią. Cóż z tego że zajmą jakieś duże miasto, kiedy zostaną w nim odcięci, atakowani na liniach zaopatrzenia, w środku miasta. Total.

    To wymaga naprawdę podstawowej broni, zorganizowania się i MASOWOŚCI, parę milionów ludzi chcących bronić Ojczyzny, ginących dla Polski jak niezliczone pokolenia wcześniej. Nie ma innego sposobu. Armii np 5 mln ZNOT nie zlekceważy żaden kraj, żadna siła. Będą wiedzieli że to pięć milionów karabinów z granatnikami i masa innego sprzętu. Nic im nie da łamanie poszczególnych gniazd oporu, bo gniazd takich będą dziesiątki tysięcy.

    Nie zaatakują nas konwencjonalnie dzięki ZNOT, można uznać że ocalę Polskę jeżeli projekt będzie na czas realizowany. Będą jednak zagrożenia dalej inne, np wojna lotniczo-rakietowo-terrorystyczna.
  • @armiaharów
    To jest ponad zakres tematyki OT. Pytanie i o zagrożenia jest z cyklu tezy "nikt nam nie zagraża poza alkaidą i Iranem"? Czy to jest poważnie pytanie? Niestety mało kto rozumie że poza narodowymi państwami mogą nam zagrażać całe bloki państw, oraz organizacje nawet teraz sojusznicze, przyjazne że hej jak UE choćby. A spróbujmy się wypisać, to zobaczymy zaraz niemieckie i inne eurokorpusy stabilizacyjne. A spróbujmy się wypisać z WTO, MFW, BŚ. To mamy wtedy przerąbane także i u USA, czyli strażnika new world order. NATO zaś jest fikcją, nie warto mówić o wypisaniu się, ale też nie warto na to liczyć... bo nikt nie nadejdzie z pomocą, jak nie nadszedł lecącym PO śmierć. Mnie to bardzo przypomina sytuację Polski w 1939, też nas nie ostrzeżono, albo nie dotarło to szerzej tam gdzie powinno. Ponoć o 13 grudnia Solidarność wiedziała swoimi kanałami masońskimi czy jakimiś, ale kto się ukrył? Ciekawe postacie nie zostały aresztowane, internowane i one przejęły związek, informacja to władza, to wygrana.

    Na OT przeznaczymy własne środki, plus zbiórki, ewentualne dotacje samorządów np na siedzibę. Nie ma co liczyć na budżet MON, armia operacyjna leży, a oni mieliby finansować OT? Musiałby ministrem zostać Szeremietiew. Zatem pospolite ruszenie i z tego wynika jakie szkolenie, jaka broń, na pewno nie samoloty F-22.

    Pisałem trochę w artykule o strukturze. Uważam że okręgami powinny być PARAFIE jako okręg możliwie blisko domów pospolitego ruszenia, a większy od nieraz zbyt małych osiedli, sołectw.

    Parafia organizowałaby samodzielny batalion OT, bądź kilka batalionów. To model PARAMILITARNY. Zatem legalna organizacja typu LOK, Strzelec i działamy. Konieczna jest grupa inicjatywa emerytowanych generałów, oficerów na sztab, oddział założycielski. Tego ludziki zwykle nie powinny zakładać, to nie strzelanie kulkami z farba.
  • @Grzegorz Rossa.
    Pod moim polem jest ponoć węgiel kamienny i może nawet dałbym zgodę na naukowy odwiert do tych 300 metrów, bo mamy niskie pokłady w Kotlinie Oświęcimskiej. Prościej będzie jednak poszukać biedaszybu, ale jak Pan załatwi zgodę na taki eksperyment?
  • Panie Marku - zainspirował mnie Pan!:)
    Pod wpływem nin. Pańskiego tekstu oraz dyskusji popełniłam notkę. Mam nadzieję, że nie jest to kradzież pomysłu??
    Pozdrawiam
  • @3PK
    Czołg może być ruchomym obronnym bunkrem,
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Maus_(czo%C5%82g)
    Od 1939 roku zmieniły się nasze granice, mamy teraz naprawdę KAWAŁ WYBRZEŻA i ma być bez obrony???
    Po co ta mityczna mobilność jednostkom OT, które mają bronić swoich domów? Należałoby myśleć o fortyfikacjach, choćby połączeniach piwnic itd Chyba Panowie musimy napisać tekst o wojsku operacyjnym.

    Jest różnica między nami a Rosją czy Niemcami. My tu główkujemy jak się obronić, a oni.... jak nas zaatakować. Jeżeli obstawimy się wojskiem, to Rosja w dyplomacji będzie głosić iż czuje się... "zagrożona", tak jak makietą rakiety Patriot.

    I nikt tego głośno nie powie z establishmentu, a Niemcy, Rosja będą gorąco zaprzeczać jako kraje miłujące zawsze pokój. Nawet w propagandzie przegrywamy.
  • @Marek Kajdas - Dlatego mówię: grupy rekonstrukcyjne, Obrona Cywilna,
    Ochotnicza Straż Pożarna, Kwiaty Pokoju (to już mój autorski pomysł - hihi - to w ramach propagandy), akcje humanitarne (pomoc poszkodowanym) itp. - Jaka to wojskość Pani Kanclerz? (hihi) - To Kwiaty Pokoju strzelają na wiwat, dla uczczenia wysokiej wizyty:).
  • @Marek Kajdas - co do pozwolenia na eksperyment, to droga przez mękę,
    ale jak coś, to zapraszam na priv - zobaczymy, co da się zrobić.
  • @Marek Kajdas: Prościej będzie jednak poszukać biedaszybu
    Prościej.

    =======================================================
    jak Pan załatwi zgodę na taki eksperyment?
    =======================================================

    A to ktoś zakazał? Czy Pan wie coś, o czym ja nie wiem?
  • @Marek Kajdas
    kończąc moją dyskusję w tym wątku .. chyba :) ... pozwolę sobie zasugerować, że obronność kraju jest tak samo ważnym elementem polityki każdego rządu jak np. gospodarka, szkolnictwo itd itd. Może nawet ważniejszym, bo myśl techniczna i postęp w dziedzinie wszelakich technologii najczęściej był i powinien być domeną wojskowości. Ośrodki badawcze wojskowe są wyznacznikiem zdolności naukowych danego kraju, ponieważ nie kto inny jak wojsko jest pierwszym i najważniejszym konsumentem wszelkich nowości technicznych czy technologicznych. Mamy cały ciąg przyczynowo skutkowy takiego a nie innego stanu polskiej armii i polskiej obronności. Czapki chylić przed pasjonatami - bo inaczej ich nie można nazwać - którzy tworzą coś nowego w polskiej myśli wojskowej. Oby dożyli czasów, że ich trud będzie nagrodzony.

    Trzeba słuchać programów partii starających się o rządy, a jak nie słychać tych programów to się o nie pytać, a jak brak odpowiedzi to NIE GŁOSOWAĆ, siedzieć w domu. Albo stworzyć coś samemu i tą władzę przejąć.
  • Twórzmy siły OT
    Polska wystarczająco wiele razy traciła niepodległość, żeby móc sobie pozwolić na bycie rozbrojoną - jak obecnie. Ogólnie idea stworzenia sił OT jest bardzo słuszna; oczywiście nie do realizacji za tego rządu.
    Każdy polski mężczyzna powinien być choćby pobieżnie przeszkolony z użycia podstawowych rodzajów broni - karabin maszynowy, jakiś "panzerfaust" do niszczenia czołgów. Sam bym sobie bardzo chętnie raz w roku kilka dni na jakimś obozie szkoleniowym postrzelał. ;-)
    Wróg będzie miał pietra atakować kraj w którym ok. 20 mln ludzi potrafi władać bronią do niszczenia czołgów (obecnie bardzo udoskonaloną).
    Si vis pacem, para bellum!
  • @bez kropki
    Napisała Pani mądrzej niż niejeden tu Pan wojskowy :) Tak, chciałbym żeby ZNOT zajmował się nie tylko obronnością. To ma ożywić Polskę, zwłaszcza lokalnie w parafiach i nie muszą to być żarliwi katolicy, spokojnie. To dla wszystkich organizacja, ale nie lewicowa. Chciałem co prawda ruchu wyborców PiS i Jarosława Kaczyńskiego, ale prędzej ZNOT jest realniejszy. Poza tym Ruch SOLIDARNOŚĆ 2010 jako paramilitarny... to już niektórym kojarzyłoby się z jakimś szykowanym puczykiem hehehee ;):):) Zatem lepiej czysty, apolityczny, ale patriotyczny, paramilitarny, pożytku publicznego ZNOT.
  • @SZUKAM
    Obronność jest najważniejsza, bo brak państwa, brak sprawnego państwa uniemożliwia, czy utrudnia rozwój, naraża naród nawet na zagładę. To dziwne że tego priorytetu nie przyjęto po 1989 roku za rzecz oczywistą, ale to dlatego iż nie jesteśmy już wolni. To status podobny do tego z okresu do II rozbioru i po nim. Czekamy na cios dobijający.

    Krytykuję PiS za ich program BEZobronność i INFANTYLIZM całej doktryny, ale ona wynika z oficjalnych dokumentów od dekad zatwierdzanych przez kolejne rządy, MON-y. Omówię to z czasem. Inne partie nie mają lepszym programów, może ruch Tomasza Urbasia coś tam wspomina o OT, reszta raczej nie.

    Nie głosować? To znaczy głosować na PO-SLD-PSL i kameleonów jak Kluziki. Głosować na PiS, to zaś niewielkie zmiany, ale jednak zmiany na lepsze. Nie możemy jako obywatele tworzyć armii OT, ten pomysł będzie realny kiedy będziemy mieli patriotyczne władze, ministra wizjonera typu Szeremietiew.

    Możemy za to założyć i tworzyć ruch ZNOT - Związek Narodowy Obrony Terytorialnej. To możemy. 15 ludzi może to założyć i zaczniemy. Rzecz w tym żeby to było 15 generałów, pułkowników, patriotów i koniecznie Szeremietiew. Wojskowi nie powinni jednak być typu Wileckiego i innych związanych ze starą gwardią. To nie będzie pomagało w niczym, lepiej już brać takich jak gen Polko, gen Skrzypczak. Jako emeryci będą odważnie działać, kto im co zrobi?

    Można też zaprosić np dyra Bumaru i innych takich gości, ale bez zagranicy. Kasa Polaków ma trafić do Polaków i zostać wśród Polaków, ma wzmacniać firmy skarbu państwa. W końcu mają w tym swój interes, czyż nie? :) I dobrze, dla polskich, państwowych-narodowych firm zbrojeniowych zrobię wszystko! Mają wspaniałą broń dla OT, wystarczającą. Będą mieli zamówień na 20 lat.

    ZNOT poczynajmy. Idea poszła. Niech wzrasta, dojrzewa.
  • @Marek Kajdas
    :) kochani ... wskażcie źródła finansowania. Straż pożarna nie ma na motopompy, wojsko na amunicje, policja na paliwo, linie energetyczne w 99% mają więcej lat niż 20, na drogach dziura na dziurze i dziurą pogania, nauka jest na skraju zapaści z braku funduszy ... społeczeństwo ubożeje. dodatkowy wydatek .. ok.. ale skąd? Powiedzcie skąd chcecie mieć te miliardy złotych?
  • @Marek Kajdas
    Na broń oprócz zezwolenia (przy zakupie detalicznym) trzeba mieć koncesję (przy zakupie hurtowym).
    Wszelkie inne działania mogą zostać podciągnięte pod przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej, z artykułów kodeksu karnego. Nim więc się OT zorganizuje w formie jaką proponujesz, może zasiąść na ławie oskarżonych w świetle obowiązującego prawa. Zamiast wzmocnić cokolwiek, wszystko osłabisz. Nim komuś dasz broń do ręki, dobrze, by te osoby umiały działać w sposób zorganizowany na poziomie powiedzmy plutonu. Wiąże się to z zajęciami terenowymi. Do tego można wykorzystać struktury harcerzy starszych, Sokoła, grup rekonstrukcyjnych, ekipy surwiwalowców. Jest organizacji paramilitarnych dość dużo.
    Spróbuj na terenie powiatu w którym mieszkasz, zorganizować te struktury które już są. Będzie to o tyle łatwiejsze, że ludzie, którzy je tworzą, lubią to co robią. Są już zorganizowani na poziomie swojej organizacji. Spróbuj więc zorganizować im biwak na 3 dni. Wspólny. Zorganizuj im tam czas np. grę terenową na ileś tam osób. Zorganizuj obóz dla powiedzmy 100 osób. Zapewnij im michę, spanie, punkt opatrunkowy. Zwłaszcza punkt opatrunkowy i wyznacz, że co drugi z nich ma być w tej grze terenowej ciężko ranny i trzeba go dotransportować na ten punkt z odległości powiedzmy 1 kilometra. zapewnij środki opatrunkowe, żeby spróbowali opatrywać swoje rany. Wyznacz kto ma postrzał w brzuch, kto w płuca a komu urwało rękę lub nogę. zapewnij potencjalny stół operacyjny i potencjalnych lekarzy którzy będą potrafili wyjąć pocisk z ciała,zszyć ranę, uciąć dyndającą na kawałku skóry kończynę, nastawić wybity wybuchem bark.
    Poznasz skalę problemu na poziomie powiatu. Zorganizuj łączność .. ale nie telefonami komórkowymi, bo te nie będą działały. Zobacz jak będą współdziałać i jak się rozumieć w terenie poszczególne plutony czy służby. Albo spróbuj przeprawić przez zabagnioną rzekę szerokości 3 metrów i głębokości 1 metra 3 land rowery w ciągu pół godziny.

    O trudnościach nie meldować ;)
  • @SZUKAM
    Zacznijmy od przeglądu u innych. LOK.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Obrony_Kraju
    http://lok.org.pl
    http://www.mazowszelok.pl/komisjaobrona

    "Strzelectwo:
    (posiada obecnie 242 strzelnice do broni małokalibrowej, 238 strzelnic do broni pneumatycznej i 65 innych obiektów strzelniczych) W ponad 4.700 sekcjach i kołach zrzeszonych jest około 160 tysięcy zawodników. W 100 klubach sportowych zarejestrowanych w Polskim Związku Strzelectwa Sportowego uprawia wyczynowo tę dziedzinę 2.498 zawodników"


    Pewnie stare dane, ale całkiem nieźle, 160 tys strzelców? Setki strzelnic? I co. Mamy gdzie trenować strzelanie, przecież nie trzeba należeć do LOK.

    LOK ma prawo powoływać terenowe jednostki organizacyjne.

    § 6.
    1. Terenowymi jednostkami organizacyjnymi LOK są: wojewódzkie, powiatowe (rejonowe, miejskie) i gminne jednostki organizacyjne oraz kluby i koła.
    2. Organizacja wojewódzka działa na obszarze jednego województwa.
    3. Organizacja rejonowa może działać w granicach dwu lub więcej sąsiednich powiatów.
    4. Organizacja powiatowa działa na obszarze jednego powiatu.
    5. Organizacja miejska może działać na obszarze miasta, na prawach powiatu.
    6. Organizacja gminna działa na obszarze jednej gminy.

    § 7.
    Wojewódzkie jednostki organizacyjne są podporządkowane Radzie Krajowej LOK i Zarządowi Głównemu.

    § 8.
    Powiatowe i miejskie jednostki organizacyjne oraz rejonowe obejmujące więcej niż jeden powiat są podporządkowane właściwym zarządom wojewódzkim.

    § 9.
    Gminne jednostki organizacyjne są podporządkowane właściwym zarządom.

    § 10.
    1. Kluby i koła są podporządkowane właściwym zarządom.
    2.Kluby i koła są podstawowymi jednostkami organizacyjnymi, urzeczywistniającymi program stowarzyszenia oraz zapewniającymi realizację celów statutowych.
    3. Kluby i koła mogą działać w różnych środowiskach.
    4. Organizację i przedmiot działania Klubów Żołnierzy Rezerwy LOK (KŻR LOK) określa Zarząd Główny.
    5.W uzasadnionych przypadkach kluby (koła) mogą być podporządkowane Zarządom Wojewódzkim.

    § 11.
    1. O powołaniu oraz określeniu obszaru działania terenowej jednostki organizacyjnej i zakresu działalności jej władz albo o rozwiązaniu i likwidacji takiej jednostki, decyduje zarząd jednostki organizacyjnej wyższego szczebla.
    2. Organizacja gminna może być powołana, jeżeli w granicach gminy działają stale co najmniej 3 podstawowe jednostki organizacyjne.
    3. Organizacja powiatowa (rejonowa, miejska) może być powołana, jeżeli w granicach powiatu (rejonu, miasta) działa stale co najmniej 6 podstawowych jednostek organizacyjnych.
  • CELE I ŚRODKI DZIAŁANIA
    § 19.
    LOK jest dobrowolnym i patriotycznym zrzeszeniem osób, które za cel działania stawiają sobie współuczestnictwo w:
    1) kształtowaniu i umacnianiu w społeczeństwie, zwłaszcza wśród młodzieży, obywatelskiej postawy wobec spraw obronności Rzeczypospolitej Polskiej,
    2) prowadzeniu działalności oświatowo-wychowawczej oraz organizowanie wypoczynku dzieci i młodzieży,
    3) wyrabianiu i utrwalaniu w społeczeństwie, szczególnie wśród młodzieży, pożądanych zainteresowań, nawyków i umiejętności ważnych z punktu widzenia zdolności obronnej Państwa oraz przydatnych w przygotowaniu społeczeństwa do zapobiegania i ewentualnego zwalczania zagrożeń okresu pokoju,
    4) upowszechnianiu kultury fizycznej i turystyki, rozwoju dyscyplin sportu, w tym sportu wyczynowego, wchodzących w zakres zainteresowania stowarzyszenia,
    5) rozwijaniu i kontynuowaniu przez członków Stowarzyszenia uzdolnień artystycznych, literackich oraz wszelkich zainteresowań kulturą i sztuką.

    § 20.
    Cele statutowe LOK osiąga poprzez:
    1) patriotyczno-obronne i sportowo-politechniczne oddziaływanie wychowawcze na swych członków
    i uczestników imprez , organizowanych przez stowarzyszenie,
    2) kultywowanie i popularyzowanie tradycji narodowych i oręża polskiego oraz sprawowanie opieki nad miejscami pamięci narodowej,
    3) upowszechnianie wiedzy na temat współczesnych problemów obronności Rzeczypospolitej Polskiej,
    4) kształtowanie i popularyzowanie obywatelskiego stosunku do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz służby wojskowej,
    5) organizowanie oraz współorganizowanie okolicznościowych imprez masowych,
    6) kształtowanie przez członków stowarzyszenia poczucia obywatelskiej odpowiedzialności za kraj,
    7) tworzenie warunków sprzyjających wielokierunkowej działalności klubów żołnierzy rezerwy LOK (KŻR LOK),
    8) popularyzowanie, organizowanie oraz stwarzanie warunków do masowego uprawiania, przede wszystkim przez młodzież różnych dyscyplin sportowych, w tym: sportów obronnych, sportów walki, strzelectwa kulowego i pneumatycznego, żeglarstwa śródlądowego i morskiego, sportów motorowodnych, płetwonurkowania oraz sportów politechnicznych, takich jak: modelarstwo kołowe, pływające i lotnicze, a także różnych odmian sportów łączności,
    9) propagowanie obrony cywilnej oraz współudział w realizacji jej zadań,
    10) popularyzowanie wiedzy ekologicznej i współuczestniczenie w działaniach mających na celu ochronę przyrody i środowiska naturalnego,
    11) szkolenie osób ubiegających się o zdobycie lub podwyższenie kategorii prawa jazdy na pojazdy samochodowe, zdobycie karty rowerowej, motorowerowej i woźnicy, uzyskanie stopni żeglarskich, motorowodnych i w płetwonurkowaniu oraz sportowych kwalifikacji instruktorskich, a ponadto szkolenie
    w różnych dziedzinach technicznych, jak radiołączności, naprawy sprzętu radiowego i telewizyjnego, modelarstwa, łączności satelitarnej, współczesnych środków łączności, komputerów itp.
    12) wykonywanie zadań zleconych przez organa władzy i administracji państwowej oraz samorządowej
    w ramach powszechnego obowiązku obrony,
    13) świadczenie usług na rzecz Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w dziedzinach obustronnie uzgodnionych,
    14) powoływanie terenowych jednostek organizacyjnych i ich organów wykonawczych,
    15) współdziałanie z organami władzy i administracji rządowej oraz samorządowej,
    z kierownictwami podmiotów gospodarczych, szkół i innych placówek oświatowo-wychowawczych oraz organizacji społecznych, w celu zapewnienia jak najlepszych warunków do działania LOK,
    16) współdziałanie z resortami: obrony narodowej, edukacji, spraw wewnętrznych i administracji, kultury fizycznej, jednostkami wojskowymi i kuratoriami oświaty oraz organami administracji rządowej i samorządowej, stowarzyszeniami, kierownictwami podmiotów gospodarczych, szkół i placówek oświatowych,
    17) organizowanie i prowadzenie placówek oświatowych,
    18) wydawanie i kolportowanie czasopism, książek, podręczników i skryptów o charakterze instruktażowym i szkoleniowym oraz materiałów popularyzujących cele i zadania stowarzyszenia,
    19) prowadzenie działalności pożytku publicznego, zgodnie z ustawą o działalności pożytku publicznego
    i o wolontariacie,
    20) prowadzenie działalności gospodarczej na ogólnie obowiązujących zasadach.
  • @Marek Kajdas
    no dobrze, ale tu przedstawiasz to co już jest zorganizowane w jakiś sposób i ma jakiś cel. Zakładam że teatrem działań wojennych nie będą strzelnice pneumatyczne, w których stoi się w czystych dżinach z telefonem komórkowym w kieszeni i słuchawkach na uszach.
    Znam struktury organizacji paramilitarnych. Wiem też, że umiejętność obsługiwania broni sportowej nijak się niema do broni bojowej. Wiem też że strzelanie na strzelnicy, nawet wojskowej nijak się nie ma do widoku wyprutych bebechów u kolegi obok.
    Zgadzam się z Tobą, że każdy, KAŻDY powinien wiedzieć jak wygląda karabin, którym końcem się go trzyma w kierunku przeciwnika, gdzie się wkłada nabój, i gdzie jest spust. Tylko, że do tego wystarczą lekcje PO w szkołach.
    Jeżeli chcesz tworzyć coś, co jako jakakolwiek struktura ma hipotetycznie podjąć walkę z przeciwnikiem na polu walki to strzelnice LOK nie są absolutnie żadną podstawą by przypuszczać, że jest to w jakikolwiek sposób możliwe. Równie dobrze można się powoływać na istnienie strzelnic odpustowych.
    Umiejętność oddania celnego strzału nie świadczy o umiejętności walki, tym bardziej walki zorganizowanej. Bez umiejętności walki wyślesz ludzi na rzeź. Choćby trafiali 10/10 na 50 metrów to na tą odległość na polu walki zginie 100/100 jeżeli nie będą umieli walczyć.

    w Polsce istnieje coś takiego jak Obrona Cywilna. Na poszczególnych poziomach struktury samorządowej szefami tejże są kolejno wojewoda, starosta , wójt. Zapytaj swojego wójta, czy wie co ma robić, jako szef OC w razie "W". Zakładam się, że nie wie. Co gorsze nie wie, co ma robić w przypadku klęski żywiołowej.

    Nie twórzmy czegoś co już jest .. a że nie działa? A co jest w tym kraju i działa? No poza nowym ekranem :)
  • @Marek Kajdas
    Nie chcę żebyś odbierał, że jestem przeciwnikiem Twojego zapału. Absolutnie nie. Chciałbym jednak, żeby ten zapał był dobrze przemyślany. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat większość rzeczy dzieje się w tym kraju na zasadach radosnej twórczości. Póki to się dzieje tu jak na tym forum jest to niegroźne. Możemy podyskutować, próbować się przekonać. Jeżeli to się dzieje już w środowiskach mających wpływ na oblicze tego kraju jest to zjawisko bardzo niebezpieczne dla nas wszystkich. Skutki takiego działania odczuwamy co dzień na własnej skórze. Może tak spróbujmy zmieniać to myślenia i działania z radosnej twórczości, na działania uporządkowane i przemyślane.
    Sam pomysł zmiany działania .. a raczej braku działania .. czegoś takiego jak OC czy OT czy jak tego nie nazwiemy jest bardzo dobry. Chciałoby się rzec "nareszcie" społeczeństwo dostrzega i tą dziedzinę. Ale nadajmy oczekiwanym zmianom realizm, ustalmy maksymalnie cel przy minimalnych stratach, cel który można osiągnąć.
  • @SZUKAM
    Strasznie mnie chcesz zniechęcić z jakichś pobudek, ale nie ze mną te numery Panie SZUKAM :) Zdajesz sobie sprawę że to się może udać, że znajdzie się tych 15 ludzi z klasą którzy się za to wezmą. Przecież mi nie chodzi o LOK nr 2, podałem przykład kawałka statutu, link żeby zobaczyć jak szeroką prowadzą działalność, acz też w takich pierdołach które NIJAK się mają do "obrony kraju".

    Taka organizacja MUSI powstać i POWSTANIE, nie teraz, to za rok czy 10, ale powstanie. Będzie najpotężniejsza z wszystkich takich paramilitarnych, bo będzie autentyczna, prawdziwa i będzie przygotowywała naród, kraj do wojny obronnej, do wszelkich sytuacji kryzysowych, poza oswoi Polaków z NEW WORLD ORDER, to kwestia zdrowia choćby, wychowania. Karabinek na strzelnicy to początek drogi. Przewiduję budowę OT, wojska, które choćby nie było (prawo, status, definicja) wojskiem, to nim w praktyce będzie tak jak Strzelcy z innych organizacji. To jest cel, a po drodze etapy. Poza tym naród musi znać prawdziwe położenie, a nie to której podaje ZAKŁAMANY MON, niech czarują ludzi jak w 1939 "wojny nie będzie", jesteśmy w NATO bezpieczni. Akurat.

    Na OC obecne też się da wpłynąć, ale jednak nigdy żadna organizacja nie podporządkuje sobie OC samorządowo-rządowego. Możemy być jako pozarządowcy dodatkową strukturą równoległą, można mieć lokalne umowy, uzgodnienia. Nie interesuje mnie działanie na skalę gminy, czy powiatu, cóż to da, a kto zadba o resztę kraju? Poza tym jak się przebiję bez pleców takiej organizacji? Nierealne. Dobrze wiesz że nierealne, może gdybym był jakimś pułkownikiem to prędzej. Kurde mam takiego kumpla gdzieś wysoko... trzeba będzie przypomnieć że żyję.
  • prośba
    Proszę wszystkich o ustosunkowanie się do poniższych słów.

    My już jesteśmy w stanie wojny. I przegrywamy ją.

    Problemem nie jest brak broni.

    Problemem największym jest to, że my nie mamy żadnych problemów.

    Idą święta wielkanocne. Będzie okazja aby większość z nas spotkała się w rodzinnym gronie. Proszę wstać i powiedzieć, że Polska jest w stanie wojny. Proszę wspomieć, że z obecnych przyżyje tylko parę osób. Proszę spytać czy rodzice są w stanie zapewnić przeżycie dzieciom. A tak je kochają, prawda?


    Ale o co gościowi chodzi, siedzimy se przecież teraz przy kompie, czytamy se ekranik i nic się nie dzieje.
    No właśnie. O tym dlaczego tak jest też było wspomniane. Wojana jest przejawem najdynamiczniejszej formy biznesu.

    Większość pieniędzy, która jest w Polsce krąży od niepolskiego pracodawcy do niepolskiego producenta. Jesteśmy tylko łączkiem, który wypracowuje wartość dodaną a sam nic z tego nie ma. To jest frazes, że gospodarka jest od dawna niepolska ale tłumaczmy ludziom, że jak przyjdzie co do czego to komóreczka nie zadzwoni, lampeczka nie zaświeci a autko nie pojedzie i pieniążków z banku też nie zobaczy. Bo nie my o tym decydujemy.

    Jeśliby naszym odwiecznym przyjaciołom zależało tylko na kasie to pół biedy. Pozwoliliby nam przeżyć.
    Wbrew pozorom tu nie chodzi tylko o kase. Dochodzimy do tego etapu, że zaczęli nas znowu wyrzynać. (I co? I znowu gość przesadza - to warto policzyć ilu Polaków po 45 zabito zanim się urodzili i ilu wygoniono za granicę). Czemu tak jest? Po pierwsze dlatego, że my nigdy nie wyrzynaliśmy ich. Nie mamy tego w naszej naturze. Po drugie Ojczyzna nasza jest jednym z najlepszych miejsc do życia na ziemi. Ale są też inne powody.

    Nikt jeszcze nie wspomniał o kolejnym problemie.
    Bronić się będziemy musieli również, albo raczej w pierwszej kolejności, przed swoim sąsiadem, kolegą, bratem - vide rozmowa wielkanocna.
    Panowie liczą jak szybko czołgi jadą. Przed ich przyjadem, większość społeczeństwa dostanie informacje z wszystkich mediów, że to tak ma być, i to dla naszego dobra i żeby jak zauważą, że ktoś protestuje to go unieszkodliwić.

    A co się stało po Smoleńsku? Nic.

    Polska choć jest najpiękniejszą na świecie ale jednak kurwą.

    Boże przebacz.
  • @karoljozef
    Przepraszam, to nie tak.

    Polska była i będzie zawsze piękna i wielka.

    To my Polacy jesteśmy kurwami.
  • @karoljozef
    "ale jednak kurwą"
    Brednie !!!

    To pewna część jej obywateli nimi jest.
    Elektorat PO i SLD.
  • @Kadet Boerst - Dobrześ rzekł! Piątkę przybijam z radością!
    - O to właśnie chodzi, by wróg miał pietra (i więcej na początek nic). Podzielę się osobistym doświadczniem. Jestemotóż jednym z ostatnich pokoleń, jakie na lekcjach PO trzymało w ręce karabin, rozkładało, składało, czyściło, STRZELAŁO. Dla mnie to naturalne - człek wykształcony winien umieć tańczyc walca, ugotować rosół, upiec tort, strzelać, recytować itp. Ale teraz nie o wychowaniu chciałam. Otóz razu jednego trafiło mi sie trafić za grnaicę w miłe miedzynarodowe kółko. I w tym kulturalnym kółku mili młodzi panowie z dalekiej Azji (bardzo daleki Wschód) przyznali Polsce +10 do szacunku po tym, jak jedna młoda (wtedy młoda i niebrzydka) subtelna i deliaktna panienka z Polski zupełnie naturalnie powiedziała o tym nauczaniu strzelania całymi klasami ("A potem wybranym dali celowniki optyczne i, mówię wam, to doiepro jest frajda. Ale w sumie to proste." i "U nas tak wszyscy. Moja mama też umie strzelać wyborowo." i "Byle karabin do ręki, worki, piasek łopata, to już stanowisko kaemu gotowe i nikogo na ulicę nie wpuszczę.") - Ten odległy kraj raczej nie będzie z nami prowadził wojny, przynajmniej nie w sensie militarnym. Ale tych kilka prostych zdań wzbudziło oczywisty respekt ("Nie, nie wierzymy ci." i moja odowiedź "No to daj jakikolwiek karabin i wskaż cel lub zadaj zadanie do wykonania."). Kraju, w którym większość ob-li umie się posłużyć bronią oraz zabijanie wrogów uważa za niezbędną (acz tragiczną) konieczność, nikt nie będzie traktował bez rezerwy i bez szacunku. AMEN. Ja bym sobie życzyła, żeby ten pogląd znalazł uznanie większej niż dotychczas liczby osób. N.b. stąd mój osobisty apel o zaciąganie się do różnych takich organizacji tudzież o podjęcie osobistych ćwiczeń (np. ze strzelectwa).
  • @malibu
    chciałbym, żeby to brednie były

    "To pewna część jej obywateli nimi jest."
    Okazuje się, że na tyle spora, że nawet nie muszą się specjalnie wysilać przy liczeniu głosów.
    Wynik jest ustalany na długo przed wyborami. A ta pewna część obywateli to nie żadne ufoludki są ale nasi rodzice, bracia, siostry. I nic nie możemy. Czemu? Bo policzcie sobie ile godzin dziennie słuchają oni telewizora, radia, gazet czy internetu a ile słuchamy się nawzajem?! Liczą się fakty i liczy się efekt. I w tym przegrywamy.
  • @Marek Kajdas
    Żyjąc pomiędzy Niemcami i Rosją musimy być gotowi, na to, że w przypadku konfliktu konwencjonalnego, wróg będzie...wszędzie (pozwalają mu na to środki techniczne i charakter wojsk jakie posiada), a oprócz tego pójdą uderzenia standardowych wojsk. Żadna obrona terytorialna nie będzie w stanie zatrzymać uderzeń planowanych na głębokość 200-300km i głębiej. Do tego potrzeba regularnej armii. OT w najlepszym razie będzie w stanie walczyć z dywersją o ile w ogóle z kimkolwiek.
    Lepiej już postawić na związki o charakterze partyzanckim.
    Na razie to wszystko mrzonki.
    Na razie to kontratakujemy agentów wpływu bo dopiero wystartowaliśmy do wojny politycznej. Potem pójdzie gospodarka i oby nie armia.
  • @karoljozef
    PO-lacy są k... warto sprostować, plus ta banda SLD, PSL i być może cześć w PiS także, bo skoro takim rozłamowcom z PJN przychodzą do głowy coraz "ciekawsze" pomysła, to kim są? A Gowin z "chadeckiego", "konserwatywego" PO? Wyrzekł się publicznie w mediach niedawno Katolickiego Nauczania Społecznego, to już otwarta walka z Kościołem Rzymskokatolickim. Oni są k...

    Katolicki Naród Polski zorganizuje się w końcu (także w taki ZNOT czy pod inną nazwą) i zaczniemy stopniowo odzyskiwać Polskę. Poczucie bezpieczeństwa jest bardzo ważne i wcale nie skupiam się tylko na militariach!!!

    Proszę nie pisać w ten sposób o Katolickim Narodzie Polskim na moim blogu nigdy więcej.
  • @bez kropki
    LOK może nawet 10 mln nauczyć strzelać ze sportowej broni, ale CO Z TEGO? To marna podbudować obronności. Zaś organizacje strzeleckie są nikłe. Nam trzeba KILKU MILIONÓW OBROŃCÓW, to jest także deklaracja polityczna, to ma znaczenie w polityce. Kaczyński pojedzie np do Moskwy (oby nie bo go mogą zabić na 100 sposobów) jako nowy premier i lepiej żeby miał za sobą pięciomilionowe obywatelskie, narodowe wojsko nieźle uzbrojone, wyszkolone, a bez pobierania pensji, emerytur z MON.

    Musimy mieć organizacje, lepiej jedną, a porządną. ZNOT obecny w każdej parafii, wsi, osiedlu, szkole. W razie wojny to zapewni spójność działań bez paniki, ale niech będzie kryzys, powódź, pożary lasów itd Przydamy się?
  • @Marek Kajdas - masz rację, ale najepirw trzeba zacząć:).
    Zacząć musi każdy od siebie:). Niechby od jednej pukawki:). Jak będą ludzie, to się i organizacja zbierze:) (audytorium na początek jest, ale bym złośliwie chciała, by to było audytorium nei tylko świadome, ale i "obstrzelane" tudzież mogące siegnąć do podobnych "obstrzelanych" zasobów ludzkich).
    Tudzież dalsze kroki poczyni (dozbrajanie i in.). A działania ratownicze w ramach klęsk zywiołowych, to oczywistosć i sam miód - uczy się ludzi współpracy, działania w warunkach ekstremalnych oraz stresowych, tę pomoc się niesie potrzebującym (na prawdę się ich ratuje i im poamga) a przykrywka to jest idealna:).
  • @Marek Kajdas
    Twoje zaspelienie utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś albo przez NICH podstawiony albo absolutnie bez wyobraźni. jedno i drugie prowadzi do niepotrzebnych strat. Jezeli będę mógł i gdzie będe mógł będe zwlaczał ten idiotyczny pomysł. Moim zdaniem oczywiście idiotyczny.
  • @Marek Kajdas
    i na koniec wszystkim zadedykuję jedną z bardzo mądrych dedykacji jakie moża było spotkać na szablach.

    BEZ POTRZEBY NIE WYJMUJ - BEZ CHWAŁY NIE CHOWAJ

    Polecam to zdanie do rozważenia i zrozumienia.
  • @manitou
    Sam sobie przeczysz, przeczytaj swój tekst uważnie i powoli, oraz moją odpowiedź. Mamy 100 tys etatów w armii i około 50 tys żołnierzy w tej "100 tys" armii. Wielu choruje, są na urlopach, albo w Afganistanie czy na misjach ONZ. Jeżeli nas zaatakują podczas mroźnej nocy np 1 stycznia nad ranem, to Polski będzie broniło może z 5-10 tys wojska w części na dodatek mocno pijanego. Przesadzam? Jak bardzo? Będzie nas broniło 100 tys żołnierzy? Czy bliżej mojej strasznej cyfry 5-10 tys? Mróz -30 stopni sprawi że NIC nie odpali, prawie cały sprzęt unieruchomiony. Atak z zaskoczenia sprawi że większość wojska, infrastruktury, zapasów, śpiące F-16 znikną wyparowane ciężkimi bombami, pociskami Raduga itd. Nie będziemy mieli nic, żołnierze z przepustek wrócą pod spalone koszary, magazyny, setki czołgów, pojazdów wypalonych na placach, hangarach. Nie będzie też żadnej już obrony przeciwlotniczej na wyższe pułapy, wszystko co znają, oraz co namierzą zostanie zniszczone.

    Skoro atak wroga (jakieś 2-3 miliony agresorów ze wschodu-zachodu) będzie taki niszczący i będą oni wszędzie, co to poradzi armia operacyjna która zniknie? A gdyby było nawet ich milion, to poradzą? A będziemy mieli milionową armię operacyjną jak Rosja, USA? Na pewno nie, nigdy. Nawet II RP miała 300 tys, zresztą jak III RP zaraz po 1989. Taką armię należałoby zachować, ale zawodowa powinna być tylko kadra oficerska, część podoficerów, zatem z 50 tys maks.

    OT będzie wszędzie, wszędzie będą dyżury, w 10 tys parafii. Alarm będzie natychmiastowy, ludzi udadzą się po broń do zbrojowni, albo będą mieli ją w domach w szafach pancernych. W ciągu godziny z alarmowej mobilizacji, z dyżurnych będzie już pierwszy milion żołnierzy OT gotowych do boju i już walczących, albo szykujących się do marszu, przerzucenia na gorące odcinki. Po kilku godzinach cała armia powiedzmy 5 mln żołnierzy OT będzie na swoich stanowiskach, bądź w trakcie przerzucania na front, a frontem będą broniące się miasta, miejsca umocnionej okrężnej obrony, oraz chaos na tyłach wroga, na obszarach które niestety z całą pewnością zajmie. Skutecznie można bronić tak naprawdę centrum kraju i terenów o charakterze twierdz jak góry, miasta większe. Tereny nadgraniczne mają opóźniać marsz wroga, oraz metodami nieregularnymi dokuczać mu cały czas. Zatem np powiaty graniczne trzeba inaczej szkolić, tam bardziej partyzantów, ruch oporu, minowanie, koordynowanie ostrzału przez obserwatorów, agentura, wywiad.

    Wróg wkroczy klinami i jest wstanie opanować wrzącego narodu, walczącej KAŻDEJ gminy, miasta. Nawet 10 tys czołgów w końcu się zużyje. Niemcom brakłoby smarów, paliwa, części, ale mieliśmy złą taktykę w 1939, dobra miał HUBAL, czy HEL.

    Nie wyśmiewam fortyfikacji ani dalekonośnej artylerii, a teraz poczciwe katiusze naszej produkcji biją na 40 km jak dawniej artyleria pancerników najcięższych. Możemy wygrać taką wojnę. Mało tego, możemy ją wygrać bo mając taką obronę zniechęcimy do ataku wroga. Niestety przed terroryzmem nie uciekniemy, to zmniejszy nieco popularność miast... jeszcze przeprosicie spokojne wsie. Zatem manitou armia operacyjna jest, ale jakby jej nie było. Zaś OT nie ma, ale musi powstać i to właśnie ONA nas ocali, obroni w razie czego, albo doprowadzi powstaniem narodowy, czy uporczywą partyzantką o jakieś AK nie śniło... do zaniechania okupacji.

    Odrzucam wizję OT uzbrojonej wyłącznie w broń strzelecką, granaty i powiedzmy granatniki. To o WIELE za mało na regularną armię wroga. Poza tym akcja Odwrócony Wachlarz potrzebna będzie, czyli ataki w kraj agresora. To oczywiste. Będziemy mieli prawo do tego, należy wysadzać infrastrukturę wojskową, transporty, pociągi, mosty z konwojami wojska itd Wtedy nawet zakupimy od sojuszników np z Izraela (a co) ładunki jądrowe tzw plecakowe do użycia w krajach agresorów na cele WOJSKOWE. Wróg takie rzeczy musi wiedzieć i kalkulować przed wojną, to zniechęca agresorów.

    Najbardziej zniechęci ich 5 mln obrońców których nie da się wymordować w pierwszej godzinie wojny jak namierzonego, NIELICZNEGO wojska operacyjnego, które powinno mieć swoje bazy ze 200 metrów pod ziemią, żelbetem. Niestety dziecinada, niefrasobliwość jest jaka jest. Moim zdanie nie mamy wojska, prawdziwe wojsko to będzie OT nawet jeżeli będzie gorzej wyszkolone, wyposażone.
  • @Marek Kajdas
    czytam i czytam i stwioerdzam, że jesteś człowieku niebezpieczny dla Polski a takimi dyrdymałami jakimi piszesz.
  • @Marek Kajdas
    Dyskusja ma na celu chyba ośmieszenie nowego ekranu. Jest jeszcze jedna opcja .. sa ferie w gimnazjach i się nudzisz.
  • @SZUKAM
    Żeby za zabieganie o powstanie SKUTECZNEJ siły obronnej Ojczyzny, Narodu Polskiego nazwać mnie niebezpiecznym dla Polski, to już spora przesada :) ale wezmę to na wesoło i spokojnie, bo inaczej się nie da :) Jak to widać ważny temat że Pan SZUKAM zadał sobie tyle trudu. "Konkurencja" z innych organizacji? Tak coś czuję :)
  • @Kadet Boerst
    Panu jeszcze nie odpisałem. Jak widać nie wszyscy są zwolennikami OT... takie wpisy też są. Albo mylą OT z wojskiem operacyjnym, czy czy czymś pośrednim jak GN w USA mająca uzbrojenie regularnej armii, w tym samoloty.

    Można realizować ideę OT do pewnego stopnia także za nierządu PO w systemie organizacji paramilitarnych, oraz szkoleń ludności na bazie możliwości jakie są. Można np stworzyć PORTAL PARAMILITARNY OT, coś dla ŁŁ znowu, a my go zaludnimy jak ten :)

    Potwierdzam iż czołgi łatwiej niszczyć niż kiedykolwiek wcześniej od powiedzmy 1939 roku, bo wtedy Niemcy mieli słabe opancerzenie. To nie jest kwestia np działa bezodrzutowego, co NOWYCH POCISKÓW do niego. Podobnie jest z granatami nasadkowymi, kałachem z takim granatem można rozwalić T-72 ruski z odległości przecież większej niż rzut zwykłym granatem ręcznym co jest misją kamikaze.

    Twórzmy siły OT, o tym będzie nowy wątek chyba jutro, może dzisiaj. Na razie ZNOT czyli nowy, nasz "LOK" w połączeniu z misją innych organizacji, zwłaszcza zacne przykłady daje ruch strzelecki piłsudczyków. Zatem OT ale jako stowarzyszenie, to jest JUŻ realne w tym roku. Najpierw to będziemy teoretyzującym, obywatelskim think tankiem OT. Od czegoś trzeba zacząć.
  • @Marek Kajdas
    odp 1. jest rzeczą bardzo ważną.
    odp.2 nie jestem z żadnej konkurencji.

    3. mam nadzieję, że ludzie zwyczajnie w świecie potraktują Cię jak niegroźnego nawiedzonego człeka co się trochę opalił jakimś ziołem, albo niedawno wypił pierwsze w życiu piwo w czasie emisji "z archiwum x" no i się nakręcił wizją jaką roztacza z dnia na dzień.

    co więcej powiedzieć .. życzę, by rozum wrócił z miejsca gdzie teraz jest na miejsce właściwe. Im szybciej tym lepiej :) Koniec tematu.

    ewentualnie podsunę kilak równie realistycznych wizji do dalszej dyskusji kolegi:

    1. wybudować bazę z zapasami na księżycu od niewidocznej strony, żeby tam oko szpiegów nie sięgnęło. Oczywiście w czynie społecznym.

    2. zorganizować flotylle latawców bombardujących , stacjonujących 200 m pod ziemią. Są niewykrywalne dla radarów co już samo w sobie jest nie lada plusem.

    na początek te dwie :)
  • Nie chodzi o mnie, ale o OT, obronę Narodu Polskiego i Polski
    To błahy temat nie jest i tylko jakaś sprytna agentura wpływu może to sprytnie-okrężnie podważać, albo wyjątkowy luzak-ignorant, któremu wszystko jedno póki nie poczuje w plecach sowieckiego czy niemieckiego bagnetu. Bywa że agresor zabija tylko rodzinę. Tylko... Oczywiście można też podważać dany temat przez wzgląd na osobiste animozje do mnie (np za moje poglądy w innych kwestiach, za co to piszę, kim jestem, za to że popieram PiS itd), ale to wyjątkowo nieuczciwe, (kneblowanie wolności słowa) poza tym cierpi na tym zasadnicze przesłanie - czyli zwiększanie obronności Polski i Narodu Polskiego. Myślałem że Pan "SZUKAM" jest także życzliwy tematyce OT, czy też przygotowaniu ludności, zabezpieczenie Polski na różne trudności nie tylko wojenne. Myliłem się zdaje się, a powodem wydaje się iż jestem JA. Wolność słowa, nie obrażam się. Trzeba być ponad takie złośliwości, już mnie tego życie nauczyło. Nie będę odpowiadał tym samym, eskalował, mścił się. Mam pierwszego "fana" zatem w nowym miejscu, nie chcę powiedzieć trolla, bo byłoby to póki co nazbyt ponad miarę obraźliwe. Zadał Pan sobie jednak wyjątkowo dużo trudu żeby mnie dezaktywować za wizje OT. Zobaczymy jak będzie dalej, bo będą następne teksty w tej i podobnej tematyce. Proszę poczekać do wieczora na pierwszy mały tekst o ZNOT, zatem bez baz bombowców na razie na Księżycu 200 metrów pod jego gruntem.
  • A skąd ci partyzanci?
    Nie negując treści artykułu, zastanawiam się jednak z jakich środowisk mieliby rekrutowac się kandydaci na partyzantów.
    Zapewne nie bedą to przeciwnicy jak i zwolennicy posła Węgrzyna, dla których temat poruszony przez nięszczęsnego człowieka jest jedynie okazją do walki o korytko, a sprawy wojska nigdy ich nie obchodziły.
    Trudno równiez wyobrazić sobie, by kandydatów na partyzantów mieli dostarczać uczestnicy Parady Wolności i ich sponsorzy. Podobnie zareagują zwolennicy ministra Klicha, a zwłaszcza jego koledzy i ich wyznawcy z krakowskiej szkoły pacyfistycznej.
    Po decyzji premiera o wstrzymaniu poboru zapanowała euforia i wszyscy poczuli się już do końca świata i jeden dzień dłużej uwolnieni od wojen. Przecież Owsiak ciągle o tym przekonuje, a to jest autorytet.
  • @Michał Podobin
    Ekran wystawi przynajmniej batalion OT :) Faktem jest co Pan pisze o poborze, dlatego pisze o kontraktach, coś trzeba dać poborowym żeby nie odmawiali służby. Marchewkę bez kija jak dawniej. Do tego ochotnicy-pasjonaci, patrioci, sztuka przetrwania czyli różna motywacja służby. Jednak wszystko non profit! Żadnych najemników! Tzn trochę kadry musi być i specjalistów zawodowych, zaplecze na uczelniach wojskowych itd
  • @Marek Kajdas
    nie jestem ani Twoim fanem .. trolem tez nie. Do pewnego momentu twoje wpisy były nawet sensowne. Później... później szkoda gadać. Znikam z tej dyskusji. Spróbuj zrobić coś.. cokolwiek realnie z tego co masz pod ręką i w zasięgu ręki. Nim zaczniesz zwoływać ludzi, którym nie masz nic do zaoferowania poza frazesami. i już . 3maj się.
  • @SZUKAM
    Jak czytam tak idiotyczny komentarz to aż mnie krew zalewa. OT w chwili obecnej jest jedyna alternatywą. Kto niby ma bronic kraju?? Czy do obsługo broni ręcznej , moździerzy czy granatnika potrzeba kilku miesięcy szkolenia? Dlaczego w Afganistanie stacjonujące wojska kilku krajów trzęsą portkami w każdy dzień służby. Ludzie broniący kraju są znacznie groźniejsi niż regularna armia z ciężkim sprzętem. Możliwość uderzenia z zaskoczenia i ciągła gotowość do walki to tylko w OT jest możliwa. A co do ofiar w wyniku działań ewentualnych OT niech se autor odpowie co się działo z więźniami w obozach niemieckiej III Rzeszy. Lepiej stać z RPG za oknem niż zza krat obozu. Tym akcentem zakończę ten głupi komentarz.
  • OT musi w końcu powstać
    Jak czytam ten komentarz to aż mnie krew zalewa. OT w chwili obecnej jest jedyna alternatywą. Kto niby ma bronic kraju?? Jednostki WP nie dadza radę utrzymać się nawet kilka dni. Czy do obsługo broni ręcznej , moździerzy czy granatnika potrzeba kilku miesięcy szkolenia? Dlaczego w Afganistanie stacjonujące wojska kilku krajów trzęsą portkami w każdy dzień służby. Ludzie broniący kraju są znacznie groźniejsi niż regularna armia z ciężkim sprzętem. Możliwość uderzenia z zaskoczenia i ciągła gotowość do walki to tylko w OT jest możliwa. A co do ofiar w wyniku działań ewentualnych OT niech se autor odpowie co się działo z więźniami w obozach niemieckiej III Rzeszy. Lepiej stać z RPG za oknem niż zza krat obozu. Tym akcentem zakończę ten głupi komentarz.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej